Jump to content
Dogomania

Bazyliah

Members
  • Posts

    1826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bazyliah

  1. Blada to ona była w piątek. W sobotę już lekko się zaróżowiła. Biedaczka, mam nadzieję, że szubciutko wyleczymy.
  2. Kasia - małymi porcjami nawet 8 razy dziennie może dostawać. Grunt, żeby porcje nie były za duże, żeby się nie pochorowała.
  3. Mina pokazała, na co ją stać. Na widok psów oszalała. Takiej dzikiej agresji Kasia jeszcze nie widziała. Nie wiadomo, czy nie była szkolona do walk :( Taka chudzina, a tyle siły w sobie ma. Na łąkach ładnie chodziła na smyczy, żadnego problemu nie było. Załatwia się na razie w domu - nie wiadomo, czy nie jest nauczona, czy to schronisko tak wpłynęło na nią. Znawcą ras nie jestem, ale na moje oko ona sporo z amstafa ma. Jednym słowem - zostawiłam u Kasi Minę. Kasiu - jeszcze raz dzięki za przygarnięcie bidy, w rękach osoby niedoświadczonej, nie było by dobrze :shake: W pierwszej wolnej chwili pojadę do Kasi i trochę popracujemy nad odczulaniem na psy. Szanse są - u nas jak przez szybę ujadały na siebie z Dzitką, to TŻ, który zdobył u niej autorytet, potrafił ją uspokoić słowem.
  4. [quote name='majqa'] [B]O matko, a skąd wiesz, że mam takie pomysły??? :-o Ostatnio mnie TZ na tym przyłapał i...zdębiał. Co mi tam, to skutkuje, moje odbicie spanikowało i dało dyla. [/B][/quote] Eeee tam, odbicie dało dyla, bo TŻta zobaczyło :evil_lol:
  5. Tak podejrzewałam, że mała zacznie jeść suche. U mnie jak suchego nie chciała, to kurczaczek w misce lądował, bo taka chudzina musi jeść. A w nowym domu trzeba michę wtrząchnąć, bo pewnie konkurencja zje, a nie wiadomo, czy ciotka będzie karmić albo gotować dla księżniczki mięsko.
  6. [quote name='majqa']Wielkie mi halo. ja też nie trawię własnego odbicia w lustrze, a co do kocyka, może Bondzik jest antykocykowy ale za to fotelman!!!:evil_lol:[/quote] Umarłam - wyobraziłam sobie Ciebie, jak warczysz na swoje odbicie. Przemęczona jestem, dziś nawet nie byliśmy na dłuższym spacerku. Obiecuję, że więcej do żadnego schronu nie jadę - aż do następnego razu ;) Zmęczeni jesteśmy z TŻtem oboje, ale 3 psiaki dostały szansę na życie.
  7. [quote name='Tengusia']troszke uaktualnilam allegro [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=357990566[/URL] poki co jest jeden obserwujacy ale nie wiem czy to nie ta osobka ktora pisala do mnie w sprawie DT :roll:[/quote] Tengusia - bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję za ogłoszenie suni, za banerki :loveu:
  8. Bond właśnie pokazał, jaki z niego chojrak. Nawarczał na swoje odbicie w szybie, naszczekał na nie i z godnością się oddalił. Jełopik :evil_lol: Polazł do fotela i patrzy na koc na fotelu. Poprosiłam TŻta, żeby sprzątnął koc, bo psina biedna, nie ma się gdzie położyć. TŻ podszedł do fotela, sprzątnął koc, oczywiście jak wrócił do kanapy, to jego miejscówkę już Jełopik okupował :roll:
  9. Dziś Luna wygląda dużo lepiej - fotek już nie miałam siły zrobić. Mam nadzieję, że Kasia będzie często zaglądać i wrzucać fotki małej. Poszalała trochę na podwórku, rozdawała całusy wszystkim, zasmuciła się, jak odjeżdżaliśmy - stała w bramie i patrzyła tęsknie :( Szukamy dla niej super ekstra domku. Luna jest przemiła, kochająca, ufna, śliczna - tylko domku stałego brakuje.
