-
Posts
6128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neigh
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Neigh replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cześć.........bardzo dawno mnie tu nie było. Po prostu nie byłam w stanie....... Dziewczyny ja nie jestem w stanie nawet czytać ogłoszeń o szukaniu domu......ogladać zdjęć. Po prostu nie jestem. Pozbierałam sie na tyle na ile to możliwe - nie sądziłam ze zajmie mi to aż tak długo........ Dobra nieistotne. Długo mnie nie było - przepraszam, ale trzepnęło mnie jak nigdy. Można pisać, ze Tygryś jest wykastrowany - o ma zerowy pociąg płciowy.....Nie było sensu kastrować. Najmniejszego. Iwa - jak tam Luśka? Zróbmy tu troszkę lepszą atmosferę, co? Ja się powolutku przebiję przez resztę wątków.......na razie muszę się na nowo oswoić z tym miejscem.. -
Bura z Krzyczek - prosi o deklaracje na hotel. Bura za TM.
Neigh replied to Krysiam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałam karmę - takie zwykłe Chappi - przyda sie? Tyle ze do Patrycji nie zawioznę......bo to by się nawet nie opłacało. Wiecej na benzynę bym wydała. -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
No niestety tak szybko to on się nie wyciszy.........weźcie pod uwagę, że na ład hormonalny trzeba min. 6 miesięcy poczekać. Patrycja zachwycona pomysłem układnia gnoja nie jest.....no ale jakie inne wyjście? To jest paranoik. Nawet lekarka, ktora go kastrowała powiedziała, ze ADHD i to nieźle rozwinięte... -
[quote name='gusia0106']I jak sobie poradziłaś z tymi jego atakami malagos?[/QUOTE] Agusia - tak samo bylo z Tigerem........nasiliło się, kiedy nabrał masy.... Nie warczał tylko na moje dzieci. Reszta wrogowie...mniej lub bardziej podejrzani. Ja sobie poradziłam ćwicząc posłuszeństwo z behawiorystą i ustalając ze ja jestem przewodnikiem. Z Marlejem będzie cieżko, bo na razie to on się średnio do ćwiczeń nadaje.....
-
Ale fajowy:-) Tricolorowy łepek ma :-) Faktycznie - takiego smarka, to Luśka moze straszyć:-)
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
No i Karmelek wrócił z adopcji. Niestety okiełznanie go graniczy z cudem... Myślimy, ze najlepiej byłoby go wykastrować i dać na troche do behawiorysty. Bez odpowiedniego ułożenia nie ma żadnych szans na nowe życie...... Jestem podłamana. Behawiorysta i kastracja to oczywiście .....kasa. Dziewczyny - pomożecie podziałać w temacie bazarków. -
Mówiłam.......to jest kochany kot. I na pewno się rozrusza. Małego też pewnie polubi...moze jej to nawet dobrze zrobi, że wreszcie ona moze kogoś postraszyć:-) Aczkolwiek wydaje mi się ze nie bardzo potrafi:-) Tak pieszczocha z niej straszna.....zresztą dostęp do człowieka to miała marny.... reszta bandy podejść nie dała. Nadal nie wierzę, ze się udało......jeszcze chyba nie dotarło:-)
-
Ja dziś w totalnym biegu..... Lusia była odrobaczana na ok.czerwca. Ale ja bym sie tym nie sugerowała. Mieszkała wśród 10 - 12 innych kotów, na strychu.....wiec myślę ze trzeba jak najszybciej powtórzyć.
-
I oczywiście o relacje upraszamy.....jak najwiecej:-)
-
Nic mi o tym nie wiadomo, wiec nie sądzę.... Gdybyś mogła Aniu założyć, byłabym wdzięczna i o linka się dopraszam.... Mam jeszcze jedną jakby wizję na dom......ale zobaczymy, zobaczymy. Jakoś tam mam wątpliwości.
-
NO TO MACIE TĘ TAJEMNICĘ:-) Aga i Michał ( TZ Agi) to oni robili zdjęcia uganiając się po strychu - zareagowali na moje jęki i błagania :loveu: Iwlajn......wiesz jedyne podziękowania jakie się naprawdę należą to Tobie. Czy wy dziewczyny widzicie - jaki kawał drogi można zrobić jak się chce? Nad Lusią jednak kocie anioły czuwały....a może to jej pani gdzieś tam za tęczowym mostem wreszcie westchnęła uspokojona. Lusia jest cudownym kotem, jeszcze pewnie jakiś czas będzie włazić pod szafy/szafki. Ale w końcu uwierzy, że znów ma dom i miłość....... Eeee znowu mi się oczy pocą.....ale to z radości...
-
[quote name='Ewa Marta']Wariatka jesteś i tyle Ci powiem Neigh:loveu: Ale bardzo się cieszę że Makrela już bezpiecznie i bez strachu czeka na swój domek u Was!!!! Szkoda, że mieszkasz tak daleko, wpadłabym ją zobaczyć. Póki co jednak jadę jutro do Kaira w odwiedziny;)[/QUOTE] Ale ja ją wzięłam tylko na nocowanie.....także umysł w normie. No to wycałuj tam wszystkich. Kurrrde muszę gdzieś wcisnąć tego białego......znów dzis do mnie przyszedł z miną.......to co zabierasz mnie tak? To musiał być kiedyś b. kontaktowy kot... tylko ciut o tym zapomniał na tym strychu, ale ja w nim widzę potencjał.....
-
[quote name='Saint']Pamiętam jak kiedyś w nocy mnie stadko żerujących jeży wystraszyło w zaroślach.. Byłem pewien, że leży tam człowiek i umiera na zawał, albo co najmniej jest to jakieś sporej wielkości zwierzę.. A tu psikus - gromadka jeży :lol: Niegh - obejrzyj do go dokładnie (bo rozumiem masz takiego przyjemniaczka u siebie?) - jeże mają na sobie mnóstwo pasożytów.. przeróżnych..[/QUOTE] Pcheł nie ma, takich widocznych gołym okiem brak.... A gdyby nawet miał, to bym się nie odważyła go psikać - w końcu nie wiem czy by mu to nie zaszkodziło. Muszę się wstrzymać do poniedziałku....informacji wszędzie mało. Ma takie w jednym miejscu posklejane igły....nie wiem czy mu to zmywać, czy nie ruszać. Same problemy z kolczastym.....A tak w ogóle to powinien już spać! Ale kołysanek mu śpiewać nie będę...
-
ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE
Neigh replied to Ninka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariamc']Mysza ,dzięki za namiary na hurtownię. Maluchy to już prawie psy - demolka:loveu: Jak sprzątam klatki , to one biegają luzem. Na moment zniknęły mi z oczu, była cisza i okazała się,że przegryzły kabel od stopy stołu operacyjnego.Jak nie będzie mnie na Dogo, znaczy elektryk mnie uszkodził:evil_lol:[/QUOTE] Ty weź się dokładnie przyjrzyj moze to króliki? :-) -
Echem, echem.... No wiec tak w pokoju obok siedzi taka jedna rybowata......co dostała małpiego rozumu. Pęknę wiec opiszę......ale jak się ktoś chociaż uśmiechnie to dostanie w beret - słowo!!!!! No wiec tak: pojechałyśmy z Zuzią po nią. Wsiąkła zapadła sie pod ziemię. Pól godziny lażenia po strychu z latarkami w rękach - w końcu jest - ukryta miedzy dwoma kostkami słomy. Ale......złapcie kota, który jak tylko usiłuje sie zbliżyć, to go inne kurka wodna gonią....... Kotów się odeseparować nie da........CYRK w końcu Makrela dala dyla na dwór ( tam mają taką jakby hmm wolierę ). No i się udało ją pojmać - dosłownie. Całą drogę zachowywała się jak moja osobista Andzia czyt. darła ryj. W domu najpierw schowała sie pod sekretarzyk...no przypomina kredens......ale po jakiś 15 min zauważyła, ze jej nikt nie goni. No i zwariowała. Ona nie wie co zrobić..czy na głowę włazic, czy barankować, czy sie ocierać. Usiłuje robić wszystko na raz. To jest taki pieszczoch, ze jest szansa ze swoja nową panią zamorduje tymi uczuciami., I NIC WAM WIECEJ NIE POWIEMY:-) DO JUTRA WIECZÓR:eviltong:
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Neigh replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
No nie wiem...... W nocy piszczał, ze chce wyjść....Pani Babcia w koszuli nocnej wyszła z nim przed dom....no bez smyczy. I co? I ten dupek głupi przeszedł przez siatkę i w długą. Pani go w tej koszuli ganiała po okolicy.......jak zaczęła płakać i budzic rodzinę, to sam kundel wredny wrócił Ja osobiście pojadę i go zabiję......... Mają go wypuszczać na długiej lince. Wystraszli sie wszyscy....... -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Neigh replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Witaj Zbyszku:-) Ale super, że się pojawiłeś - nie ma to jak wiadomości z pierwszej ręki:-) Opowiadaj, opowiadaj - nic nam tak przyjemności nie sprawia jak słuchanie o "naszych" psach - zwłaszcza tych już w domach. A Agnieszka nie jest żadna pani tylko Gusia ( ona tylko tak staro wygląda hihihihi). A poważnie, to my tu sobie wszyscy mówimy na "ty" nawet takie staruszki jak ja;-)