Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Juz napisałam, domowy hotel Dizel w Ciechocinku, jakies 30 km ode mnie.
  2. Dziewczyny, jesli będzie chorował koszt utrzymania go w hotelu moze być wysoki. Moze umiescić go gdzies tylko na zimę, o ile zimę przeżyje...
  3. Szopen słaby,dostał kroplówkę, leki. USG wykazało że zalega mu cos w żołądku. Właściciel przyznał się że dał im kości. Wyniki straszne, mocznik prawie 6 przy limicie 1,7. Morfologia OK. Będzie płukany 3 dni. Na szczęście nie ma juz gorączki. Macie racje, trzeba go zabrać w jakies godne warunki. Tylko gdzie i za co. Hotel to jakies 400 plus jedzenie i leczenie, sam lek przeciwbólowy kosztuje 130 zł. Ja nie dam rady dokładać, juz mi nie starcza na życie, Misio w hotelu. Nie wiem co mam robić.
  4. Elza miała spory kryzys, ale juz ok. Nie jadła, była osowiała, nie chciała chodzic. przeszło. Starowinka dalej cieszy sie z ciepłego kata i człowieka obok siebie. oby tak dalej.
  5. Ok, macie rację. do jutra.
  6. W czwartek odwiedziliśmy Figę w nowym domu. Sunia jest już cały miesiąc Bydgoszczanką. Zaskoczyła nas wyglądem: aksamitna, milutka sierść, czyściutka i ... grubiutka. Widać niczego jej nie brakuje. Przywitała nas radośnie nastawiła do głaskania. Jest ufna i radosna. Niestety nie zadziałał aparat i tym razem nie bedzie fotek. Ale jesteśmy zupełnie spokojni o Figę, teraz Mikę.
  7. Odchodzą nasi podopieczni. Klajd , w nowym domu Sonia, miała wiele szczęścia , bo odeszła przy dobrym człowieku , we własnej budzie, w swoim domu, szanowana i kochana. cyt. "Sonia miała ropień,dostawała penicylinę,wyleczyliśmy ją z tego.Weterynarz powiedział.że ma silny organizm.Taka była wdzięczna,żywa,energiczna. Radość trwała krótko. Sonia umarła w nocy z czwartku na piątek we śnie w swojej budzie. Rano wet stwierdził zgon (...), to był jej dom, jej rodzina." Klajd miała podłe zycie , ktos przywiązał ją do drzewa, przeszła pod opieke TOZ, który oddał ją do nieodpowiedzialnej kobiety. Ona oddała ją do schroniska. W schronie Klajd była kilka lat... Zabrałysmy ją jakiś rok temu do dt gorki, potem trafiła do domu Małgosi. Bardzo dziękuje K. Górkiewicz, ze dała jej dom tymczasowy i Małgosi Rybackiej, ze dała jej na ostatnie miesiące jej życia jedyny, prawdziwy dom i rodzinę. Ostatni spacer Soni i jej własna buda.
  8. Jest domowy hotel w Ciechocinku, moge zapyac o cene. Tylko czy damy rade.
  9. No sama nie wiem... Jutro podejmę decyzję.
  10. Jesli Szopen odejdzie Dode postram sie wyadoptować. To fajna sunia, ale adopcja będzie trudna, bo Doda potrafi być agresywna wobec stworzeń mniejszych - psów i dzieci.
  11. Gdzie Jola? Ja juz o tym myslałam wiele lat temu. Żeby wyadoptowac. Ale nie chciałam go stracic z oczu. Przeciez Szopen to moja adopcja, a teraz moja opieka to moja konsekwencja. Tyle lat. On tu umrze Jola. Jutro do niego pojade wczesnie rano. Własciciel dzwonił, ze wymiotuje , połozył sie w końcu w tej obłozonej wykładzina przybudówce i nie podnosi sie już. Boję sie że on umiera, ale ja tak boję się za kazdym razem. Patrzyłam dzisiaj katem oka jak pzrytulał sie do Dody. Żegnał się? Może jeszcze nie, silny jest. Poczekajmy do jutra. Slijcie dobre mysli.
  12. Dinka dalej szuka i dalej nic. Misio tez. Dziękuje mar.gajko za wiesz co.
  13. No niestety jest źle. Dzisiaj pojechaliśmy zmienić wykładzinę w przybudówce. Przybilismy ją do górnych belek, w wejsciu i do podestu. Na chwilę będzie sucho i przytulnie. Szopen nie chodził za nami jak zwykle, stał w jednym miejscu, z wygietym do góry kręgosłupem i zwieszoną głową. Teren cały zasrany, biegunka róznokolorowa. Wezwałam nasza wetkę. Informacja od własciciela słaba, własciwie żadna, to ja go zaalarmowałam , że jest cos nie tak. szopen ma goraczkę, brzuch mega bolesny. Smutny i słaby. Moze być wszystko. Dostał lek rozkurczowy, przeciwbólowy i antybiotyk. W poniedziałek trzeba go zawieźć do kliniki, zrobić badania. Boję się, ze się sypie psina. Jutro zawiozę mu jeszcze kołdrę żeby miał ciepło.
  14. Niestety nikt jej nie chce.
  15. Oj tak. Dwa staruchy marudy - pasuja do siebie. Spacerki, 4 dziennie, wszystkie do lasu, czesanie, jedzonko musi być codziennie inne. Żyć nie umierać.
  16. Zepsuła się winda, a Elza mieszka na czwartym. Ciężki los starej suczyny...
  17. Stara Dinka, która gniła w schronie ponad 3 lata. Teraz cieszy sie z nowego zycia w dt i nowych zabków, za co wam i Szopenowi dziękujemy. Ideał psa - zrównoważona, mądra i przyjacielska.
  18. DINKA - pół godziny po narkozie już wygląda za Mikołajem. Jak widać nie taka narkoza straszna Przy okazji przypominamy, że DINKA poleca się do ADOPCJI. Ideał psa - zrównoważona, mądra i przyjacielska. Jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona i po " liftingu " ząbków .
  19. Jakoś podupadłam. Nie mam siły, tyle biedy w około. Juz nie mogę tego ogladać i słuchać.
  20. Pracowity poranek. Zebralismy całą taczkę gówien i smieci. Szopen ruchowo dość słaby, ale humor miał wybitny. Gadatliwy, szczekliwy, głosno domagał się wyjscia na spacer i jogurtów. Duzo zjadł karmy, jeszcze chciał. Próbował bawić sie z Dodą i chętnie przychodził na mizianie. Widzę, że Doda wchodzi do budy, trzeba tam jej coś wsadzić, najlepsza byłaby słoma , ale nie mam skad wziąć. Szopen dostał lek, jutro będzie jak młody bóg.
  21. Dostałam dzisiaj mała buteleczkę propalinu od asikowska. No to wystarczy na jkais czas, do lutego myslę. bardzo dziękujemy.
  22. Moze i cos innego, co za róznica w sumie. Dwa padły mimo opieki weterynaryjnej, te najsłabsze. Reszta niech sie ma dobrze wiele lat. A tu Misio w hotelu. 11
  23. Jogurciki już są w lodówce.
  24. Jutro jade do Szopena, mam juz lek.
×
×
  • Create New...