Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. A nie da rady suni po prostu nauczyć spać na posłaniu, a nie w łóżku? Jak reagujesz na to sikanie? Sorry majku, ale pies w ciemności panującej w pokoju w nocy w mieście widzi praktycznie jak w dzień, więc nie wiem, w czym miałoby to pomóc. Pies nie boi się ciemności, tylko okazuje uległość właścicielce, boi się.
  2. Martens

    Psia zazdrosc

    [quote name='Ches']I wtedy gdy ten pan przekroczył próg mojego pokoju to Ches zaczął szczekać ostrzegawczo na niego. Raczej mało realne ,zeby, odczuwała jakiś strach ,ponieważ nie zauważyła kiedy ten pan wszedl do pokoju.[/QUOTE] Czy tylko ja nie rozumiem tych wniosków? ;)
  3. Świat nie kończy się na guzach sutka i ropomaciczu. A czy ty w ogóle dopuszczasz możliwość, że możesz nie mieć racji? "Im później tym gorzej" to Twoje zdanie, a nie żaden fakt, jak usilnie twierdzisz. Można sobie porobić przeliczenia z rachunku prawdopodobieństwa na kilkunastu jednostkach chorobowych, ale jak przeliczysz to dla osoby, która będzie miała pecha i akurat trafi na poważne powikłania? Jeśli według Ciebie profesorowie (!) na konferencjach są za głupi, żeby wyrażać swoje oparte na wieloletnim doświadczeniu opinie, to może napisz kim Ty jesteś, skoro podważasz ich zdanie? Wyjaśnij nam swoje stanowisko i zinterpretuj ładnie wyniki tych enigmatycznych "najnowszych badań", o których piszesz, odnieś się do mojego posta to może kogoś przekonasz, może nawet mnie, bo ja nie krowa, zmienić zdanie potrafię, ale na pewno nie na podstawie bajdurzenia sieciowego anonima, którego argumentacja i popis wiedzy kończy się na "bo tak i już", "bo najnowsze badania" i "kopiuj wklej" jednej statystyki z nieznanego źródła. P.S. Hodowcy też bywają lekarzami weterynarii i wcale takich nie brakuje. Ale niektórym wiele rzeczy się "nie mieści" :p
  4. A różnie, nie mi oceniać; przecież weterynaria też podlega trendom i są tacy, którzy biegną za nowinkami i jak na zachodzie coś się zaczyna robić, to i oni chcą - a konsekwencje często wychodzą dopiero po latach. Są też weci niedouczeni, tak jak i ludzcy lekarze. Są tacy, którzy mają poczucie misji ograniczania populacji psów w Polsce i uważają, że mniejsze zło jak powie się komuś, żeby sterylizował przed pierwszą cieczką, bo to niegroźne niż żeby mu się coś uwidziało i narobił szczeniaków. Są weterynarze, którzy potrafią doradzać pokrycie suki, żeby zarobić potem na prowadzeniu miotu, to może są i tacy, co chcą sobie dorobić na leczeniu powikłań? Może za daleko idące podejrzenia, ale ja naprawdę nie wiem, co siedzi w głowie takich wetów. Na SGGW w W-wie nie spotkałam się z opinią weterynarza wykładowcy, który uważałby, że sterylizacja przed 1 cieczką niczym nie grozi. Każdy z moich wetów, których szanuję, uważa że lepiej poczekać do pierwszej cieczki, bo przed nią ryzyko długofalowych powikłań zdrowotnych jest większe. Z opinią, że lepiej przed cieczką spotykałam się tylko z ust nielicznych zafascynowanych tym zabiegiem wetów, tudzież osób mających fisia na punkcie sterylizacji wszystkiego co się rusza z powodu walki z bezdomnością zwierząt.
  5. O 14 nie dam rady, bo będę w W-wie, ale między 15 a 16 powinnam wrócić, więc jeśli jeszcze będziecie na spotkaniu, to chętnie ;)
  6. Martens

    Agresja

    To sunia jest u Was od kwietnia, biega bez smyczy i jeszcze nie jest nauczona przywołania? Sorry za sarkazm, ale raczej nie popełniłaś błędów wychowawczych tylko w ogole nie wychowałaś psa :evil_lol: bo nie wiem czy jest bardziej podstawowa umiejętność, którą trzeba wypracować z psem. Kup zamiast kagańca długą linkę i zacznij pracować z psem, ucz przywołania, podstawowych poleceń. Już samo to pozwoli zapanować lepiej nad psem, a i on poczuje się pewniej, jak ktoś przejmie w jego życiu ster. Może jak zaczniesz po prostu z psem pracować, efekty będą na tyle duże, że będzie zachowywał się znośnie bez konieczności spotkań ze szkoleniowcem.
  7. To jest pies, którego coś boli, a nie przeciwnik na wojnie... :roll: Jak trzeba zmieniać opatrunki to kaganiec i się nie cackać; po i w trakcie można psa nagradzać smakołykami. Czy on sprawia jakieś problemy poza tą agresją przy zmianie opatrunków? Która tak jak pisano, raczej nie wynika z żadnej dominacji, tylko zwyczajnego braku zaufania psa do Ciebie i nieprzyzwyczajenia do takich zabiegów.
  8. Martens

    Agresja

    To nie jest problem na forum. Psa powinien przynajmniej raz zobaczyć specjalista i ocenić podłoże takiego zachowania. I jeśli pies jest agresywny, absolutnie nie powinien biegać samopas tu, gdzie chodzą sąsiedzi, bo nie tylko narażacie się na konsekwencje pogryzienia, ale i utrwalacie agresję psa. Btw jeśli hodowca uważa, że to genetyczne, to sam powinien użerać się z psem, skoro takiego wyhodował albo partycypować w kosztach prostowania go.
  9. [quote name='Gerimne']Miałam podobny problem - mam psa ze schronu, jest u nas krótko. Ale wypróbowałam metodę znanego behawiorysty - trzymać psa na krótkiej smyczy tuż przy nodze i iść z nim szybkim krokiem jak najdalej się da. W ten sposób pies nie ma czasu na banie się, a jeśli tak zareaguje to trącamy go lekko kolanem wydając przy tym jakiś dźwięk (może być syknięcie), by przywołać go do porządku. [/QUOTE] Millan...? :razz: Fajnie, że u Was pomogło; szkoda że masie psów pogorszy problem.
  10. Dokładnie, u mnie na osiedlu jest pies, dla kolegów właściciela pitbull (bo większy szpan), a dla policji amstaff, bez papierów oczywiście...
  11. Widzę, że szykuje mi się sąsiad, może nawet na moim osiedlu ;)
  12. [quote name='Liam29']mam jeszcze pytanie czym jest tendencja do przodozgryzu i czy jest to mała wada czy tez może psu utrudniać życie[/QUOTE] Tendencja oznacza, że pies moze jeszcze nie ma przodozgryzu, ale w okresie wzrostu prawdopodobnie będzie go miał, bo przodozgryz raczej w czasie dorastania się pogłębia niż zanika jak już u malucha jest. W skrócie, dolne siekacze w zgryzie są przed przednimi; w poważnych przypadkach pies ma widocznie dłuższą żuchwę, może wyłazić mu koniec języka. "Powaga" sytuacji zależy od stopnia wady - lekki przodozgryz raczej w niczym nie przeszkadza, przy większym może trochę szybciej odkładać się kamień, mogą robić się jakieś stany zapalne jeśli przez nieprawidłowy układ zęby naciskają gdzieś na dziąsło czy podniebienie. Przy silnym przodozgryzie mogą być problemy z pobieraniem twardego pokarmu. Jeśli zły zgryz powoduje problemy zdrowotne, można go korygować, ale to dość kosztowna zabawa, tak samo jak ortodonta dla dzieciaka, a w ciężkich przypadkach da się to zrobić tylko operacyjnie. Jeśli u Waszego szczeniaka jest to tylko tendencja, to prawdopodobnie jeśli przodozgryz już się pojawi (a nie musi; jak wada jest malutka to można masować ząbki i będzie ok) to będzie mały i będzie raczej problemem kosmetycznym niż zdrowotnym. Siostra mojego psa już jako szczenię miała stwierdzony dość znaczny przodozgryz i żadnych problemów zdrowotnych przez 2 lata z tym nie miała. Wszystko to kwestia indywidualna.
  13. [quote name='xxxx52'] Po za tym co to daje ,ze ta lista jest utworzona? czy podatki sa wyzsze?czy musza osoby co posiadaja te rasy zdac egzamin,czy psy musza byc obowiazkow ubezpieczine itd?[/QUOTE] Lista jest utworzona po to, zeby człowiek przed zakupem rodowodowego psa tej rasy poszedł do urzedu po pozwolenie i zapłacił parę groszy (uzyskanie pozwolenia to formalność, jak zakup biletu ztm, przynajmniej u mnie) oraz musial wyprowadzać go na smyczy i w kagańcu, co i tak zależy tylko od dobrej woli własciciela, bo dopóki nikt się nie skarży, wszyscy mają to gdzieś ;)
  14. [quote name='dzoanna']a ja się z Tobą Martens nie zgodzę - wiele najnowszych (choć wieloletnich) badań przeczy Twojej tezie. jest wręcz odwrotnie. Polska jest jeszcze dość zacofana w tym względzie, ale w wielu europejskich krajach sterylizacje przed pierwsza cieczką są zalecane.[/QUOTE] Ale to nie jest moje wydumane zdanie oparte na obserwacjach ludzi z pieskami i ich chorobach tylko wyniki badań naukowych prowadzonych przez lekarzy weterynarii na dużej grupie psów. Więc to nie ze mną się nie zgadzasz tylko z nimi. Zresztą hormony płciowe nie służą tylko do rozrodu i dojrzewania płciowego; są czynnikami wyzwalającymi i hamującymi wiele procesów podczas końcowego etapu wzrostu organizmu i przykładowo sterylizując sukę przed jego zakończeniem likwidujemy czynnik powodujący kostnienie nasad kości długich przy zakańczaniu ich wzrostu. Suki sterylizowane przed osiągnięciem dojrzałości osiągają statystycznie nieco wyższy wzrost niż suki sterylizowane później ze względu właśnie na ten fakt, co nie byłoby tak uciążliwe, gdyby u dużych ras proces ten nie wiązał się z dużym wzrostem ryzyka zachorowania na złośliwe nowotwory kości. Popytaj hodowców ras olbrzymich, te zaleca się sterylizować nawet po 3 cieczce, kiedy wzrost organizmu jest całkowicie zakończony. Podobnie jest z problemami hormonalnymi, tarczyca, nadnercza... Tutaj oprócz wieku suki ogromne znaczenie ma moment cyklu w którym wykonywany jest zabieg, a sterylizując przed jakąkolwiek cieczką bez specjalistycznych badań nie da się ustalić terminu cyklu. Sterylizacja tuż tuż przed cieczką może spowodować zaburzenia hormonalne porównywalne do zastrzyków antykoncepcyjnych podanych w nieodpowiednim terminie, bo poziom hormonów jest bardzo wysoki, a nagle totalnie odcina się ich źródło. A potem właściciele płaczą, że suka po sterylce, cieczka 3-4 razy w roku, guzy sutków (tak, tak, bo wtedy ryzyko jest jeszcze wyższe niż u suki nie kastrowanej), a nawet przypadki ropomacicza na kikucie macicy, bo cała gospodarka hormonalna siada, przysadka mózgowa zaczyna nadrabiać za wycięte jajniki i właściwie nie ma co z tym zrobić, bo przysadki nikt nie wytnie tak łatwo jak jajników ;) No ale dla niektórych entuzjastów natychmiastowej sterylizacji wszystkiego co się rusza i na drzewo nie ucieka to czarna magia, a szkoda, bo wypadałoby wiedzieć o zabiegu polecanym przez siebie coś więcej niż tylko oklepane plusy wymieniane przez osoby zajmujace się kastracją bezdomniaków. Polska wcale nie jest zacofana, po prostu w dużej mierze na szczęście oparła się idiotycznej modzie, w której zaczynano kastrować nawet 8-tygodniowe szczeniaki, co przeczy zdrowemu rozsądkowi i jakiejkolwiek wiedzy na temat fizjologii psa. I w momencie gdy do Polski wkracza dopiero ten trend, na zachodzie weterynarze się z niego wycofują, szczególnie gdy chodzi o psy będące w rękach prywatnych, a nie bezdomne, bo odkryli nagle, że pies to nie klocki lego i nie można wywalać z niego narządów według swojego widzimisię, bez konsekwencji dla zdrowia. Jedyny powód dla którego sterylizacja przed 1 cieczką jest tak zalecana to maksymalne ograniczenie ilości bezdomnych zwierząt, ale to nie ma nic wspólnego ze zdrowiem pojedynczego psa. Jedyny wzgląd zdrowotny to taki, że praktycznie 100% suk kastrowanych przed 1 cieczką nie choruje na guzy sutka, ale nie choruje na nie tez ponad 97% suk po zabiegu po 1 cieczce. Tak malutkie przesunięcie skali ryzyka nie jest warte schorzeń na które narażamy psa poddając zabiegowi nierozwinięty w pełni organizm - moim zdaniem. Bo guzy sutka nawet jeśli już cudem wystąpią to je widać/czuć i można je szybko usunąć, i osobiście wolałabym mieć świadomość, że mój pies zachorował na coś, bo jest psem, a nie dlatego, że ja na gwałtu rety za młodu go okaleczyłam, żeby nie męczyć się z oganianiem psów przez jedną cieczkę. Ale to już każdy robi jak uważa...
  15. [quote name='xxxx52']Jezeli utworzona zostala lista psow niebezpiecznych ,i tylko psow rasowych z papierami ,to dlaczego nie ma tez ujetych mieszanscow z tymi rasami? [/QUOTE] Bo nie. Napisz zapytanie do polskiego rządu. My naprawdę nie wiemy ;) [quote name='xxxx52']ale porownaj sobie ugryzienie jamnika z ugryzieniem rottka[/QUOTE] Porównałam. Ugryzienie amstaffa i mieszańca jamnika szorstkowłosego, oba na moich oczach, niestety. Obrażenia podobne, jak po jamniku nie większe, bo ast złapał, trzymał i puścił, a jamnik poszarpał cała nogę.
  16. Na to pytanie prędzej odpowiedzą Ci znawcy polityki zagranicznej :evil_lol: bo z kynologicznego punktu widzenia lista i dobór ras na nią jest niespecjalnie sensowny ;)
  17. Pewnie będzie mało poprawnie politycznie, ale co tam ;) Rottweilery znalazły się na liście z uwagi na licznie nagłaśniane przez media przypadki pogryzień - boom na to był akurat w okresie tworzenia listy; podobnie z kaukazami. Pitbull... Bullowate były na cenzurowanym dopiero od niedawna, ale na liście nie zamieszczono amstaffa, a pitbulla, który jest rasą nie uznawaną, przez FCI, a więc i Związek Kynologiczny w Polsce, co oszczędziło pracy urzędnikom, jako że kontroli podlegają tylko psy rodowodowe, a pitów takowych w Polsce jest garsta z powodów powyższych - nikt nie sprowadza rodowodowych pitów do kraju, w ktorym nie może ich wystawiać na większości wystaw. Z amstaffem mieliby za dużo bałaganu, więc uznali go za niegroźną, wystawową rasę - mimo iż w USA ten sam pies może być rejestrowany w różnych organizacjach jako pit i amstaff. Reszta ras to wybór dużych ras ze stróżującą przeszłością, jak najrzadszych w Polsce (czy akbash dog jest choć jeden...?), by po raz kolejny oszczędzić pracy urzędom, a stworzyć pozory, że coś robi się z problemem agresywnych psów (notabene niezależnym od rasy). W skrócie lista to bubel krytykowany przez całe środowisko kynologiczne. Nie umieszczono w nim nawet rasy, która króluje w polskich statystykach pogryzień, czyli... owczarka niemieckiego.
  18. Martens

    Barf

    Mleko akurat nie ma za bardzo wartości odżywczych przyswajalnych dla psa. Jeśli one jedzą mało kości, to ja bym jednak przeliczyła dokładnie skład jadłospisu jeśli chodzi o fosfor i wapń, i zrobiła badania krwi - biochemię na wapń i fosfor.
  19. No niestety jest naukowo potwierdzone, że sterylka przed 1 cieczką to większe ryzyko późniejszych powikłań i akurat wszyscy moi weci są za sterylką po... Ten boom na sterylkę przed cieczką wziął się głównie przez zapobieganie rozmnażaniu suk np. zabieranych przed 1 cieczką ze schroniska, no i niestety zaszkodził wielu suczkom, u których nie była to tak pilna potrzeba, bo miały odpowiedzialnych właścicieli.
  20. To ona była sterylizowana w wieku 6 miesięcy?? To nie ma co się dziwić, że są zaburzenia hormonalne...
  21. A jaką karmę dajesz? Bo to nie musi zależeć od ilości, ale i od jakości, albo gwałtownej zmiany pokarmu, jeśli pies nie dostał u Was tego samego co w poprzednim domu. 3-miesięczny szczeniak puszczony po domu z puchatym dywanem to wybacz, ale głupota ;) Zamiast zsyłać psa do więzienia w kotłowni, zwińcie dywany, podłogi które mogą się zniszczyć (np. parkiet) nakryjcie folią malarską i tyle; przecież to martwe przedmioty które można schować albo zabezpieczyć, a szczeniak na takim wygnaniu tęskni i dziczeje.
  22. Martens

    Barf

    Książkowo to jest: - surowe mięsne kości - 60% (nawet do 80% u młodych rosnących psów) - warzywa - 15% - owoce - 5% - podroby - 10% - surowe dodatki (jaja, algi, jogurt, olej rybi, twaróg itp.) - 10% Z tym, że ja podawałam więcej nabiału.
  23. Martens

    Rak płuc

    Plus jeśli pies nie był dokładnie diagnozowany i nie wiadomo co tam w środku jest, to opisane przez Ciebie powiekszenie brzucha może być efektem powiększenia wątroby, czy z powodu nowotworu pierwotnego w niej się znajdującego, czy obciążenia chorobą i lekami. To nie musi być płyn.
  24. Martens

    Rak płuc

    A nie lepiej dopytać weterynarza? Jeśli pies ma objawy bólu to oczywiście są środki przeciwbólowe; jeśli zbiera się dużo płynu, można go ściągnąć, ale jeśli nie jest go dużo i nie powoduje on dyskomfortu to lepiej nie ruszać, zadziałać czymś delikatnie moczopędnym - oczywiście po konsultacji z wetem. Btw rak płuc sam w sobie to u psów rzadkość, zwykle jest po prostu efektem przerzutów z innych narządów - w domu, w którym mieszka piesek, ktoś palił/pali papierosy?
  25. A czy narzeczony sprawdził na własnej skórze, czy ta rasa go nie uczula? Najlepiej zrobić taki test na piesku, którego chce się zakupić, a przynajmniej jego mamie, tzn. poprzebywać, najlepiej kilka dni, i dopiero wziąć pieska. Pierwszym krokiem powinien być kontakt z kilkoma pieskami tej rasy, żebyście nie narobili sobie nadziei i nie wybrali malucha, i nagle nie odkryli, że po prostu ta rasa/ten zwierzak narzeczonego uczula.
×
×
  • Create New...