ULKA12
Members-
Posts
6902 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ULKA12
-
No a mi sie wydaje jakby to było wczoraj. Przeglądałam jego zdjęcia i wspomnienia wróciły, to był cudowny piesior bardzo się cieszę, że na Was trafił. Pozdrawiam Ulka
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A tutaj nowe zdjęcia Borki. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/306/011a0a568979a943med.jpg[/IMG][/URL] Księżniczka się opala :-) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/311/e1e3e672324148a7med.jpg[/IMG][/URL] I gdzie z tym aparatem, powiedziałam koniec zdjęć na dzisiaj [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/306/6c7d224cc9e69982med.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze uśmiech dla wszystkich ciotek i wujków [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/306/b89291df628d7c6cmed.jpg[/IMG][/URL] A tak z innej beczki. Po ostatnich doświadczeniach i po głębokich przemyśleniach postanowiłam założyć tymczas, niestety płatny. Pomyślałam sobie, że lepiej zarobić na utrzymanie moich schroniskowych bid niż potem prosić dobre duszyczki o wsparcie w razie jakiś kłopotów zdrowotnych. Warunki jakie mam do zaoferowania chyba są niezłe? Tutaj wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188225-P%C5%82atny-dom-tymczasowy-w-okolicach-Siewierza-Cz%C4%99stochowy[/URL] Napiszcie co o tym myślicie? -
Ale on wyprzystojniał :-)) i chyba przytył? Super wygląda. Serdecznie dziękuję za wieści.
-
Jak Plasterek sie już zadomowi polecam się na wizytę poadopcyjną :-))
-
A więc tak, wizyta odbyła się w czwartek i mam nadzieję, że do dzisiaj wszystko jest już dograne i piesio pakuje manele. Rodzinka bardzo miła, chętna do współpracy. Nigdy nie mieli dobka tylko owczarki, teraz również mają sunię owczarka. Znają specyfikę rasy, dużo czytają na temat rasy. Straszyłam ich i zniechęcałam do tej adopcji na wszystkie sposoby:diabloti: ale się nie dali. Roztaczałam najczarniejsze wizje życia z psem rasy doberman. Na wszystko mieli swoją odpowiedź jak sobie z tym poradzą i że dalej chcą być jego rodzinką. Państwo jeszcze przed wizytą pojechali odwiedzić Plastra w hoteliku razem ze swoją psicą zapoznanie pomiędzy psami może bez fajerwerków ale też i bez zgrzytów. Państwo nie widza problemu w kastracji co więcej zastanawiają się nad sterylizacją swojej suczki i myślę, że to zrobią.. Jak dla mnie dom OK i gdybym to ja decydowała o losie tego psa to bym im go dała. Oczywiście jest zgoda, a nawet mam już zaproszenie na wizytę poadopcyjną, oczywiście jeśli adopcja dojdzie do skutku.
-
Klaementynkaa to napisz o tej wizycie, czy ja to mam zrobić?
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na Borę otrzymałam: lilk_a 55 zł, asiaczek 70 zł, gonia 66 100zł.. Razem 225zł. Wydatki na Borę jak wynika z załączonej faktury: arthroflex 124,99, fiprex 3 pipety (wystarczą na całe lato) 39,50 zł, Razem wydałam 164.49zł. Zostało 60.51zł. Mam je zamiar zostawić na badania krwi Borki, i ewentualne małe coś niecoś ekstra dla naszej Niuńki, co Wy na to? -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wklejam skan faktury, mam nadzieję, że coś będzie widać. To co jest przeznaczone dla Bory wzięłam w ramki bo ze względu na koszty dla swoich prywatnych psów też coś zamówiłam. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A więc tak pieniążki od Goni już dawno doszły (100zł). Razem z tamtymi pozostałymi już zostały nawet wydane :-). Jutro zeskanuje fakturę i tutaj wkleję. Borka dostaje preparat na stawy po konsultacji z wetem daję jej większa dawkę. Efekty już widać. Pogoda znowu daje jej popalić, siedzi w garażu, sapie i ani myśli wyjść na dwór połazić. Borka ma wilczy apetyt ale nie tyje tak jak powinna w stosunku do tego co zjada. Teraz gdy jest wyczesana widać to szczególnie. Jestem tym zaniepokojona ale to chyba się nazywa starość i nic na to nie poradzę, niestety. Poza tym wszystko OK. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Po pierwsze bardzo Wszystkich przepraszam za brak kontaktu z mojej strony ale nas zalało i po pracy wylewałam wodę z garażu, wpadałam tylko na minutkę na dogo aby zobaczyć czy ktoś czegoś ode mnie pilnie nie chce. Teraz sytuacja jest już opanowana, żeby tylko pogoda wreszcie zrobiła się słoneczna to byłoby super. Co do preparatu na kleszcze to myślałam o fipreksie. U Bory wszystko ok dzisiaj znowu ją wyczesałam i po prostu nie uwierzycie ile ja z niej sierści wyczesałam, pełna ubita reklamówka, a to jeszcze nie koniec. Na koniec obiecane zdjęcia Boruni po dzisiejszych zabiegach pielęgnacyjnych. A tutaj już po wszystkim Borka zmęczona ale szczęśliwa Mój nowy tymczas, miał jechac do domu le w schronisku bardzo pogryzły go psy jest u mnie na rekonwalescencji ale podobno już we wtorek przyjadą po niego nowi opiekunowie bo wszystkie rany juz się prawie pogoiły. Pozdrawiam Wszystkich a do Ciebie Goniu wysyłam numer konta. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gonia66, preparat (arthroflex), którego potrzebuje Bora kosztuje ok 140 zł razem z przesyłką, nie mam sumienia prosić o dodatkowe pieniądze bo mi po prostu głupio, oczywiście można by jej kupić jeszcze jakiś preparat na kleszcze, bo ten który dostała wcześniej już przestał działać, ale to nie jest takie pilne i mogę się wstrzymać z jego zakupem do czasu aż będę miała jakiś nieoczekiwany przypływ gotówki. Głupio mi prosić o pieniądze jak wcześniej deklarowałam, że pokrywam wszystkie koszty, niestety troszkę sytuacja mnie przerosła ale damy radę i w przyszłości na pewno będzie lepiej. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gonia66 serdecznie dziękuję za pamięć ale dzisiaj dostałam przelew od Asiaczek na kwotę 70 zł (zadeklarowała na wątku bazarkowym) + 55 zł z bazarku lilk_a daje nam potrzebną kwotę na leki dla Borki, które jutro zamówię bo dzisiaj nie mam już siły. Podziękuj serdecznie wszystkim darczyńcom Edusia ale w tej chwili Borze pieniądze nie są już potrzebne, przeznaczcie te pieniążki na jakiegoś innego potrzebującego psa. Ale i tak bardzo Cię proszę podziękuj wszystkim za chęć pomocy, mam nadzieję, że stan Borki na tyle się poprawi, że pieniądze nie będą jej już potrzebne, no chyba, że na transport do nowego domku :-)) A co u Borki? Gdyby nie pogoda byłoby nieźle, apetyt dopisuje ale coś nam dama grymasi ryż w ząbki kole i jak by potrafiła to by jadła samo mięsko. Z pewną nieśmiałością wychodzi na dwór bo to i zimno, mokro i ślisko więc tylko szybkie siku i do domu. zdjęć nie robię bo to bez sensu w pomieszczeniu wychodzą brzydkie a na zewnątrz mokro. Mam nadzieję, że ta pogoda wreszcie się polepszy bo jak tak dalej pójdzie to nam płetwy wyrosną. Jeszcze raz wszystkim dziękuje za pomoc a w szczególności : lilk_a i Asiaczek -
czekoladowa jamnisiowata Pixi już w nowym super domu! :) dziękujemy!!!
ULKA12 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o zdjęcia to służę pomocą. Bardzo się cieszę, że sunia ma taki wspaniały domek, a Wy tak cudownego przyjaciela. Pani Małgosiu gdyby coś proszę dzwonić w razie czego przyjadę i pomogę, zresztą chętnie wprosiłabym się na kawkę za jakiś czas jak sunia już się troszkę zaaklimatyzuje ponieważ chętnie poznałabym małą.;-)) -
czekoladowa jamnisiowata Pixi już w nowym super domu! :) dziękujemy!!!
ULKA12 replied to mru's topic in Już w nowym domu
To jeszcze lepiej, nie doczytałam tej informacji. Czyli nie ma żadnego problemu. -
czekoladowa jamnisiowata Pixi już w nowym super domu! :) dziękujemy!!!
ULKA12 replied to mru's topic in Już w nowym domu
A więc tak. Umówione z panią Małgosią byłyśmy pomiędzy 15 a 16. Oczywiście nie zdążyłam na piętnastą podjeżdżam pod blok a tam już na mnie czeka jak się domyśliłam pani Małgosia. Jednym zdaniem moja wizytę mogłabym skwitować tak: gdyby pani Małgosia chciała adoptować ode mnie psa to dałabym jej go z pieśnią na ustach. Piksi będzie tam miała super, pani jest w niej zakochana. Zawsze na wstępie mówię do potencjalnych domków, że przyszłam ich zniechęcić do adopcji. rozpatrujemy najczarniejsze scenariusze co będzie gdyby... na każda moją wątpliwość pani Małgosia miała rzeczowe rozwiązanie. Pytałam o wszystko [B]o wakacje[/B] - państwo nie wyjeżdżają, ale gdyby to jest sąsiadka już umówiona, która się zajmie sunią, , [B]o spacery [/B]- sunia będzie wyprowadzana tylko na smyczy (gdy odjeżdżałam widziałam ewentualna koleżankę suni spanielkę z sąsiedniego bloku pani faktyczne wyprowadzała ja na smyczy, [B]ruch uliczny[/B] - blok w którym będzie mieszkać sunia jest ogrodzony, jest tylko brama, [B]miejsce do spacerów[/B] - jest przed blokiem coś jak gdyby park dodatkowo w pobliżu są łąki, [B]małe dzieci[/B] - są w rodzinie ale wiedzą jak trzeba zachowywać sie przy zwierzęciu, zresztą mieszkają daleko, [B]inne zwierzęta w domu[/B] - brak, pani dokarmia u sąsiadów psa, który sie przybłąkał, niestety jest zaduży aby mogła go zabrać do domu, pani dokarmia dzikie koty, [B]choroby, szczepienia[/B] - panią stać na to aby leczyć w razie czego sunię, nie rozmawiałyśmy o sterylce suni ale rozmawiałyśmy o sterylizacji kotów i myślę, że pani nie będzie miała nic przeciwko sterylizacji, problemem może być transport psa do Myszkowa Państwo nie są bowiem zmotoryzowani. Nie wiem co jeszcze chciałybyście wiedzieć, proszę pytać. Pani Małgosia śledzi ten wątek więc pani Małgosiu proszę się odezwać i zareklamowac swoja osobę -
czekoladowa jamnisiowata Pixi już w nowym super domu! :) dziękujemy!!!
ULKA12 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Wizyta umówiona na dzień dzisiejszy na około 15 (nie wiem jak się w pracy wyrobię) relację zdam wieczorem. Klaudia77 jak masz dzisiaj czas to też przyjdź we dwie zawsze raźniej. Gdybyś miała być na pw podaję swój numer telefonu. Co do późniejszych wizyt u suni to oczywiście jeśli będziecie cierpiały na brak informacji o niej to mogę tam się wybrać, nie ma problemu. Ale jak na razie trzymajcie kciuki za dzisiejszą wizytę aby wszystko było OK. -
czekoladowa jamnisiowata Pixi już w nowym super domu! :) dziękujemy!!!
ULKA12 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o wizytę u tej pani z Myszkowa to nie ma problemu, podajcie namiary bezpośrednio na nią i uprzedźcie o wizycie to mogę podjechać, nawet jutro, oczywiście jeśli będzie jej pasowało. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam już od Lilk_a wpłatę z bazarku 55 zł i to wszystko jak na razie. Chciałabym uzbierać chociaż to 80 zł a jak by się udało to może trochę więcej. Bo ten preparat na stawy kosztuje 80 zł za 250 ml a 120 za 500ml, więc jak już i tak będę musiała płacić za przesyłkę to bardziej opłaca się kupić ten droższy bo Bora będzie go miała na dłużej. A co u nas? Po staremu dzisiaj było wielkie czesanie i wyczesywanie, niestety skończyłam z nią jak juz było ciemno i zdjęć na razie nie będzie. Musicie się nacieszyć tymi dwoma ale one były robione jeszcze przed czesaniem. -
[img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S9VxDW-fcxI/AAAAAAAAD5Q/HZL13E439d4/P4040028.jpg[/img] Co on tutaj chce zrobić? Bobra udaje? :-)
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Szaleje" to może za dużo powiedziane ale dziarsko drepcze i domaga się myziania. Ma nowego łaciatego koleżkę ale on dla niej zbyt szybki, raz to nawet ją przeskoczył. ale to i tak Bora rządzi ;-) -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiosna prawie przyszła więc prawie cały wolny czas spędzam w ogródku, a wieczorem padam na twarz. Nie odzywam się ale obserwuję wydarzenia na bazarku i trzymam kciuki. Oczywiście banerek by się przydał. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
lilk_a ty sama takie cuda malujesz czy znalazłaś sobie jakąś ofiarę i od niej wycyganiasz takie wspaniałe obrazy? -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaraz zmieniam tytuł. Bardzo dziękuję za odzew. NIe piszę na bieżąco bo obecnie mam ograniczony dostęp do internetu. Jeszcze raz dziękuję. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotki i Wujkowie niestety muszę prosić o wsparcie finansowe dla Bory, a raczej o wsparcie lekowe. Bora ma problemy ze stawami co nie dziwi w jej wieku, jakiś czas temu dostała od Malwaszki preparat na stawy i nie ukrywam widziałam poprawę, wstawanie dla Bory nie stanowiło problemu, chętniej chodziła i jakoś jej to sprawniej szło, niestety preparat sie skończył i efekt jest natychmiastowy, Bora znowu ma kłopoty z chodzeniem, nie wiem czy jest to skutkiem braku preparatu ale na jednej z łap na stopie wyskoczyła jej bułka, miękka w dotyku ale bolesna przy dotknięciu muszę z nią jechać do weta. Chcę jej kupić arthroflex ale jego cena na allegro mnie zszokowała około 80 zł za 250ml, niestety nie stać mnie na to aby go kupić czy może chciałby ktoś pomóc w zakupie?