Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Frotka, nie mogę wysłąć ci wiadomości, dlatego nie odpisuję. jak będe mogła zaraz to zrobię.
  2. Eee, przesadzacie. Tu macie watek Bosmana,,, będa zdjecia z domku. Świętujcie! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10593298#post10593298[/URL]
  3. Umówiłam sie z Szantą , że napiszę; Ludzie okropni, warunki straszne, w ogóle jakaś melina. Będą Bosmana bić i głodzić... A tymczasem rzeczywistość wyglada jak w jakimś snie dogomaniaka. To co może mniej istotne: piękny dom, przepiękny zadbany ogród ze śliczna altanką, cudna okolica. To co najbardziej istotne; cudowna "gwiazdorska" rodzina; urocza, energiczna pani domu, przesympatyczna ciepła babcia, przeprzystojni panowie trzej, dziadek, pan domu i syn Michał. A wszyscy zwariowani na punkcie zwierząt, ciepli, uśmiechnieci. Aha, zapomniałam o kotach, kotach dziwnych bo lubiacych psy. Przyszły się przywitać, na co Bosman zareagował paniczna ucieczką i siedział krzakach dobre 15 minut. Najcudniejsza jest Mila, kociczka mieszcząca sie na dłoni. Siedziała 20 centymetrów od bosmana, wpatrzona w niego zachwycona. Po naszym wyjeżdzie podobno ta pchełka, mniejsza od pyska Bosia, szalała z nim po ogrodzie. Ale więcej napiszę wam Szanta. Po 12 godzinach podróży w 40 stopniowym upale, pomysłałam w domu, ze to wszystko co widziałam u Szanty do jakiś sen, marzenie każdego kto zajmuje sie adopcjami zwierząt. Jeszcze dzisiaj jestem zmęczona, ale było warto. Sama bym sie do nich wyadoptowała jakby mnie ktoś zechciał.
  4. [quote name='Ada-jeje']Oj Agatko widac :crazyeye: ze masz sporo na glowie, kilka postow wczesniej na poprzedniej stronie masz juz info o przelaniu pieniazkow, teraz tylko pytaj weta czy juz ma na koncie kase, powinna byc najpozniej jutro. :lol:[/quote] Oj mam. Dzisiaj zawiozłam bosmana do Katowic (600 km w dwie strony). Dzisiaj mam juz w kojcu sukę i ... 6 3-dniowych szczeniaczków, jeszcze ślepych. Oj, nie daje rady... trzymajcie kciuki. Bella rozrabia. Pogryzła jedna z suczek. Pani zagroziła wyrzuceniem na dwór;).
  5. Pies własnie dzisiaj trafił do domu. Bosman jest cudny i milaśki i ma cudnych państwa i cudny dom z ogrodem.
  6. poker ty szczęściaro. Nie nacieszysz ty się swoimi tymczasowiczami. Co teraz? Podeślij link jak coś będziesz miała nowego w domu.
  7. szanta sprawdź maila. Jutro wyruszamy o 6 rano, będziemy jeszcze przed południem. Zabiorę Bosmana głodnego uszykujcie mu coś dobrego;). Ale niedużo bo on w dzień je bardzo mało, chyba z powodu upału.
  8. Bosiu robi postępy ze spaceru na spacer. Wczorajszy wieczorny spacer zakończyliśmy całusami przez siatke kojca.. Bosiu cieszy sie na mój widok i piszczy jak odchodzę. Dobrze że jutro jedzie do Szanty, bo szkoda na kojec tego Słodziaka.
  9. Wszystkim zainteresowanym konto podam wieczorem. Prosiłabym żebyscie powstrzymali sie od komentarzy na temat sterylizacji. Tą kwestię omówię osobiście z Szantą i jej rodziną.
  10. Bosman robi postępy z dnia na dzień. Dzisiaj na przykład pomachał ogonem na mój widok, wczoraj pierwszy raz zaszczekał. Czuje sie juz znacznie lepiej, prawdopodobnie działajeą zastrzyki które dostaje. Wczoraj w kojcu był mój wet i określił go na 9 - 11 miesięcy. na spacerach Bosman zachowuje sie jak szczeniak, podskakuje, podgryza Elwisa, łapie mnie zębami za rękę. Nawet kupę dzisiaj zrobił, bo chyba zaobserwował, ze Elwis sie załatwia. Ja moge go pogłaskać nawet po głowie, drapać za uchem,,, głaskać po brzuchu. Czasami przytula sie do nogi albo wkłada pysk w moja dłoń. A wczoraj wylizał mi dekolt! ale to wszystko na spacerze. W kojcu to jeszcze dziczek. Nie przychodzi na wołanie, ale zauważyłam że reaguje jak biore smycz do ręki. Ucieka tez jak zblizam sie do niego na stojąco, tylko w kucki pozwała do siebie sie zbliżyć. Ale postęp jest duży! Dlatego myśle że Szanta powinnaś z nim bardzo często wychodzić na spacer, najlepiej w towarzystwie innej osoby z innym przyjazbnym psem. Spacery najbardziej zbliżają psa do swojego człowieka, bo oznaczają , że "oto idziemy razem na polowanie, a więc jestesmy partnerami". Szanta, i nic na siłę. To mądry pies, myslę , że wystarczy mu 2, 3 tygodnie żeby sie całkowicie uspokoić i zaufać. Dzisiaj idąc za radą, zawiozłam Bosmanowi sucha karmę (Purina na jagnięcinie) zmieszana z mięsem z kurczaka. Na początku się zdziwił, a potem zjadł całą michę z wielkim smakiem. Jest coraz kochańszy. [B]Szanta, zabieraj go jak najszybciej, bo on mnie zaczyna kochać a ja jego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B]
  11. Ula, zmień ty podpis dziewczyno! Jakie straszne warunki.... I nie mów głośno że Bella to brzydal, bo się Ela obrazi. Zdjęcia będą jak sie trochę obrobię. We wtorek wiozę do Katowic Bosmana. Tu wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116716&highlight=Bosman[/URL] Zajrzyj może cos poradzisz mądrego. Pies sie pięknie otwiera.
