-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
Znalazły świetny, wspólny dom wychodzący. Ja dla Filemona szukam domu niewychodzącego. W tym domku, który miał byc teraz sprawdzany nie będzie jednak zabezpieczenia okien. Odpada.
-
Jastrzębie. Maniuś nareszcie cieszy się domem.
tamb replied to psiara_agg's topic in Już w nowym domu
Może jak byłoby więcej domków, to jeden psiak pójdzie przy drugim. -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
tamb replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Znowu za jakiś czas puszczę do gazety, ale jest kolejka, nagłe przypadki i co jakiś czas powtórka. To potrwa. -
Jakby trafili się dobrzy, cierpliwi ludzie mający szczelnie ogrodzony dom i go adoptowali, byłoby super. Nutek powoli się otwiera, Panu Krzysztofowi ufa, Martuni się nie boi ale każda obca osoba wywołuje panikę. Jak przejdzie trochę biedaków z kolejki do ogłoszeń, wyślę go do gazety. [INDENT]Nutek jest psem, który cudem przeżył bestialstwo człowieka. Został przywiązany w taki sposób, że każdy ruch powodował duszenie. Skazany na powolną śmierć na odludziu tkwił bez ruchu, trzęsąc się z bólu i strachu. Znalazł go inny pies, który był ze swoją panią na wycieczce. Żaden człowiek nigdy nie zdołałby go zobaczyć. Odwodniony, podduszony, trafił do hotelu dla zwierząt, gdzie czeka na dobry dom. Nutek jest psem dużym, około 3-letnim, który boi się własnego cienia. Nigdy nie dowiemy się, co przeżył i jak długo trwała jego gehenna. Na widok człowieka czołga się i drży na całym ciele albo nieruchomieje, przylegając do podłoża. Patrzy z przerażeniem, widać, że spodziewa się od ludzi jedynie cierpienia. Nutek ma szansę na normalne życie i wyjście z traumy tylko przy pomocy dobrego i cierpliwego człowieka, który pokaże mu, że dotyk nie boli. Największą radość daje adopcja psa tak bardzo pokrzywdzonego i jego metamorfoza w nowym domu. Jest to wyzwanie, ale jeśli ktoś chciałby się go podjąć, proszę o kontakt: nr. tel. 510278239. [/INDENT]
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
tamb replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1178276-przyjazny-rufi-szuka-domu.html[/url] -
Wysłałam maila do Fundacji Emir z opinią weterynarza i zdjęciami psa. Może uda się zrobić jakiś wywiadw Radziejowicach i dotrzeć, do byłego właściciela psa. Jeśli ktoś psa złapał w czasie ucieczki i tak potraktował, byłoby dobrze, zaglądać w to miejsce, na wypadek powtórzenia się sytuacji. Wszystko zależy od czasu i chęci fundacji.
-
Tylko Ty ogłaszasz. W Dzienniku Polskim jest kolejka i uzbierały się bidy ze schronisk, z hoteli itp. Mały jest niekłopotliwy, zaaklimatyzował się w stadzie, śpi w łóżku, ma dobrze. Tylko ja się niepotrzebnie przywiązuję a wiem, że nie może zostać (jako 9 kot). Nie wsadziłam go poza kolejką, bo inne czekające zwierzaki są w gorszej sytuacji. Teraz zbliża się jego normalna kolej do ogłoszenia w gazecie. Wyślę go z bólem serca.
-
Płacze, pociesza ją druga sunia, która nie jest wiązana, to jej córka. Wchodzi do budy i siedzą tak razem. Jeśli baba po rozmowie, nie poprawi warunków, trzebaby zabrać obie sunie, są zżyte. Jest też trzecia, podobno na innych warunkach, w domu. Nie rozumiem, dlaczego tą jedną , maleńką i najstarszą, trzymają na łańcuchu. Interwencja wszystko wyjaśni, bo jak ja pójdę, to spalę wszystko i narażę swoje psy na niebezpieczeństwo. Zaciskam zęby , podglądam (to dwa domy dalej) i czekam na wizytę doświadczonej w interwencjach osoby.
-
Teraz Będzie kot Yogi, kilka psów i albo Filemon albo podobny, który długo czeka.
-
Jastrzębie. Maniuś nareszcie cieszy się domem.
tamb replied to psiara_agg's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1174872-bezdomny-maniek.html[/URL] -
Zwykły, szary Daffi... Udało się - ZNALAZŁ DOMEK :)
tamb replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Też zaglądam, ale co z mojego zaglądania. -
Dziękuję za ogłoszenia.
-
Pies ma dobre wyniki, jest zdrowy. Jedyne, co trzeba będzie jeszcze zrobić, to kastracja. Ale to dopiero jak będzie w dobrym stanie psychicznym. Myślę, że albo trafił do oprawcy stosunkowo niedawno, albo urwał się z łańcucha i ktoś go złapał i tak urządził. Trudno uwierzyć, że ktoś go normalnie karmił i równocześnie maltretował, a na końcu skazał na straszną śmierć.