Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. :-). Moja sunia też tak robiła. Znosiła sobie do koszyka coś z ubrania......i się w to wtulała jak mnie nie było. Urocze:-)
  2. Kochana, to jest teraz najlepiej strzeżony pies na kuli ziemskiej:-) Wychodzi w 2 obrożach pod ścisłym nadzorem.......jak się nie opanuje, będzie sikał na szmatę:mad:
  3. Znasz tego bernardyna cudnej urody z padaczką? I tego bidnego staruszka z nowotworem? Oba z "dziupli"........?
  4. Cholera żesz jasna. Dzwonił nowy pan Tipsa. Dotarli cało i zdrowo. Pod domem, pies wyciągnął głowę ze smyczy i nawiał. Na szczęście na terenie........Zadzwonił jego zaoferowany pan......że pies nie ucieka ( obszedł cały teren, obsikał itp), ale dojść do siebie nie da i ucieka. Poprosiłam, żeby się nie przejmowali. Karmili i spokojnie zachęcali do wejścia do domu. Ponoć Pani się mniej boi, Pana bardziej. Ale na pocieszenie Pan stwierdził, że to nie jest głupi pies.........nie ucieka gdzieś tam na oślep. Jest po prostu przerażony nową sytuacją. O matko........i córko, przekleństwo jakieś czy co? Najpierw Kołtunek teraz ten......
  5. Zgadzam się z przedmówczyniami ( z przed piszącymi)
  6. Tak dokładnie szukamy transportu - wprawdzie Asia jest gotowa przyjechać........ale a. uważam, że jazda pociągiem będzie za dużym stresem. Huk, pociąg, dworzec......Moim zdaniem lepsze jest auto b. chcę, żeby przynajmniej 3-4 dni u mnie posiedział. Musi odreagować, no i wzięłam gostka pod lupę. To jest zadziwiający przypadek. Wiecie........ja to się najpierw nauczyłam szczekać, a potem mówić. Z psami mieszkam od zawsze.......Wydaje mi się, że sporo o nich wiem. On jest pogibadełko takie. Teraz łazi za mną krok w krok, uwala się na kanapie, ogonkiem macha, na spacerki po ogródku ( w dwóch obrożach!!!, bo nie mam szelek) wychodzi i ogólnie cud miód malina. Ale za grosz mu już nie wierzę..... No i boi się facetów......Co zresztą mnie nie dziwi.......kto wie czemunten wie. Kto nie byl niech się domyśla.
  7. Neigh

    Metamorfozy

    Uwielbiam tu wchodzić.........poważnie uwielbiam:-)
  8. [B]pidzej[/B] to nigdy nie wiadomo. Widzisz, tak jak pisała [B]Yona, [/B]wyadoptowała kota bez oka i byli kolejni chętni. Czasem zdarzają tacy ludzie. Moim zdaniem największe ( wbrew pozorom ) szanse mają albo super ładne ( ciekawa kolorystyka) albo właśnie te największe nieszczęścia. Pożyjemy, zobaczymy i szukamy.
  9. Chrupek...........nasz Smutek ma nowego pana acha.......:-) Tips się teraz będzie nazywał. Ale ma chałupę.........Kochana i hektar super terenu.......normalnie będzie gostek na włościach:cool3:
  10. AAa zapomniałam dodać, że Państwo zadzwonili w sprawie "Kołtunka" i zaczęli mnie maglować, czy on duzy. Po na wiosnę odszedł ich sznaucer olbrzym ( miał 15 lat). Także to nie moja zasługa............a ogłoszeń Kołtunka. I tych co je tak dzielnie robiły:-):Rose:
  11. Się ciotki denerwują:-) A zatem punkt 14,00 zajechały pod schronisko dwa dobre samochody ( nie znam się ) . Wysypali się z nich Dziadek, Babcia, Tata, Mama, Wnusia. Mieli wszystko - miskę na wodę, smycze, obroże i silne postanowienie, że jadą po psa. Tips - bo tak się będzie nazywał nie chciał za nic wyjść do nowych Państwa. Trzeba było budę rozmontować - na drżących łapach stał a wokół niego kłębiła się nowa Rodzina. To nie jest młody pies..........ale wygląda jak nasz. - powiedział Pan Dziadek Jak się nie polubicie, to ja go zabiorę zażartowałam na zachętę...... - No co pani, pani Agnieszko - obruszył się Pan Dziadek - ja jestem poważny człowiek, jak go wezmę, to już nie oddam. Pani Babcia nieśmiało rozglądała się wokól - "ten też ładny"- powiedziała Decyzję jednak podejmował Pan Dziadek. Widać było, że ma posłuch w Rodzinie:-).To u niego na skaju Puszczy Białej, na blisko hektarze będzie mieszkał Tips. Ziemia jest zagospodarowana, ogrodzona ( altanki, plac zabaw, piękna zieleń) pies jedzie mieszkać w duużym domu. Państwo przywieźli zdjęcia domu, okolicy, ba .........posłania:-) Zdjęcia pokazane zostały nawet lekko oszłomionej Dyrektor Schroniska. Się niemal wycałowaliśmy na koniec - mam zaproszenie do Puszczy :eviltong: kiedy tylko mi się zamarzy:-) Na zdjęcia będę musiała poczekać, bo Pan Dziadek - uroczy - w marynarce, dystyngowany pan - cyfrówek nie uznaje. Także będziecie musiały poczkać jak reszta Rodziny do Tipsa pojedzie. Mam wszystkie kontakty - domowe numery dostałam i w ogóle. AA i hihi Pani Babcia została "podlana " przez jakiegoś nadgorliwca. To nic.......powiedziała. Ja się niemal zryczałam ze szczęścia......... :lol:
  12. No tak:-) Czlowiek przez 3 dni nie podczytuje.........bo mało się na serce nie wykończył z powodu ucieczki tymczasa.......a tu takie zmiany. Ha Hala będzie miała kolejnego husky:-). A mówiłam klin klinem. Słuszna decyzja. Powinnaś spisywać te historie i wydać. Byś kupę kasy na kolejne zarobiła:cool3:
  13. Aśka jesteś wieeeelka. Ja nic nie mogę........nawet gdybym była w pobliżu to nie powinnam się z nieszczepionym kotem spotykać - bo mogę zarażać. Ale nie wiem może jakieś jedzonko bym gdzieś podrzuciła? A może jakiś płatny tymczas? Obdzwoniłam wszystkich znajomych..... A tak w ogóle to on ma allegro?? Kotka bez oka [B]Yona [/B]wyadoptowała. Kalekiego psa też. Napiszę zaraz do niej....
  14. No Dzeku masz iść do domu! Ciotka wiele przeszła.......ciotce sie należy pasmo sukcesów na wielu wątkach:-)
  15. Poluś się ma lepiej..........a ja złapałam Kołtunka tralalal lalala. Hmm lalala:-)
  16. Gdybyś Chrupek chociaż kawę piła.......to byśmy dziś koniecznie:-). Ares w domu, dorwałam KOŁTUNKA!!!!!!!!!!!!!!, umówiona jestem jutro z gościem na oględziny Smutka ( on sie teraz Bazyli w ogłoszeniach nazywa)......... Boshe.............dopijam wino i paaadam padam:-)
  17. On nie miał szczepień prawda?? Ta p........ panleukopenia ......wiąże mi ręce. Na razie kompletnie nikt mi nie odpowiedział cholera żesz jasna
  18. Żeby nie było, to ja się z tym panem umówiłam........zapowiada się ok, po 15 latach stracił sznaucera, opowiedział mi jego historię. Ja mu historię Bazylego. Imieniem zachwycony, zdjęciami też. Bardzo śmy się zakumplowali przez tel. Zapytałam: a ma Pan świadomość, że chce Pan wziąć miłosć mojego życia? I że ja mogę wpaść z wizytą? Baaardzo proszę powiedział:-)
  19. Jutro pewien pan przyjezdza do schroniska........być może wyjadą razem. KCIUKI MI TU TRZYMAĆ! Po aferze z Kołtunkiem należy mi się jakaś spokojna i udana i w ogóle adopcja.........:p
  20. No i na jutro jestem umówiona z jednym panem co chce adoptować Smutka vel Bazylego....a teraz oficjalnie idę sie napić winka i spać:B-fly::B-fly::cunao::drinka:
  21. No to ciotki usiądzcie........zapalcie jak która pali. Ja nie palę, ale wino właśnie otworzyłam. Mamy łobuza:-)). Cały dzień konstruowana "czarcia zapadka" i stalowe nerwy mojego TZ, który mimo, że wyjechany - wrócił na moje histeryczne ryki w tel,........Zmajstrował, złapał i o świcie wyjezdza......... Ninejszym cofam wszystko złe co powiedzialam o facetach:Cool!::sweetCyb::cunao::drinka:
  22. Porozumialam się z dwoma takimi osobami - tak jak zresztą pisałam. Jedna może dopiero w poniedziałek, druga proponuje sadolin. Poza tym pragnę zauważyć, że jestem z tym problemem sama, niedługo już w ogóle padnę.........drugą noc czuwam. Dziś zrobiłam zasadzkę. Pojawił się dwa razy pokręcił i zniknął.....
  23. To nie chodzi o żadną sukę ani chęć wylatania. On się po prostu panicznie boi, zresztą nie tylko nas....... Dzwoniłam do pani, która z ramienia straży miejskiej się zajmuje wyłapywaniem psów - poleca sadolin - no fajnie, tylko że w POJEDYNKE to ja się na to nie zdeycduje. Po zjedzeniu pies po 7 min robi się kołowaty. Przez te 7 min może pognać w pola i tyle. To kosztuje 150 zł i ok, powidzmy ze to nie problem. Tylko ja się boję. Rozmawiałam z innym facetem od Neris - jest na zawodach moze się tym zajać w poniedziałek. Dwukrotnie był dziś na wyciagniecie ręki. Sąsiadka karmiąc go niemal z ręki zwabiła go na swoją działkę i zatrzasnęła furtkę. Myślałam że już sukces zadzwoniłam do Joasi - sie popłakała za szcześcia. No a pies przesadził siatkę i tyleśmy go widzieli.........to zaczyna być beznadziejne. Jestem koszmarnie zmęczona, puszczają ,mi nerwy i mam dość.
  24. Ja szukając domów psom będącym w schronisku podaję swój telfon i po prostu udzielam informacji na ich temat, z zaznaczeniem, że pies przebywa w schronisku. W czym tu problem?? Takze do roboty rita do roboty
  25. Ciociu [B]Auroo[/B] ja podczytuję, ale taka mi się tragedia przytrafiła z Kołtunkiem, że nawet jakoś mi w tym Dzek umyka....
×
×
  • Create New...