-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Co u Malty? DT bardzo potrzebny. Gdyby znalazł się jakimś cudem, Maltusia miałaby o niebo większą szansę na adopcję. Jest taka piękna i młodziutka:-(, mądra sunia. Może trzeba napisać w tytule o dt. Czy ma jeszcze Allegro? (niewiele mogę, ale chętnie opłacę wyróżnione ). Żeby KTOŚ ją wreszcie zauważył... żeby ta zima taka schronowa nie była... A może były już jakieś telefony w jej sprawie?
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
W czwartek jeszcze porozmawiamy na temat operacji - czy trzeba odwoływać. Mnie też to dzisiaj dobiło. Jednak cieszę się z diagnozy, bo to da sie wyleczyć. W pierwszej chwili spanikowałam. Jechaliśmy do Ewelinki - to jest spory kawałek - miałam najgorsze myśli, że to jakiś krwotok, bałam się, że nie zdążę. Ewelinka przez telefon była bardzo zdenerwowana. [SIZE=1][SIZE=2] Irenko, ja nie "liczę kasy na wątku" - po prostu rzetelnie opisuję całość, bo uważam że prosta, pełna informacja jest ok wobec nas tutaj. Ale jeśli to jakiś nietakt z mojej strony, przepraszam i już nie będę.[/SIZE] [/SIZE] -
Tak jest, WIELCY:loveu::loveu::loveu:
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy po nieoczekiwanej wizycie w Krak-vecie:shake:. Dobrze, że zrezygnowaliśmy jednak z wyjazdu do Wawy - Ewelinka zadzwoniła do mnie przerażona - Nemo zaczął się wypróżniać świeżą krwią. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje, pojechaliśmy natychmiast. I znowu zastrzyki - antybiotyk i leki przeciwzapalne + tabletki przeciwkrwotoczne. Ponieważ jest to świeża krew z taką jakby "żywą" tkanką, objawy wskazują na uszkodzenie, stan zapalny prostnicy - końcowego odcinka jelita. Może być to spowodowane albo tamtym wypadkiem albo nadmierną perystaltyką jelit (Nemo często bardzo głośno "przelewa się", "bulgocze" w brzuszku. Trzecią ewentualnością mógłby być efekt zjedzenia kości, ale Nemeczek kości nie je. Musi trzy razy dziennie brać leki przeciwkrwotoczne i w czwartek kolejna wizyta - zastrzyki z antyiotykiem :(. Jest to leczenie objawowe, bo do konkretów (które ponoć i tak nie mają wpływu na sposób leczenia) potrzebne uśpienie psiaka, a tego w tej chwili zrobić nie możemy. Badanie odbytu zrobimy przy okazji planowanego zabiegu za ok. dwa tygodnie. Myślałam, że już więcej chorób się nie zmieści na jednego 10 kilogramowego psiaka, ale... zmieściło się... jeszcze i to :-( [SIZE=1] Za wizytę + leki zapłaciłyśmy w sumie 43 zł. (36, 01 - lecznica, 7, 55 - cyclonamine)[/SIZE] -
Jak zachowac czystośc w domu z większą liczbą psów-porady
salibinka replied to oktawia6's topic in Wszystko o psach
[quote name='Saite']A wyobrażasz sobie psa, który mimo wielkiego swego oddania i miłości nie chce z Tobą spać? Nie lubi i już.[/quote] Ja, ja sobie wyobrażam, znam, a raczej znałam takiego psa - kochał i nie chciał... przez rok. Teraz kocha i też nie chce... z łóżka wyjść:evil_lol:. -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
salibinka replied to emilia2280's topic in Schroniska
Wyjechały? Są bezpieczne?:multi:. Panie Grzegorzu, proszę coś napisać, napisać, że to piekło przestało wreszcie istnieć... -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wszystkie psy zabrane z Krężla :multi:. Klatki i stodoła puste wreszcie. Powinno się spalić to wszystko i podpisać to miejsce psiej kaźni nazwiskiem twórczyni na wieczną pamiątkę ludzkiej... ech, dalej byłoby już bardzo niecenzuralnie. -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wielkie podziękowania dla Majki50:loveu:, która podarowała na leczenie Nemeczka 100 zł oraz rzeczy na bazarek :lol:. Jak tylko wrócę z Warszawy (wtorek), natychmiast biorę się za wystawianie. Marysiu, było mi ogromnie miło Cię poznać :loveu::lol:. Nemeczku, żebyś Ty wiedział, ile serc bije wokół Ciebie :roll:. -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Toska']kolejny :lol: bazarek dla Nemo : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/czerwone-szelki-smyczka-rogz-na-malego-pieska-dla-nemo-do-6-12-2008-a-125987/[/URL][/quote] Toska, jesteś niesamowita :loveu::loveu::loveu:, dziękuję! -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
... I ponowne zaproszenie na filmowy bazarek :):[URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/piekne-filmy-na-leczenie-bardzo-chorego-nemo-125580/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/409/25f8eeca7b444736.png[/IMG][/URL] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[COLOR=Black][B]Toska[/B], dziękuję :loveu::loveu::loveu:. Zapraszamy na świąteczne bazarki dla Nemeczka :multi: [/COLOR] -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Tulinka kiepsko sie czuła po tym szczepieniu. Dzisiaj już ok., ale wczoraj biegunka. -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
salibinka replied to emilia2280's topic in Schroniska
Lili jest cudna! Tak bardzo się cieszę, że już bezpieczna:loveu:. Elik, gdzie szukać wątku suni?;) -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='tyciaNi']rozumiem że teraz będzie tylko lepiej ;) dopóki nie będzie zdrowy nie ma mowy o adopcji czy tak, ma jakieś ogłoszenia na tą chwilkę? Sorry ale mi posty przeskakują :angryy:[/quote] TyciaNi, ustaliłyśmy, że na razie wstrzymamy się z ogłaszaniem Nemeczka do adopcji, ale do czasu - więc, jeśli chciałabyś pomóc, zostań z nami na wątku, bo i na to przyjdzie pora :roll: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Gdzieś już tu czytałam, że tamte rejony to masakra dla zwierząt :shake:. Mnie to wtedy bardzo wyprowadziło z równowagi. Kobieta ze sklepu, pod którym leżał Nemo zdążyła jeszcze opowiedzieć, że już miała cztery psy, które biegały po okolicy, kogoś pogryzły, czy coś w tym rodzaju, weterynarz je uśpił... Właściciel mówił, że odwiózłby psiaka do Dymin, ale to bez sensu, bo i tak nie przyjmą - wie, bo zostawiał im już kiedyś na siłę szczeniaki pod bramą... No, takie opowieści, że :angryy::crazyeye:... Ja wtedy po Krężlu i tych Chęcinach [B]też miałam w sobie ZŁOŚĆ... potworną złość [/B]na siebie za bezradność, na tych ludzi, z rynku, którzy rzucali kaszankę, ale potrafili słuchać skomlenia, patrzeć na ból. No nic, teraz Nemo grzeje doopkę na podusi u Ewelinki i wierzę, że wyjdzie na prostą :roll: Tak, Irenko, zbieramy na operację i oszczędzamy oczka na przyszłe wzruszenia, jak już Nemo będzie zdrowy, znajdzie wspaniały domek na stałe i... ech, rozmarzyłam się ;):lol: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Przeczytałam, ale w tej chwili nie mogę nic napisać, bo na oczy nic nie widzę:-(:-(:-([/quote] Irenko, co się stało? Co z oczami? -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Ból jest, ale jest do przejścia. Nemo oszczędza tę łapkę i jakoś idzie Ewelinka już wcześniej podejrzewała, że może być coś nie tak z żebrami - Nemek nie dał się podnosić np. Trzeba uważać na te miejsca. W jednym już wytworzyła sie tkanka, w drugim też ma tak się stać. Ale cieszę się, że serce nie jest jednak poważnie chore, że płucka wrócą do normy. Są "powgniatane" od uderzenia - nie wiem, co za kierowca jechał tym samochodem:shake:... A może ktoś go tak mocno skopał, pobił. Wszystko w środku poobijał. Z weselszych wieści - Nemo wcina karmę - na początku marudził, ale się przekonał. Jest posłuszny i nie ma tendencji do wycieczek (obawiałam się tego). Uwielbia przytulanie i ma tego pod dostatkiem. W czasie obecności domowników za nic - nawet zachęcany - nie chce wejść do łóżka, ale w nocy, gdy śpią... albo gdy ich nie ma... Nemek rozpoczyna łóżkowe szaleństwa :lol:. Potrafi oczarować podobno nawet najtwardsze serca :cool3: - nasłuchałam się opowieści, jak to robi w praktyce :roll:. Jest łagodny, to, co trzeba, zostawia na dworze, nie niszczy, ale lubi sobie poszczekać na odgłosy za drzwiami, gdy zostaje sam w mieszkaniu:roll:. Wytrwale opracowuje coraz to nowe techniki wydłubywania i wypluwania tabletek , które dostaje. Ewelinka opracowuje nowe techniki ich dostarczania i... tak sobie żyją - oboje przemili. -
Jak zachowac czystośc w domu z większą liczbą psów-porady
salibinka replied to oktawia6's topic in Wszystko o psach
A ja jestem ciekawa, jak sobie radzimy z naszymi łóżkami :lol:, w których tak kochają sypiać futrzaki? -
Omeczko, szczęśliwej podróży, daj znać, jak dojedziesz;)
-
Erdzia Beerdzia:mdleje:??
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Oj, Samoglow drobiazgowa :lol: W sumie martwię się o tę kreseczkę, że ostoi się miesiąc jeszcze. -
[quote name='gagata']No dobra...To już napiszę, bo dłużej nie wytrzymam....Poziomka jutro rusza w drogę razem z Lejdi od pani Romy.... I wiecie? Pojadą bezpośrednio do Reksia....:multi::multi::multi:[/quote] To są emocjonujące wieści. Wiadomo, kiedy będą na miejscu?
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
___________________ -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']Ciazy nie ma - jest kreseczka i to czarna. Tajemnicza sprawa :razz:[/quote] No, jak nic, tajemnicza :cool3: - wytniemy kreseczkę razem z tajemnicą bez litości. Takie życie.