ULKA12
Members-
Posts
6902 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ULKA12
-
My już jesteśmy po porannym spacerku. Pucek traktuje mnie dalej nieufnie, zresztą nie tylko mnie, mam wrażenie, że on nawet Misti podejrzewa o jakieś niecne zamiary wobec niego:shake:. Cały czas siedzi pod drzwiami, na noc położyłam mu tam nawet koc aby mu było wygodniej, mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej. Pocieszające jest to, że tęsknota mu nie przeszkodziła zjeść ze smakiem wczorajszą kolację:evil_lol: Cały czas robię zdjęcia, ale ciągle mam nadzieję, że wyjrzy słoneczko i porobię mu jakieś fajne fotki na podwórku. Ale obiecuję, że po południu coś wkleję:lol:
-
Jedno co mogę obiecać to to, że będę pisać często. Ze spraw formalnych: Umówiłyśmy się, że koszt pobytu Pucka u mnie to 10 zł dziennie Florentynka zapłaciła już 300zł, gdyby okazało się, że Pucek szybko znajdzie dom to oczywiście pieniądze do zwrotu:lol: W przyszłym tygodniu w piątek trzeba go zaszczepić przeciwko chorobom wirusowym (chyba już będzie można?) a potem wykastrować:diabloti: W poniedziałek będę się widziała z moimi wetami to dowiem się jaki będzie koszt kastracji.
-
Na razie tak, ale psy zawsze takie są, ja je wychwalę na wątku jakie to grzeczne, cichutkie a one potem mi pokazują na co je stać
-
A co u nas? Pucek nie dał się nabrać na Wasz podstęp z wychodzeniem tak aby nie widział, od razu gdy wyszliśmy na spacer pobiegł prosto do furtki. Zapoznał się już z Borą, która chociaż staruszka wyraźnie mu się podoba:cool3: Tofik na niego namruczał ale na tym się skończyło rozeszli się i teraz udają, że się nie widzą. Pognałam do sklepu aby kupic Puckowi jakąś zabawkę ale on ją ignoruje podobnie jak dawane przeze mnie smakołyki, zobaczymy kto odpuści w czasie kolacji:evil_lol:
-
Pucek już u mnie, na razie strasznie płacze za dziewczynami, a jeszcze mała czarna go podpuszcza i też się drze, a głosik to ona ma donośny...
-
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
ULKA12 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']A co Ciebie tam zdołowało?[/QUOTE] Moja druga tymczasowiczka Bora ma przeżuty raka, jedą operację już miała teraz nie wiadomo czy podejmą się drugiej bo Borka to starsza sunia a w jej wypadku wycięcie guza trzeba połączyć ze sterylizacją i narkoza będzie trwała długo, a jej serce może tego nie wytrzymać. Na razie czekamy do poniedziałku na chirurga. To, że Tofik jest prawdopodobnie głuchy wcale mnie nie zdołowało, bo on sobie świetnie radzi i nawet przychodzi jak się go woła, trzeba tylko pilnować aby być w zasięgu jego wzroku. Czy Tofik był zabezpieczony przeciwko kleszczom, bo mi umknęło? Teraz zrobiło się trochę chłodniej to te potwory wyłażą. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wyobrażam sobie, że ona odejdzie. Problemem u Borki jest wiek + narkoza. Wet już podczas ostatniej operacji chciał ją wysterylizować ale wtedy była tak słaba, że się wystraszył i ją wybudził. Teraz jest dużo silniejsza waży jak na nią dużo bo 29,20kg. Wtedy nie wiem czy ważyła 20kg? Ale teraz się szykuje dużo dłuższa narkoza, czy jej serce to wytrzyma? Nie gdybam trzeba czekać do poniedziałku czy w ogóle się tego podejmie. -
To dał wam w końcu spróbować tego sernika czy nie? Ja teraz już spadam bo muszę z psami obchód zrobić. Do zobaczenia jutro :-)
-
Jak nie ucieka i nie wyje to możemy zrobić podmiankę, może nikt się nie zorientuje :-) Tylko pamiętaj, że psa, który jest u mnie w najbliższym czasie czeka kastracja:cool3: Nie wiem czy duży kudłaty byłby zachwycony ta informacją:diabloti:
-
Pucek to ten największy kudłaty??? O której jutro wyruszacie?
-
I te różowe okulary, bossko:multi::lol:
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chirurg będzie w poniedziałek a na czwartek jestem umówiona z jeszcze innym wetem, żeby ewentualnie potwierdził diagnozę:-(, lub zaprzeczył. Na razie o tym nie myślę, Borka czuje się nieźle, apetyt jej dopisuje, chodzi za mną po placu, dyscyplinuje moje tymczasy i mam nadzieję, że tak pozostanie. -
U mnie będzie mu musiał wystarczyć fotel:oops: Myślisz, że jakoś to zniesie? Z drugiej strony nie rozumiem jak można biednemu Puckowi żałować jakiejś marnej kanapy?:diabloti:
-
Niestety nie dam rady w tej chwili pomóc. Mam tylko 3 miejsca dla psiaków a mam na tymczasie Misti i Tofika, (ale on jest w domu) a jutro przyjeżdża do mnie Pucek z Krakowa i obawiam się, że mogły by się nie dogadać. Jest opcja, że Pucek szybko znajdzie dom bo to młody psiak i jest bardzo intensywnie ogłaszany, może wtedy jak Kilerek będzie jeszcze potrzebował pomocy? Oczywiście, jeśli dogada się z Misti 3 miesięczną suczką, ale z tego co piszecie z suniami nie ma problemu. Ulka
-
Jeśli ma swoje posłanko, do którego jest przywiązany to oczywiście tak (tylko go nie pierz czasami) jeśli jest mu obojętne na czym śpi to nie musisz nic brać. Miski mam, zabezpieczcie go tylko przeciw pchłom i kleszczom. Jeśli ma książeczkę zdrowia to oczywiście też się przyda, jak ma jakieś swoje ulubione zabawki to oczywiście też trzeba zabrać, jeśli nie ma to tutaj na miejscu mu coś zorganizujemy. z tego co czytałam to on był niedawno odrobaczany? Chyba wszystko? Pewnie jak wyłączę komputer przypomni mi się jeszcze sto różnych rzeczy:evil_lol:
-
Dostałaś adres?
-
A ja je już wczoraj wysłałam, przynajmniej tak mi się wydawało, ale wczora z dogo coś było nie tak. Zaraz wysyłam ponownie.
-
Szczególnie podobała mi się wizja z tymi starymi pannami jak je Lolo rozrusza i te spadające moherowe bereciki...
-
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
ULKA12 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
A u nas dzisiaj od rana nareszcie słoneczko :-) I trawę trzeba kosić bo przez te ulewy strasznie urosła :-) -
Florentynka WIDZIAŁAM ZDJĘCIA:diabloti: Pucek to wilk w owczej skórze, żeby tylko na tym polegały jego problemy to byłoby cudnie:lol: Też chciałaby wiedzieć kiedy planujesz wyjazd Pucka na wczasy?:lol:
-
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
ULKA12 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Tofik świetnie sobie radzi, tylko trzeba być w polu jego widzenia :-) -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
ULKA12 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
A u nas nudy, ciągle pada a czasami nawet leje. Chciałam pochwalić Tofika. Gdy przyjechał do mnie to jak chodził to miałam wrażenie, ze porusza się jak dżdżownica, tak dziwnie mu się kręgosłup wyginał, teraz już to znikło, teraz raczej kica niż się wygina, kręgosłup się usztywnił chyba tam mu się jakieś mięśnie wyrobiły. Byłam u weta ale tak mnie zdołowały informacje jakie tam usłyszałam, że zapomniałam zapytać o koszty kastracji Tofika. I jeszcze jedno Tofik jest na 99% głuchy, dzisiaj upadła mi koło niego miotła dosłownie o milimetry go minęła i narobiła wielki hałas a on ani się nie spojrzał, szedł dalej jakby nigdy nic, no oczywiście jeszcze opcja, że jego nic nie zaskoczy i nie wystraszy:-)