ULKA12
Members-
Posts
6902 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ULKA12
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy może ktoś wie do jakiej rasy podobny jest ten pies? Mnie przypomina jakiegoś myśliwskiego, wzrost taki do kolana -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Telefony odbieram. Najwyżej zostawisz u weta a ja sobie podjadę, tylko będę musiała ich uprzedzić, że będziesz mi coś u nich zostawiać. Jeśli chodzi o tolerowanie innych zwierząt przez Borę, na początku było strasznie reagowała agresywnie na każdego psa, sukę czy kota. Teraz to się zmieniło, z Rico przebywała w jednym pomieszczeniu i nie przeszkadzał jej dopóki nie chciał się bawić, mojej Sońki nie akceptuje ale to dlatego, że to straszna jędza jest i atakuje, moja druga suka Milka omija Borę z daleka i ta nie zwraca na nią najmniejszej uwagi. A co do kotów to moja kotka juz się Bory nie boi raz nawet je złapałam jak razem spały. Nawet gdyby Bora miała jakieś mordercze plany względem kota to każdy szanujący się kot może przed nią łatwo uciec. Myślę, że gdyby w nowym domu Bory był inny pies i to też starszy to by się dogadały. -
Kora na pewno nie o tą, tą o której mówią znaleziono w okolicach Częstochowy
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja mogę dopiero około 17. Na 16.30 mam być z Rico u schroniskowego weta a potem będę wolna. Mam nadzieję, że nic się nie zmieni i zabieg kastracji dojdzie do skutku, bo Bora jakby żywsza się zrobiła i chętniejsza do kontaktów z Rico muszę ich na spacerach cały czas pilnować. Jak to się rozwinie to chyba zwariujemy przez wycie Rico, nie wiem co by było gdybym mieszkała w blokach, sąsiedzi pewnie by się na płatnego morderce złożyli bo Rico obecnie słychać aż na ulicy:evil_lol: -
W środę została znaleziona suka owczarka środkowoazjatyckiego, biało- czarna, sunia przebywa w schronisku jest bardzo zestresowana. Nikt jej nie szuka?
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i jeszcze jeden dubel -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dubel /musi byc 10 znaków? -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malawaszka a kiedy będziesz u tego weta? Niestety kastracja Rico została przełożona bo weterynarz był zajęty cesarką. Jeśli chodzi o potrzeby Bory to sobie radzimy, jedynie te stawy w tylnych łapach, widzę jakie rano ma problemy ze wstaniem. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gdyby ktoś był chętny do zasponsorowania dla Bory jakiegoś preparatu na stawy to zarówno ja jak i Bora byłybyśmy ogromnie wdzięczne, bo ja niestety finansowo nie jestem w stanie udźwignąć nic więcej:shake: A problemów nie brakuje, wczoraj zauważyłam, że Bora dostała cieczki:crazyeye:. Odizolowałam ja od razu od Rico ale nie jestem w stanie powiedzieć czy coś się juz nie zadziało, Bora nie jest specjalnie wylewna i raczej niechętna wszelkim kontaktom z Rico a i nie wiem czy gdyby "coś" to czy ona była by w stanie ustać na nogach. Mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzyło, po odizolowaniu psów Rico dostał głupawki i podjęłam decyzję o przyspieszeniu terminu kastracji (na jutro) bo nie da się z nim wytrzymać. Moje psy są spokojne bo wszystkie wykastrowane i wysterylizowane ale Rico daje czadu za dziesięciu, ja teraz jestem w pracy to mam troszkę spokoju ale pozostałam część mojej rodziny przebywa w domu cały czas więc mają przechlapane. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bora chyba jest szczęśliwa, niestety przez te mrozy musi siedzieć w jednym pomieszczeniu z Rico moim drugim tymczasem a to dosyć żywotny pies. Bora jak to starsza pani lubi ciszę i spokój a Rico to młody szaławiła i tylko mu wariactwa w głowie. Jeśli chodzi o wygląd Bory to nadal jest to piękny pies ale jak był a młoda to musiała powalac urodą, ma olbrzymie łapy wielki i gruby ogon, musiała być potężna szkoda, że jej właściciel potraktował ja tak okrutnie i na stare lata po prostu wywalił. Niestety Borka nie dostaje żadnych środków na stawy, a chyba by się jej przydały. Co do tego czy u mnie zostanie czy nie. Nie oddam jej do pierwszego lepszego domu jaki się trafi ale jak znajdziemy dom odpowiedni dla niej to ją oddam dla jej dobra. Na razie jest jak jest. Bora to jeden z mniej kłopotliwych psów jakie miałam, nie niszczy, nie wyje, zachowuje czystość, pies ideał. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pozdrowienia dla wszystkich fanów Bory. Niestety dalej zero zainteresowania adopcją. Bora źle znosi mrozy, wyraźnie ma problemy z tylnymi nogami. -
Nie wchodziłam przez ostatnie dni na ten wątek, dopiero dziś... Żadne słowa nie oddadzą tego co czuję i jak wam współczuję, wy pewnie wylaliście juz morze łez, ja płaczę dopiero teraz. Pocieszeniem jest jedynie to, że daliście jej poznać co to prawdziwy dom, co to znaczy być kochanym i to, że odchodziła kochana wśród bliskich jej ludzi a nie gdzieś przykuta do łańcucha. Teraz już jej nic nie boli, czeka na was po drugiej stronie tęczowego mostu. Niestety w posiadaniu psa to jest jedyny minus, one odchodzę zdecydowanie za wcześnie. Nie będę Was pocieszać bo pewnie nie na wiele się to zda, jedynie czas może pomóc, z własnego doświadczenia wiem, że pomocny bywa również tupot czterech łap po mieszkaniu. Pozdrawiam Ula
-
A jaka ona jest względem innych psów? Miałabym dla niej chętnego, około 2 lat temu pan z Włocławka adoptował od nas psa bernardyna Bena to była moja pierwsza adopcja, kontakt z panem miałam cały ten czas co prawda sporadyczny ale jednak, dostawałam zdjęcia itp. Ben mieszka na dworze lub w ogrzewanym garażu łazi sobie po całej posesji, na początku uciekał ale pan uszczelnił ogrodzenie i nie ma problemu. Ogólnie ludzie bardzo fajni, wizyte przedadopcyjną przeprowadzała Viris ja osobiście odwiozłam psa pies ma bardzo dobre warunki. W czasie gdy przywoziłam tam Bena mieszkała jeszcze w domu jamniczka niestety zmarła na raka, teraz jest tam pinczerek miniaturka. U Bena niedawno zdiagnzowano raka jąder i został przeprowadzony zabieg kastracji, wszystko z nim teraz dobrze, jego właściciel stwierdził, że Ben będzie szczęśliwszy jak będzie miał towarzyszkę. Tylko nie wiem czy Pati będzie się nadawała.
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ma ktoś dojście do ludzkiego lekarza, np jakiś dobry znajomy, który będzie mógł wam wyświadczyć przysługę? -
Witaj ANETTA, wreszcie Cię odwiesili:lol:
-
Ja też się melduję, ale powiem szczerze, to zaczyna mnie przerastać:shake: Jeden pies znjduje dom a na jego miejsce pojawiają się kolejne. Songo trafił do schroniska, tego samego, w którym był Ares trzeba go z stamtąd jak najszybciej wyciągnąć bo tam zginie. Ten pies potrzebuje opieki i ciepła. Nie wiem jak można wyrzucić chorego psa, tym bardziej, że j est zadbany, niestety jego zachowanie wskazuje, że ktoś go po prostu wywalił ze samochodu przy drodze a on tam biedny przez kilka dni czekał na swojego "pana". Gdy go wsadziłam do samochodu wyrażnie sie bał, wlazł mi na tylną półkę w samochodzie i tam przesiedział całą drogę wystraszony. Myślę, że jego poprzednim właścicielem był mężczyzna bo pies wyraźnie preferuje panów. Serdecznie dziękuję pani w białym samochodzie, nie pamiętam imienia, która znalazła psa, czekała na mnie trzy godziny z włączonym silnikiem i otwartymi drzwiami aby choć trochę rozgrzać psa (nie chciał wejść dobrowolnie do samochodu a ona nie chciała robić nic na siłę), pani z małą dziewczynką, mieszkająca w pobliskim domu za przyniesienie koca i jedzenia dla Songo oraz panu z czarnego terenowego auta za pomoc w sadzeniu psa do mnie do samochodu. Miło spotkać na swej drodze ludzi, którym zależy na zwierzętach. Mam nadzieję, że ich zaangażowanie nie pójdzie na marne i znajdą się ludzie którzy pomogą zabrać psiaka w bezpieczne miejsce zanim wydarzy się jakaś tragedia.
-
Ale zaszalałyście z ogłoszeniami. Jak tam Garo nie za bardzo rozpacza po swoich klejnotach?:evil_lol:
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wie co robić, jeszcze spróbuję jej dawać zamiast ryżu makaron, moje to jej pomoże i przytyje? -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Bory bez zmian, zero telefonów w sprawie adopcji. Jest jednak co mnie bardziej niepokoi, a mianowicie to, że Bora ostatnio schudła, pomimo, że je tak samo jak dotychczas:shake: -
Niestety w normalnych sytuacjach nie sika, trzeba jej pomagać, w badaniu wyszło, że zwieracze działają, tylko pęcherz nie czuje, że trzeba się wysikać dopiero jak jest pełny to się opróżnia, nie jest to dobre bo jest bardzo duży a im dłużej sunia trzyma mocz tym jest gorzej:shake:
-
dubel:lol:
-
ULKA12 czy Myszka sama nie siusia?[/QUOTE] Siusia ale tylko wtedy gdy się wystraszy lub bardzo cieszy.
-
[quote name='togaa']A to dobre! Ja tez Lolusiowe znajduje w łózku czy na fotelu...:razz: Pies robi charakterystyczny pałąk przy kupsku.Lolo codziennie leci w krzaczki,wygina sie ,natęża, tyle że dalej nic z tego nie wynika. Ale ten odruch zachował.. U mojej Myszki to jest troszkę inaczej, najpierw pojawia się kupal i dopiero wtedy sunia orientuje się, że wychodzi i wtedy sie dopiero ustawia w postawie charakterystycznej:evil_lol: Co do miejsc gdzie znajduję niespodzianki to moja Myszka wpada w panike jak ja chce wpodnieść na rękach, z łóżka czy z kanapy po prostu ucieka, nie zna tych przedmiotów i raczej się ich boi do moich osobistych psów tez podchodzi z rezerwą widac, że chciałaby włączyć się w zabawę ale strach jej nie pozwala:shake:. Przez dwa miesiące osiągnęłam tyle, że jak podchodzę to nie ucieka pod łóżko, przychodzi do mnie jak ją zawołam, ale to nie jest problem najgorzej jest z tym posikiwaniem:shake:. Pozdrowienia dla łobuza Loka i reszty potfforófff:loveu: