-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Krzyżyki? Czerwone?:crazyeye: No, nie sądziłam, że sprawy zaszły aż tak daleko:-o. Ja tam w ogóle nie widuję swoich banerków, ale kiedyś już o to pytałam i podobno były i były ok. A teraz co? Krzyżyki?:shake: Czy jest tu ktoś, kto kiedyś widział/ widzi moje banerki? -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[SIZE=1]Obejmuje, [SIZE=2]tylko nie wiem, czy (wobec kontroli moralności i ograniczaniu poetyckich akcentów na wątku) przystoi tak o tym [SIZE=1]obejmowaniu [SIZE=2]pisać:hmmmm: Myślę, żeby przełożyć szczepienie Tulki na środę - wtedy jedziemy prześwietlić Nemeczka z bardzo poważnego wątku (banerek w podpisie), więc, jak się uda,chyba połączę wizyty. Tulinka jest... niebezpieczna - nie ma takiego nawyku uważania na chodzącego człowieka - trzeba więc bardzo uważać za nią - czasem mam wrażenie, że brodzę po łące pełnej tuli[SIZE=1]panków. [/SIZE] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
No i koniec tematów "z nutką" - nieubłagany ten skalpel powściągliwości. -
Kinga lubi. A Wy? Lubicie?:evilgrin:
-
Przyszłam odpocząć po tych kipiących, niewypowiedzianych emocjach. U Malty tak spokojnie, aż za.
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
"....nawet te w potrzebie......jakiej potrzebie???!!!:diabloti:[/quote]" :roflt: -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']Jasne. A później OBCY wejdzie na ten wątek, aby poszukać aktualności na temat [B]psa do adopcji[/B], przypominam... ... i co znajdzie? kipiące od emocji, wyszeptywane intymnie wyznania, post za postem... :stupid: - i pomyśli, ów OBCY, że salibinka oszalała :huh: :roll: - bo, że WY - to zrozumiałe :p .......................... ( Boze, i w ten oto sposób zrobiłam sie stróżem moralności :diabloti:)[/quote] OBCY pomyśli, że skoro oszalała, trzeba szybko działać i znaleźć nieoszalały dom - ja wtedy dodam po cichu, że najcudowniejszy ma być i... sama, Kingo, zobacz, jaki to doskonały pomysł na promocję :diabloti:. -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Kingo, no co Ty - w regulaminie nic nie ma o wierszach "z nutką" - jak masz - to pisz [B]:grin:[/B] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Oj, nie wiem jeszcze:oops:, ale z gotowanego na suche może nie być tak łatwo ;) Irenko, napiszesz mi, co to za karma? -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Podrzucę Ewelince mojego Marcepanka:evil_lol: Wtedy pewnie dojdzie do wniosku, że Nemuś to pies ideał:loveu: a nie panikarz;).[/quote] To "podobno panikarz" to ze schronu - Ewelinka niezmiennie oczarowana Nemeczkiem ;) -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Irenko, Ewelinka była u Ciebie sama, czy poznałaś Nemka? :lol: -
[quote name='gagata']No to dzisiejsze wieści wieści od Poziomki: "[FONT=Arial][SIZE=2]Sunia zaprzyjaźńiła sie z naszym Boneczkiem, na dowód - niedowiarkom - postaram się wysłać zdjęcia. Zachowuje się bardzo nowmalnie i jest przy tym naprawde miła. Dziaij sama weszła do kojca po porannym spacerze-gonitwie z Boneczkiem, wczoraj siedziały razem w kuchni, on jest mendowaty, ale ustąpił damie własnego kojca, ona nie nahalnie, ale wykorzystuje sytuację i korzysta z przywilejów. Oby wszystkie hotelowe psy były takie!!" I jak????:lol: [/SIZE][/FONT][/quote] Mądra, kochana sunia :)
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Tak, tak :). Czytywałam sobie kiedyś, ale zgubiłam. Jest jeszcze? -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko'][B]Tulę[/B] się, [B]tulę[/B] w ciemności świata. [B]Tulę[/B] swój czas, swoje istnienie. [B]Tulę[/B] życie, [B]tulę[/B] wspomnienia. Przy[B]tula[/B]m myśli szare, przy[B]tula[/B]m mgliste wspomnienia. [B]Tulę[/B] ciebie odlegle, ciągle nieobecnego. [B]Tulę, tulę, tulę[/B][/quote] Czynisz mi wyjątkowym ten wątek. Mar.gajko, to Ty tworzyłaś chyba "blogowy" wątek psiaka o długim imieniu (na końcu II) ? Tak? Czytałam z zajęciem - jest gdzieś jeszcze? -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']no to piknie :shake: skoro dogoleżanki tu są, to zanim stuknie tysięczna strona wątku trzeba tą Tule wyadoptować :roll: bo przy 500 zapomną czyj to wątek... a może nawet wcześniej :evil_lol:[/quote] :rolleyes:.... Obszerna, zajmująca księga życiem pisana - czemu nie w sumie ;) [SIZE=1]A żeby nie było, że zapomną, ćwiczenie (przydatne też dla pozycjonerów) - napisz, drogi użytkowniku/użytkowniczko, post, w którym - ze swobodą, finezją i lekkością albo ciężkością - użyjesz dziesięć razy wyrazu "Tula", hę? :bye: (i wszystko gra). [/SIZE] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dzięki Irenko Niesamowita :). Rzeczywiście, nie skojarzyłam tego heparegenu ze schronu:oops:. Ewelinka mówi, że starczy jeszcze na ok. tydzień, więc ok. Nemek jest już umówiony do dr Orła na środę (to najszybciej jak się dało) - zrobimy prześwietlenie i załatwimy kolejną porcję leku na wątrobę. Bardzo się cieszę, że obejdzie się bez usypiania, chociaż Nemo to podobno straszny panikarz, więc... -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Irenko, nie wiem, możesz mieć rację, ale z drugiej strony - wet powiedział ponoć, tak zrozumiałam, że na pracę serca może mieć wpływ obecna infekcja. Stąd może sugestia weta, żeby najpierw zakończyć obecne leczenie i zrobić EKG przed ew. operacją Do tego, żeby zrobić prześwietlenie, potrzebna jest narkoza (?) - to też ryzyko :( - tym bardziej, że już było robione niedawno. O heparegenie w tym momencie jeszcze nic nie wiem, co to za lek, czy można go podawać z obecnymi, czy z kolei nie obciąża serca. Dowiem się jak najszybciej - też jutro będę u weta z Tulą - zapytam. Sama nie wiem, jak to wszystko najlepiej poukładać :(, dlatego piszę :shake: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Nemo po wizycie. Leki, które dostawał są ok poza zastrzykami przeciwbólowymi, których absolutnie nie wolno podawać przy chorej wątrobie:crazyeye:. Na szczęście dt nie podawał więc nic się nie stało. Niestety w badaniu osłuchowym wyszedł duży problem z SERCEM! :(. Może to być wynik uderzenia przez samochód, choroby albo jeszcze czegoś. Jest źle :-( - z takim sercem operacja jest ryzykowna - z drugiej strony nóżka boli - rana na udzie jest wynikiem tego, że Nemo wylizuje bolesne miejsce i będzie to robił mimo leków, które nie eliminują bólu do końca :(. Po zakończeniu obecnego leczenia, trzeba będzie zrobić EKG i zdjęcie płuc, żeby zobaczyć, czy jest w ogóle taka możliwość i podjąć trudną decyzję co do operacji :(. Antybiotyk skończony - infekcja się leczy - Nemo dostaje jeszcze flegaminę. :( -
Może warto popytać sąsiadów. Może ktoś coś widział. Tak czy tak, psa trudno upilnować :shake:. Sunia rzeczywiście powinna chodzić na spacery poza teren podwórka. Sama mam teraz odruch codziennego sprawdzania posesji. Tak niewiele trzeba :(
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Przed Nemkiem ostatni antybiotyk i jutro czekamy na wieści z lecznicy. Nemek musiał kiedyś mieszkać w domu. Zachowuje czystość, ładnie reaguje na spacerki i ponoć na niektóre komendy. Nie niszczy. Jest żwawy i uroczy.