-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Ot, jak i u ludzi - powiedziałabym jako femministka fatalna - ale nie powiem, bo mi się fatalnie znudził femmfatalinizm i wolę z psem na spacer, bo głupoty piszę i bo się okazało, że są wśród ludzi tacy, co oprócz rzeczonego wyżej woreczka posiadają np... żołądek:evil_lol: - a to zmienia postać rzeczy diametralnie. I tak się fatalnie składa, że facet to (nie)świnia jednak i (nie)dafnia:crazyeye: itd, itp.. A u Tulci ok., tylko Jej Pan ma pretensję, że za rzadko dzwonię;). -
Cegiełki nie rozwiążą sytuacji:shake:. Miesiąc w hotelu a potem? Irenka ogrom poświęca na psy - nie może zostać potem z Tadziem sama, a tak by było. Tadzio jest naszą wspólną dogomaniacką troską. Albo uzbieramy stałe deklaracje wpłat albo Tadzio zostanie tam, gdzie jest:-(.
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Tu macica a tam głowa - doktoratu już połowa:evil_lol:;) -
Irenko, może zmienimy też tytuł, że deklaracje na hotel potrzebne. To jedyna deska ratunku dla Tadzika. Bezpieczny, odkurzony w hotelu - ma szansę na adopcję, w schronie:shake::shake::shake: Dogomania ma tyle tysięcy użytkowników - nie wierzę, że nie da rady! Próbujemy? Nawet 5 zł miesięcznie to krok bliżej życia i domu...
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Aniu! Tylko poproś Ewelinkę, żeby to było w Krakvecie. W czwartek lub dowolny dzień ( dostosuję się do Ewelinki) podejdę na te badania i zapłacę. A wyniki będę w komputerze i wtedy wystarczy zadzwonić do do dr. Orła, żeby ocenił.[/quote] Do Krak-Vetu, a jakże;). Dzwoniłam do Ewelinki - ucieszyła się bardzo, że Cię zobaczy - zaraz do Ciebie zadzwoni sama:lol:. -
Jest kochana osoba - p. Maciej Gołębiowski - aktor i kierownik produkcji wielu naszych rodzimych dzieł, który zadeklarował 100 zł co miesiąc na hotel dla Tadzia! Maćku, dzięki za zainteresowanie losem Tadzika:loveu::loveu::loveu: Mamy więc 170 zł. Tadzio nie widzi, w boksie zagryzienia :(. Kto jeszcze może pomóc?
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']Kinga nadal w zaniku :-( Z czego doktorat?[/quote] No jak to z czego? Oj, samoglow, samoglow :evil_lol: -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Jest, jest:loveu: - zadzwonił nawet telefon z tego ogłoszenia, ale... w sprawie szczeniaczków...:-o. Na Nemeczkowy TEN telefon ciągle czekamy. A że śliczny chłopczyk - ba, w realu to najcudowniejsze stworzenie... miłosnotwórcze i czułolubne i... musi mu się udać. Ewelinka dowiedziała się, że dr O. na urlopie do końca tygodnia, więc w czwartek na badanie krwi pojedzie do innego lekarza - nie ma już na co czekać a i tak dr. O oceni sam wyniki, jak będziemy umawiać zabieg - oby. -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
No i jak tam, Samoglow, zużytecznianie przez Kingę? (To jednak ciekawsze niż mój doktorat - luki bibliograficzne spore i kiepsko to widzę:shake::lol:;)) -
Wczoraj na kontroli ok - następna w środę. Zastrzyki daje sobie robić bez problemu. Wychodzimy na króciutko przed dom - trzeba jednak na Teklunię wtedy uważać - bo jak stoi nasz samochód, to wszystko przestaje istnieć - Tekla to automaniaczka absolutna;). Wczoraj też poszła pierwsza koopa - bardzo już się niepokoiłam, ale wg wet tak mogło/mialo być. Je coraz lepiej. Większość czasu wypoczywa w norce z koca. Wieści do osoby zainteresowanej adopcją poszły już w piątek rano - nie ma do tej pory reakcji:shake:.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dzięki Foksiu:loveu:. Oczywiście, dam znać, jak będzie odzew. -
marysia55 - masz rację - to trudne ale przecież możliwe, a wiara - jak to wiara - góry przenosi. Deklaruję 10 zł miesięcznie na składkę hotelową - i choć przykro mi, że tak mało - również chciałabym wierzyć, że z drobnych wpłat dałoby się złożyć konkret na hotel dla Tadka. Gdyby miał bezpieczne miejsce, z tej włochatej bezradności wyszedłby pewnie cudny pies.
