Jump to content
Dogomania

Bazyliah

Members
  • Posts

    1826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bazyliah

  1. Nawet pozycja leżenia identyczna :)
  2. U mnie to, czego koci nie zreżrą, Dzitka zdemoluje. Wiecie, jaka to fajna impreza latać po domu z kwiatkem w zębach, a później zrobić sobie ślizgawkę na wysypanej ziemi. Koty też w tym przodują :roll: Robiłam ostatnio fotki kocich, nie mogę się oprzeć, żeby nie pochwalić się Cathairkiem: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=278084f0134124d4"][IMG]http://images31.fotosik.pl/225/278084f0134124d4m.jpg[/IMG][/URL]
  3. [quote name='Gacusiowa']ufff, właśnie rozsadziłam jakieś 50-60 storczyków 'z butelki' - ciekawe jak się przyjmą...[/quote] Koci nie szamią kwiatków? Drugi bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9987712[/URL] Nie mam pojęcia, jak będę rozliczać i wysyłać taką ilość... Ale co tam, żyje się raz :evil_lol:
  4. Uffff bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9987095[/URL] Jeszcze mam prawie drugie tyle książek. Zobaczymy - może chętni się znajdą choć na część. I wielkie podziękowania dla Eva2406 za odwiedziny i prezenty :) Bondzik pokazać się nie chciał, za to Dzitka pokazała, jak koooofa Cioteczkę. Eva nie odzywa się na wątku, pewnie boi się, że ją jeszcze raz zaproszę - albo jej Dzitkę na DT podrzucę :diabloti:
  5. To mamy winiki badań. Wszystko w normie, poza: AspAT: 42,0 (norma 1-37) Kreatynina: 0,7 (norma 1,0-1,7) Mocznik: 19,6 (norma 20-45) Mojej wetki niet dziś - czy jest na sali ktoś mądry? Druga wetka kazała podawać Sylimarol
  6. [quote name='Gacusiowa']rozumiem, że to wersja 'lightowa' - bo tylko zaślinione/osmarkane :diabloti: u mnie Gacuś jest pierwszym śliniakiem samachodowym - zaczyna się zapluwac w momencie wsadzenia do transporterka :mad: Cyput dla odmiany to sraluch - jak się nie dopilnuje (albo nie poczeka) żeby się wykoopał w domu przed wyjazdem, to się nawet potrafi ze***c w drodze do weta, a to raptem jakieś 3-4 minuty jazdy ja się zastanawiam nad takim pokrowcem - wygląda to fajnie, a pies nie ma szansy przejśc pomiędzy siedzeniami [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=344421312[/URL][/quote] Pokrowiec fajny, tylko nie wiem czy przemakalny, czy nie. Jeśli ni, to na początek dużą folię pod spód włóż. U mnie bagażnik był zasikany równo. I nie kupuj czarnego - w lecie, jak słońce przygrzeje, to Zuzia dobie doopkę odparzy.
  7. O tak wygląda część bagażnika, po 5-minutowej przejażdżce (do powiększenia): [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4eceef5db5140cff"][IMG]http://images34.fotosik.pl/223/4eceef5db5140cffm.jpg[/IMG][/URL]
  8. Zaglądam kilka razy dziennie do Boryska. Nie mam już pomysłów na promocję psiny. Za parę dni usunę stare ogłoszenia i dam nowe. A w Wyborczej był?
  9. [quote name='Gacusiowa']pozwolę sobie jeszcze przez chwilkę temat 'lokomocyjny' pociągnąc... jak zabezpieczacie auto przed zabrudzeniem? które zabezpieczacze polecacie? psy jeżdżą luzem czy w pasach? na tylnym siedzeniu czy w bagażniku? ja mam Reanult Megane II, bagażnik w zasadzie nieduży, ale myślę, że mógłby byc z wielu względów bardziej bezpieczny, zwłaszcza jak się jeździ samemu....[/quote] U mnie jeżdżą w bagażniku. Na podłodze jest dywanik, na tym folia, na tym tektura - pozostałość po wyczynach Dzitki. Ona widziała otwieranie samochodu i już zapluta była. Na tylnym siedzeniu ani Bonda, ani Dzitki bym nie przewiozła - wyłącznie psa, który nie boi się jeździć. Nie chodzi o pranie tapicerki, tylko o to, że pies między siedzeniami może przejść do przodu. Pasy - wciąż się waham - moje psy umordowałyby się straszliwie, a przy wypadkach, aż tak nie chronią.
  10. A ciotce, to wygodnie? Ciotka została wymazana, aby miłośników charcików nie gorszyć: [IMG]http://images25.fotosik.pl/197/efc9ede4dd066170.jpg[/IMG] A koty mają też bardziej komfotrowe legowiska: [IMG]http://images28.fotosik.pl/199/47df11076a4fa66e.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/223/24e712652a454bfe.jpg[/IMG]
  11. Biedny pies, nie ma gdzie leżeć w domu, pozostał tylko niewygodny fotel :( [IMG]http://images32.fotosik.pl/223/c78a6547539aa2cc.jpg[/IMG] Zobaczcie, ile mam zębów! [IMG]http://images32.fotosik.pl/223/3588956c57d3b2c1.jpg[/IMG] Zmęczyłem się tym wypoczywaniem na fotelu: [IMG]http://images23.fotosik.pl/198/a6d8deeaaffe150a.jpg[/IMG] I nie mogłam się oprzeć: koty jadą na spacerek: [IMG]http://images25.fotosik.pl/197/d7f69094fd94bd74.jpg[/IMG]
  12. [quote name='EVA2406']Z własnego doświadczenia wiem, że po krótkim czasie w wieku szczenięcym, gdy pies często jeździ samochodem,objawy choroby lokomocyjnej mijają.[/quote] Czasami samo mija, jak pies dorasta (mój Gutek, który na początku w aucie nawet opróżniał gruczoły okołoodbytowe- kto poczuł, ten wie), czasami trzeba popracować, bo czekanie jest niehumanitarne (Dzitka - jej drugie imię to Blob, bagażnik po przewozie auta był cały w glutach, obrz..., obsik..., obsr...). Zależy od psa :) Jak wiozłam charciki, to były mocno zestresowane, ale wiadomo dlaczego... Bond nie wymiotuje, ale za to zdarzyło mu się nasikać w aucie. Nie lubi jeździć, ale tragedii nie ma.
  13. [quote name='jagienka42']no wlasnie tu pojawiaja sie schody Zuzia nie lubi jezdzic autem tzn .na krutkich trasach jak jezdzimy nie ma dolegliwosci ,nie slini sie i nie wymiotuje ale piszczy przez cala droge chwilami prubuje przedostac sie do przodu ale na komende wracaj i na miejsce kladzie sie na tylniej kanapie.od poniedzialku bede ja wozila codziennie morze w ten sposob bedzie ci latwiej jak po nia przyjedziesz.[/quote] Jeśli "choroba lokomocyjna" ma podłoże psychiczne, wystarczy trochę pracy z psem i można to wyeliminować. Gacusiowa, jakbyś miała problemy z Zuźką, wyślę Ci pracę, gdzie jest dokładnie opisane sesja po sesji, jak pracować z psem.
  14. [quote name='Gacusiowa']a, i jeszcze jedno - tak się zastanawiam - a w zasadzie podsunięto mi ten pomysł - może Bondzik ma tą biegunkę na tle nerwowym? z tego co Bazyliah pisałaś, to on raczej ciągle bojaźliwy i zestresowany jest - może jak mu się w tej jego łepetynie poukłada, że nie ma się czego ba i sie uspokoi - może i biegunka przejdzie??[/quote] On ma dziwnie te biegunki: np. w środę potężna - leczenie, w czwartek OK - leki nadal, w piątek bardzo rzadka kupa (właściwie woda), ale jednorazowa - leki nadal. Dziś normalna - leków na razie nie dajemy, czekamy na wyniki badań. Biegunka może być nerwowa, ale najpierw musimy wykluczyć choróbska. Może też łapać wszystkie wirusy, bo ma obniżoną odporność - podaję scanomune, zobaczymy, czy zadziała. Jak z tych badań i leczenia nic nie wyniknie, to chyba będę robić badanie immunologiczne.
  15. Bondzik miał pobieranie krwi, wyć już zaczął, jak igła się zbliżała. Typowy facet :roll: Wyniki jutro rano - jeszcze tylko 22 godziny stresu... Uaktualniłam wydatki na charciki w poście rozliczeniowym. Słabo mi troszkę. Jak ochłonę, idę szukać fantów na kolejne bazarki. Wymyśliliśmy z TŻtem, że Dzitkę będziemy sprzedawać - np. za 50 zł. Po dwóch godzinach nabywca powinien być z powrotem u nas. Za odbiór Dzitki od naiwniaka wyciągniemy 100 zł. Jedna tarnsakcja i 150 w portfelu. A i Dzitka szczęśliwa będzie, bo się wyszaleje. :evil_lol: Ostatnio sobie kreseczki robiłam na kartce za każdym "Dzitka, nie wolno". Wyszła średnia 1 raz na ok. 3 minuty na dobę (biorąc pod uwagę ilość godzin snu - liczba jest przerażająca).
  16. [quote name='Gacusiowa']:shake: cholera, biedny Bondziuchna - srajduś i wredna baba... ciekawe co wyjdzie u Zuźki jeszcze.... :shake:[/quote] Cała nadzieja, że jedynymi wadami Zuzi była ta przepuklina i wychudzenie. I to, że niejadek i wybredna - kości przecież nie chciała jeść, tylko mięso.
  17. Biegunka wróciła - bakterii, obcych i innego draństwa w kupie brak. Jutro badania krwi, konsultacje, pewnie skierowanie na USG. I jeszcze koleżanka mnie pocieszyła, że u niej podobne objawy były i okazał się, że jelita zrośnięte - badania i USG nic nie wykazywało, dopiero jak rozcięli brzuchol, to było widać :placz: Ciotki i Wujkowie - błagam, trzymajcie kciuki. Żeby ta baba jeszcze powiedziała, jakie objawy były u Bonda u niej (może by to coś pomogło) - no ale ona twierdzi, że psy oddała zdrowe :shake: Tylko ciekawe dlaczego tylko te dwa psy były za 1 zł, a resztę sprzedawała za większe pieniądze. Musiała coś wiedzieć, a pewnie stwierdziła, że jak sprzeda za 1 zł, to nikt się nie przyczepi - nowemu właścicielowi bardziej się będzie "opłacać" wyrzucić psy, niż je odwozić do niej albo się wykłócać o koszty leczenia.
  18. rewelacja :lol: Ja chcę, żeby Bond też tak spał. Nawet nie macie pojęcia, co to było za przeżycie, kiedy ostatniej nocy wyciągnął na łóżku obok mnie i mnie przez całą noc mnie lizał. Bond chyba w tym swoim kudłatym rozumku wykombinował sobie, że jeśli będzie się nadal bał psów (jedyne towarzystwo zabawy dla niego to yorki sąsiadki), bał się ludzi, będzie chorował, to ciotka go zostawi - bo pies nieadopcyjny :eviltong: Bo kto oprócz ciotki się podejmie opieki nad takim psem? Jak ktoś byłby chętny - sama będę go leczyć :evil_lol:
  19. Moje koty spały z dzieckiem od jego pierwszych dni życia. Wchodziły do łóżeczka i delikatnie macały łapką, gdzie dziecko jest, żeby przypadkiem nie nadepnąć. A po nas tradycyjnie - nocne wędrówki, udeptywanie, lizanie, iskanie pcheł. Teraz zostały wyproszone z sypialni - my, Dzitka, Bond i 5 kotów w jednym łóżku to jednakowoż przesada :roll:
  20. [quote name='jagienka42']ha ha u mnie tymczas to nic nadzwyczajnego poprostu ogrom milosci i cieple lozeczko :razz:zuzia to aniol ja spodziewalam sie duzo wiecej klopotow .Niestety troche cierpia na tym dzieciaki moja najstarsza corka ostatnio powiedziala ze chciala by byc moim psem:placz:bo dzieciom nie pozwalam spac ze soba:oops:[/quote] Dzieci trzeba dobrze wychowywać, nie ma to tamto :evil_lol: Jakby spały z Tobą w jednym łóżku, to gdzie psy by spały :roll:
  21. Edit: usunęłam treść, bo jestem już stara, zmęczona - nie rozumiem, co normalni ludzie piszą. Idę do lustra pogadać z psychologiem ...
  22. [quote name='Gacusiowa']nooo, żeby się uchi nie uciapkali :p a jagienka to chyba normalnie korzysta z ostatnich dni z Zuźką bo nic nie pisze, i zdjęc nie wstawia :shake: już nie powiem nic o Bazyliah, która oprócz zdjęc w pierwszym poście W OGÓLE SIĘ BONDZIKIEM NIE DZIELI :mad:[/quote] Nie dzieli się, bo się boi na spacerek z aparatem iść. W sobotę, jeśli nie będzie lać TŻ pójdzie z nami i będą fotki :) A jedna kanapowa fotka była w międzyczasie!
  23. [quote name='Gacusiowa']znalazłam dla Bondzika taki oto wynalazek: [IMG]http://i10.ebayimg.com/08/i/000/e1/14/5d70_1.JPG[/IMG] kto zgadnie do czego toto? :razz:[/quote] Do jedzenia, żeby się nie upaćkał? Jeśli tak, to Bondowi nie potrzebne - jemy bardzo kulturalnie, samymi wargami, nawet nos nie jest brudny. Choć mi się to kojarzy z kapturem fryzjerskim - może pod spodem ma farbę nałożoną?
  24. [quote name='Gacusiowa']Bondziuchna biedny :shake: Ciotka Gacusiowa wyszuka Ci jakieś ładne ciuszki :diabloti: Ale to znaczy, że on jest w dużo gorszej formie niż Zuźka...[/quote] Zuzia bardziej była wychudzona, ale szybko się rozbrykała. A Bondzik co chwila na antybiotykach - to też osłabia. Ciekawe, na ile się rozbryka - podejrzewam, że spokojniejszy będzie niż tasmańska Zuźka. Dla Bondzika to jedynie buciki lakierowane, krawat już ma naturalny, to może tylko kapelusik do kompletu :cool3:
  25. [quote name='zuziaM']Dokladnie. Ja odradzam. Jest na dogo nawet watek ( starszy juz ) na ten temat z uzasadnieniem weta na ten temat. Pies powinien jesc z podlogi ( miseczki postawionej nisko ). Prosze, nie ryzykujcie :shake:. A psiny sa przecudowne :loveu: ![/quote] Jakbyś mogła choć wskazać, gdzie szukać - chętnie poczytam - mi zawsze kazali michy wyżej stawiać - nawet hodowcy. Będę miała wiedzę na zaś :) Z Bondem jest tak, że albo trzymam mu miskę wyżej, albo je na leżąco. Jak je na leżąco, to muszę mu dać na płaskim talerzu, aby głowy nie zawieszał na misce. Z płaskiego jedzenie ucieka i pies różnych akrobacji dokonuje. Te psy żyły w stodole. Nie mają mięśni, są osłabione. Bond już 2 tyg. na antybiotykach - jedne kończy, drugie dostaje. Bieganie najwyżej 10-15 minut, później się kładzie. Powolny spacer do godziny... On zwyczajnie nie ma siły jeść na stojąco z michy postawionej na podłodze :-(
×
×
  • Create New...