-
Posts
1826 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bazyliah
-
Zgredek błaga o ratunek - czy pomożecie??? Zgredek za TM.
Bazyliah replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Potrzebna jest buda dla Zgredzia. Psina co prawda ma gdzie spać, ale własna osobista prywatna buda to byłoby to! Po takich przejściach zasługuje na odrobinę luksusu. -
Sunia wie, że jej imię to Rumba - szybciutko przybiega wołana. Ale jak woła się do niej: mały-brązowy-miś-mały-brązowy-miś-mały-brązowy-miś to dostaje kręćka, aż boję się, że ogon odpadnie :lol: Misiowi udało się w końcu nadszarpnąć krowę - na razie delikatnie, ale tylko czekać, aż krowa zostanie pokonana. Czekamy na tłumy zakochane w Brązowym Misiu! W promocji razem z Misiem Opiekun dostanie krowę :cool3:
-
Dziękujemy Cioteczce Paros :loveu:
-
Rumba waży aż 2060g - tyle, co mój 12-tygodniowy kociak :lol: Biorac pod uwagę, że Panna ma teraz ok 7 tygodni, to z całą pewnością wyrośnie z niej "olbrzymi" psiak. Niestety zabawa Małej z Gią jest niemożliwa - Gia nie jest zbyt delikatna a Mała jest za mała i trącana nosem turla się na pół pokoju. Ringo też jest kiepskim partnerem do zabawy - boi się, że małej zrobi krzywdę (jest bardzo delikatny). Zabawa z nim polega na podgryzaniu Ringa łap przez Małą, na co zdziwiony pies próbuje podnosić wszystkie łapy w górę. I przerażony patrzy w dół: co jest - nie widać tego, a gryzie po łapach :crazyeye:
-
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Nie miewa się - padła tak, że nawet oka nie otworzy, jak ciotka podchodzi. Ciotka tak dziś psu urozmaiciła dzień, że jak wracałyśmy do domu, to Giunia kładła się na schodach, a szła z jęzorem zwisającym z boku :cool3: Na godzinę mam spokój :roll: -
Gabrynio, mały pies wyrzucony w lesie ….. JUŻ W SWOIM DOMKU!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Słodziak Gabrynio wciąż czeka... -
Kiler, maleńki pies o duszy dobermana szuka domu
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Wczoraj poznałam Kilerka osobiście. Został wygłaskany, wymizany, nadstawił brzucho do podrapania :loveu: Straszna przylepa. Później Kasia przyszła i mówi, żeby tego psa nie dotykać, bo gryzie obcych :crazyeye: Myślę, że w swoim dobrym domu, przy swoim dobrym Opiekunie nie będzie to Killer, a słodki, przylepny aniołek :cool3: -
Rumba rośnie, pięknieje, tylko domku brak :-( A oto śliczna panna: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ed34a89a95431ff4"][IMG]http://images11.fotosik.pl/98/ed34a89a95431ff4m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d5606a9bf3f2adc5"][IMG]http://images24.fotosik.pl/101/d5606a9bf3f2adc5m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e117dc064c7e96ea"][IMG]http://images11.fotosik.pl/98/e117dc064c7e96eam.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9740109bc91d837f"][IMG]http://images22.fotosik.pl/183/9740109bc91d837fm.jpg[/IMG][/URL]
-
Nikt nie gustuje w Małych Brązowych Misiach :shake:
-
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Zrobiła sobie ciotka drinka po ciężkim dniu. Postawiła na stole i wyszła na chwilkę. Jak wróciła - napój już był spożywany przez Giunię :roll: Dziś też rąbnęła bezczelnie wujkowi kanapkę z talerza. Pojadła, popiła to teraz śpi ;) -
[quote name='Zmysł'][IMG]http://images22.fotosik.pl/169/73a859043ea1e83amed.jpg[/IMG][/quote] Śliczne - uwielbiam takie czarne pręguski :loveu:
-
Mały Brązowy Miś wciąż czeka...
-
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Kochana Gia już nie chce martwić ciotki - śpi tak, żeby ją było widać. Cały pies wyciągnięty na ławie w pokoju :roll: -
Psiaki i kociaki z Fundacji Azylu Koci Świat - SZUKAMY DOMKÓW
Bazyliah replied to paros's topic in Schroniska
Mnie pasuje. Dzięki Anouk za pamięć, jak najbardziej się z Tobą zabiorę :lol: Zmysł - wezmę w końcu te rzeczy na bazarki. Bardzo Was przepraszam, ale ja ostatnio potwornie zabieganam :roll: -
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Właśnie Gia mi zaginęła. Była w domu i nie ma. Chodzę, szukam, wołam - nic. Z całą pewnością wyszła na zewnatrz i uciekła. Nikt nie otwierał drzwi, więc na pewno wyszła: przez rozszczelnione okno (szpara, że nawet kot nie ma szans, dodatkowo okno osiatkowane), dziurką od klucza, przeniknęła przez ścianę... Bo psa nigdzie nie ma, nie przychodzi na zawołanie :placz: Usiadłam w kuchni przy stole, żeby dostać zawału na siedząco. Moje kolano dotknęło czegoś miękkiego. Patrzę, a tam Gia śpi na krześle wsuniętym pod stół. Jak ona tam wlazła - nie mam pojęcia, jak upakowała całego psa na małym krzesełku - tym bardziej nie wiem :roll: -
Podnoszę wobec tego - Właściwy Odpowiedzialny Domku - czekamy na Ciebie!
-
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Zmysł - zmieniaj. My zdecydowanie domu dla Gio nie szukamy ;) Nie zmieniamy w tytule, że zostaje u nas, bo wciąż czekam na papiery. -
I tak po tym "taaaa" psa by ode mnie nie dostała, ale ja zawsze staram się cierpliwie tłumaczyć, co i jak. Może choć do kilku osób dotrze :roll:
-
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że zostaje. Na razie mam tylko ustne potwierdzenie z Fundacji. Wciąż czekam na podpisanie umowy adopcyjnej :roll: Ciotka przegięła maksymalnie - całą sobotę była poza domem, a w niedzielę to nawet i wujek przepadł. Ale za to pies został pod super opieką - ciotka zastępcza postawiła na brzegu blatu smakowitą szarlotkę (Gia jest przekochana, mimo, że ciasto przepyszne - zostawiła część dla ciotki, albo dla siebie - na później). A w przedpokoju buty za $$$ z takimi fajnymi kwiatuszkami. Wszystkie zostały profesjonalnie zdemontowane. -
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Kanapa pusta, bo na parapecie śpi się, jak ciotki nie ma :roll: To znaczy wygląda się przez okno, czy ciotka nie nadchodzi. Gia nadal źle reaguje na wychodzenie przeze mnie z domu :shake: Swoim zielonym rozumkiem wykombinowała, że ciotka z domu bez butów nie wyjdzie. Poranne ubieranie się jest mocno czasochłonne - dziś zawiązywałam buty, Gia rozwiązywała. Wyszłam w rozwiązanych - zasznurowałam na klatce :roll: Jak tak dalej będzie kombinować (a już zaczyna się do spodni dobierać) to będę nago wychodzić i ubierać się na klatce. -
Psiaki i kociaki z Fundacji Azylu Koci Świat - SZUKAMY DOMKÓW
Bazyliah replied to paros's topic in Schroniska
[quote name='anouk92']Druga buda jest w Magdalece - ma do mnie przyjechać w tygodniu. Jeśli nie wejdzie do samochodu mojego TZ to będzie trzeba szukać większego transportu.[/quote] Anouk92 - jak nie wejdzie, to dzwoń - TŻ drogę już zna. Większa od tamtej chyba nie będzie ;) -
Podniesiemy Rum-buraczka z wieczora :cool3: Telefonów o Małą jest mnóstwo, ale jak zaczynam mówić o sterylizacji, ludzie rezygnują. Ale dziś to już była przesada: mówię o sterylce, kobitka: taaaa, taaaaa, ale czy jest możliwość wysłania psa do Łodzi? Ja, jako, że kobitka wzbudziła u mnie wątpliwości tą wypowiedzią tłumaczę, że oczywiście, ale najpierw nasi wolontariusze pojadą sprawdzić warunki, tak samo po sterylce sprawdzą stan zdrowia psa i dokumenty po sterylce. Rozłączyła się bez słowa :angryy:
-
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
No jak nie ma jak ma :roll: Na parapecie... Ewentualnie w ostateczności może być kanapa - inne miejsca nie są wygodne :cool1: -
Że ciotka męczy biednego Rum-buraka - ostatnio przy zabawie Mała biegła, biegła, nagle padła na środku pokoju i poszła spać :lol: Nic dziwnego, że z głodu krowy rozszarpuje :evil_lol:
-
W-wa, śliczna Gioconda MA DOM, zostaje w DT na zawsze!!!
Bazyliah replied to paros's topic in Już w nowym domu
Kochany Dziuniasek poczynił postępy w pracach ogrodniczo-porządkowych. Kwiatki, których mój kocur jeszcze nie zdążył zdemolować (a starał się mocno - zrywał kwiaty i zanosił kotce) już nie istnieją. Istnieje za to pokój cały w ziemi i rozszarpanych roślinkach. I jak zwykle moja wina - kto mi kazał stawiać kwiatki na parapecie, przecież wiadomo, że parapet to ulubione miejsce snu Gio. Z drapaka niestety jest przeganiana przez koty, a spać gdzieś trzeba :roll: