-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
Spoko , takie rzeczy warto przyswoić nie wiadomo jakiego psa się będzie miało za x czasu . Clayton też jest nadpobudliwy i w emocjach nie myśli tylko on nie jest tak agresywny i jak np. na Misie podczas atakowania nie działalo nic , żądna piłka , komenda nic to Claytona mogę ogarnąć dośc szybko . Gorzej jak jest dobra zabawa , wtedy troszke przestaje myśleć a u mnie od zawsze przy każdym psie jest zasada nic za darmo , wymagam nawet siadania zanim odpne/zapne smycz , siadania przy przejsciach na ulicy , jak odpinam smycz pies nie ma prawa ruszyć do przodu póki mu nie pozwole . A ostatnio zorientowałam się że mieliśmy mały problem z przywołaniem z mojej winy , nie psa . Najczęściej biega luzem przy torach , i nauczył się że jak się kończą tory on siada ja do niego dochodzę zapinam go i idziemy do domu , więc potem jak go wołałam to on siadał tam gdzie stał i czekał aż to ja podejde i zapne . Przyznaje że to z mojej winy , za rzadko dawałam komende i jej nie nagradzałam już długo a to siadanie w sumie mi nie przeszkadzało . Zaczęłam wymagać podchodzenia wiadomo , pies juz po kilku razach skumał że wracamy do starych nawyków , wołałam jak szczylka co chwila, chwaliłam , nagradzałam i mam nauczke żeby nie zapominać nagradzać co jakiś czas nawet tych już wyuczonych starych komend bo psy lubią kombinować po swojemu i jak im łatwiej .
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
gops replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ależ Wald ma sylwetke, tylko mu pozazdrościć :) Bedle świetne! Co terier to terier, inna jakosc psa :eviltong: -
[video=youtube;t7c8c-HTbmc]https://www.youtube.com/watch?v=t7c8c-HTbmc&list=UUAAMW3z2MFRT4bBwuh6EByA[/video] 2 lata temu
-
[quote name='Majkowska']Ja nie umiem ciągle tak sobie siąść i oglądać zdjęć Amorka... Co mi się wspomni to pół dnia ryczę...:-( Zresztą, zawsze wydaje mis ię że zrobiłam mu o jedno zdjęcie za mało... A jaka ona była duża?? Nie mogę jej określić po fotach, tu niby mała, tu niby spora...:D[/QUOTE] Większa niż Clayton :evil_lol: no ale o to nie trudno :p 47cm i +/- 17kg . Ja potrafie oglądać zdjęcia , ostatnio poryczałam się bo weszłam jakims cudem na stare konto na youtubie gdzie były jej filmiki sprzed kilku lat .
-
[quote name='agutka']Gops na co Misia umarła? na niebieskim dużo nie napisałaś a także nie chciałam pisać zaraz po stracie[/QUOTE] Systuacja wyglądała tak że po stracie Bastera zaczęła chudnąć (zwaliliśmy to na jakąś tęsknote bo była z nim bardzo zżyta , pilnowała go ciągle) . To najprawdopodbniej był już znak jakiejś choroby , po jakiś pół roku zaczęła zarzucać tyłkiem a w końcu jakoś na początku czerwca zaczęła mieć drgawki , wet powiedział że to padaczka , dał leki , nie pomogło . Drgawki były codzinnie , pies był wykończony , jeżdzilismy na kroplówki , zrobiliśmy mase badań , prześwietleń i na dobrą sprawe nie wyszło nic takiego . Wet powiedział że miał taki przypadek , bardzo podobny psa boksera i był to guz w mózgu . Nie chcieliśmy jej usypiać , próbowaliśmy ratować na siłe ale gdy nie zjadła nic kolejny dzień i jechała na kroplówkach które nic nie dawały musieliśmy podjąć decyzje (była bardzo dzielna mimo wielkiego bólu) . Weterynarz miał problem nawet by się wkłuć ponieważ miała już zapadnięte żyły . Gdyby nie Clayton chyba bym wpadła w depresje , to był mój pies , bardzo długo zajęło mi pozbieranie się po tej stracie . I zawsze to będzie ten pies, ten najważniejszy w życiu . Clayton to spełnienie marzeń o staffiku , uwielbiam go ale takiego psa jak Misia ma się tylko raz . Starczy bo już mi się ciężko zrobiło .
-
[quote name='Majkowska']Cudna, wyglądała jak szczeniaczek. Nie przypisałabym jej bandyckiego charakteru. Ta sierść jest ostrzyżona czy taką miała??[/QUOTE] Strzyżona , normalną miała jak owieczka :) "Że co nie widać ? " [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/305/dsc00298b.jpg[/IMG] :evil_lol: [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/t1/58167_605687272794497_917718835_n.jpg[/IMG] Wkręciłas mi :) siedze i oglądam zdjęcia sprzed kilku lat .
-
[quote name='omry']Pamiętam jak adoptowałam Avril i ktoś mi napisał, że Misia ma teraz konkurencję z tym jednym uszkiem bardziej :eviltong:[/QUOTE] :evil_lol: ano ucho miała żyjące własnym życiem , potrafiło być tydzień klapnięte a potem kolejne pół roku stojące żeby znowu na tydzień klapnąć :lol: [IMG]http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQWGrbOBA_CQt52QgPVLcEx6JBinAk1Kebu_BjrCZV1iacX6tRE[/IMG] i Basterek [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/2981/dsc00491p.jpg[/IMG] A ja nadal będę twerdzić że pudle i staffiki mają wiele wspolnego :diabloti:
-
[quote name='Majkowska']Czyli Clay jest drugim psem?? To tak jak u mnie :) To smutne że chciałoby się czasem zajrzeć na wątek przyjaciela którego już z nami nie ma, a wątek wygląda tak że aż nie chce się patrzeć. A mozesz tu dodać jej kilka zdjęć?? Jestem jej ciekawa...[/QUOTE] Miałam jeszcze przez 15 lat pudelka z którym się wychowałam (odszedł 2 lata temu , Misia prawie rok temu w czerwcu ) . Mam całą mase jej zdjęć , jej zdjęcie wisi w głównym miejscu na działce na wsi , tam gdzie najbardziej kochała jeżdzić . [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/6505/dsc06233j.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8315/dsc04695su.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/4526/dsc04733uv.jpg[/IMG] Z Basterkiem (nasz pudelek) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/6961/dsc02470qq.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9990/dsc02392iv.jpg[/IMG]
-
[quote name='Majkowska']A masz może wątek Misi?? Zawsze jak wchodzę tu i czytam o niej to mam ochotę coś więcej się o niej dowiedzieć, bo strasznie mnie ona interesuje, przypomina mi moją historię z Amorkiem. .[/QUOTE] Był wątek ale więcej tam kłótni niż normalnej galeri więc nie polecam . Misia to taki pierwszy MÓJ całkowicie mój pies , ten który dał mi wiele radości ale też wiele nauczył. Ipo może nie wypalić nadal brakuje kilku osób , w razie czego te pieniądze przeznacze na rtg bo z tym grubsza akcja musze jechać do innego miasta .
-
Przypomniało mi to sytuacje sprzed jakis 2 tygodni , szłam na miasto załatwić kilka rzeczy , wzięłam psa bo była taka możliwość . Środek centrum miasta pies robi swoja potrzebe na pięknym trawniczku obok którego przelewa sie tłum ludzi non stop . Jeden mężczyzna stanął tak z 10m od nas i patrzy .. jak mój pies się załatwia . Pies skończył , rzecz jasna wyjęłam woreczek i sprzątnęłam , mężczyzna obserwował te czynności chyba nawet nie mrugnął :) Stał na drodze więc go ominęłam i poszlismy dalej , dopiero wtedy ruszył w swoją strone . Nie odezwał się słowem , tylko tak stał i się gapił . Takiej akcji to wcześniej nie miałam :p
-
Jak ma sie psa zbieracza podwórkowego to warto zainwestować w kaganiec. Miesiąc temu odszedł nasz psi kumpel 7 letni golden Atos , złapał coś na dworze będąc na smyczy ... i się udusił . Właściel stał metr obok i nie mógł mu pomóc . Wielka targedia . A ten pies przez 7 lat zjadał wszystko co znalazł i nic mu do tej pory nie było . Przykre bardzo .
-
Na pocieszenie Ci powiem że z Misią miałam różne jazdy , nie raz płakałam z bezsilności , z braku postępów . Z tym że ona potrafiła wyskoczyć tak samo na człowieka jak i na psa . Dłuuuugo walczyliśmy żeby była normalna . Plusem było to że była mega mądrym psem , serio nie ma porównania do innych , to był na prawde mądry pies (nie twerdze że Leda jest głupia czy Clay ale nie znam drugiego takiego psa ) . Potrafiła kobinować , myśleć , wiedziała czego oczekuje ale chęć zadymy była silniejsza bardzo długo, było ze mną tak związana że gdy ktoś dawał jej komende szła do mnie i robiła ją mi np. Asia dawała smaczki i dawała jakies tam komendy założmy łapa , ona szła do mnie i mi ją dawała ... . Myślę że pierwszą i najważniejszą rzeczą którą tzreba wypracować z takim psem to bezgraniczne posłuszeństwo . Nie oczekuje że ona będzie lubic inne psy ale wypracować to że nie będzie leciała na łeb na szyje jak jakiegoś zobaczy da się zrobić . Każdy kto poznał Misie już po kilku latach pracy powie że to był pies automat , mogła być nie wiadomo jak daleko odemnie na jedno słowo zatrzymywała sie czy siadała czy kładła , to był ogrom pracy który sie opłacił . W wieku 4 lat mogła ze mną iść przez miasto bez smyczy bo reagowała na każde słowo i nie łamała komend . Nigdy nie polubiła psów (może gdyby żyła nadal udałoby mi się i do tego dojść choć wątpie) ale przestała na nie reagować póki nie podeszły ew. gdy zaczynały a ona była na smyczy , luzem potrafiła minąć takiego psa tylko burcząc ale idąc łukiem . Wyskoki pojedyńcze były do końca , do końca warczała mijając wieczorem mężczyzn (broniła mnie) , do końca miała alergie na pudle i amstafy . Więc zamiast iść z psem kolejny raz z oponą czy piłką warto poświęcić godzine na ćwiczenie posłuszeństwa, komend , codziennie bo to sie opłaca, z psem z takimi problemami to jest klucz do sukcesów . Powiem szczerze zaniedbałam tą sprawe z Clayem , tzn nie poświęcam temu tyle czasu ile powinnam mimo to on też wiele umie , fakt robi to po siknięciu albo z wyrazem pyska "co Ty chcesz" ale robi . Druga sprawa zobaczysz że taki godzinny trening zmęczy ją bardziej niż bieganie i będzie spokojniejsza wracając . Nie chcę się mądrzyć jeśli tak to odebrałaś to przepraszam , chciałam sie tylko podzielić swoim doświadczeniem z podobnym problemem .
-
Biedny głodzony pies , musiała sobie upolować :p Mój też niestety złodziej jesli idzie o jedzenie , hitem bylo zejdzenie prawie kilograma ziemniaków zimnych ugotowanych . Foliówek i innych rzeczy nie licze już ..
-
[quote name='agutka']oooo ho,ho ja bym nie odwołała :shake: zastanawiam się nad OE, otrzymałam wiele pozytywnych opinii . a myślałaś o zwykłym gryzaku na grubej sprężynie lub amortyzatorze[/QUOTE] Sprężyna to jest myśl , amortyzator mam , on jak się naciągnie ma koło metra i to jest dużo za dużo . OE to według mnie ostateczność , ale jeśli ma wam pomóc i nie dopuścić do jakiejś tragedi to jestem za .
-
Mój nie ma perfekcyjnego przywołania , ale na lince by mnie zabił :) Bez niej już nie raz lądowałam na dupie bo mi w nogi wleciał . Z tym że on nie jest taki że leci na łeb na szyje do psa czy człowieka (do człowieka się cieszyć rzecz jasna) , poporstu jak w pore nie zareaguje to jest ryzyko że pójdzie . Ja wychodząc i puszczając go ze smyczy mam oczy w koło głowy i o ile się nim zajmuje nie ma sprawy bo jestem tylko ja i to co mam w rękach ewentualnie , ale jak ma czas dla siebie to musze uważać . On nie ma wychodząc z domu misji killim wszystkie pieski , taka misje miała Misia . Jest fajnym ogarniętym w miare psem , nie jest to ideał , nie jest to maszyna jaką była Misia pod koniec życia ale jestem mega zadowolona z jego zachowań względem psów . Może dla kogoś kto ma psa bardzo pozytywnego do innych nie byłoby to zadowalające ale dla mnie jest jak najbardziej wystarczające i nie mogę w tej kwesti narzekać . Ma alergie na haskie i owczarki bo miał tylko nie miły kontakt z tymi psami do tej pory i tylko na nie reaguje mocniej (+ kilku szczekaczy sąsiadów) . A suki nadal kocha wszystkie , nawet nasza sąsiadka kundelka już wie że na Claytona sie nie leci ze szczekaniem i warkotem przez pół podwórka bo on nie chce się z nią bić , ani się jej nie boi więc już go olewa i biegnie obok . Gdyby była samcem złapał by ją przy pierwszej akcji , bo gryźć się nie da . Ide jutro do piwnicy szukać dętki , pokombinuje jak to zawiesić by było krótsze może cos wymyśle .
-
[quote name='razed_in_black']a wisiał kiedyś na dętce? u "mojego" asta sprawdza się taka samochodowa. A puller to raczej długo nie wytrzyma, kupiłam dla swojego cavaliera, i jestem bardzo rozczarowana, za te pieniądzę to sama mogłam sobie zrobić "utwardzaną piankę"[/QUOTE] Cholera no ... co opinia to totalnie inna! Jedni chwalą inni odradzają od razu . Na dętce kilka razy probowałam , głównym problemem jest długośc dętki bo ja mam niskie drzewo . Zastanawiam się jeszcze nad jakimś gumowym kablem (takim pustym w środku) tylko musze się zorientować w jakiej cenie takie rzeczy są . Już nawet na allegro szukałam czegoś na metry ...
-
Pół kolczatka mi nic nie da , on musi mieć te kolce dłuższe żeby poczuł jak go skarce , tymi pół kolcami to nie wiem co bym musiała zrobić by poczuł :lol: Miałam to w ręku , oglądałam w zoologu ale średnio mi to sie podobało . Chyba sprzedam tez julki , kurcze kupiłam je dopiero ale znowu nie moge sie przekonać mimo że wygląda w nich cudnie . Czekam na szelki od OHP na neoprenie , model taki jak mam skórzane bo to njalepszy model jaki miałam do tej pory . W ogóle mój idealny pies dzisiaj się odwołał od psa , mam już na niego sposób . Zamiast łapać /iść po niego krzyknęłam coś tam + pod klatke ku*** ale już , tonem nie znoszącym sprzeciwu haha Spojrzał na mnie , spojrzał na psa i potruchtał pod klatke burkając . Zaczyna być na prawde mega psem . Kiedyś by poleciał na psa . (tak to moja wina gdyby tak sie stało , niestety wszystkiego nie jestem w stanie przewidzieć )
-
Ja czekam na szelki na brązowym neoprenie więc chyba wzięłam jeden z najmniej brudzących się :lol:
-
"Niby " te same , uwierz mi miałam dla suki niby identyczne jak dla Claya teraz , na pierwszy rzut oka :) Bo różnica kolosalna, w grubości metalu , jakości , i co ważne dla mnie jakości tego paska , w suki kolcach zaczynał pęcznieć i sie przecierać i to była kwestia iluś tam spacerów jak by się zerwały przez ten pasek więc za wczasu je wywaliłam . Nawet na zdjęciach widać że to inna jakość . Jej kolce kosztowały kilkanaście zł też w zoologu jakimś . [IMG]http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQVuZpMvY0usbfNUbSH0i03NoFzVeezzju9g9jxEsIJWYlgADrXnQ[/IMG] A jeśli chodzi o kolce na łańcuszku to Dingo są mega porządne (ja dostałam , w necie patrzałam k.45zł) , z tym że właśnie Clay ma dużą szyje a wszystkie duże kolce są dość masywne i ciężko to porządnie dobrać . Chyba zaryzykuje i kupię duże pullery Clay od 3 dni nie wisi bo rozwalił wszystko na czym by mógł powisieć . Kupie i spróbuje używac tylko jednego zobacze jak sie sprawdzi , w razie czego drugiego odsprzedam komuś .
-
Za późno bo już wór leży w wiadrze :p no nic zobaczymy jak to będzie, Clay raczej tez nie ma większych problemów po karmach ale na wszelki wypadek wzięłam z łososiem a nie kurczakiem , chciałam tez mu smak zmienić poporstu z josery . A Ledzie na pewno będzie do pyska w czerwieni :)
-
[quote name='Majkowska']To śmię wątpić że domyjesz to przez kilka następnych myć. Myśmy walczyli niesamowicie długo... Mi w kolcach brudzi głównie ten łańcuszek właśnie. Ale wystarczająco... A pokazałabyś jakie masz te kolce?? Może takie na pasku to nie głupia inwestycja... Choć ja zawsze wybieram cienkie, a takich raczej jest mało.[/QUOTE] Cienkie + na duży obwód to marzenie , długo szukałam (a chciałam koniecznie z regulacją na pasku nie takie na klips) . My mamy takie [IMG]http://www.hanama.pl/Allegro_aukcje/Lord/470/Kolczatka_skorzane_zapiecie_1.JPG[/IMG] Z tym że ten sam model miałam dla suki i ten pasek skórzany miała dużo gorszej jakości , teraz mam takie fajne, porządne z grubym skórzanym paskiem kupione w zoologu . Nie pamiętam firmy ale była to jakas mało znana firma a kolce kosztowały nie całe 40zł . Mamy też Dingo na zacisku łańcuszkowym , ale używam ich mało bo trudno mi wyregulować je więc nosi je sporo niżej (tak w połowie szyi ) .
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
gops replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Czasami tak jest , była ładna pogoda więc ludzie wyszli z domów . Chyba dlatego wole jak jest brzydko :evil_lol: -
No u nas dosłownie szare/bure takie , bardzo brzydko to wyglada bo to taki nalot/smuga nie na całej szyi tylko na części . Kolce mam dobre jakościowo może to jakaś rożnica nie wiem w każdym razie nie brudzą tak . A może różnica taka że używam głównie na skórzanym pasku więc nie ma zacisku metalowego który chyba najbardziej brudzi . Drugie zaciskowe używam bardzo rzadko . Za kilka dni wprowadzam mu purine pro plan z łososiem po 3 miesiącach jedzenia josery mój żarłoczny pies zaczął zastanawiać się nad śniadaniem ... tzn że za długo jechał na tej samej karmie jednak . Fakt że przy kolacji nie marudził ale to i tak dużo że w ogóle się zająknął przy misce bo się to nigdy nie zdarzało .
-
[quote name='agutka']Czyli łańcuchy brudza od tego faceta z fejsa? dobrze że się jeszcze nie skusiłam na nia a nie powiem bardzo mnie korciła ta amerykańska ;) Macie coś z pako dog? Ja zamówiłam teraz od nich obrożę i jestem ciekawa jak się sprawi[/QUOTE] Niestety brudzi , ona idealnie wygląda na TTB i na molosach , tylko nie dla białych jak się okazuje . Chyba ją sprzedam , chociaż bardzo mi szkoda bo to moja najładniejsza i najlepiej wykonana obroża . Od pako dog miałam komplet , bardzo fajne rzeczy chociaż ja miałam klasyczny czarny . Okucia w 4cm bardzo mi sie podobały bo kółko było dużo mniejsze niż np. w el perro w 4cm na plus bo tak samo grube ale zgrabniejsze . Raczej będziesz zadowlona :) Żółtą wzięłaś ?
-
Clay ma szyje 48-9cm i był idealna ta do 55cm . Dzisiaj byłam w zoologu , bez psa bo przy okazji zaszłam i mieli te fajne modele trixie z pomarańczem i z zielonym różne rozmiary i tańsze niż w necie co najlepsze . Chyba z nim pójde i mu kupie , szelki maja identyko podszycie i model jak hurtta którą mamy . Wymacałam wydawały się porządne , szkoda tylko że ten zoolog na drugim końcu miasta mamy .