Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='Servet Cetin'] Hm, ubierałaby się jak należy, czyli na czarno, ewentualnie granatowo. Żadnych gejowych pastelowych kolorków :blah:[/QUOTE] U mnie pies płci męskiej ma między innymi TAKĄ obrożę :evil_lol: [url]http://pitman.pl/obroze/obroza_dla_duzego_psa_flower[/url]
  2. Ostatni filmik mnie rozwalił :D A Jax nadal kojarzy mi się z suszonym białym bullterrierem, co oczywiście jest komplementem, bo wiesz jakie ja mam uczucia do białych bulli :loveu:
  3. Martens

    Barf

    Ja jestem pod wrażeniem, że Zuz to je, u mnie by nie przeszło ;) A trawy lepiej nie pozwalać jeść na przykład przy ruchliwej ulicy, wiadomo - spaliny, ale żeby w ogóle...?
  4. [url]http://i216.photobucket.com/albums/cc26/Izabela124/Bobis3/IMG_4564.jpg[/url] Jaaaka nieszczęsliwa mina :evil_lol:
  5. Ja też już mam z zooplusa pływającego żółwika ;) tylko z Cyca zapałem do wody to chyba Jax i Zuzanka będą mieć z niego najwięcej pożytku :p Cycka nawet patyki w wodzie nie przekonywały; Dziunia wyławiała, a on czatował na brzegu i jej kradł :diabloti:
  6. Martens

    Barf

    [quote name='evel']Ja nie wiem, jak, ale one WIEDZĄ :lol: Wczoraj się zachwycałam powystawowo staffikami, to Zu, żeby mi udowodnić, że wcale nie jest gorsza niż turboświniak, zabiła swoją miskę... :roll:[/QUOTE] Ona się boi, że ty jej serio takiego chrumkacza do domu sprowadzisz :D
  7. A na kiedy termin? :)
  8. Ja też czekam na stado :D Jak weźmiesz ze sobą do mnie Daguchę, to ją trochę pofocę z Cycem ;) tylko się cudów nie spodziewaj, bo mój aparat się już głównie do martwej natury nadaje :p
  9. Staffik, o którym pisała LadyS ma w dodatku 3 wdzianka i 4 obroże :diabloti: bo ma taką dziwną panią, która zupełnie nie po kobiecemu nie cierpi kupować sobie fatałaszków do ubrania, zaś psu jak najbardziej, a i więcej niż jedno ubranko to konieczność, bo po długim spacerze mokrą porą roku ubranko wygląda jak wleczone w błocie za samochodem i można je po wyschnięciu postawić :evil_lol: Ubolewa też, że w Polsce 90% ubranek jest dopasowanych do wielkości max. westika i w designie a la Barbie, czyli róż, futerka i cekiny :( Co do samego kąpania - ja mieszkając prawie na wsi, mając psy z sierścią gładką albo typu owczarek, mogłam sobie pozwolić na kąpiele 1-2 razy w roku, bo u mnie nie ma czegoś takiego jak warszawska zupa ze spalin, która pokrywa psa śmierdzącym syfem i wywołuje alergie, zapalenia skóry... Podobny problem jest tak jak pisze gryf przy alergikach, które w porze pyłkowej albo roztoczowej dostają uczulenia kontaktowego i wskazane jest czeste spłukiwanie alergenów samą wodą, a jeszcze lepiej szamponami dla alergików, które są bardzo delikatne i łagodzą te podrażnienia. W skrócie mamy tyle gadżetów nie tylko psich, że ja nie widzę powodu, żeby z psem prowadzić mniszy żywot i nie kupić sobie czegoś tylko dlatego, że jest ładne. I tak większość ludzi wydaje masę kasy (więcej niż ich tak naprawdę stać) na przyjemności, choćby piwka, entą parę butów, torebkę, telefon - więc dopóki to ich pieniądze, to czemu nie na fikuśną obróżkę i inne takie, jeśli przy tym pamiętają cały czas o potrzebach i komforcie psa? I dobrze, że wszystko idzie na przód, psie gadżety typu kliker i inne wynalazki też - gdyby nie postęp to byśmy nie mieli internetu ani dogomanii i nie mogli o tych psach popisać :evil_lol:
  10. I jak z piesem...?
  11. [quote name='evel'] Chyba mi zryło beret, bo pomyślałam przez chwilę, że mogłabym mieć staffika... Gdyby tak właśnie wyglądał jak te dzisiejsze :evil_lol: Może mi przejdzie po wakacjach z Bucusiem, jak stwierdzę, że są dla mnie zbyt turboświniami :evil_lol::diabloti:[/QUOTE] Szczerze obawiam się, że wpadniesz jak śliwka w kompot :D Upierdliwość i turbowatość Cycusia rozmiękczają prawie każdego ;) A Zu ogólnie potraktowała mnie jak nowy mebel, w którym odkryła później funkcję drapania ;)
  12. Miejsce po jajcach już prawie zagojone, jutro idziemy dyndać i bommer-ballować na działce, bo piesek po rekonwalescencji już żyć mi nie daje ;) W weekend mamy wycieczkę do Silver Cross i Hot King Staff na oglądanie piesów i zabawy z Cycem na takich oto machinach: [url]http://www.hot-king-staff.com/training.html[/url] więc pewnie będą jakieś foty ;) Tymczasem taka kiepska z telefonu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/303335_405301626178212_924091718_n.jpg[/IMG] Ten weekend u evel uważam za udany, rozwydrzyła mnie karmieniem, bo ja nieprzyzwyczajona do tego, zawsze ja ludziom gotuję i nakładam, a tu nie dość, że dostawałam wsio pod nos, to jeszcze wiejskie jajeczka, truskaweczki... :loveu: Na wystawie zakochałam się w malinach z Frambosu i jak kiedyś posiadanie czegoś tak owczarkowatego jak Dziunia nie będzie mnie bolało, to się na jakiegoś skuszę; poznałam Allę Chrzanowską od dogów osobiście :) oraz napatrzyłam się na staffiki, a było na co ;) Zauroczyły mnie dwa białaski z Silver Cross, choć ja jakąś wielką fanką białasków nie jestem: Pearl Ice Patrol - jednym z najpiękniejszych suczych łebków jakie widziałam, i BamBam, którego miałam okazję troszkę poniańczyć; chciałabym żeby mój Cyc tak chodził na smyczy w pełnym bodźców otoczeniu :diabloti: I jaram się weekendem, kiedy zobaczę resztę; Prosiak też by się jarał, gdybym mogła mu wytłumaczyć, że będzie wycieczka, harce i być może jeszcze nowe koleżanki do tego :eviltong:
  13. Jutro powinnam już wystawić bazarek, bo właśnie kończę babranie się z dotychczasowymi ;) Dam tutaj link.
  14. Tymi mięsniami to jeszcze mi Cyca zawstydzicie :cool3: Oczka Jaxa są bezbłędne :loveu:
  15. Ode mnie dla Donki będzie bazarek ;)
  16. Nie bez powodu w większości krajów na świecie zakazane jest zawieranie małżeństw przez osoby spokrewnione, i nie bez powodu w historii w rodach królewskich, gdzie małżeństwa w pokrewieństwie zawierano, ogromnie częste były przypadki chorób genetycznych... Kojarząc rodzeństwo, czyli osobniki spokrewnione ze sobą w 50% uzyskujesz potomstwo zinbredowane aż w 25% (25% genów szczeniaków będzie w parach homozygotycznych). Co z tego wynika? Ogromnie zwiększa się prawdopodobieństwo ujawnienia wszelkich chorób dziedzicznych, wad, których i tak u yorków nawet mądrze hodowanych nie brakuje, bo są rasą bardzo przekształconą przez człowieka. Do tego dochodzi tzw. depresja inbredowa - osobniki o wysokim poziomie onbredu często są po prostu bardziej słabowite, mniej płodne, krócej żyją, mają słabszą odporność, częściej są narażone na nowotwory. Fajnie? Naprawdę trzeba być wybitnie bezmyślnym, żeby dopuścić do siebie świadomie psa i sukę o nieznanym pochodzeniu. Ludzie, powoływanie na świat żywych istot to nie jest u licha pieczenia ciasta, że jak wyjdzie zakalec, to trudno. Jak te psy urodzą się chore, to będą cierpiały tylko i wyłącznie przez debilizm swojej "hodowczyni" z bożej łaski. Jak się nie ma pojęcia o hodowli psów to polecam się zająć kwiatkami doniczkowymi albo pieczeniem ciasta; straty i cierpienie w efekcie na pewno będą mniejsze.
  17. Vicky62, gwałtu rety zmieńcie weterynarza... Włos mi się zjeżył na głowie przede wszystkim na to profilaktyczne podawanie Eltroxinu! Dam sobie palec uciąć, że jeśli Twój pies kiedyś zachoruje na serce, to nie z powodu normalnego biegania w swoim tempie czy skłonności rasowych, ale po pierwsze z powodu nadwagi, po drugie z powodu tego Eltroxinu... Eltroxin jest silnym lekiem hormonalnym, który wpływa na całą przemianę materii, funkcjonowanie całego organizmu, układu nerwowego, układu krążenia. NIE WOLNO podawać go bez wyraźnych wskazań, czyli zdiagnozowanych problemów tarczycowych! Do pobudzenia przemiany materii dla ułatwienia odchudzania można psu podać choćby algi morskie, które zawierają jod i delikatnie, w sposób naturalny pobudzają tarczycę i przemianę materii, a nie szprycować psa syntetycznym hormonem - którego (żeby było weselej) jednym z najczęściej występujących skutków ubocznych jest... niewydolność serca... Temu psu według mnie najlepiej zrobi, jeśli przestaniesz traktować go jak kalekę, prowadzać na spacerki jak dogorywającego staruszka i faszerować lekami, a po prostu dasz mu żyć jak normalnemu 6-letniemu psu, który ani nie jest przekarmiany, ani nie ogranicza mu się ruchu, ani nie szprycuje bez potrzeby silnymi lekami. Jak będziesz słuchać tego weterynarza to jedno jest pewne - za kilka lat nieźle zarobi na leczeniu tego psa; właściwie to już pewnie zarabia ;) Przypuszczam, że nie uwierzysz ot tak ludziom na forum - więc ode mnie, po prostu zrób temu psu przysługę i skonsultuj to wszystko z innym weterynarzem, w innej przychodni.
  18. Martens

    Barf

    Jeśli dajesz mu wszystko to, co piszesz, to nie wydaje mi się, żeby było to związane z dietą, tylko z jego organizmem, innym schorzeniem.
  19. Bierz bierz, na wakacjach będzie weselej :D
  20. Martens

    Barf

    Anemia może występować przy niedoczynności tarczycy, po prostu. Sprawdzaliście ostatnio poziom hormonów?
  21. To masz: [url]http://bestnew-pet.com/wp-content/uploads/2011/01/0224.jpg[/url] kopiowany [url]http://hiperogloszenia.pl/x-pl/inz/149/149830-beauceron-owczarek-francuski-z-rodowodem-7.jpg[/url] i uszaty Mój największy dramat estetyczny w całej kynologii :evil_lol: gops, a próbowałaś zmniejszać intensywność spaceru jeszcze przed pójściem do domu - tzn. na 15-20 min przed końcem nie robić już z suką nic tylko powoli spacerować, ćwiczyć komendy statyczne np. zostawanie (o ile ją to nie nakręca)? Klatka też dobry pomysł, tylko jak pies nie przyzwyczajony to może zadziałać odwrotnie - nie uspokoi tylko pies spanikuje, że zamknięty. Fajnie jak przerobisz to z Miśką, bo staffiki lubią mieć identyczny problem :diabloti:
  22. Martens

    Barf

    Ja dorosłemu psu ryb w ogóle nie dawałam, zresztą nie chciały ;) Wystarczy olej z łososia np. raz w tygodniu do papki warzywnej, i nieco rzadziej tran. Zamiast oleju z łososia może być lniany. Kości nie musisz polewać olejem; możesz dać po prostu kości, a na drugi posiłek kefir - też popchnie. W ogóle "poślizg" czyli papkę warzywną, nabiał, lepiej dać w innym posiłku niż kości.
  23. Martens

    Barf

    Co z tą koniną, co w niej jest - jest chuda, zawiera dużo białek typowych dla tkanki łącznej, nie tylko mięśniowej (w skrócie to co w innym mięsie traktuje się jako żyły, farfocle i uważa za zdrowsze dla psa od samego mięśnia), do tego dużo witamin z grupy B, żelaza (którego nie uświadczysz tyle w drobiu) i sporo wapnia, przez co dobrze wpływa na stosunek wapnia do fosforu u psa, który np. je mało kości, nabiału. Co nie znaczy, że pies nie może żyć bez koniny; po prostu jest ona bardzo zdrowym, dostosowanym do potrzeb psa/barfu mięsem ;) Z suplementów podawałam algi, miód, tran i różne oleje - lniany, z pestek winogron, z łososia... I w sumie tyle. Dla małego psa albo takiego, który je mało czerwonego mięsa, skusiłabym się jeszcze na hemoglobinę ;) Btw spirulina to po prostu rodzaj alg ;)
  24. [quote name='xxxx52']wiesz bylybys bezrobotna w psich szkolach bo tych narzedzi nie wolno w dobrych szkolach stosowac.za uzywanie obrozy elek bys nbyla podana do sadu. ostano otrzymalam suczke ze schroniska zaliczona do agresywnych .Pracownicy schroniska wyciagneli ja z klatki na petle dusila sie miala oczy na zewnartz siny jezyk nie mogla po zdjeciu petli pare godzin przyjsc do siebie.jest u mnie juz 3 tygodnie ,pies zyje bezstresowo ,i pokazuje tylko najlepsza strone swoje psychiki.Chodzi bez smyczy ,przychodzi na zawolanie zgadza sie z innymi psami i kotami.Ani razu nie mialam potrzeby zeby uzyc podniesiony glos.[/QUOTE] Ja już dawno zrezygnowałam z pomysłu szkolenia cudzych psów, bo jestem mało odporna na kontakty z kretynami (dwunożnymi oczywiście) ;) Pracuję więc z rozgarniętymi ludźmi, i psami własnymi, czasem znajomych, na efekty nie narzekam. Do Niemiec (dobrze pamiętam gdzie siedzisz?) emigrować nie zamierzam. To że nie musiałaś podnosić głosu, żeby wypracować coś z zastraszonym psem akurat mnie nie dziwi - gorzej pewnie by szło z rozbisurmanionym domowym samczykiem w wieku 2-3 lat, którego bardziej od Twojego niuniania i smakołyków interesowałoby pokazanie psu sąsiadów gdzie raki zimują, i wyrwanie Ci łokci ze stawów przy okazji, za pomocą tej jedynej słusznej, skórzanej obróżki.
  25. Faktycznie, lepiej nie "torturować" dławikiem; lepiej pozwolić psu ciągnąć na zwykłej obroży, aż uszkodzi sobie tchawicę... Albo jak fika do innych psów, to całe życie prowadzać go na smyczy i w kagańcu, i mówić, że on biedny tak ma... Osoby które tak skrajnie wypowiadają się o tego typu pomocach szkoleniowych, chyba po prostu nigdy w życiu nie miały okazji zobaczyć na czym polega ich prawidłowe stosowanie - tylko wkręcają sobie jakieś opowieści rodem z horroru, że dławik jest po to, żeby psa dusić, aż siny język mu na wierzch wyjdzie, a OE służy do kopania prądem, aż pies narobi pod siebie :mdleje:
×
×
  • Create New...