-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
gops replied to Amber's topic in Foto Blogi
Nie wiem czy karma ma coś wspólnego , mój się sypie tak samo obojętnie co je i obojętnie jaka pora roku . Kiedyś czytałam że białe psy się sypią bardziej , nie wiem ile w tym prawdy i czy to ma jakikolwiek sens . Też wypróbowałam przynajmniej 5 szczotek i żadna nie działała , aż wkońcu trafiłam na gumowego konga i to był strzał w 10 . -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
gops replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']Amberowa masz jakiś sensowny patent na wyczesywania krótkiego kłaka?[/QUOTE] Pozwole sobie odpowiedzieć również . Tylko i wyłącznie gumowy kong . [IMG]http://www.pelna-miska.pl/userdata/gfx/ca5eb94128023b0546541e6215cf5fc8.jpg[/IMG] Przerobiłam x szczotek i tylko ta działa w stopniu zadowalającym . Wygląda niepozornie a działa cuda . -
Wydaje mi się że służył jako worek dla innych psów ... Biedny bullek :roll:
-
Łagodne laby ? gdzie takie są ? U nas może 1 na 5 nie wpadnie w psa z warkotem lub nie będzie szarpał na smyczy z warkotem . Ba zaatakowały nas 4 labki (urwały się z firmy bo była cieczka 3 samce i 1 suka) i gdybym nie miała przy sobie suki i doświadczenia w darciu mordy i kopaniu psów to pewnie by mi go mocno uszkodziły (psa bo miał 10msc i był jeszcze dzieckiem ) a skończyło się na szczęście na wielkim strachu i małej ranie na karku . Tylko on sobie je zapamiętał (po miesiącu jeden z nich znowu podbiegł i mój pies go złapał za fafla, trwało +/- 2 minuty zanim zwolnił uścisk , nadal był dzieckiem wtedy). Teraz ma ponad 2 lata a ja musze bardzo uważać bo mam pewność że tych psów by nie starszył tylko szedł z misją zabicia i sie mu nie dziwie. Od tamtej pory nie lubi czarnych labków , ma prawo . A ja nie chodzę tamtą drogą od wielu miesięcy bo wiem że czasami jeden z nich biega luzem poza bramą .
-
Znowu to zrobiłam .. Kupiłam psu fioletowe szelki z bellomani . Będą się z niego śmieli na dzielni :lol:
-
Ale super fota! Idziemy polubić na fejsa :)
-
[quote name='Amber'] Poza tym należy też rozgraniczyć sytuacje. Jari jest bardzo prowokacyjny, nie nie rzuca się z mordą na wszystko, ale przyjmuje postawę dominacyjną i mija psy patrząc im się w oczy. To jest coś innego niż rozmerdany mały piesek, dlatego i ja mam inne spostrzeżenia na psie zachowania. Ten sam pies mógłby olać np. Cortinę, a rzucić się na Jariego.[/QUOTE] Mój mija psy dokładnie tak samo , te większe od siebie czyli 3/4 mijanych psów :evil_lol: Ogon na plecy , spiecie i świdrowaniem wzrokiem , a przy tym zero szarpania . Masz racje sporo osób próbuje wmówić innym same pozytywne cechy "swojej" rasy , robiąc tym duża krzywde rasie .
-
Bo prawda leży pomiędzy . Są to świetne psy rodzinne , dobrze prowadzone są świetnymi psami nie szukającymi zaczepek ale nie można powiedzieć że w razie ataku się wycofają albo że sprowokowane będą się chować za nogi właściciela . Nikt nie próbuje z nich robić aniołków ale każdy kto ma normalnego ttb nie da wmawiać ludziom że to bestie bo jest to bardzo krzywdzące . A sprawa ze zdjęciami z dziećmi , iinymi psami itd kolorowe ramki blablabla to przeginanie w drugą strone . edit : znowu nie zacytowałam , chodziło o post Amber
-
Widzę zależność wiekową w komentarzach , młodzi mężczyzni zazwyczaj cmokają , mówią "jaki piękny młody pit bull" (raz w życiu jeden trafił z rasą), młode kobiety z dziećmi krzywo patrzą , ludzie w średnim wieku 40-60lat to głównie komentatorzy a starsi ludzie w większości olewają , a czasami zdarza sie ktoś kto ma ochotę pogłaskać a że mój pies mieszka ze starszymi ludźmi to wie jak się zachować . To prawda że ttb nawet witając się moga prowokować , mój pies nawet merdając ogonem do innego jest cały sztywny i mam wrażenie że " gotowy do ataku w razie by co" ( w ogóle mega rzadko ma ogon inaczej niż podniesiony na spacerach). Sporo psów przez to na dzień dobry go nie lubi i tu się toczy koło bo jak go nie lubią to często warkną lub zrobią coś co mój pies uzna za niestosowne , oczywiście mówie o psach podchodzących bo raczej nie pozwalam się mu witać z innymi psami , ew. sukami .
-
Wytrzymała ale nie niezniszczalna (moja ma już dobre 2 miesiące , pies dostaje ją co kilka dni na kilkanaście minut ale jak widzę że zaczyna rzuć boki to zabieram i tyle ) . Rugby firmy trixie , im większy rozmiar tym lepszy , polecam spróbować bo są tanie więc w razie czego nie jest az tak szkoda . Ja dałam za moją k. 15zł . [IMG]http://www.hotel-pupil.pl/allegro/P1030612.jpg[/IMG]
-
[quote name='Unbelievable']ja też znam takiego wielkiego russella, ma koło 43cm w kłębie[/QUOTE] To jednak parson ,znalazłam jego strone na fejsie i tam pisze . Ja widocznie źle zapamiętałam . W każdym bądz razie na pewno jest wzrostu mojego +/-1cm czyli k. 40cm .
-
Dokładnie mam na podwórku 3 takie psy , co najlepsze same samce i od lat są wypuszczane rano i zabierane na noc a jeden jest psem bezdomnego i gdzies tam śpi po działkach . Widziałam nie raz jak te psy przechodzą przez ulice , jak robią to ostrożnie , są to takie typowe kundelki pilnujące "terenu" czyli całego terenu między blokami . Nas już omijają szerokim łukiem , ale jak ktoś obcy z samcem wejdzie między bloki to lecą gryźć (co dziwne nie działają razem nigdy , jakby się nie lubiły ale tolerowały). Każdy ma obróżke , jeden nawet telefon przy obroży więc schronisko nie chcę ich odłowić , a właściele mają to gdzieś . Mi to nie przeszkadźa bo sobie w droge nie wchodzimy ale w końcu ktoś je odstrzeli czy otruje i tyle będzie .
-
Pytanie który z tych ttb o których tyle piszą był rasowy .
-
[quote name='Martens']Teoretycznie może, ale ani nie jest to wpisane w cechy rasy (jest wpisane wręcz, że ma się nie odwijać), ani nie spotkałam nigdy takiego ttb, poza jednym egzemplarzem (wychowywanym w kojcu przez psychola, i który to pies odwinął się przy odciąganiu z bójki pierwszego dnia u nowych właścicieli). Spotkałam natomiast całą masę owczarków i innych psów, które odciągane kłapały na oślep i odwijały się nawet swoim właścicielom gryząc ich do krwi, i nie były to psy patologii jak wspomniany ast, tylko normalne domowe zwierzaki. Stąd tak jak mówię, prędzej poleciałabym gołymi rękami odciągać przypadkowego asta, niż przypadkowego owczarka czy jamnika ;)[/QUOTE] Ale one nie mają takiej strasznej świńskiej mordy ! Więc to nie może byc prawda :lol:
-
[quote name='colirya']Zgadzam się w 100%, ale nie zmienia to faktu, że ten konkretny hodowca jest zwykłym debilem, który cieszy się, że jego główny reproduktor jest agresywny w stosunku do innych psów, bo to w końcu "prawdziwy samiec" ;).[/QUOTE] Jeśli wiesz jaką nazwe nosi ta hodowla to proszę napisz , planuje kiedyś mini bulla i chętnie sie dowiem kogo omijać szerokim łukiem .
-
Mam działke na wsi , jest jedna prosta droga która tylko w 2 miejscach idzie na boki do okolicznych pojedyńczych domków (na odcinku 5km jakoś) kiedyś idze z psem na spokojnie a z pobocznej drogi wychodzi wielki pies w typie tybetana .. tzn wyglądał jak tybetan z kaukazem bo był szaro-bury , na szyi miał kawał wyrwanego łańcucha czyli zerwał się z pobliskiego domku i wyszedł na spacer . Byłam tak wystraszona że nawet nie wiem kiedy złapałam suke (nie miałam wtedy staffika) i raz dwa powoli zaczęłysmy się wycofywać skąd przyszłyśmy . A pies stał i się TAK PATRZAŁ ..... tak spokojnie a zarazem groźnie . Nie ruszył się z miejsca . Chyba był to dość stary pies , nie wiem moge się mylić . Ale gdyby na nas wtedy ruszył to nie mam pojęcia co bym zrobiła , moja suka to był średniej wielkości kundelek bez żadnych szans z takim psem . Natomiast w mieści faktycznie nigdy nie miałam takiej sytuacji , a podbiegające ttb zdarzyły sie kilka razy niestety .
-
[quote name='Maron86']Bądźmy szczerzy, gdzie ty znajdziesz kawał kija w blokowisku jak i na polanie ciężko o kija do rzucania psu ;). Kolejna sprawa, jak coś 'pożera ci psa' to serio myślisz o kiju, albo wkładaniu rąk do paszczy TTB? Mi w życiu pomimo wielu durnych pomysłów nie przyszło by rozwieranie szczęk psu typu TTB. Może jakaś dziwna jestem, ale lubię swoje ręce i nie ufam obcym psom :eviltong:. Od czasu pogryzienia to i nie odciągam swojego psa jeśli realnie się nie żrą, mam to gdzieś 'nie mój pies, nie mój problem'. Nie zamierzam znów przechodzić przez to co przeszłam, a wiem że mogło się skończyć o wiele, wiele gorzej.[/QUOTE] Jako właścielka TTB taki kija mam zawsze przy sobie . Rąk się nie wsadza do ryja ŻADNEGO psa w takiej sytuacji . [B]LadyS[/B] mój błąd , pies to parson . Sprawdziłam sobie czym sie różnią bo nawet nie wiedziałam .
-
[quote name='LadyS']Trochę OT, ale... co to za rasowy JRT ważący 10 kg? :roll: One wg wzorca mają dojść do 6...[/QUOTE] Rasowy rasowy bo od tamtej pory już kilka razy rozmawialiśmy, ma tatuaż i miał być wystawiany (nie doszlo do tego bo starcił jajka przez swój wybuchowy charakter) , nie wiem ile ma kilo tak strzelam ale jest dość wysoki ( wysokości coś jak mój czyli k.40cm ). Moge kiedyś spytać o hodowle jak spotkam , mijamy się co jakiś czas w parku . Jeszcze do tej dykusji , TTB nie trzeba lac by rozdzielić , Wystarczy mieć porządny kawałek kija i wiedzieć jak go użyć .
-
Ja nie twierdze przecież to nie jest prawda . Wiem jak walczą ttb , nie musi być szczuty by potrafić się skutecznie obronić przed innym psem . Tylko powiem szczerze wole żeby mojego psa złapał inny TTB niż owczarek z prostej przyczyny , TTB łapie i trzyma a owczarek milion razy wbija zęby w psa robiąc gigantyczne szkody , dużo większe niż TTB . Co innego jak TTB złapie mniejszego psa , no ale od tego jest właściel by do tego nie dopuścić i mając agresywnego psa potrafić nad nim zapanować . Mój pies jakies pół roku temu nie wytrzymał ciągłych prób dominacji jednego psa , rasoweg jrt taki max 10kg , mimo że prosiłam o zabranie psa nie słuchali , w końcu ten pies dziabnął mojego i odskoczył (prowokował do bójki), a ja nie zdażyłam zapiąć mojego psa (polanka w parku kilku psiarzy mój pies biegał z nimi luzem bo to byli jego kumple) . W końcu nie wytrzymał złapał tego jrt prosto za szyje od spodu i przycisnął do ziemi siadając na nim , przerażające co ? . Nie szarpał , nie dusił , tylko go przytrzymał i warczał . Bez problemu podeszłam złapałam go za obroże kazałam puścić (a właścielom jrt załapać swojego psa żeby nie zaatakował) i pies wyszedł z tego nawet bez zadrapania . Pewnie gdyby chciał mu zrobić krzywde to by zrobił , ale jest normlanym psem który nie zabija . Co by zostało z tego jrt gdyby zaatakował go Onek ? raczej niewiele .
-
[quote name='Martens'] Zatrzęsienie jest za to fikających ONków i "wyrobów onkopodonych", na palcach jednej ręki mogę policzyć te, które spokojnie umieją minąć obcego psa.[/QUOTE] O u nas to samo , cała masa Onków z czego tylko 1 idzie normalnie nie rzucając się na wszystko . A najlepsze jest to że od tych osób usłyszłam kilka razy komenatrz w stylu "a gdzie ten pies ma kaganiec " albo " idzie Pani z nim dalej " . Ba raz zostałam zwyzywana przez dwóch dorosłych facetów (po 30stce) po tym jak musiałam minąć z dwoma moimi psami uwiązanego przy sklepie Onka który sie rzucał , miałam mało miejsca i psy sie prawie załapały (ja miałam dwa psy w tym staffika ) co ja się nasłuchałam wtedy, nie leciały gówniary tylko dziwki i takie tam . Nie omieszkałam powiedzieć bratu (tak wiem zachowałam się jak przedszkolak) którzy to i on wytłumaczył ładnie że tak się do kobiet nie mówi (wytłumaczył słownie żeby nie było).
-
Możecie mieć jakieś tam mixa bullowetego , bardzo wątpie by miał coś wspólnego ze staffikiem ;) Btw staffiki nie są "chude" , są jak każdy ttb mocno zbudowane , dobrze utrzymane są porządnie umięśnione . Edi : nie zacytowałam a chodzili mi o post Maron
-
Ja już kiedyś słyszałam od byłej właścielki rotta że mój pies to ma na pewno silniejszy uścisk szczęki bo jej pies by się nie utrzymał mordą na drzewie nawet kilka sekund a mój wisi juz którąś minute .
-
[quote name='LadyS']Współczuję [B]Majkowska[/B], myśmy przerabiali to samo - suka w cieczce to był dramat, pies zaczął obsikiwać meble w domu, co mu się nigdy nie zdarzało - ot tak sobie je znaczył... Do tego próbował kryć kota :roll: Za to znajomej york, za przeproszeniem, spuszczał się na pościel, jak suka w sąsiedztwie miała cieczkę...[/QUOTE] Etap brudnej pościeli tez przechodziliśmy jak miał rok/półtora zazwyczaj przez sen brudził . [quote name='agutka']a mój Sagat jest pedziem:razz: sa cieczki, piszczy w chacie próby ucieczki itp... ale gdy dorwał się do suki gdzie był mały samczyk przy niej to stwierdził ze fajnie wydymać samczego kumpla ;) Kiedyś poszedł sobie na idywidualny spacerek gdy poszłam go poszukać to stał pod domem wraz z trzema swoimi najgorszymi wrogami - sasiadami i na zmianę się dymali...:roll: sasiadki mały piesek w typie szczotki to był dopiero jeba... przez sen potrafił sobie ulżyć na dywan, dymane było wszystko...a gdy tylko gdzieś zwęszył cieczę znikał nawet na miesiac, chłopak tak się konserwował że dożył 20 lat i zmarł na swoim posłaniu śpiac[/QUOTE] :evil_lol: Dobry jest . Mój pudel też dymał wszystko , obojętnie czy pies czy suka, czy czyjaś noga . [quote name='Majkowska']Mój poprzedni pies swojego czasu próbował na przejściu zaliczyć słupa... O tym że gwałcił wszystkie moje koleżanki i lubiał jeździć na nogach nie wspominam... Ale u niego kastracja była głównie zdrowotnie, choć i charakter mu się trochę spacyfikował po tym ;) Waldek na szczęscie jest zwyczajnie sympatyczny i przygłupawy, nie ma agresji jako takiej, więc jeszcze mu odpuszczam ;) A gops mi nie odpuści, wywali mnei stąd zaraz autentycznie :D Już milczę jak grób...:D[/QUOTE] Mój pies kiedyś sobie robił dobrze tylną łapą .. NIgdy tego nie zapomne, az zawołałam brata żeby zobaczył bo nawet pudel tak nie robił :evil_lol:. Na szczęście tylko raz go na tym przyłapałam , myślę że duże znaczenie ma tu wiek psa , my teraz mamy take psich gimnazjalistów .
-
[quote name='omry']Myślę, że wtedy też ma :lol: Naprawdę nie rozumiem, dlaczego Cię to dziwi. I tu nie chodzi o staffiki, ale o wszystkie psy. Jak idę z Avril to mi wet, z rodziny, który bardzo dobrze ją zna, każe ją złapać za mordę i trzymać mocno. Co z tego, że ja wiem, że ona nie ugryzie. Ty byś Claya w razie co nie utrzymała, więc dla mnie prośba o namordnik jest całkowicie normalna.[/QUOTE] Oczywiście ja też to rozumiem pod warunkiem że wszystkie psy traktuje na "równi" . Jakoś mnie to zniechęciło na prawde a tym bardziej teraz jak o tym myślę i wiem że jest w mieście inny wet który reaguje bardzo pozytywnie na mojego psa. [quote name='gojka']Gops zapewne wiesz,że do wielu krajów nie można wwozić psów rasy twego pupila,że psy takie nie są przyjmowane na kursy dogoterapii,że na obozy wakacyjne dla dzieci i ich psów takie pies nie może pojechać ze swoim młodym właścicielem,żę do wielu miejsc gdzie psy są mile widziane (no hotele,restauracje) psa tej rasy nie wpuszczą.Ktoś kto decyduje się na taką a nie inną rasę powinien mieć świadomość z czym się to wiąże choćby Twój pies był najspokojniejszym Staffem na świecie.[/QUOTE] Wiem i to jest bardzo przykre . Akurat z tymi obozami dla dzieci to bardzo dobrze , nie mogę zarzucić większości ttb agresji do ludzi ale z psami często bywa różnie więc jak najbardziej uważam że z ttb powinny wychodzić tylko dorosłe osoby. Ja jako 7 letnie dziecko wychodziłam już ze swoim pupilkiem ale był to pudelek mini , teraz nie wyobrażam sobie tego samego dziecka jakim byłam ze staffikiem na smyczy .
-
Ano to kiepsko faktycznie , mój tez liże siki i wtedy tak rusza ryjem dziwnie brrr tez mnie to strasznie denerwuje . Na suki na dzień dobry nie skacze na szczęście więc nie mam tak źle . Powiem szczerze że takiego psa bym wykastrowała o ile nie chcę sie robić repa .