niezle macie te przygody :cool3: to ja szlam z tydz temu na polane z kolezanka i jej dwoma bokserami (ja mam pudla) i nagle z za krzakow wybiega amstaf ktory chce "bawic sie" z moim psem... moj sie wystraszyl i w nogi a psy mojej kolezanki jak to zobaczyly to w poscig za astem i skonczylo sie na tym ze ja stalam z moim psem na rekach kolezanka odciagala swoje aby niezjadly asta a wlasciciel stal 10m dalej i krzyczal zebysmy zabraly psy...:crazyeye: nie skomentuje tego.....:shake: