ULKA12
Members-
Posts
6902 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ULKA12
-
Przy szczekaniu nie popuszcza chyba, że się boi. Kupki robi sama ale nie potrafię stwierdzić czy świadomie czy nie, ale nie robi ich w sytuacjach stresowych, po prostu czasami je znajduje:evil_lol:.
-
Ona jeszcze nie miała sterylki. Poker to nie jest na tle psychicznym, ona się nie załatwia normalnie, trzeba ją odsikać lub właśnie zaczyna popuszczać w emocjach.
-
Moja tymczasowiczka nie ma wątku na dogo: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/117/b51f57b8d4db8d34med.jpg[/IMG][/URL] Sunia miała prawdopodobnie wypadek, trafiła do schroniska z diagnozą, że nic jej nie jest a nie chodzi bo nie lubi:angryy: To jest dziki pies, była zapchlona, brudna i jak na razie jest troszkę nieufna ale już się przełamuje. Leczę ją już dwa miesiące, początkowo w ogóle nie chodziła, robiła pod siebie, nie kontrolowała się zupełnie teraz już się przemieszcza, troszkę niezgrabnie ale chodzi i nawet podbiega czasami. Problem jest z tym, że nie sika tak jak należy, niby zwieracze działają dobrze ale popuszcza mocz, np jak się wystraszy albo ucieszy, zostaje po niej mokra smuga, nie chodzi w pieluchach, ja sprzątam:diabloti:. Ten lek ubretid (5mg) ma usprawniać połączenia nerwowe właśnie w pęcherzu, skutkiem ubocznym moga być biegunki. Ja jej podaję to drugi dzień, efektów jak na razie nie widzę, skutków ubocznych też nie. Teraz dostaje 1/10, tabletki ( waży 3 kg) dziennie, chyba będę musiała zwiększyć dawkę
-
Ja w sprawie pieluszek i podkładów. Obecnie mam tymczasowiczkę z podobnym problemem co Lolus i podkłady kupuje tutaj [URL]http://www.blizejciebie.pl/index.php[/URL] są też pieluszki takie jakich używa Lolus. Trzeba kupić za 115zł wtedy przesyłka jest gratis. Nie jest to może najtaniej ale jak się kupuje większe ilości to wychodzi taniej niż w sklepie o aptekach nie wspominam. Czy Lolek bierze jeszcze jakieś leki na poprawę pracy pęcherza? Kupiłyście mu ten lek ubretid?
-
Mam nadzieję, że będzie wiedział. Gdyby ona była bliżej to wiedziałabym do kogo uderzyć, ta bezsilność jest dołująca. We wtorek jak ją zawoziłam to nie sprawiała wrażenia chorej, owszem była zdezorientowana. jedyne co mi się rzuciło w oczy to to, że nie mogła się załatwić próbowała i nic. Podjechałam do weta i okazało się, że cały odbyt miała zaczopwany stwardniałym g...nem i włosami, odbyt był odparzony, To zostało usunięte i w DT załatwiła się, fakt już wtedy kupa wydała mi się za rzadka, ale myślałam, że to stres marne jedzenie w schronie. Mam wyrzuty sumienia, że coś zaniedbałam i dlatego ona jest w takim stanie.
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo proszę zajrzyjcie też na ten wątek http://www.dogomania.pl/threads/177127-Sunia-W-typie-Bolonczyka-w-DT-zachorowala-na-parwo-prosimy-o-pomoc sunię sama złapałam na środku ulicy jak biegła pomiędzy samochodami, wspólnie z dziewczynami znalazłyśmy jej dom tymczasowy, we wtorek zawiozłam ją do Gliwic a dzisiaj dostałam informację, że sunieczka wymiotuje i ma krwistą biegunkę, diagnoza weta parwowiroza, niestety koszty leczenia mnie przerosły i jeszcze ta odległość i bezsilność, że nic nie mogę dla niej zrobić. -
Sama nie wiem co napisać, tak się cieszyłam, że teraz malutka już będzie miała tylko lepiej a teraz to choróbsko się przyplątało. Cieszę się tylko z jednego Bunia miała być we wtorek wysterylizowana i dopiero jechać do DT na szczęście w ostatniej chwili zrezygnowaliśmy z zabiegu, nawet nie chce myśleć co by było gdyby zabieg się odbył i dopadła by ją choroba. Faktycznie transfuzja krwi od ozdrowieńca to podobno jedna ze skuteczniejszych metod walki z parwowirozom, nie wiem tylko kiedy wskazane jest przeprowadzić ten zabieg.
-
Kurcze jak mi się ten pies podoba:loveu:
-
Jak to piękna!? Przecież ona aż kipi agresją, aż ją ta agresja na ziemię powala:evil_lol:
-
Mossi zadzwoń do mnie, ja już się poddałam nie mogę się do Ciebie dodzwonić:razz:
-
Pies juz u mnie, jest śliczny ale bardzo zaniedbany, dredy jakieś osty i niestety jest niewidomy albo bardzo słabo widzi. Na szczęście to oaza spokoju, zero agresji, wnosiłam go do samochodu i widać było, ze jest zdezorientowany to nawet nie usiłował się bronić. Fotki zrobię jak odnajdę swój aparat.
-
Dostałam informację, że w jednej z okolicznych wiosek błąka się owczarek coli, ale schronisko nie ma z tą gminą podpisanej umowy i nie może go zabrać. Dzwoniłam dzisiaj do pana który dawał to zgłoszenie okazało się, że przyjechali ze schroniska ale nie od nas tylko z Zawiercia, pies jest teraz w tzw przechowalni w Zawierciu potem trafi do Olkusza. Teraz próbuje go ztamtąd wyciągnąć ale co potem, to musi być szybka akcja a tutaj sylwester i nowy rok za pasem:shake: [B]Mój nowy numer telefonu 517251148[/B]
-
Czy schronisko w Olkuszu nadal przyjmuje psy? Jeździ tam ktoś wogóle? Sprawa pilna.
-
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
ULKA12 replied to Inez's topic in Już w nowym domu
A ja zapytam tylko czy Sevenek juz wie jak smakuje kanapa?:evil_lol: -
tak, wszystko fajnie ale gdzie ten domek?
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cóż trzeba ogłaszać i czekać. Coraz poważniej myślę o adopcji zagranicznej bo to dla niej jedyna szansa. Trzeba jednak powiedzieć, że Bora się trochę zmieniła. Po pierwsze nie jest groźna dla kotów, owszem potrafi oszczekać, zagonić ale żaden porządny kot nie da się jej złapać:evil_lol: Po drugie Bora nie jest teraz tak agresywna do innych psów jak była. Toleruje mojego drugiego tymczasowicza Rico, czasami powarkuje, szczeknąć potrafi jak jest zbyt nachalny ale generalnie łażą razem i krzywdy sobie nie robią. Tylko nie może to być szczeniak bo są zbyt szybkie i nachalne. Inne psy sa OK. I te dwie informacje trzeba zmienić w ogłoszeniach. Czyli Bora może pójść do domu,w którym jest kot i inny pies (ale w miarę spokojny) -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bora bardzo się juz u mnie zasiedziała, to niedobrze, trudniej będzie się rozstać dla mnie ale i dla niej:shake: