-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z Ewelinką - też jest zdania i prosi, żeby już ogłaszać. [SIZE=3][B][COLOR=Navy]Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu Nemeczka[/COLOR][/B][/SIZE]. Szukamy DS [COLOR=Black]Napiszę tekst, zrobię plakaty[/COLOR]. Przy innych formach ogłoszeń proszę o pomoc:oops::roll: -
Zdjęcia są a str.5 - jest ich więcej - jeśli trzeba w większej rozdzielczości - służę. W warunkach schronu już chyba lepiej nie będzie wyglądał:shake:.
-
Teklunia jest po sylwestrowej wizycie u dr Orła. Powtarzamy rtg w sobotę - prosimy o ciepłe myśli - oby Nowy Rok przyniósł nową nadzieję, szansę... Jesteśmy po rozmowie z panią prezes TOZ-u i całe leczenie przenosimy do Krak-Vetu. Znowu mam nadzieję, że będzie dobrze, że Tekluni się uda jednak... Życzymy Wam miłego wieczoru sylwestrowego i... do zobaczenia, napisania, usłyszenia w Nowym Roku :roll:
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Pięknie napisane Aniu:loveu:! Tylko Nemuś chyba nie wie, że ten domek u Ewelinki to na chwilę. A ta chwila jest coraz dłuższa a to oznacza, że będzie Nemusiowi strasznie ciężko się rozstać z Ewelinką:placz:[/quote] Wiem, Irenko. Tylko dopóki jest ten czas przedoperacyjny, dopóki nóżka jest jednak znakiem zapytania, nie mogę się jakoś przemóc, żeby zacząć proces adopcyjny. Jeśli to błąd, napisz mi tu zaraz dosadnie;), bo sama nie wiem, czy jednak nie powinniśmy mimo wszytko już ruszać z ogłaszaniem:oops:. A... i zapomniałam dodać, że na koniec rozmowy Nemuś szepnął jeszcze: - "Dobra, dobra, ale te pierożki, których mi nie dałaś, długo Ci będę pamiętał". -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
salibinka replied to emilia2280's topic in Schroniska
Cieszę się, że ok. Trzymam, co sie da, za sunię - Tulince się udało, to Lili też się uda - najwspanialszy DS :) -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Tak, tak - była rozmowa o północy ([SIZE=1]no, mogła być ;)): [/SIZE]E: Nemusiu, powiedz coś, no, jak to pies w Wigiliję N: Hauu E: Ale po ludzku powiedz N: No dobra - hau E: Już lepiej. Ale ja bym chciała, żebyś coś, no, konstruktywnego powiedział N: Dom bym chciał mieć - STAŁY, wiesz? E: To wiem, Nemusiu, wiem. Ale ja bym chciała, żebyś powiedział coś, czego nie wiem... N: Że czas pomyśleć, jak ten DOM znaleźć? E: Wiem N: Że Cię kocham? E: To też wiem N: Że ciężkie życie miałem? E: I to wiem, Nemeczku... N: To chyba Ty wszystko już wiesz, Ewelinko E: Chyba tak, pieseczku N: To pomilczmy sobie razem E: To pomilczmy -
Pięknie...:loveu:
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
salibinka replied to emilia2280's topic in Schroniska
Jak się ma maleńka Lili? -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Nemuś wraca do Krakowa po szaleństwach sylwestrowych (mam nadzieję, że nie przeżyje ich tak strasznie jak moje psiaki - nie znosimy tego dnia). Co do obżarstwa - Nemuś, póki co, dietkę powinien trzymać:mad:;). Dzwoniłam do Ewelinki - wszystko ok. Toska, pieniążki z Twojej aukcji doszły :loveu: oczywiście. -
Kasiu, całe ciałko Tekluni pokazuje Jej przeszłość - jest porażającą mapą "miłości", której doświadczyła przy człowieku przez dziewięć lat życia:shake:. Widziałaś sama choćby wystające żeberka - mnie w schronie powiedziano, że teraz to jest "gruba" :crazyeye:- jak trafiła na Rybną była podobno zagłodzonym szkielecikiem:-(. Ech....
-
Isadora, dzięki z całego serca. Nie jesteśmy same. Jeśli chodzi o leczenie Tekluni, Foksia powiedziała mi wczoraj, że TOZ zdecydował się pokrywać koszty. Powtórzymy rtg - tym razem już na Sanockiej (porządny, cyfrowy aparat) - bardzo żałuję, że nie od razu tam:-(. Foksiu, chciałabym całe leczenie przenieść do Krak-vetu, raz, bo ufam tej lecznicy, dwa, nie trzeba by było wozić Teklusi na drugi koniec miasta, mamy też większą możliwość dyspozycji - jej i mnie będzie łatwiej. Z rozmowy z "prowadzącą" wet wynika, że Tekla była w dotychczasowej lecznicy raz, więc myślę, że dla ciągłości leczenia nie będzie żadnej szkody. Kasiu, nie wiem, pytałam i nie odpowiedziano mi. Będę rozmawiać o tym z wetem "docelowym" na pewno, ale... ja też mam nadzieję, bywa przecież, że lekarze się mylą... aparat do luftu itp. Teraz sprawą zasadniczą jest powtórna profesjonalna diagnoza.
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj u Tulinki:lol: - obszczekała nas najpierw z fotela profilaktycznie a dopiero potem poznała. Jest najukochańszą sunią swoich Państwa:lol: - są z niej dumni i zakochani po uszy ;). Suńka z gracją prezentuje szeleczki i grawerowaną adresówkę. Byłam z panem u wet, która wysterylizuje Tulcię po NR - Wet Tulinkę już zna, bo Państwo wszystko sami musieli najpierw sprawdzić :roll:. Śpi raz z panem raz z panią, ma apetyt - wcina kurczaka i wzgardziła już całkiem suchą karmą... Rozrabia trochę ;) - ukradła pani przed Świętami kawałek ryby i schowała na łóżku pod poduszkę:evil_lol: wprawiając rodzinkę w totalne przerażenie, bo... przecież ryba ma ości... Nic się nie stało. Teraz jestem już naprawdę pewna, że Tulinka ma swój DOM. [IMG]http://images50.fotosik.pl/43/cd1d34b068fdce3f.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/425/fbc3afcc4849fbe9.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/307/e2ad7d5b2dd71e4a.jpg[/IMG] -
Teklunia jest już po rtg :-( - dwa niezależne zdjęcia pokazują spory cień oznaczający zdaniem weta przerzut... Jego zdaniem nie da się już operować... - leczenie paliatywne w miarę postępu choroby i... godna śmierć. MOżliwe, że są też przerzuty do układu nerwowego - drugie, po płucach, miejsce typowe przy nowotworze sutka - ale nie da się tego zbadać w Krakowie (tylko tomograf w Wawie:shake:), dlatego nie wiemy, ile mamy czasu. Serduszko na zdjęciu jest dwukrotnie większe niż zdrowe. Za miesiąc powtórzymy rtg, będziemy też konsultować to wszystko z wet prowadzącą Teklunię, może zdarzy się cud...
-
Są wyniki badania krwi. Wątroba ok., nerki gorzej - kreatynina obniżona, mocznik podwyższony nieznacznie i... szalejące białe krwinki. Ponoć jest szansa na operację - wysłałam te wyniki wet prowadzącej Teklunię, czekam na odpowiedź. A dobre wieści są takie, że przedświąteczna dzisiejsza Teklusiowa koopa wyszła całkiem ok.;), więc to jednak chyba tylko ze stresu było, uff.
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Zaraz po Świętach a przed Nowym Rokiem zobaczę moją Tulinkę:roll:. Bardzo się cieszę, bo to za kilka dni. Będę mogła się przekonać, że naprawdę jest ok.:roll:. Oczywiście dam znać;) -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images36.fotosik.pl/42/67dff86e34a70de5.jpg[/IMG] -
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
salibinka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images36.fotosik.pl/42/67dff86e34a70de5.jpg[/IMG] -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
salibinka replied to emilia2280's topic in Schroniska
[IMG]http://images36.fotosik.pl/42/67dff86e34a70de5.jpg[/IMG] -
[IMG]http://images36.fotosik.pl/42/67dff86e34a70de5.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images36.fotosik.pl/42/67dff86e34a70de5.jpg[/IMG]
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images36.fotosik.pl/42/67dff86e34a70de5.jpg[/IMG] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Toska']Salibinko :lol: , przelew na 82 zł z bazarku zrobiony -proszę o potwierdzenie jak dotrze do Ciebie :lol: Zdrówka dla Nemusia :loveu: i oczywiście mnóstwo głasków -dzielny z niego chłopak ![/quote] Toska:loveu:, dziękujemy - to dla Nemusia ogromna pomoc! Nemeczek i Ewelinka wdychają teraz świąteczne zapachy u rodziców Ewelinki. Prosili, żeby serdecznie pozdrowić Was tutaj, co też czynię z największą przyjemnością :loveu: