Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Jest miły i kontaktowy. Płacze, jak od niego wychodzę. Lubi wspinać się na człowieka i zasypiać na karku. Mruczanka niesamowita.
  2. Mnie też. Biedulka kochana.
  3. Amiga, słodkiego masz szczeniaka na tymczasie.
  4. Dzwonił ktoś o Daffiego? Piątek to najlepszy dzień na ogłoszenie. Dużo ludzi kupuje gazetę, bo jest program telewizyjny na tydzień.
  5. Sprawdziłam, tamten wątek "Gdzie teraz skopiuję psu uszy ?", został usunięty jako prowokacja. Ta osoba nie potrzebuje rady tylko trolluje. Gdzie teraz skopjuje psu uszy? - Dogomania Gdzie teraz nielegalnie skopiuje psu uszy? Wie że to dziwne ... Na pewno możecie polecić jakiegoś weta który za odpowiednią cenę skopjuje uszki dobermanicy. www.dogomania.pl/threads/213505 - Podobne Taki wątek założyła Dobermanek. Nic dodać, nic ująć.
  6. Pies żyje około 16 lat. Jak ktoś pisze, że wychował cztery a mieszka w bloku (mało kto ma tyle psów na raz), to powiedzmy 15 x 4 =60. Sądząc po bzdurach jakie pisałaś na wątku o kopiowaniu uszu, nie jesteś starszą panią . Tamten wątek został uznany za prowokację i chyba usunięty. Dlatego pytam, bo coś mi tu nie gra.
  7. Karolinko, jakbym wypuściła psy zanim zrobię obchód, czy coś nie wrzucone (wrzucali resztki jedzenia), bawiłyby się reklamówkę, która się rusza. Biegałyby z nią, szarpały, wolę nie myśleć. Jeśli chodzi o tymczasy to nie wezmę świadomie żadnego, nie mam możliwości w tej chwili. Ale jak ktoś podrzuci, czy przyprowadzi, to co mam zrobić. Szkoda mi, ale ja teraz nie powinnam niczego robić poza pracami na wystawy. Jakbym znalazła zwłoki w reklamówce, mogłabym nie poradzić sobie z tym, długo.
  8. Poproszę o odpowiedź.
  9. Wspaniale, czekamy cierpliwie na interwencję. Ihabe, Poker, dziękuję w imieniu suni.
  10. Gdzie są teraz te psy?
  11. Mała bida odpchlona, odrobaczona, uszy wyczyszczone. Kolejna wizyta 30 sierpnia. Kochana i niezawodna togaa była ze mną i też takiej ilości pcheł, na tak małym kotku nie widziała. Kocurek ma między dwa a trzy miesiące.
  12. Dzisiaj miałam drugi dzień bez tymczasowicza, mam wyjazd, jestem zmęczona. Chciałam mieć przerwę w braniu zwierzaków do domu, zająć się pracą, sobą, rodziną. W ogrodzie znalazłam ruszającą się reklamówkę. W środku kociak, maleńki, zapchlony, ze świerzbem. Jedna katastrofa. Zamknęłam go na poddaszu, nie mogę zapchlić 12 moich zwierząt, kotka Sindy jest nieszczepiona (odłowiony dzikus, którego nie złapię bo podrapie). Będę krążyć między pokojem na górze a parterem, gdzie są moje psy i koty, przebierając się na klatce schodowej przez okres kwarantanny kotka (i odpchlenia). Dzisiaj wizyta u weterynarza. Kotek jest czarny, z białym krawatem, ładny.
  13. Dom trafił jej się wyjątkowy, niespotykany. Był moment, że już w nowym domu był kryzys, kolejna operacja. I udało się, bardzo się cieszę.
  14. Interwencja będzie w tym tygodniu. Potrzebne są deklaracje na hotel, jeśli nie uda się dogadac z "właścicielem" w sprawie poprawy warunków. Ewunian, napisałaś "... Mogę pogadać z rodzicami, może zgodzą się przetrzymać ją jakiś czas...". Czy jeśli okazałaby się trudna, rodzice poradziliby sobie jako dom tymczasowy? Nie znamy suni, nic o niej nie wiemy.
  15. Czy mogę go ustawić w kolejce do ogłoszenia w DP z tekstem: Fart jest młodym, małym pieskiem, wyrzuconym z samochodu. Leżał bez ruchu, przerażony, obok przejeżdżających samochodów. Od momentu wyrzucenia, nie zmieniał pozycji, obojętny na wszystko. Zaniesiony do weterynarza nie wydał jednego dźwięku , nie drgnął. Jest zdrowy, nie ma obrażeń, jednak jest w takim szoku, że boi się poruszać. Je, kiedy człowiek wyjdzie z pomieszczenia. Fart chciałby umieć trącać nosem swojego człowieka, biegać z płeczką i cieszyć się życiem. Trzeba go tego nauczyć. Wystarczy tylko pokochać małego, niepozornego kundelka i otworzyć przed nim swój dom. Wtedy Fart zaufa i zechce na nowo żyć. Jeśli nie znajdzie osoby, która otoczy go opieką, trafi do schroniska. Wspóltowarzysze niedoli, wyczują jego lęk i nie będzie miał szansy na przeżycie. Śmierć w schronisku przez zagryzienie, jest straszna. Nie dopuśćmy do tego. Jeśli ktoś zechce zmienić jego los, proszę o kontakt:..............
  16. Oczywiście. Pani jest osobą świadomą, doświadczoną a ja i karusiap nie od wczoraj pomagamy psom. Astra będzie wysterylizowana w terminie uzgodnionym z weterynarzem, uwzględniając najlepszy termin dla jej zdrowia.
  17. Musi minąć trochę czasu, na tym etapie jesteśmy z Panią w kontakcie telefonicznym.
  18. Jutro będą zdjęcia zdrowej i szczęśliwej Kruszynki.
  19. Pani, która wzięła Astrę jest bardzo miła i kontaktowa, serdecznie zapraszała.
  20. Astra od wczoraj w nowym, wspaniałym domu w Krakowie. Wizytę przedadopcyjną zrobiła karusiap, za co dziękuję. Trafiła idealnie.
  21. Maks z mojego podpisu jest w hotelu w Głogoczowie. Bardzo polecam. Znajdzie dom, tylko trochę czasu trzeba.
  22. Ogłoszenie powtórzę ale co z nią będzie? Żeby nie do schroniska.
×
×
  • Create New...