Jump to content
Dogomania

Bazyliah

Members
  • Posts

    1826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bazyliah

  1. [quote name='DG32']Zapomniałam, to dopisuje. Fajnie, że je wykupiłyście, z jednej strony dużo pracy trzeba włożyć w socjalizacje takich psiaków, ale z drugiej strony patrzenie jak taki psiak się zmienia daje dużo radości - wiem to z własnego doświadczenia. Zapewne przyszły właściciel będzie miał dużo radości, no chyba, że je zatrzymacie dziewczyny ;).[/quote] Taka praca z psem to przyjemność. Szczególnie teraz, kiedy siedzimy na kanapie - od lewej: Dzitka (mój tymczas, który został na stałe), ja, Bondzik i TŻ zwisający już za kanapą :roll:
  2. G.Lindenberg - w Polsce jest dopuszczalna "amatorska" hodowla psów i kotów rasowych. Nie płaci się podatku od dochodu, tylko od sztuki posiadanego zwierza hodowlanego, bez względu czy miał miot w danym roku. Za 2007 wygląda to tak: [URL]http://www.koty-pzf.pl/organizacyjne/Rozp.RM_normy_2007.pdf[/URL] Kwoty nie są duże, ale kary i upierdliwość US może nieźle życie umilić. Tylko pytanie, jak zinterpretują pojęcie "rasowy". Jeśli możesz podpytaj Twojego prawnika, jak się ma to co napisałam, do jego pisma.
  3. Udało się zrobić bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9879703[/URL] Muszę jeszcze oddać część pieniędzy za benzynę za podróż W-wa - Śląsk - Kraków - W-wa. Koszt operacji przepukliny u Zuzi to będzie ok. 150 zł do tego sterylka. Bond jest w trakcie badań i leczenia, trzeba też będzie go wykastrować. Już nawet nie wspominam o takich drobiazgach jak odrobaczanie, doszczepienie, itp. Kastracji nie chcę przerzucać na docelowych właścicieli - psy są "rasowe", w 100% nigdy nie ma pewności, co komuś do głowy może przyjść. Pieniądze z bazarku pomogą pokryć choć część powyższych kosztów. Mam jeszcze trochę rzeczy w domu, więc część będzie na nasze charty a część na koty z AFNu. A z dobrych wieści: Bondzik dziś szaleje - z Dzitką odgryzają sobie głowy, łapy i wszelkie możliwe części ciała. Siu co ok. 1,5 do 2 godz. Nie pije już tak bardzo dużo, apetyt jest duży, ale nie pochłania już jedzenia razem z miską.
  4. Noc OK, w dzień 2 siu w przedpokoju i 4 na dworze. Także bilans pozytywny :multi: Kupa już też "ładniejsza". Apetyt niezły, brzuch już zaczyna się zaokrąglać. Zaczynamy już też podchodzić do obcych ludzi :)
  5. I nowy bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9876025[/URL]
  6. [quote name='oris'][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Czytałam tu tez o jakis drobnych problemach z czesaniem, (ale na razie nie mogę się w tym jeszcze w tym forum połapać) sama mam już od kilku lat charta afgańskiego. I jeżeli chodzi o szczotke to z mojego doświadczenia najlepsza jest taka (wklejam linka z allegro [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] co by się nie zamotać w tłumaczeniach) [URL="http://www.allegro.pl/item339779536_szczotka_dwustronna_dla_psa_kota_super_2w1.html"]http://www.allegro.pl/item339779536_szczotka_dwustronna_dla_psa_kota_super_2w1.html[/FONT][/SIZE][/URL][/quote] Dzięki wielkie :loveu:. Mam taką szczotkę, ale ona nie wyłapuje niestety tych wszystkich drobin wkręconych w sierść. U szczenaka sierść krótka, ale to cholerstwo skutecznie się wbiło w sierść. Z tego wszystkiego zapomniałam napisać: jedno ucho śliczne, w jednym lekki stan zapany :roll: Oczy ciągle podrażnione, leci ropa. Może już wystarczy, jak na jednego psa?
  7. Od wczoraj mam wątpliwości, czy to napisać, czy nie zostaniemy pożarte. Wzięłyśmy te psiny, bo podejrzewałyśmy, w jakich warunkach mieszkały, chcialyśmy je wyrwać od tej kobiety. Spodziewałyśmy się, że z psami będzie źle, a nawet jeszcze gorzej. Ale Bondowi trzeba zrobić badania, Zuzia musi mieć operację przepukliny, oba psy chcemy wykastrować, nim znajdą nowe domu - wiadomo "rasowe" psy, nigdy w 100% nie odczytamy intencji innych ludzi. Czy uważacie, że będzie w porządku zrobienie bazarków na leczenie i zabiegi dla tych bid? PS. Bond wreszcie odważył się wskoczyć na kanapę - leży obok ciotki, wujek został wyeksmitowany. Cały czas nie może do mnie dotrzeć, że Bond ma tylko 6 m-cy - on jest olbrzymi :loveu:
  8. [quote name='jagienka42'][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/286/dscn1891kw2.jpg[/IMG][/quote] Kurczę, jaka ona śliczna - taka delikatna, elegencka młoda dama. Zdjęcia ze spaceru jeszcze poprosimy! Bondzik się rozszalał - podczas 5 minut pobytu ciotki w innym pokoju: zeżarł gazetę, wylał miskę wody w kuchni robiąc potop, nasikał w przedpokoju robiąc potop. I oczywiście poroznosił to wszystko po reszcie domu :roll: A ta cholera Dzitka jeszcze go podpuszcza - wyciąga zabawki młodej i mu oddaje.
  9. [quote name='jagienka42']ze spacerkami super ale dzisiaj nasikala dwa razy na kanape.po nocy tez siku i kupka na srodku pokoju:angryy:lazimy pare godzin a ona przychodzi do domu i sika na srodku .jak chcecie wkleje pare zdjec ze spacerku na watku[/quote] A chwalisz mocno za załatwienie się na dworze? Ja Bonda mam cały czas na oku - jak zaczyna się kręcić, to na dwór. A że on często sika, to po domu chodzę w butach i kurtce ;) A i tak nasika jak pójdę na chwilkę do łazienki. Wiadro i mop na stałe zagościły na środku mieszkania :roll: Jagienka, jeszcze trochę, niedługo będzie już lepiej.
  10. Jagienka - masz szczęście z Twoją Pannicą. U nas spacerek tylko 5 minut. Bond robi co ma zrobić i pędzi w stronę domu. Nie ma szans na zostanie dłużej. Dziś poszłam inną drogą, niż zwykle, musiałam psa pchać przez ulicę, bo mowy nie było, aby przeszedł. Majga - od pierwszego dnia jemy ryż, właśnie taki rozgotowany, klajstrowaty. Suchego bardzo mało.
  11. [quote name='Gacusiowa']Dziewczyny, a psiaki u Was mają Domki Stałe, czy szukają swojego miejsca na ziemi?[/quote] Najpierw psiaki trzeba wyprowadzić na prostą, wyleczyć. Już w czwartek zrobiłam Bondzikowi leżankę w kuchni pod blatem, gdzie doopkę przy kaloryferze grzeje. Dziś już troszkę rzadziej sika. Wyleczymy psinę - dobrze, że to nic gorszego.
  12. No to mamy zapalenie pęcherza i zatrucie pokarmowe :-( Wykupiliśmy pół apteki i leczymy się. W przyszłym tygodniu jeszcze badania krwi nas czekają. Jagienka: do karmy dodawaj siemię lniane zmielone - tylko albo sama miel, albo kup [U]nieodtłuszczone[/U]. Odrobaczałaś Zuzię? W przyszłym tygodniu będzie trzeba jeszcze raz je doszczepić.
  13. W nocy nie nasikał :multi: Spał na posłanku, jak nie chce spać na łóżku, to nie będę go uczyć złych manier. Brzuszek też już bardziej okrągły. Niestety duże siu nadal co pół godziny, wróciły rzadkie kupy. Po 13-stej dam znać, jak wyniki.
  14. [quote name='EVA2406']Dziewczyny bardzo Was podziwiam i cieszę się z małych sukcesów psiaczków. Jak one musiały być tam traktowane, biedactwa, że aż tak się boją :-([/quote] Eva, teraz trzeba trzymać kciuki za zdrowie fizyczne i psychiczne psiaków. Na szczęście jak to powiedział TŻ podczas kąpieli Bonda: Nie denerwuj się, to najgorsza rzecz, która cię od ciotki może spotkać. Nie ma co podziwiać - jakbyś mogła to samo byś zrobiła :lol:
  15. Właśnie Bondzik dziabnął ciotkę :multi: Tak po szczeniaczemu - pociągnął za rękaw z ręką w środku - baaaardzo delikatnie :lol: Taka mała rzecz, a jak cieszy :lol: Jeszcze spacerek i idziemy spać. Mam nadzieję, że Bondzik nie wlezie do łóżka, bo ciotka będzie musiała spać na dywaniku. TŻ biednej psiny przecież z łóżka nie wygoni :cool3:
  16. [quote name='jagienka42']o kurcze to dlaczego ja je widze:mad:[/quote] Ja też widzę :)
  17. Po opisie mi też się wydaje, że to stres. Tam żyła w dużej grupie psów, bez kontaktu z ludźmi. Tu w normalnych warunkach jeszcze się nie odnajduje, boi się. Ja mam przetestowany nizoral - jest OK. Bonda na razie nie mogę prać - dziś zakropliłam fiprex. Jagienka - łupież u naszych chudziaków to pewnie wpływ tej słomy + jedzenia + teraz stres. Trzeba poczekać i obserwować. I charciki-szkieleciki do podpisu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109028"][IMG]http://images33.fotosik.pl/205/396fd24c3f82df4f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109028"][IMG]http://images29.fotosik.pl/189/608b30a8ff3345e2.jpg[/IMG][/URL]
  18. [quote name='jagienka42']u zuzi z opuszkami na razie jest ok.zaczyna sie mala aklimatyzowac,myslalam ze ona szczekac nie potrafi a tu przed chwila slysze warkciecie a potem ciche szczekniecie nie moglam uwiezyc ze to zuzia broni swojej kosci wapniwej przed moim malym kundelkiem:cool3:.na spacerze goni wszystkie koty podworkowe;) tych ktore sa w domu nie rusza i nie zwraca na nie uwagi.Mam tylko jeden problem ona ciagle skomli to mnie bardzo martwi,nie wiem jak jej pomoc czy cos ja boli?[/quote] Piszczy w jakichś konkretnych sytuacjach? Kiedy przestaje? Jak wet obmacywał, to nie piszczała? Bondzik potrafi nieźle szczekać - jak na razie obszczekuje tylko swoje odbicia w szybie i w lustrze.
  19. [quote name='Ambra']Dziweczyny niskie ukłony dla Was! brak mi słow...tez sie spłakałam i juz nie wiem czemu....czy że one u Was czy że one u nich... ile ich tam jeszcze zostało? [/quote] Ponoć żaden, ale mi mogła nie powiedzieć. Rodzice zostają u niej. Aktualnie ma szczeniaki yorki, bassety i bullteriery - oczywiście na sprzedaż. Bondzik w ciągu ostatnich 5 godz. ani razu nie zrobił siu w domu :multi: Ostatnie siu zrobił ze strachu - przyjechał pan z karmą i się biedactwo wystraszyło - tradycyjnie siu pod siebie :shake: Cały czas mam nadzieję, że to sikanie to stres i brak wychowania. Proszę o kciuki, jutro powinny być wyniki. Na spacerach też już całkiem dobrze, raz tylko go niosłam - obok grupy stojących ludzi z rowerami.
  20. [quote name='majqa']Ja bym rozczesywała co tylko mi do głowy przyjdzie byle nie sięgać, póki co, naskórka, by nie skaleczyć, nie podrażnić.[/quote] Dzięki :) One chyba mieszkały na jakiejś słomie, czy sianie. Bond mimo kąpieli ma wciąż takie okruchy słomy/siana - strasznie to wkręciło się w sierść, a to coś trochę ostre, więc może to jest przyczyna łupieżu? Nie wykąpałam go wczoraj aż tak dokładnie, Bond się bardzo kąpieli boi - nie chciałam go już dłużej wczoraj męczyć. Rezygnujemy w takim razie z pudlówki - końce są dość ostre. Spróbujemy moim drewnianym grzebieniem ;) No i zaczynają się problemy z łapami - opuszki zaczynają twardnieć, kilka zaczyna pękać. Smarujemy bepanthenem - Jagienka, sprawdź jak łapy u Zuzi.
  21. To pierwsze pytanie: mogę czesać go pudlówką? Nie mogę grzebieniem po tych wystających kościach. Ja wiem, że charty są szczupłe, ale tu skóra cienka jak pergamin, między żebrami wgłębienia, że palce można włożyć :-( Jest strasznie załupieżony, boję się, że pudlówka podrażni jeszcze skórę.
  22. [B][COLOR=blue][I]Zuzia ma swój własny domek u Ciotki Gacusiowej :)[/I][/COLOR][/B] [B][COLOR=blue][I]Bondzik jeszcze czeka - kontakt w sprawie adopcji Bonda: 600*817*205, e-mail: [/I][/COLOR][/B][EMAIL="bazyliah@poczta.onet.pl"][B][COLOR=blue][I]bazyliah@poczta.onet.pl[/I][/COLOR][/B][/EMAIL] Czego potrzeba, aby uszczęśliwić psa? Niewiele: odrobina miejsca w sercu, ciepły kąt, pełna micha, trochę czasu. A jakim trzeba być człowiekiem żeby powoływać na świat i sprzedawać takie szczenięta?: [U]Czwartek rano:[/U] Zabrałam sukę i psa z pseudohodowli, mają 6 m-cy, wychudzone, odwodnione, potwornie śmierdzące. Sunia dużo chudsza - wg "hodowczyni" sunia jest bardzo wybredna w jedzeniu, kości nie chce, tylko mięso wylizuje. Boją się ludzi, hałasów, wszystkiego. Sunia "na oko" ma przepuklinę pępkową - trzeba pewnie będzie operować. Pies sika co pół godziny, nawet pod siebie. Badania w trakcie. Pies ma opuszki tak gładkie jak noworodek - niemożliwe, aby normalnie chodził po dworze. Pewnie dlatego inne psy były drogie, a te tylko za 1 zł. Ja rozumiem, wszędzie zdarzają się choroby, ale uczciwy hodowca informuje chętnych o tym. Zresztą - spodziewałyśmy się tego i wielu innych rzeczy. [U]Południe:[/U] Sunię zawieźliśmy do DT do Jagienki42, pies jedzie do nas. Sunia dostała imię Zuzia, pies nazywa się Bond. James Bond ;) [U]Popołudnie, wieczór i noc Zuzi:[/U] Cyt. Jagienka42: jezeli chodzi o stan Zuzi zaraz po przyjezdzie to byla skrajnie wystraszona ,bardzo brudna ,chuda ,wystraszona i smierdzaca.ze strachu zalatwiala sie pod siebie,a kazdy szybszy gest z mojej strony konczyl sie ucieczka na oslep przed siebie. potrzeby fizjologiczne zalatwiala na wlasne poslanie a potem sie w tym kladla. [U]Wieczór Bonda[/U] - zacytuję i zrobię mix z własnych słów, które wysyłałam wczoraj. Wybaczcie proszę, ale nie mam siły od początku tego opisywać: Byliśmy u weta na wstępnych oględzinach, psina została przebadana, dostaliśmy prochy na odrobaczenie. Bond wykąpany już - mam szampony i odżywki KW, sierść po tym lepsza, ale wciąż matowa. Zaraz będziemy czyścić uszy - żadnych paskudztw raczej nie ma, ale brudne niesamowicie. Chodzi za mną krok w krok, ale cały czas się boi ludzi. Karmić mam 8 razy dziennie, malutkie porcje, na początek najlepiej gotowane mięso z ryżem. Do tego witaminy dla szczeniąt ras olbrzymich. Ma taki apetyt, że nie mogę michy utrzymać. Bond też już zdążył nasikać w domu - na swoje posłanie, potem się w tym położył. W jakich warunkach ten pies musiał być, że kładzie się we własnych odchodach :-( U nas spacery polegają na zaniesieniu psa na trawnik. Na smyczy nawet za smakołykami nie pójdzie. Smakołyku nie zje z ręki, tylko z podłogi. Nie potrafi pić z miski - wylewa zawartość i pije z podłogi. Uciekł jak włączyłam tv. Dziecko jest dla psa bóstwem - jak tylko zapłacze, to Bond nawet michę zostawił i poleciał do dziecka. Do kotów się cieszy. Jak banda wygłodzonych kotów przyleci do jego miski, usuwa się na bok, daje zjeść kotom. Właśnie pierwszy raz sam z siebie do mnie podszedł - niezbyt blisko i jak wyciągnęłam rękę, to się skulił, ale podszedł :multi: [U]Noc Bonda:[/U] Bond pije non stop wodę i cały czas sika. Na posłane oczywiście - nawet na leżąco. Skończyły się nam już prześcieradła, zaczynam kłaść ręczniki. Boi się nas, ale nieśmiało zaczyna podchodzić. Stara się być niezauważalny, nie przeszkadzać, usuwa się na bok. Obcych ludzi panicznie się boi. Na spacerze jak kogoś widzi - kładzie się na ziemi. [U]Piątek:[/U] [U]Zuzia:[/U] Cyt. Jagienka42: Po dzisiejszej wizycie weterynaryjnej okazalo sie ze Zuzia ma stan zapalny w uszach, siersc jest matowa z warstwa łupieżu, zeby z tylu pokryte kamieniem i bardzo zaniedbane, przepuklina pepkowa nadaje sie do operacji poniewaz jest odprowadzalna co oznacza ze moze wypasc i uwieznac jelito. Zuzia wazy 13,650. Bardzo duzo pracuje z Zuzia co dwie godziny chodzimy na polgodzinny spacerek ,uczymy sie co to smycz,inni ludzie,schody,ze dotyk czlowieka i tulenie jest mile i nie boli, Zuzia wczesniej tego nie znala. Mamy pierwsze malenkie sukcesy Zuzia zaczyna sie cieszyc na nasz widok a nie uciekac,jest rowniez pierwsze siusiu i kupka na specerku ;drobnostki ale lza sie kreci w oku to kochane i madre psisko tylko bardzo skrzywdzone przez czlowieka. [U]Bond:[/U] Pies nadal bardzo często sika, w większości udaje mi się z nim wyjść. Ale potrafi też po zrobieniu dużego siu na dworze zrobić drugie duże siu zaraz po wejściu do domu. Spacery są max co 45 min a i tak mieszkanie całe zalane - dobrze, że u mnie kafelki wszędzie. Nadal chodzi za mną krok w krok. Zostawiłam go na 1 min. w ogródku, pisk był niesamowity. Spacery są OK, ale jak tylko zawracamy pies pędzi do domu. W domu mu najlepiej - niechętnie wychodzi. Nasze dzisiejsze sukcesy: 1. NIE sikamy na posłanie, jeśli już sikamy w domu, to w przedpokoju, daleko od miejsc, gdzie śpimy :multi: 2. Umiemy już siad. No prawie umiemy i prawie zawsze siadamy :p 3. Wiemy już co znaczy "Nie" i prawie zawsze słuchamy. 4. Pobiegaliśmy za piłeczką - ciotka się spłakała ze wzruszenia - tak pięknie on biega. Wykąpaliśmy się w słynnym ;) oczku wodnym i wytarzaliśmy w ziemi. Ciotka się znów spłakała (tym razem ze śmiechu) jak niosła błotniaka do łazienki (ciotka rzecz jasna po takim noszeniu też wyglądała jak błotniak). Wujek też się pewnie spłacze, jak usłyszy, że ma oczko likwidować ;) 5. Większość drogi przechodzimy na własnych łapach, ciotka tylko przenosi przez próg i przez ulicę (rano położył się na środku drogi i ani rusz. News: przeszliśmy na własnych łapach cały spacer :multi: [U]A oto Zuzia:[/U] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1af074ccdf099bae"][IMG]http://images31.fotosik.pl/204/1af074ccdf099baem.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=690d1761787ef9a7"][IMG]http://images26.fotosik.pl/189/690d1761787ef9a7m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b257b190a0e9955b"][IMG]http://images29.fotosik.pl/189/b257b190a0e9955bm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=795aa695d2fce194"][IMG]http://images31.fotosik.pl/204/795aa695d2fce194m.jpg[/IMG][/URL] [U]I Bond[/U] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c03203de9704d078"][IMG]http://images34.fotosik.pl/204/c03203de9704d078m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=04ba60e08169e139"][IMG]http://images34.fotosik.pl/204/04ba60e08169e139m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b85455e602fc31c3"][IMG]http://images26.fotosik.pl/189/b85455e602fc31c3m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=799db805ddf36146"][IMG]http://images34.fotosik.pl/204/799db805ddf36146m.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=red][B]Bardzo prosimy o wsparcie: Zuzia musi mieć usuniętą przepuklinę i zabieg, Bond jest w trakcie leczenia. Jeszcze część kosztów podróży do DT została do spłaty.[/B][/COLOR] [B][COLOR=blue]Rozliczenie bazarków: [/COLOR][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9959120&postcount=297"][COLOR=blue]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9959120&postcount=297[/COLOR][/URL][/B]
  23. hip hip hurrrraaaa!!! :multi: :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  24. [quote name='Zmysł']Czy w najbliższą sobotę jedziemy do Borysa?[/quote] Zmysł, ja absolutnie nie mogę jechać do Borysa ;) Zaraz za kolakami moją miłością są właśnie takie wielkie, czarne, futrzaste poczciwiny. Ideał psa. A ja nie mogę go wziąć :-( Ale oczywiście, jeśli się uda, to i tak jadę :cool3:
  25. Wybiera się - jak tylko czas pozwoli. Wszystkim psiakom przydałyby się nowe fotki.
×
×
  • Create New...