  10. Właśnie wróciłam. Boksia już w DT - pochodziliśmy troszkę na smyczy - widać, że smycz jej nie jest obca. Sunia dostała robocze imię Mina (raz z powodu wyrazu pysie, dwa, że podejrzewam że w nocy postawi kilka min), szczeniak dostał imię Budrys. Wrąbała karmę, machała do wszystkich doopką. Jak wyszliśmy z pokoju, to stała pod drzwiami. Mina ma bardzo dobre warunki - mieszka w pokoju z maluchem i przesympatycznym Panem. Po paru minutach oswoiła się na tyle, że zaczęła wodzić wzrokiem za maluchem, wylizała go. Ciekawa tylko jestem, czy grzecznie będzie spała na materacu, czy będzie pakować się do łóżka ;) Ona jest przekochana, widać, że wystraszona, ale odżyła i z nadzieją patrzy na ludzi. Mina i Budrys są w Fundacji Koci Świat u Kasi. Kasia będzie pilnować finansów, także jeśli zechcielibyście wspomóc boksię i malucha, prosimy o wpłaty na konto fundacji: Fundacja "Koci Świat", Warszawa, Garncarska 37a, rachunek bankowy nr 47 1240 5312 1111 0000 5049 4208 Bardzo Kasi dziękuję za przygarnięcie suni, tym bardziej, że Mina nie mieszka w kojcu, tylko uczy się być domowym psiakiem.
  11. Luna dziś to już nie ten sam pies. Skacze na mnie, dopomina się o pieszczoty. Tylko będzie z nią zabawa - suchej karmy tylko troszkę z ręki zje, apetyt dopisuje, bo ryż z mięchem rąbie, że hej. A taka chudzina z niej.
  12. Na mój dotyk nie ma - ale takie "mierzenie", to tylko bardzo wysoką gorączkę wykluczy. Generalnie sunia jak nie ta sama, którą widziałam wczoraj. Po kilkugodzinnej obserwacji myślę, że przede wszystkim to depresja schroniskowa jest. W schronie nie chciała jeść, teraz wcina, aż uszy się trzęsą, jest towarzyska. Jak dojdzie do siebie, to fajnisty pies z niej będzie.
  13. Ona cała w bliznach jest (na fotkach nie widać) - część wygląda na pogryzienie. Nie chcę jej teraz ruszać, leży sobie z małym, niech leżą i odpoczywają. Ważne, że apetyt jest.
  14. A oto ona: [IMG]http://images32.fotosik.pl/239/c7c0bfcb8d5a9431.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/239/d9835aeba486f67d.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/239/83e33b4d2d82bda5.jpg[/IMG]
  15. Kulka, jak to taka mała kulka, za bardzo jeszcze nie kumie. Ale będzie trzeba ją mocno dopieszczać i socjalizować, bo jak suka w depresji, to maluch nie dostał przecież za dużo ciepła matczynego.
  16. Jak mnie zobaczyła przestraszyła się, ale zaraz podeszła się przywitać. Została wygłaskana, ale bóstwem jest dla niej TŻ. Jak wychodził, nie chciała ze mną zostać, strasznie chciała za nim iść. Zresztą co się dziwić, TŻ gadał do niej całą drogę :)
  17. Sucz na balkonie. Dorwała się do michy z jedzeniem - tylko nie może się zdecydować, czy żarcie woli czy wodę. Szczenior tłuściutki. Do ludzi bardzo miła, Dzitka przez okno ją wkurzyła maksymalnie (no, ale Dzitka to potrafi). Z wywiadu wygląda to tak: małego karmi, sprząta po nim, ale jak go się zabiera, to nie zwraca uwagi. Szczenior jak ją zaczepia, też nie reaguje.
  18. Dziś do weta nie jedziemy - obdzwoniłam lecznice. Tam, gdzie jest czynne dla jej dobra, lepiej jej nie zabierać :shake:
  19. Zamerdała - bardzo nieśmiało, ale zamerdała. Siedzę jak na szpilkach, miałam pozmywać, ale boje się, że raczej potłukę, niż zmyję.
  20. Sunia w samochodzie - już wyjechali ze schronu. TŻ dostał opr - ja tu roztrzęsiona siedzę, matrwię się, czy zdąży dojechać (z rana musieliśmy z Luną na kroplówkę jechać i późno wyjechał). Sunia cieszy się do człowieka, merda ogonem. Jest strasznie apatyczna, wychudzona. Mam nadzieję, że uda jej się z tego wyjść. Za ok. 2 godzinki będą u mnie.
  21. Jutro dobre domki wracają z weekendu. Malutka - szykuj się :)
  22. Z maluchem oczywiście. Innej możliwości nie ma.
  23. Wet orzekł, że Luna ma spore szanse wyjść z tego. Będzie trzeba zrobić badanie wątroby po zakończeniu kuracji. Młoda walnęła wieeeelkie koopsko na środku gabinetu :) Wetka się ucieszyła - bo koopa ładna ;) Teraz śpi na kocyku zmęczona kroplówkami. Bidna - dziury po igłach w skórze się nie zasklepiają - podawanie kroplówki to tak, jak nalewanie wody do sitka :(
  24. ZUZANNA11 - DT mamy. TŻ w drodze po psiny. Na miejscu będzie ok 13.30. Na bieżąco będę pisać relację.
  25. Widać lekką poprawę - z rana wstała, kiedy do niej weszłam. Nadal bardzo słaba, ale michę kurczaka z ryżu wrąbała prawie razem z michą.
×
×
  • Create New...