-
Kraków-kolejny jamniś w potrzebie-Wincent MA DOMEK!!!!!
salibinka replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-kolejny-jamnis-w-potrzebie-wincent-128219/"][IMG]http://images37.fotosik.pl/47/a047e73bc53c3a12.png[/IMG][/URL] -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam właśnie z Ewelinką - nie da jednak rady we wtorek:shake:. Chce tam jechać w czwartek - dr Orzeł przyjmuje chyba po południu. Dokładnie jeszcze sprawdzi godziny, bo jest poza domem. -
Kraków-kolejny jamniś w potrzebie-Wincent MA DOMEK!!!!!
salibinka replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='pixie']coraz wiecej specjalistow od banerkow:loveu::loveu::loveu: Wincenty w medalionie..oj jak to pasuje do imienia!!!! jak wincenty no to inny wiek inna epoka...no i hop do medalionu...przemyslane:p [COLOR=SlateGray]a moze jeszcze mozna dodac jamnis...choc pysio jamniorkowaty niby widoczny, ale pod wincentem jamnis..bylby jamnik jak na dloni[/COLOR] opiekunow kilku by sie zdalo jeszcze:roll::roll::roll:[/quote] Podpiszę Wincenta jamnisiem, nie ma sprawy:lol: -
Teklunia zaczęła jeść:multi: i zdecydowanie chciała zwiać z gabinetu dzisiaj - co mnie cieszy bardzo, bo wczoraj leżała i było jej wszystko jedno w lecznicy. Pojechaliśmy wcześniej, bo znowu zrobiła bunt z siusianiem... ale w lecznicy chwilę przed wizytą poszłooo na szczęście morze całe. Jest trochę obrzęk w jednym miejscu - dostała środek przeciwobrzękowy. Również furosemid w zastrzyku. Zaczyna interesować się otoczeniem, drugi raz się wysiusiała. Nie jest źle:roll:. Łapka jeszcze spuchnięta, ale mniej. Antybiotyk podam sama o 19, żeby już drugi raz dzisiaj jej nie ciągnąć. Trzyma się dzielnie Maleńka - będzie dobrze.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Aniu! Jeżeli Ewelinka jedzie na Mistrzejowice to naprawdę daj sobie spokój z robieniem takiej długiej trasy. Jeżeli chcesz to ja bez najmniejszego problemu mogę podejść do lecznicy i spotkać się z Ewelinką i Nemusiem. Zapłacę za te badania a Ty zostaw kaskę na operację. Tylko napisz o której to będzie.[/quote] Irenko:loveu:. Nie wiem jeszcze, o której i na 100%, będę się kontaktować dzisiaj z Ewelinką i dam znać jak najszybciej. -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Beatko za Nemusia :loveu::loveu::loveu: Od sześciu lat nie oglądam i nie mam telewizji, ale muszę się chyba zmienić - w życiu nie widziałam "Kundla"... -
Beatko, gdyby nie Ty, Tekluni by już pewnie nie było - jeśli nie choroby, to psy by ją tam zagryzły. A to wszystko, co miała, to nie kwestia tygodni - to są lata zaniedbania! Wróciłyśmy z lecznicy - Rana wygląda ok - malutki obrzęk w jednym miejscu. Teklunia dostała antybiotyk i lekki środek przeciwbólowy, bo jednak jest nazbyt ospała, a to niebezpieczne. Nie chce nic jeść - tylko suplement royala z wodą po troszeczku - ale to za mało:shake:. Jeśli do jutra nie zacznie trzeba będzie ją wspomóc - mam nadzieję, że się przekona do papki z ryżu na mięsku. Leki rozproszkowuję i dodaję do papki royala - inaczej za nic. Do południa zaparła się z siusianiem, ale to za nami na szczęście. Musiałam wcześniej zdjąć wenflon, bo łapka spuchła - za mocno zrobione lub słabe ukrwienie - masujemy łapkę - ma być ok. Jutro kolejna kontrola, jeśli się poprawi - sama będę robić zastrzyki - codzienne wożenie i stres niewskazane zdaniem wet.
-
Witam, ja w najbliższych dniach nie - nie mogę ani zostawić ani zabrać mojej tymczasowej suni - wczoraj miała bardzo poważną operację. Jeśli to bardzo pilne - zgodził się pomóc mój Mąż - jest możliwość w niedzielę od rana do południa. Musiałaby być to lecznica czynna w niedzielę (np. Krak- Vet). Musimy wiedzieć jak najszybciej, żeby zaplanować czas.
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Lokalizacyjnie ubezużyteczniona koszalińsko salibinka, no ech...:-(...;) To może chociaż samoglow się pochwali tym zużytecznieniem przez Kingę;)? Bo ja ciekawa jestem bardzo...