Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Kiedy ja bawiłam w Krakowie moja ekipa nie dłubała w nosie. Mikołaj , Krzysiek i Kinga byli w sobote w schronisku i była to wizyta owocna. Od reki 3 psy zostały wyciagniete: szczeniak pojechał do kuzynki Mikołaja, 16 letnia staruszka pojechała do Fundacji Chata Zwierzaka, połamana sunia po wypadku, która czekała na smierć bez weta została zdiagnozowana, umieszczana w dt, a na koniec oddana włascicielce. Sa nowe foty piesów do adopcji. Tymczasem trochę przyjemności. Brudna ciężarna Kala siedziała w klatce u hycla i czekała na... nic dobrego zapewne. Dzisiaj szczęśliwa i piękna dzieli sie z nami swoim nowym życiem. Reportaz pod tytułem: "Wszystko mi mówi, ze mnie ktoś pokochał!" Pani Izo, więlkie dzięki za okazane serce. Dobro zawsze wraca.
  2. Materiały i robocizna kosztowały nas 150 zł, wsumie nieduzo. Wazne ze zrobiona najwazniejsza część roboty.
  3. Dziękuję Jolu. Rzeczywiście, trzeba Elzę zaszczepić i zrobić jej podstawowe badania. Myslałam o tym wczoraj. Tak zrobimy.
  4. Przewiduje. zadzwoń do mnie w sobotę 509727921
  5. Wizyta u syna studenta. Program napiety, łacznie z teatrem i wieliczką. Wizyta nastawiona na Marysię, stad takie atrakcje. Tylko nie mam gdzie upchac swoich sów na czas wizyty.
  6. Dobrze,wczoraj ja widziałam, jak Krzysiek robił foty Misiowi. Słabo chodzi, ale jest zadowolona i w dośc dobrej kondycji.
  7. Zmarzłam i zmeczyłam się ale jestem zadowolona. Psy chyba tez. Po pierwsze powstał skomplikowany daszek nad przybudówka, tak, zeby deszcz nie leciał do srodka. po drugie pianka zalepilismy, to znaczy pan Darek zalepił większość dziur między dachem a sciankami. Po trzecie obiliśmy drewniany podest kupionym przeze mnie gruby spiworem. wyszło to super , psy chętnie n ato wchodza, widać, że je to cieszy. mają miekko i ciepło. za jakis czas im to wymienię na nowe,, albo zakupi się słomy. Szopen w dobrej formie, nawet sie nie potykał. Czyli kroplówki go wzmocniły a lek dobrze działa. Nad ta przybudówka jeszcze popracuje. W wejsciu powieszę jakiś chodnik, zeby nie wiało. Potrzeba jeszcze pół arkusza blachy na zasłonięcie okna. Poza tym jeszcze to docieplimy styropianem.
  8. Próbowałam zrobić rozliczenie ale nie jestem w stanie edytować postu na watku rozliczeniowym. W związku ztym chyba stworze nowy i przekopiuję zawartość tego pierwszego. Nie rozliczałam się od lipca, jestesmy na minusie. W zcwartek kastracja Miś'a, warto by jakis bazarek sklecic. ale kiedy? Dzisiaj akcja Szopen, w domu nadprogramowy miś, jutro cały dzień poza domem, w czwartek kastracja Miś'a od rana, nie wiem czy zdąże do pracy. W piątek jade do Krakowa (mar.gajko piecz ciasto). Moze nic nie znajde w pociągu... znaczy psa....
  9. Taa, jamnisio z dużą twarzą i ogonem setera. Juz mnie kocha, patrzy w oczy i spi pod łózkiem. I bzykać chce Miodka. W czwartek obcinamy jaja. Płakać mi sie chce nad swoim losem i głupotą.
  10. Ten kochana, tn. Cudny jest co nie zmienia fakty ze zmienił moje zycie, które i tak było chaosem w cyklon.
  11. No i mały wyladował u mnie. kurde, musze mu znaleźć coś na cito, bo nie dam rady, naprawde. Mnie nie ma cały czas w domu. Cztery psy, w tym obcy to tragedia.
  12. Spytam niesmiało, czy pieska moznaby dofinansować?
  13. Przeklejam wiadomość z domu adopcyjnego Kali, żeby wszyscy przeczytali. Kala, ciężarna sunia, która u hycla czekała na nie wiadomo co. Po 3 tygodniach tymczasowania znalazła swoje przeznaczenie w domu pani Izy i jej rodziny. Początki były trudne , bo psy były o siebie zazdrosne, ale cierpliwość i mądre postepowanie ludzi dały efekty. Bardzo sie cieszymy! "I doczekaliśmy się przyjaźni:)Psiaki bawią się coraz częściej,Kala zaaklimatyzowała się u nas na dobre.Pozdrawiamy i życzymy jak najwięcej sukcesów w adopcjach"
  14. Pola u Polaków! "Witam, na wstepie chciałabym wyrazić swoje wielkie uznanie dla waszej ciężkiej pracy. I to nie kokieteria. Brak bied do adopcji o czymś świadczy. Podziwiam Waszą wytrwałość i zaangażowanie. W załącznikach przesyłam foteczki adoptowanej Poli. To dopiero jest kocica na medal. Jesteśmy w niej zakochani do szaleństwa. Jest bardzo mądrą , wesołą kotką. Uczestniczy w każdej czynności jaką wykonujemy. Od gotowania ze mna obiadu do naprawiania czegokolwiek z mężem. Wszystko ją interesuje. Jest bardzo pogodna, cały czas sie uśmiecha ( takie mam wrażenie jak patrze na jej pyszczulek). Do tego zachowuje sie jak pies. Jeździ z nami na działkę i chodzi przy nodze. Jak odejdzie na kilka kroczków, przywołana staje przy nodze. Potrafi aportować. Każdemu życzę tak mądrego , oddanego i kochanego zwierzaczka. Ps. Zdjęć przesyłam kilka ale mogłabym tysiąc Pozdrawiam, Kinga Polak" Pani Kingo, niestety, bied do adopcji jest wiele, tylko domów mało, stad brak adopcji.
  15. Monika o Antku, znalezionym przy drodze, ledwie żywym na zwłokach kolegi. Wzruszylismy się! "Witam! W załączniku przesyłam zdjęcia adoptowanego Antka.Chociaż można powiedzieć, że to on nas adoptował, a nie my jego Przymila się i przytula tak samo, jak przy pierwszym spotkaniu i cały czas słodko mruczy Jak wracamy do domu z pracy wita nas w progu i wykorzystuje każdą okazję, żeby władować się nam na kolana. Jest bardzo ciekawski, wszystko musi zobaczyć, wszędzie wejść i uczestniczyć we wszystkim (zwłaszcza w przygotowywaniu jedzenia :)) Do tego uwielbia biegać po całym domu, popisywać się i wygłupiać. W nocy czasami muszę podzielić się swoją poduszką, ale dostaję za to ciepło mięciutkiego futerka Mogłabym tak pisać jeszcze długo Antek niesamowicie ożywił nasz dom, każdemu można życzyć takiego towarzysza Pozdrowienia!"
  16. Anka nadesłała fotkę Bono. Bono dostał szansę kiedy właściciel go połamał, kiedy najechał na niego rowerem. Bono miał kilka tygodni... Wieśniak stwierdził , ze się wyliże. Łape uratowalismy w ostatniej chwili. Teraz szczęśliwy z Anią i Benem.
  17. Lusia z przesmutna historią u Agnieszki: "Przesyłam zdjęcia Lusi. Na jednym zdjęciu jest z naszym nowym domownikiem - kotem Kulfonem, trzeba przyznać, że świetnie się razem dogadują i mają wspólne zaintersowania szczególnie związane z lodówką i jej zawartością Stan Lusi na chwile obecną jest bardzo dobry a najlepszeym tego wskaznikiem jest jej ogon kiedy do nas trafiła ciągle go gryzła z nerwów i wyglądał on jak stara zużyta zmiotka nie to co teraz - teraz ma kitę jak lis i już go nie podgryza, bo nie ma czym się denerowoać - jest kochana i widać, że czuje się bezpiecznie. Jesteśmy bardzo zadowolone z adopcji i polecamy ją innym bo po co kupować drogie koty lub psy z hodowli jeśli można mieć przyjaciela z adopcji, którego już życie doświadczyło i zasługuje na coś lepszego Pozdrawiamy " Lubię to!Lubię to! ·
  18. I znowu wielka bieda i tylko kilka dni żeby pomóc. Na ukończonej budowie hali fabrycznej mieszka pies. Opiekuja się nim panowie nocni stróze. Piesek z nimi spi, dostaje jeść. Jest wspaniały, miziasty, grzeczny, sama słodycz. Niestety do końca tygodnia strózówka zostaje zlikwidowana a Misio wyladuje na ulicy. Jest maleńki, pięknie błyszczący, bielutkie zabki świadcza o tym , ze to młodziak. Trzeba go szybko zabrać, bo tam jest niebezpiecznie nawet teraz, a kiedy Misio zostanie bez opieki to nawet nie chcemy mysleć.
  19. Dziękujemy! Wczoraj bylismy u piesów. Szopen na nogach, dostaje kroplówki, bo wenflon w łapie. Wyszedł kawałek i zobaczył świat. Suche i jogurcii oraz mizianko. Szukam po lumpeksach kołder ale jakos nie moge trafić.
  20. Dzisiaj u nas pada, więc znowu nici z robót budowlanych. Czyli remont przsunie się na przyszły tydzien. Ale jutro Szop dostanie swoje jogurty i karmę.
  21. no to pisz na mejla: agata.rakoca@gmail.com
  22. Odblokowałam. dzisiaj myslałam , ze to juz koniec. Ale nie, znów nie.
×
×
  • Create New...