  12. Przeczytałam relację Gallegro ze zjeżonymi włosami. Znam ja takie pańcie. No ale moze sie mylę. To trzeba nadzorować i natychmiast reagować. W innym przypadku pies "zginie" albo "ucieknie" i tyle będziemy wiedzieli.
  13. [quote name='xxxx52']Agata69-przy tak doborowej opiece Bosman szybko sie zaokragli i stanie marzeniem pieskiem. mam tylko zapytanie kto wykastruja ta slicznosc?[/quote] Na to przyjdzie czas
  14. [quote name='szanta']A wczoraj w wielką burzenie wiadomo z kąd przybłąkała się do mnie maleńka kotka (tak ze 2-3 tygodnie). Bosmanbędzie miał towarzystwo. Mąż jeszcze nie wie ale za pół roku jak Bosiu będzie chciał damy mu koleżankę owczarkę - sunię. Pozdrawiam[/quote] Szanta, świetny, rewelacyjny pomysł!!! Chyba przekazałysmy go sobie na odległość, bo ja o tym myślałam wczoraj! Wczoraj przeprowadziłam z Bosmanem dziecio- i dogoterapię. Na wieczorne odwiedziny zabrałam moja Marysię, 2 córki mojej siostry i młoda suczke daszę, wyadoptowaną im miesiąc temu. I taka ekipa plus bokser Elwis poszliśy na spacer. Bosman był zachwycony! Ogon do góry, podskoki, popiskiwania. chciał sie z Daszą bawić, a że jest 4 razy większy od Daszy to ta wariatka uciekała z piskiem a on za nią! Zaczęłam bać się o te jego chore stawy i w połowie spaceru wróciłam z nim do kojca. Co dwa kroki ogladał sia za towarzystwem niepocieszony. On sie interesuje każdym psem, bardzo sie ożywia. Koleżanka dla niego to pomysł super!!! Wczoraj chyba przesadziłam z jedzeniem. Ugotowałam mu kurczaka 1,7 kg, obrałam , pomieszałam z ryżem i makarone i zaniosłam wieczorem. Wyszła mała miednica jedzenia. Troche dostał Elwis, resztę Bosiu. On jest taki chudy. Kręgosłup mu stoi, widać żebra. W ramach spędzania i czasu posprzątałam mu kojec, wymioitłam śmieci, wytrzepałam kołderki i koce z bud. On leżał i patrzył na mnie. Co jakiś czas wołałam Bosman! a on podnosił głowę i strzygł uszami. No i głaskamy się, po piersiach i po szyi, bo po głowie nie lubi albo sie boi. No i jeszcze zbliżam sie do niego w kucki, bo inaczej wstaje i odchodzi. zaraz do niego jadę. Dostanie lekarstwa i witaminy, no i oczywiście jedzonko. Króciutki spacer zrobimy, zeby nie forsować chorych stawów. [B]szanta[/B], szykuj komitet powitalny na wtorek ok. 13. I podaj mi dokładny Adres na priv (czyli wyślij do mnie prywatna wiadomość) albo mailem. Nie mam żadnych watpliwosci że będziesz doskonałym opiekunem dla Bosia, bo masz serce tam gdzie trzeba.
  15. [quote name='qeram']Świetnie, wszystko bardzo dobrze się układa, ale jest pewien problem, Agata sama nie może wszystkiego sama finansować. Wydała już z własnej kieszeni na nagrodę za złapanie Bosmana, za wetkę i karmę teraz jeszcze ją czeka transport pieska a to będzie kosztowało 200 - 250 zł za paliwo. Agata ma jeszcze pod opieką dwa inne psiaki. Podziwiam ją za zaangażowanie i determinację w ratowanie psiaków. Sama nie udźwignie takich kosztów ze skromnej pensji. Proponuje zrobić zrzutę dla Agaty na Bosmana!!! Deklaruje na początek 50 zł Robię to z premedytacją:evil_lol::lol:. Agata pomaga tylu psiakom, a jak nie będzie miała kasy to nie będzie mogła pomagać.[/quote] Geram, dziękuję za ta inicjatywę. Rzeczywiscie koszty sa spore, kazdy pies potrzebuje konsultacji weta, dobrego jedzenia a to kosztuje. Nagrode za złapanie Bosmana wyjęłam z własnej kieszeni. A trzeba bedzie nalać do baku benzyny żeby dojechać do Szanty. Nie chce zwlekać i czekać na jakis okazyjny transport. Bosman sie do mnie juz przyzwyczaja, nie chce żeby cierpiał. Tym bardziej ze czeka na niego wspaniały dom. Jeśli ktoś chciałby wspomóc finansowo Bosmana byłabym wdzięczna. Nr konta podam na priv.
  16. [quote name='xxxx52']Szanta-zadne ciasteczka czy to z dzurka czy kremem:shake:Piesek powinien jako smakolyki dostawac krowie lub cielece kosci lub miesne smakolyki,oczywiscie jak sobie zasluzy.Najlepszym preparatem dla owczarka sa podawanie 1x do jedzenia preparatu z muszli ,lub mielone muszle.[/quote] A ja myslę że we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie cudować. Moje psy jedzą herbatniki jako smakołyk, saama je tego nauczyłam. pOZA TYM JEDZĄ Z NAMI PIZZĘ I JEST FAJNIE. sZANCIE CHODZIŁO O TO ŻE JEJ PSY MIAŁY WSZYSTKO CZEGO ZAPRAGNĘŁY i że niczego im nie brakowało. To oczywiste że nie będzie karmiła Bosmana ciastkami z kremem, to była taka przenosnia;).
  17. Moja wetka dzwoniła. Uszy w porządku, czyli bez świerzba i innych takich. Sa za to brudne po prostu. Mozna je delikatnie przetrzeć wacikiem kosmetycznym od srodka. Ale na to przyjdzie czas. kurczak sie gotuje, jade do Bosmana ok.18 stej.
  18. [quote name='Ada-jeje']Agatko do wczoraj jeszcze nie bylo rachunku, jak tylko go otrzymam zaraz napisze na watku. Niestety poczta nasza nie pracuje zbyt szybko, ale mam pytanie czy wyslalas rachunek listem zwyklym czy poleconym?[/quote] Niestety zwykłym. No nic poczekamy jeszcze chwilę. Najwyżej zapłace sama i jakoś to załatwimy.
  19. Laki wstał nad ranem polizał ręke swojej pani, przewrócił sie i odszedł. Baryś był bardzo grzeczny, jakby czuł chorobę i bliska śmierć Lakiego, Nawet próbował go lizać, choć wcześniej pokazywał zęby. Tamara podjeła decyzję, że Bary... zostaje na zawsze! Bary wrócił z adopcji żeby jeszcze pozegnać Lakiego. To piekne zakończenie tej pokrętnej historii. Dziękuje wszystkim za pomoc na wątku.
  20. Bosman robi niesamowite postępy. Juz nie ucieka na widok człowieka. Pozwolił wetce sie pogłaskać, obejrzeć zęby, zbadać łapę, pogrzebać w uchu patyczkiem (!). Spokpjnie przyjął 2 zastrzyki. Boi sie bardzo ale poddaje sie człowiekowi. Wetka zachwycona Bosmanem, Bosman zakochany w wetce! Szeedł przy jej nodze na spacerze , mimo że to ja trzymałam smycz. On czuje , że ja nie będę jego człowiekiem, więc sie rozgląda za kimś innym. On musi jak najszybciej trafić do Szanty! Jestem bardzo dobrej myśli. Jeśli chodzi o stan zdrowia: Bosman ma młodzieńcze zapalenie kości spowodowane szybkim rośnięciem przy jednoczesnym przybywaniu w złych warunkach, głodowaniu. Dostał zastrzyk przeciwbólowy i pzreciwzapalny oraz scanodyl czy cos takiego. To na stawy. W tabletkach dostał też preparat witaminowy. Głównym zaleceniem jest dobre, wysokobiałkowe jedzenie (dużo protein), witaminy i ogólne dbanie o niego. Właśnie kupiłam kurczaka, zaraz wstawię. wetka też twierdzi że będzie piekny. Na razie sierśc mu wychodzi i stoja żebra, ale wystarczy miesiąc, dwa, a bedzie to pies do pozazdroszczenia. Materiał pobrany z uszu poszedł do badania, wyniki wieczorem. Wieczorem też przedstawię poniesione już koszty i ew. potrzeby. Wyjazd do Katowic poniedziałek , wtorek.
  21. Dzisiaj stało sie cos bardzo smutnego. O 5 nad ranem umarł Laki, pies Tamary u której jest na tymczasie Bary. Laki miał chore serce i bardzo sie denerwował obecnoscia Barego. Tak mi przykro.
  22. Ada-jeje, wysłałam rachunek za sterylkę Belli. Czy doszedł?
  23. Zapraszam na wątek, pies jest u mnie. Proszę o wsparcie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116716[/URL]
×
×
  • Create New...