Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Ops, mój błąd :D No nic, mój staffik po założeniu niebieskiej obroży w kwiatki też często staje się dla otoczenia dziewczynką ;)
  2. Też już wiem, jak miło się jeździ pksem z pieskiem :p Do tej pory jeździłam tylko ze szczeniakami, albo z transporterkiem, albo z mikro pieskiem na kolanach i nikt nigdy się o nic nie czepiał, ani kagańca nie chcieli, ani szczepień, ani płacić nie kazali... Z dorosłym staffikiem zaczynają się schodki ;) W drodze do Wawy pan kierowca był jeszcze znośny - co prawda jak zobaczył TZta z psem na rękach to lekko oczy mu wyszły, po czym ze słabą ukrywaną satysfakcją na myśl o wygnaniu nas spytał, czy jest kaganiec - jest, pokazałam na psie, bo czarny było kiepsko widać; szczepienia są? - są, książeczka, blablabla, i kierowca z widocznym bólem serca policzył mnie 1,60 jak za bagaż i chyba ze 3 razy powtórzył, że pies ma nie wchodzić na siedzenia i nie biegać po autobusie (?) i żebyśmy usiedli z tyłu ;) Z powrotem było gorzej, generalnie ta sama historia, tyle że kierowca stwierdził, że biletu za psa nie ma, a jak dojechaliśmy na miejsce, wyskoczył za nami z autobusu i zakurzał chyba z 50 metrów, żeby nam powiedzieć, że zabrał nas tylko dlatego, że już sprzedał nam bilety i nie widział psa i "nie miał co z nami zrobić", i że są "nowe przepisy", nie ma biletów na psa, a jak nie ma biletów to znaczy, że psów w ogóle nie przewożą :roll: Nie chciało mi się już dyskutować, bo w sumie dojechaliśmy, tylko polecam zapamiętać, że kurs W-wa Zachodnia - Maków Mazowiecki o 19.15 nie jest przyjazny psom ;p Ehh, jak ja bym chciała mieć u siebie pkp... Bo to bardzo mało zabawne sterczeć wieczorem w W-wie z psem na dworcu i wróżyć sobie, czy ostatni autobus zabierze cię z psem, czy nie :roll:
  3. Ja nie mogę się z Cycem bawić na spacerze zanim zrobi całą fizjologię, bo jak się choć trochę rozkręci, to zapomni, że trawa jest do czegoś innego niż zabawa ;) więc powiedziałabym, że albo staffik jakiś dziwny, albo ona nie trafia w jego potrzeby i pasje, co całkiem możliwe, jeśli myśli trybem bc ;) To nie tak, że staffik robi wszystko dla siebie, czy dla kogoś - staffik robi wszystko, żeby była zabawa, więc niby dla siebie, ale bardziej lubi bawić się ze mną niż sam, więc robi to i poniekąd dla mnie ;)
  4. Ooo, ja się też tam wybieram ;) Jak mnie szkoła nie udupi w sobotę :(
  5. U nas wrogi obcy pies mieszka w piekarniku i ciągle Buca przedrzeźnia :diabloti:
  6. Uszy mogą pomóc, jak będzie trzeba łapać pieska na szczupaka :D Albo można mu coś do nich przytroczyć w ramach treningu :D
  7. Kissa jest taka trochę punkowa :lol:
  8. [quote name='Amber'] Witam przy okazji bo chyba tu mój pierwszy post tutaj, mimo, że nick kojarzę od dawna ;)[/QUOTE] A witam w skromnych turbo świńskich progach :cool3: [quote name='evel'] Marta, może byś zahaczyła o mnie? Jakoś dziwnie, bo mam lenia na sprzątanie, a zaliczenia tuż tuż :-([/QUOTE] Ja mam jeszcze u siebie kawałek kuchni, całą łazienkę i wielki pokój :roll: Co oznacza, że w tym tygodniu już NIESTETY nie dam rady się pouczyć :placz: A w przyszłym będę miała wymówkę mojego życia - no przecież muszę jechać na praktyki :cool3: [quote name='Izabela124.'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/20029-Martens"][B]Martens[/B][/URL] na jakim Ty jesteś kierunku studiów?[/QUOTE] Zootechnika, specjalność małe zwierzęta użytkowe i amatorskie ;) [quote name='Vectra'] Dlatego nowicjusze , mają troszkę zderzenie z rzeczywistością , bo staffikowi spacerek po łączce do spuszczenia pary , nie wystarczy .... i potem mam milion telefonów i maili i smsów .... że on biega 15 godzin i ciągle jak nowy ....[/QUOTE] Ta, mój na dwudniowym grillu na działce spał może kilka godzin, tylko kiedy spałam ja - poza tym biegał i zamęczał na zmianę wszystkich gości ciąganiem się zabawkami :roll: Kiedy indziej poszłam ze znajomą na działkę na nockę - pies od 21 do 5 rano nawet na sekundę nie usiadł. Galopował dookoła podwórka ze szmatą w dziobie, trochę wisiał, a większość czasu skakał jak kojot na Discovery i łapał komary... O 5 położył się z nami spać, a o 7 zarządził pobudkę skacząc nam po żołądkach i drąc dzioba, bo do sąsiadów przyszli robotnicy i psy się rozszczekały... My skacowane flaki, piesek jak nowy :diabloti: [quote name='Vectra']Kano też patrzył z niedowierzaniem , bo jak można się wiecznie cieszyć z byle czego :evil_lol: [/QUOTE] Mi przy staffiku częstotliwość stanów melancholicznych spadła o jakieś 90% ;)
  9. Ahahhahahhha opis wypisz wymaluj jak mój :roflt:Tylko Cyc zazwyczaj broni mnie przed butlą gazową albo grzmotami w czasie burzy, albo psami pojawiającymi się w tv; hitem były abonamenciątka, myślałam że psu klepka jakaś w końcu odpadnie... [url]http://www.youtube.com/watch?v=9Acmyd947EY[/url] Chodzi o te czapeczki na białym tle na końcu, leciała jakaś reklama, w której było je widać połowę czasu, a Cycek pękał z bulwersacji, kiedy one się wynurzą i SPOJRZĄ :cool3:
  10. W ogóle to widać po moim mieszkaniu, że sesja się zbliża :diabloti: Szafki w kuchni wysprzątane, piekarnik i mikrofala wyszorowane :laugh2_2: Chociaż tak troszkę mi rzewnie, bo to moja ostatnia sesja; nawet jeśli będę jeszcze szła za rok na kynologiczną podyplomówkę, to już nie będę taką prawdziwą studentką, bo będę zapierniczać do roboty :placz: o ile ją znajdę oczywiście :eviltong:
  11. Haha, ja też miałam kiedyś wizję bordera zaganiającego stadko staffików ;) Chyba by mu czacha eksplodowała ;) W sumie dobre rozwiązanie, border był miał zajęcie na caaały dzień, i codziennie od nowa :) Ja nie chcę niebieskiego ani białasa właśnie ze względu na zdrowie; rude mnie ani grzeją ani ziębią, choć takie bez bieli, z ciemną maską są całkiem kuszące ;) Mam fazę na pręguskę albo czarnulkę, ale wiem, że z tymi drugimi u staffików też różnie to bywa... Niebieski ma w sumie dla mnie teraz jedną zaletę - mięśnie ładnie wyglądają na słońcu ;) I w sumie rozumiem, że ktoś ma fazę konieczne na jakiś kolor, o ile to nie jest jedyne co bierze pod uwagę. W końcu na psa się potem patrzy te naście lat. Podobają mi się np. collie krótkowłose, ale tricolory i ew. merle - śniade jakoś nie budzą moich żywszych uczuć ;)
  12. U mnie akurat ten scenariusz zazwyczaj wygląda inaczej - po prostu kiedy lab przestaje być łatwo ogarnialną słodką kulką, a staje się potężnym, potrzebującym ruchu, miotającym właścicielem na smyczy psiskiem, przechodzi do kategorii "pieski samowyprowadzające się" - bo po co właściciel ma się użerać, skoro inni mogą ;) To trzeci lab na osiedlu, z dwoma poprzednimi było tak jak pisałam wyżej i sama nie wiem, czy dla tego psa lepiej, żeby też tak skończył, czy żeby gdzieś go oddali...
  13. [quote name='Amber'] Ze staffikiem to chyba najlepiej spoty siłowe ;)[/QUOTE] Z mocno umięśnionym, 17-18 kg tak, ale z takim 12-14 kg, na dłuższych nogach, lżejszym, już niekoniecznie ;)
  14. Ahahhahahaha następna :D
  15. Eee tam, źle nie było ;) Aczkolwiek ze zdziwieniem zauważyłam, że z każdego zakątka wystawy odróżniałam szczekanie staffików od innych ras :D Nie wiem, czy się cieszyć, czy martwić, że mi gorzej :p A co się zmywarce zrobiło? Moja już parę razy zapaści dostała i ja przy okazji prawie też, ale mam kilka patentów na ożywianie ;)
  16. Blue mam dosyć na najbliższe naście lat :p Ciemna jakaś - czarnula albo pręguska, ale w sumie ma być ładna, zdrowa i żwawa; kolor to taki tam dodatek ;)
  17. Noo, nie wiadomo co jej do głowy strzeli, babę jeszcze jedną chce sprowadzić i zrobić dominację jajników :evil_lol:
  18. [quote name='gops'] mój staffik będzie tak wybiegany że będzie miał w tyłku inne psy , będzie miał dobry socjal[/QUOTE] Ja wychodziłam z podobnego założenia i sprawdzało się - do roku ;) Potem niestety zaszła konieczność wytłumaczenia psu po żołniersku, że tak nie robimy... Nie piszę tego, żeby Ci udowadniać, że nie dasz rady - po prostu na staffika samo wybieganie, choćby nie wiem jakie, nie wystarcza, żeby olewał inne psy, jeśli jakichś nie będzie lubił. Ale wszystko jest do ogarnięcia ;) Zresztą, jeszcze staniesz przed wyzwaniem "zmęczyć staffika" :evil_lol: Ja byłam niby przygotowana na turbo prosiaka, ale to co wyrabiał w wieku 6-18 miesięcy nawet mnie szokowało; tzn. jego możliwości ruchowe i szybkość regeneracji po tym ;) Po prawie 3 latach jest znośnie ;)
  19. Jeeee, kolejny biszkoptowy labek na osiedlu, na oko 8 tygodni, a radośnie ciągany na smyczce przez dwójkę 7-8 letnich dzieciaków po najbardziej obesranych trawnikach... W skrócie za kilka miesięcy znów będę częstym bywalcem na wątku :p
  20. Piesek się integruje z TZtem ;) [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie0027.jpg[/IMG]
  21. Szczerze, jak na tą rasę i tak bardzo długo był w świetnej formie... U dużych psów chyba w ogóle starość idzie szybciej; u mojej suki to szło powolutku przez kilka lat, a u Was widzę znienacka...
  22. Uwierz mi, że w razie burdy z podbiegaczem, jak Miśka będzie się lać, to staffik w miejscu nie usiedzi i niekoniecznie będzie sprawdzał, czy to co przybiegło to suka ;) Fajnie, że kaganiec pasuje; jest świetny bo leciutki, nie tłucze po nogach jak te twarde i pies się w nim super wentyluje :) W sumie to ostatni rok albo lepiej nie był w ogóle używany, więc powinien wywietrzeć.
  23. Właśnie, włosy fajne ;) Daaawno sie już nie farbowałam i szukam inspiracji :diabloti:
  24. Z jednej strony też rozumiem, ale gdyby miała wybierać między kopaniem czy waleniem gazem psa, to chyba jednak wolałabym uspokojenie właścicieli...
  25. Jak krwawienie się zmniejsza i wyciek jest przezroczysty, to nadchodzą dni płodne :diabloti: Trzeba odliczyć przynajmniej 3, a jeszcze lepiej 4 tygodnie od pierwszego krwawienia, żeby już na 100% móc odetchnąć z pilnowaniem ;) W rottkach chyba najsmutniejsze jest to, że tak krótko żyją :( Dla mnie to ich największa wada...
×
×
  • Create New...