witam serdecznie wszystkich dogo - a zwłaszcza yorkomaniaków! Niedługo planuję kupno pieska. Po godzinach wertowania najróżniejsych przewodników, stron internetowych i w ogóle wszystkiego, co mi tylko w ręce wpadło doszlismy z rodziną do wniosku, że york odpowiada nam najbardziej. Nie dlatego, ze to "maskotka" i "na topie" (bo te argumenty to mnie raczej odstraszaja!!!). Z pozytywnych wypowiedzi na temat tej rasy dowiedziałam się, że to energiczny, prawdziwy pies. To prawda? Czy york lubi ruch? Czy można bez uszczerbku na jego zdrowiu zabierać go na długie wycieczki, w góry na przykład? Czy one to lubią w ogóle? Chciałabym miec prawdziwego małego zucha, któremu niestraszny aktywny (umiarkowanie aktywny - bo nie mówię tu o codziennym porannym joggingu 5cio kilometrowym!) tryb zycia. Myslalam tez o shih tzu, ale doczytalam, ze to "typowy kanapowiec" i ze nie nalezy go forsowac długimi spacerami. Miałam wczesniej pudelka toya i to byl wlasnie taki "typowy kanapowiec", chociaż zaliczał z nami sporo wycieczek(częściowo w nosidełku:). Niestety odszedł 2 lata temu:( Przeszedł przez bardzo ciężką chorobę nerek - i już z niej nie wyszedł. Uśpilismy go i to bolalo i boli strasznie. :( i tu rodzi się moje kolejne pytanie? Jak to jest ze zdrowiem yorka? jakie choroby mogą go nękac? czy jest to stworzenie na ktore trzeba chuchać i dmuchać, czy wręcz przeciwnie?gdzies znalazlam zdania ktore mnie b.zaniepokoilo, mianowicie, ze york to pies raczej slabego zdrowia.Wierze, ze tzw. "miniaturki"(1kg) takie bywaja, ja chcę standart, a nawet cieszylabym sie, gdyby to byl wiecej niz standart. naprawde zalezy mi na zdrowym i odpornym psie. Czy york wchodzi w rachube, czy mam dac sobie raczej spokoj i szukac innego malego, mniej maskotkowatego pieska? Ale york naprawde chwyta za serce, wydaje sie ze z niego wulkan energii. Poratujcie niedoswiadczona!