Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. A teraz pieniazki. Otrzymałam 200 zł z bazarku Fony. Kupiłam karme i obroze dla innego psa 9mam nadzieje, ze mogłam tak rozporzadzić). Zapłaciłam 104 zł. Ja nie licze tych wszystkich jogurtów,smakołyków , które woze co tydzień. Mam prosbe i pytanie: czy mogłabym pozostała kwote z tej zaliczki przeznaczyc na czyszczenie zębów starej suki Diny, którą w sobote wzielismy ze schronu do dt. Siedziała bez spacerów 3 lata!
  2. Właśnie dzisiaj u nich bylismy. szopen w dobrej formie, toż to 2 tygodnie od podania leku. Zasłona z chodnika nie zerwana, chodnik na podescie nie zjedzony. Widac że im sie podoba. Dostały jedzonko, jogurty. Tylko sprzatnąć nie zdążylismy bo ciemno sie zrobiło. Wiem, ze powinam byc u nich częściej ale nie wyrabiam, sorry. Dzisiaj przyszła karma. Kontrola jakości w wykonaniu Miodeczka Rezydenta
  3. Ja cos mówiłam , ze chce zwolnić, odpocząć...?
  4. .................. bo musze sie zająć tym maleństwem, a brakuje mi juz pomieszczeń z drzwiami. Gustaw, dla znajomych Gucio. Maluch został znaleziony, nie wiemy czy to człowiek wyrzucił na zimno malucha który jeszcze powinien byc przy mamie, czy kotka go zgubiła. Maluch był wyziębiony , głodny i zdezorientowany. Prawdopodobnie nie przezyłby nocy. Jest trochę większy niz średni pomidor! Na szczęście sam zjadł, załatwia sie tez bez stymulowania. Ma ok. 3-4 tygodnie. Jest zdrowy ale jeszcze potrzebuje opieki. U mnie śpi smacznie na słoiku z gorącą wodą owiniętym w futerko, w kartonie na komodzie. To jego sztuczna mama... ten słoik. Gustaw kiedyś będzie pięknym , dumnym kocurem, ale teraz sami widzicie ten obraz nędzy i rozpaczy. zadowolona jest tylko Psota.
  5. Jeszcze nie zamknęły sie dobrze drzwi za nowym właścicielem Mikiego i Marcelka a u nas nowe kocie sierotki. Puszek i Nutka to kocięta z cała pewnością urodzone w domu, czysciutkie, mruczące i ufne. Mają około 7-8 tygodni. Ich "właściciel" stwierdził jednak, ze koniec tego dobrego i wprost z domu wyrzucił kocięta do schroniska. Nazwa "schronisko" kojarzy się z bezpiecznym schronieniem, jednak ludzie chyba nie zdają sobie sprawy, ze dla kociąt schronisko to pewna śmierć. Mimo starań pracowników małe kotki w schronisku szybko łapią wszelkie choroby, wirusy (które przy takiej ilości zwierząt na małej powierzchni są nie do wyeliminowania) i bardzo często ... umierają. Dlatego je zabraliśmy, to znaczy ja zabrałam. I oto nasze maluchy. Mieszkaja w kontenerku w łazience, z której robia nam drugą jesień średniowiecza. Sa bardzo żywotne, wesołe i psotne. Pięknie się ze sobą bawią, wspólnie polują na niedźwiedzia, wzięte na ręce mruczą jak traktory. Kociaki są wyjątkowej urody, z dłuższym futerkiem, puszyste. Po prostu cudowne. Ale muszą szybko iśc do adopcji bo......
  6. Bardzo sie ciesze ze wzielismy ze schronu tę stara zapomniana przez wszystkich sukę. Dinka cała soba cieszy sie z nowego zycia. Pozornie nic sie nie zmieniło, Dinka mieszka w kojcu w budzie, ale... -codziennie kilka razy wychodzi z człowiekiem na spacer, - ktos w końcu głaszcze, mówi miłe słowa, nie wrzszczy , nie przegania, -nie walczy juz o jedzenie, miejsce w małym kojcu, - w końcu jest czyjas. Dina załatwia się w kojcu, w końcu robiła to ostatnie 3 lata. Mamy nadzieję, ze zrozumie po co jest spacer. Pięknie patrzeć na radość i optymizm tej starej, brudnej utuczonej suki. Musimy ja umyć, żeby skóra zaczęła normalnie oddychać. Czekamy na lepsza pogode. Ile takich suk jeszcze czeka na adopcję...
  7. O wielkie dzięki, zaraz zadzwonie do lecznicy i zamówię propalin.
  8. Wiem, że to dziwne jakies, ale kotki wyadoptowane. Przyszli ludzie, mocno ogarnięci, nie mogli wybrać, zabrali oba. W poniedziałek idę podpisać umowę. Pan Bóg spojrzał z góry, zapłakał nad moim rozumem i pomyślał: POmogę szalonej. I jestesmy bez kotów. Jak czasami mało potrzeba , żeby pomóc, uratować życie. Wystarczyło trochę odwagi, odrobinkę i niecałe 24 godziny. Bardzo się cieszę. Mikołaj chodzi po swojej miescinie z dinką, ludzie sie ogladają co ten chłopak znowu prowadza: dziką świnię? szaleni wszystkich krajów łączcie się!
  9. Dinka ok, troche nie chce siedzieć w kojcu, ale szybko przyzwyczai się do dobrego jedzonka, spacerów i towarzystwa dobrych ludzi. trzeba ja odchudzić, zrobić ząbki. Biedna sunia śmierdzi jak szalet miejski. 3 lata zyła tam gdzie srało i szczało kilka psów na kilku metrach kwadratowych. Dlatego tez załatwia się w kojcu, ale mam nadzieje, że szybko załapie po co sa spacery. Bardzo sie ciesze ze dostała szanse.
  10. Kotecki sa boskie, śpią na kanapie pod kocem, załatwiaja się do kuwety, włażą na wyższe piętra, w ogóle nie boja się psów. Sama radość plus syf w łazience.
  11. Bylismy w schronie po Dinę i zabralismy takie dwa potwory. Trafiły do schronu wczoraj. Jutro byłyby juz chore, w schronie idzie to szybko. czarny marcelek ma juz początki czegoś, jest na antybiotyku. Miki to ten szary. Kochane maluszki robia mi z łazienki jesień średniowiecza. chyba straciły matkę bo usilnie chcą wszystkich ssać, głównie nasza słynną alergiczkę Marie. Sa do adopcji. Komu?
  12. Zapomniałam wstawic wam Figę, tfu, Mikę.
  13. Mocno poufna, za niedługo zaczniemy porozumiewac sie tylko na pw.
  14. Jest akcja poufna, pomozecie?
  15. Lusia dziękuje wszystkim dobrym ludziom, którzy pomagają finansowo ją utrzymać i leczyć. Dziękuje za szanse przeżycia jesieni swego życia w cieple i szacunku.
  16. O kurcze , nastepny anioł. Wielkie dzięki, wielkie. zaraz wysle adres.
  17. No to Elza ma wiele imion. Dla Gusiaczka to Ufa, dla Krzyśka Lusia.
  18. Fotka zkwietnia 2014, nadal siedzi tam gdzie siedziała. Bez spacerów. Bo nie mozna. Dlaczego? Bo nie.
  19. Tak, mam od półtora roku. Dina kibluje juz 3 lata.
  20. Dzieki, super. Fona czy mozesz wejśc na watek?
  21. W sobote zabieramy sunię ze schroniska. jeszcze tylko jutro zadzwonie do Figi.
  22. Za daleko. Ale juz mam obiecany niepotrzebny chodnik. Ale dzieki za czujnośc.
  23. Znowu bazarek od Fony? super bo potrzebna karma.
  24. Dobra mysl. Zrobie wydarzenie na Fb. znaczy sie postaram znaleźć na to czas.
×
×
  • Create New...