Jump to content
Dogomania

Hania:)

Members
  • Posts

    572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hania:)

  1. [quote name='Yorkie']Śliczna jest :loveu: Mój też był u fryzjera, ale jest brzydzko ostrzyżony :shake: Mi się nie podoba :shake:[/quote] Moze musisz sie przyzwyczaic do nowej fryzurki i potrwa to pare dni?;)
  2. [quote name='bartex']Ma się świetnie nazywa sie Choker (Czyt. Czoker) a ty masz psa?[/quote] Mam:multi: Jest ze mna dopiero drugi dzień, ale juz calkowicie zadomowiony. Ma na imie Berek:loveu:
  3. [quote name='Sylaaaa']A ja byłam u fryzjera:) Mojej pani się nie podoba, wolała mnie z długimi włoskami, ale mi przecież odrosną! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5192/dscn2189dl2.jpg[/IMG][/URL][/quote] Powiedz Pani, że z krotkimi też jesteś laska!:loveu: Fajna fryzurka!:multi:
  4. Wg poradnika Małgorzaty Luli (W - wa 1997) pierwsza kąpiel moze miec miejsce juz w 10 tyg. zycia psa. Ale zaznaczam, ze to nie moje osobiste doswiadczenie, a "wyczytana mądrość":) Bartex! I jak tam Twoj psiak? Ma juz imię?:)
  5. [quote name='angie i kuba']ile ty masz lat dziecko ze nie znasz pisowni podstawowych słów. WOGÓLE pisze sie "RAZEM" :placz: a ty mnie do sło.wnika odsyłasz :lol: a innych jeszcze poprawiasz![/quote] Skonczmy ta dyskusje bo to zenujace (Przez "ż", gdybys mial/a watpliwosci). Co do mojego wieku - mature z polskiego mam juz pare lat za soba. A z zawodu jestem nauczycielka.
  6. Moja babcia kiedys wygadala sie w sklepie (czytaj: osrodek zycia oraz przekazu informacji na wsi) ze nasz pudelek jest strzyzony u specjalnego psiego fryzjera i biedna wrocila prawie z placzem do domu, taki byl atak zmasowany:huh:
  7. A to jest Berek vel Bereś:) [url=http://img402.imageshack.us/my.php?image=pict0017bt4.jpg][img=http://img402.imageshack.us/img402/3064/pict0017bt4.th.jpg][/url] tak sobie ładnie nynamy.... ..........a tu obiadek, az sie uszyska trzesa........ [url=http://img49.imageshack.us/my.php?image=pict0018gk8.jpg][img=http://img49.imageshack.us/img49/113/pict0018gk8.th.jpg][/url] nic tak nie smakuje jak Pani pantofle!!! [url=http://img183.imageshack.us/my.php?image=pict0021ym3.jpg][img=http://img183.imageshack.us/img183/9664/pict0021ym3.th.jpg][/url] takiego oto urwisa sobie sprawiłam:)
  8. [quote='pingwinek=];3399891']Yorkie Lilus sama sie odchuda,je polowe swojej porcji tak ot co xp, nie wiem czemu bo duzo jej nie daje tylko tak -normalnie ;)[/quote] Zeby to ludzie mieli takie samozaparcie jak Lilusia, to........ech...... zycie byloby piekne! Zapytaj ja skad ma tyle silnej woli!
  9. Sprawdz w słowniku, co? To pogadamy. Poza tym rzeczywiscie bylo juz mowione wiele wiele razy, zeby tego nie rozgrzebywac, tym bardziej ze Sabiny nie ma na forum juz dawno. A Agata B. po raz kolejny odswieza temat nie wiadomo po co, chociaz sie ja W TYM WATKU prosilo zeby przestala. To tyle.
  10. W ten sposob odeszly 3 moje ukochane sunie, wszystkie z powodu ciezkich chorob. Pima 1995, moja dwuletnia szalona sunka, pogryziona przez psiego przyblede tak bardzo, ze trzeba bylo skrocic jej meczarnie. Moje najgorsze wspomnienie...... Aza 2002, 14 - letnia suczyca, przegrala w koncu wlake z rakiem. 2005 pudliczka Milka. Ciezka choroba nerek. I to bolalo najbardziej. Ja do tej pory nie potrafie o tym spokojnie myslec. Teraz jest ze mna moj maly Bereś. Zrobie wszystko, bys zawsze byl zdrowy i zostal ze mna jak najdluzej.....
  11. [quote name='Agata_B']ale ja bym chciala wiedzieć coś o Kasi. A wogule dziwne w ten dzien co zginął pies już drugi nowy :shake:[/quote] Dziwne tez jak ktos dalej moze nie wiedziec ze "w ogole" piszemy przez "ó":shake:
  12. [quote name='owczarnia']Kucyk to norma, bez kucyka to w ogóle nie york. One się przecież rodzą z tymi kucykami, nie :lol:? [I]- To york? - Tak - Ale chyba jakiś krótkowłosy?... - Nie, on jest po prostu jeszcze malutki. - Jak to? - No tak to, ma dopiero trzy miesiące. - I co, i bez kitki? - No - To nie york.[/I] [I]- Patrz mama, jaki ładny piesek! - Tak, śliczny prawda? Szkoda tylko że taki brzydki, czarny jakiś... Sznaucerek chyba, miniaturka, ale skundlony pewno, bo taki czarny.[/I] [I]- Jaki ładny piesek! Gdzie pani go strzyże? - A mam taką fryzjerkę, bardzo fajna. - No ale chyba na yorkach to się nie zna, przecież one [B]muszą[/B] mieć długie włosy na brzuchu. Wszędzie indziej można ostrzyc, ale na brzuchu [B]muszą[/B] mieć, bo inaczej nie przyjmą go pani na żadną wystawę! - Ale ja go nie chcę wystawiać, zresztą on nie ma rodowodu. - To po co pani strzyże? - Bo mu wygodniej, to raz, a dwa że mi się podobają krótkie włosy u yorków. - Ale ja pani mówię, ja się znam na psach, on musi mieć długie włosy na brzuchu![/I] [I]- O, a co to za piesek? - York - E, chyba nie. Albo bez papierów jakiś. - No zgadza się, bez papierów, a po czym pan poznał? - No jak to?! Nie ma kitki![/I][/quote] Ludzie to moje hobby:) Uwielbiam ich!!!!!!!!! Znawców zwłaszcza:modla:
  13. [quote name='Sabina02']Jak minie moda na Yorki to i ludzie przestana piszczec na ich widok....Kilka lat temu ludzie piszczeli na widok Spaniela lub Pudla...a teraz nie jednego mozna w schronisku znalesc...[/quote] To prawda, ale wezmy tez pod uwage ze ludzie niekoniecznie rozpoznaja rasy psow, po prostu piszcza na widok kazdego slicznego niewielkiego slodkiego pieska. No bo np. amstaffy tez sa w modzie, ale jakos nikt z przechodniow ich na rece nie bierze, bo po prostu wygladaja odpowiednio:evil_lol: Nie kazdy tez kto piszczy zechce od razu psa kupowac. A jak zechce to tym gorzej, nie ma nic gorszego jak taki zakup z impulsu. Bo potem to i york moze skonczyc nienajlepiej, tak jak to opisujesz:shake:
  14. [quote name='xxxx52']greven-jak czytam Twoje posty ,a szczegolnie ostatni to mysle ,ze stoi przedemna ksiadz i prawi mnie kazanie,dlaczego pomagam zwierzetom ,a nie dzieciom!ty patrzysz oczami gospodarza wsi polskiej.To jak powinno sie traktowac zwierzeta i traktuje sie zapisane sa w naszych umowach adopcyjnych ,jest to na papierze ,a nie utopia.Ta Twoja utopia i fanatyzm,sa to piekne slowa filozofow,a nie pasuja do milosnikow zwierzat,walczacych o ich dobro i godziwe traktowanie.Chwala Bogu ,ze otaczam sie osobami ,ktore mysla podobnie jak ja.Pies jest psem,nie mozna oczywiscie uczlowieczac,ale nie jest rzecza tylko czlonkiem rodziny.Czlonka rodziny nie wiazemy lancuchem,i nie zamykamy do klatek.[/quote] Ojojojoj, xxx52 no nieładnie. Po pierwsze to Ty chyba nigdy na oczy nie widzialas "gospodarza wsi polskiej" (rozumiem ze w negatywnym znaczeniu tego słowa). I takowy do grevena na pewno podobny nie jest. No i oczywiscie ze dzieci sa wazniejsze niz psy, to Ci powie nie tylko pierwszy lepszy ksiadz, ale i - mam nadzieje kazdy napotkany czlowiek - tak powinno byc. Ale psami tez trzeba sie zajmowac, bo (skoro juz chcesz trzymac sie terminologii koscielnej) to sa nasi bracia mniejsi. I nikt normalny nie bedzie mial do tego pretensji. Nikt tez do licha nie twierdzil tutaj ze pies jest rzecza. Poakz mi - gdzie?! Poza tym - to juz moje prywatne zdanie - czlonkami rodziny sa u mnie maz, rodzice, rodzenstwo, dziadkowie. A piesek jest domowym ulubiencem (ulubiencem wszystkich) i baaaardzo o niego dbamy oraz bardzo go lubimy. I jest mu z nami dobrze. To jaka jest roznica? Członkom mojej rodziny jestem w stanie poswiecic wszystko, z zyciem i zdrowiem włącznie. Psu - wszystkiego na pewno nie. Prosze Cie xxx52, nie rozpedzaj sie za bardzo. Nikt Ci nie narzuci co masz robic i myslec bo nikt nie ma takiego prawa, ale nie atakuj od razu jak ktos ma inne zdanie. Bo moze tez jest sluszne?
  15. [quote name='Gasnik'] *** Zastanawia mnie jeszcze jedno-[B]Hania :)[/B]napisała "klatka - nie, kojec - tak". Jaka różnica? Ja nie widzę żadnej. I to i to służy ograniczeniu przestrzeni psa. *** a miałam się nie rozpisać :)[/quote] Nie ma w tym zadnej filozofii zyciowej:) ja po prostu mimo poszukiwan nie znalazlam odpowiednio duzej klatki. A kojec mam spory, pol pokoju zajmuje. Chcialam zeby psina mial gdzie lapska rozprostowac. A jak ktos znajdzie odpowiedniej wielkosci klatke (dla mnie byly troche za male) to oczywiscie roznicy nie ma. Pozdrawiam!
  16. I dobrze zrobilas!!!!! Bo gdyby (tfu tfu!) cokolwiek sie stalo, to oczywiscie baba bylaby niewinna. A najpewniej dalaby noge. Ludzie to sa jednak bezmyslni. Opowiem Wam taka oto historyjke. Moja pudliczka - zwlaszcza jak byla malutka - to byl 8 cud swiata. Czesto jak ktos nas mijal to pochylal sie nad Mila, albo bral na rece i walil takim tekstem: "Ale śliczny jestem! No sliczny jestem! Ale cudo ze mnie! Ale ze mnie sliczny psiaczek!" (znacie to nie?). Czesto spacerowalam wtedy z moja przyjaciolka. I ona pewnego razu po takiej reakcji odpaliła do jakiejs kobiecinki: "No ze tez pani taka nieskromna!".
  17. [quote name='xxxx52']Hania-moja droga ja nie mam jednego psa ja mam 6 psow roznych charakterow,od spokojnych,temperamentnych.Wszystkie zyja w zgodzie z moja 4 osobowa rodzina +2 kotami.Czasami bywa ,ze mam uratowane podlotki,ktore musze nauczyc czystosc,niektore potrzebuja odwiedzin psychologa,niektore gryza ze strachu,siusiaja rowniez ze strachu,niektorych temperament rozpiera i probuja niszczyc co popadnie.Ja zajmuje sie pieskami schroniskowymi od lat ,a te przeklete klatki owszem stoja ,ale z mysla zrobienia prezent0w dla schronisk ,a nie do wlasnego uzytku.To co piszesz to nie jest idealizowanie tylko doswiadczenie,a to cow widze przejezdzajac przez wsie i czytajac watki o klatkach (to nie tylko moje zdanie ,ale kolezanek majace kontak z ochrona zwierzat)to rowniez metody znecania sie nad zwierzetami ,ktore mozna uniknac ,kochajac zwierzeta .Zwierze to czlonek rodziny(kury maja wiecej wybiegu niz psy:angryy: )Jezeli osoby nie moga zapewnic godziwego zycia ,i warukow tj.jakie psy potrzebuja,nie powinny miec psow.Psy sa na lancuchach czy klatkach,gdyz nie maja innego wyboru,ale czy sa zadowolone?MUSZA Wykonywac co czlowiek nakarze,niech by sprobowaly sie sprzeciawic![/quote] Moje uznanie, ze potrafisz tak poswiecic sie schroniskowym bidulcom. Ja bym nie potrafila - i - przyznaje sie bez bicia - raczej tez nie wzielabym psa ze schroniska. Nie zdobylabym sie na prostowanie jego psychiki, bo - jak sama pewnie dobrze wiesz - to nie jest takie rozowe. Tylko wiesz, pomiedzy tymi, ktorzy potrafia tyle poswiecic dla dobra psow i pomiedzy "zacofana wsia" (ktora nawet w miescie mozna spotkac nierzadko) sa tez tacy zwykli, jak ja wlasciciele pieskow, ktorzy je ogromnie lubia, dbaja o nie, spedzaja z nimi tyle czasu ile mozliwe, ale 6 psow to by juz raczej w domu nie chcieli miec. Ot, taka sobie klasa srednia, ze tak powiem:) Nie trzymam psa na lancuchu, nienawidze jak ktos to robi (nigdy nie widzialam, zeby takiego psa ktos wyprowadzal. Najczescie kiedy w wieku tych 6 tyg. zostanie przyniesiony i troszke pozniej przypiety do budy - to tak juz jest do samej smierci. Wet. szczepi go - o ile w ogole! - przy okazji szczepienia. np. swin w gospodarstwie), a klataka jest w moim domu pomoca wychowawcza i mysle ze i mojemu psu i mnie wychodzi na zdrowie. I tylko i wylacznie pomoca.
  18. Hania:)

    Cena yorka

    No i popieram. Dziad swoje baba swoje. Mysle ze najlepiej i najzdrowiej dla wszystkich byloby jakby zrozumieli ze swiat nie jest - jako juz wielokrotnie sie mowiło, choc nie dociera - czarno bialy, a kolorowy, ktore to kolory zmineniaja sie dodatkowo w zaleznosci od katu patrzenia. czyli z polskiego na nasze: Błagam Was, uznajmy najlepiej ze pseudohodowla to nikoniecznie hodowla bezpapierowa, a taka, w ktorej psy traktuje sie zle, sa niezadbane, chore, bez opieki weterynaryjnej, trzymane w stodolach, luyb w miejscach jakie pokazala Owczarnia na zdjeciach. Czasem sie zdarza ze takie sa rodowodowe, choc to skandal. Bardzo mi sie podobalo co ktos tam wczesniej napisal (juz nawet nie wiem, czy w tym temacie) ze trzeba w koncu porzucic pomysly w stylu:wysokie kary dla hodowcow bezpapierowych, zakaz sprzedazy itp. a popierajmy pomysły tj. ostra kontrola bazarowa, podwystawowa (wszak tam tez mozna sobie sprawic pieska rodowodowego nawet), WYSOKIE KARY dla hodowli klatkowych (klatki jedna na drugiej), kojcowych, piwnicznych i kojcowych. W ten sposob bylaby szansa na wyeliminowanie zlych hodowcow zarowno bezpapierowych i papierowych. I co - glupi pomysł? Nie sadze tez, ze posiadanie psa bezrodowodowego to szkodzenie rasie. W koncu czystosc rasy i tak gwarantuje rodowod, wiec taki poies do danej rasy nie nalezy (choc dla mnie to glupie, tak, jakby nie decydowala o tym genetyka, a tylko papier. No za Boga nie moge pojac jakim cudem pies po 2 yorkach rodowodowych jest kundlem lub co jeszcze lepsze mieszancem tylko dlatego ze nie ma papiera. Z genetyki dwója!!!! Chyba ze to ja glupia jestem, co moze byc.) Psy nierodowodowe nie wplywaja nijak (ani zle ani dobrze) na czystosc rasy. Mysle ze czas konczyc ta dyskusje, prosilabym tylko zarowno jedna jak i druga strone o rozsadek i niekierowanie sie emocjami jak rowniez beznadziejnymi argumentami. Dziekuje bardzo!
  19. No ma ta kolezanka poczucie humoru nieliche!!!!!!!!!!!!:klacz:
  20. Hania:)

    Cena yorka

    Nie wydaje mi sie zebysmy mieli szanse kiedykolwiek dojsc do porozumienia w tej kwestii. Dziad swoje baba swoje. Moze przyjmijmy po prostu ze - jak wielokrotnie bylo mowione - swiat nie jest czarno bialy, tylko ma wiele roznych kolorow, ktore dodatkowo zmieniaja sie w zaleznosci jak sie patrzy. W psiej sprawie: Pseudohodowla to nie ta ktora ma szczeniaki bezrodowodowe, tylko ta, ktora psy traktuje zle i jest nastawiona tylko na zysk (czasem niestety hodowla rodowodowa). Niech jedni i drudzy przyjma to do wiadomosci i skonczmy moze. Pozdrawiam!
  21. [quote name='xxxx52']Greven-to co piszesz dla mnie nie jest OKY,tym bardziej ,ze rozmnazasz,a nie kastrujesz:angryy: po co tobie tyle psow?,a do tego ogrod nie ogrodzony. Dla mnie to nic innego jak obrazek zacofanej wsi polskiej![/quote] Wiesz co xxxx52 interesuje mnie wielce, czy sama masz psa. Z Twoich postow rozmaitych az bucha idealizmem(klatka - zawsze zła, łańcuch, kojec - zawsze zły) troszke rodem z pieknych disneyowskich filmow, gdzie to zwierze mysli jak czlowiek, tak samo czuje, a zamkniecie i "niewole" pojmuje w kategoriach czysto filozoficznych. Tak nie jest. Nie ulegajmy stereotypom! nie przypisujmy psom ludzkiego sposobu rozumowania. Trzeba najpierw dobrze sie zapoznac z psychika psa, zeby oceniac cokolwiek. Pamietam jak mi przerozne paniusie zarzucaly, ze jestem okrutna, bo swojego niewielkiego psiaka ciagam ze soba na wszystkie mozliwe wedrowki i takie tam. Ze taki bidula brudny (wiec w ich kategoriach biedny) a on byl - z wywalonym ze zmeczenia jezorem - przeszczesliwy. Psy nie mysla jak ludzie. Miejmy to na uwadze. Moze niektore beda szczesliwsze na lancuchu (ROZSADNYM) niz inne (te ktore nie sa do tego stworzone) na kolanach pańci.
  22. Bardzo cenne podsumowanie!
  23. Hania:)

    Cena yorka

    [quote name='marlena924']Przeczytałam wszytsko co napisałyście i aż mnie głowa boli <dosłownie> Nie przez to, że sie mylicie czy coś, tylko że aż za dużo tego było :lol: Ja napiszę krótko, że nie ma podstaw i nikt nie ma prawa mówić, że każda hodowla psów bez rodowodu jest bestialską rozmnażalnią...[/quote] No. I właśnie o to chodzi.
  24. Hania:)

    Cena yorka

    No - to ja biore psa z podobnej rodziny jak Visenna. 800 złotych. Zdjecia ktore Owczarnia pokazala sa straszne, oczywiscie. Tyle ze wlasciciele suczki, mamy mojego pieska nie maja z tym nic wspolnego. Znam ich dlugo. mysle ze byloby im bardzo przykro, ze ktos porownuje ich do takich barbarzyncow. Bo oni by tym psiakom nieba przychylili. Wiec to jest niesprawiedliwe. To straszne ze ktos trzyma psy w takich warunkach. Ale przeciez nie wlasciciele jednej jedynej ukochanej suni, ktora dla nich jest calym swiatem. Jest subtelna roznica, nie? No chyba, ze chodzi tylko o idee. Ale ja nie chce zbawiac swiata, przywiazywac sie lancuchem do drzew, ani pikietowac pod Sejmem. Ja chce miec psa, ktorego rodzice sa zdrowi i ladni, a hodowczyni uczciwa.
  25. Hania:)

    Cena yorka

    [quote name='owczarnia']York bez rodowodu to żaden Rolls-Royce, Golf, czy co tam chcecie. To zwyczajny "Rolex" z hali albo inne "Versacce". Myślcie sobie o mnie co chcecie, ale tak właśnie jest. I dla dobra psów to mówię, nie z pogardy dla nich. Pogardę wykazuje ten, kto napędza proceder pseudohodowli, koniec, amen.[/quote] Amen. Ale jak ktos chce miec podrobke (choc uwazam ze to okreslenie jest co najmniej w doniesieniu do psa niestosowne:shake:), to mu wolno. A jesli o psa dba, to nikt nie ma mu prawa wymyslac od pseudo, egoistow i innych tam takich. Nie mialabym tez najmniejszego zamiaru odkladac na psa latami, skoro chce psa do kochania w typie rasy. Chyba ze ktos da mi gwarancje, ze pies rodowodowy mi nigdy nie zachoruje i bedzie absolutnie cudowny charakterem i piekny eksterieroeo, to wtedy sie szarpne, zadluze i kupie. Nikt przy zdrowych zmyslach tego nie zrobi. Na razie potrzebuje towarzysza. I tez amen.
×
×
  • Create New...