Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [B]Karmi[/B] cudowne sunie :loveu::loveu::loveu: Ja też myślałaby o Złotym Stawie, albo o Astra Canina.
  2. [quote name='Tilia']Ale wszystko zależy od tego gdzie mieszkasz.[/QUOTE] To, czy dostanę zezwolenie?? :crazyeye:
  3. Ja też cały czas trzymam kciuki...
  4. Do góry! Może znajdzie się ktoś, kto da temu psiakowi domek na ostatnie lata..? Na pewno jest niekłopotliwy - mały, był długo domowym psiakiem...
  5. [quote name='LALUNA']Tez o tym pomyślałam i ciekawe jaka metode zastosowano. :cool3: [/QUOTE] Też jestem ciekawa. Bo jedyne o jakich słyszałam są dość brutalne i nie wyobrażam sobie stosowania ich na szczeniaku. Co innego psy służbowe, które muszą być nauczone takiego i wielu innych zachowań dla własnego bezpieczeństwa, ale domowy psiak? Od tego ma właściciela, żeby go pilnował. Jeśli komuś będzie strasznie zależało, żeby otruć psa, poda coś tak smacznego, że pies się nie oprze mimo szkolenia.
  6. A nam już się skończyło pływanko na ten rok, woda za zamna :-( Boję się o stawy suni - ma już 8 lat i od 2 zim zdarza się jej utykać z rana, jeśli jest bardzo duży mróz. Właśnie więc mam pytanie - może ktoś ma starszego pieska i wie czy pływanie nie zaszkodzi? Z jednej strony ruch w wodzie (oczywiscie o ciepłej porze roku) dobrze wpływa na stawy, ale nawet w lato jest to jakiś szok termiczny i nie wiem czy nie zaszkodzi..?
  7. Też zauważyłam, że malutko jest na dogo na ich temat. Chętnie z Wami porozmawiam, z tym że raczej jako strona zadająca pytanie niż dzieląca się doświadczeniami ;) Po studiach planuję kupić właśnie beaucerona. Wahałam się miedzy nim a malinką, ale padnie chyba raczej właśnie na bosego :loveu: Z tym, że mam jeszcze czas, jakieś 2-3 latka, ale lepiej zdobywać wiedzę zawczasu ;)
  8. Jeśli chodzi o tę długość życia, to ciężko podać jakieś sensowne granice dla danej rasy. Za wiele czynników ma na to wpływ. Wiadomo że na ogół dog czy bernardyn nie pożyje tyle co terier czy jamnik, ale reszta to już zgadywanka :shake:
  9. Teoretycznie nie powinna się popsuć. Ale jeśli czujesz, że coś jest nie tak to może lepiej odpuść z tą karmą? U mnie karma po dłuższym przechowywaniu raczej traci zapach niż zmienia go na jakiś mniej przyjemny. Ja kupuję worki 10 lub 15 kg, i przechowuję zapięte na spinacz w swojej szafie (nie mam za bardzo gdzie), aczkolwiek w moim pokoju i tak panują dość polarne warunki, bo lubię chłodne pomieszczenia. Zimą tak koło 15 stopni ;) Przymierzam się do zakupu pojemniki. Zależnie od wielkości worka, karmę przechowuję od 1,5 do 2,5 miesiąca.
  10. Witam :) Zaopatrzyłam się właśnie w kliker i niedługo zamierzam zacząć go testować na mojej 8-letniej suni. Nie przeczytałam jeszcze całego tematu :oops: więc nie wiem czy taki problem juz się pojawił. Z tego, co na razie na temat klikerowania się wyedukowałam, wynika że na początku warto zapakować całą dzienną porcję pożywienia psa do kieszeni i stosować w czasie pracy jako smakołyki. Moja sunia je Royala Medium Mature, ale jak ja mam go wykorzystać jako smakołyki, skoro nie jest dla niej na tyle atrakcyjny, żeby chciała za niego coś robić..? :shake: Zjada bez ociągania swoją porcję z miski, ale kiedy chcę dać jej kulkę z ręki w ciągu dnia, pomemła i wypluje albo zje bez żadnego entuzjazmu. Z kolei podawanie dużej ilości dodatkowych smakołyków (sera, wędliny, kawałeczków parówek, etc. - to lubi najbardziej) nie wchodzi w grę, bo ma niedoczynność tarczycy i musimy bardzo dbać o linię. Macie może jakiś pomysł?
  11. Coś nowego u pieska? A ogłoszenie w PP jest tylko na stronie internetowej? Może warto zamieścić takie ogłoszenie drobne ze zdjęciem w samej gazecie?
  12. A jakie są wymagania do takiego zezwolenia? Jak wygląda cała procedura? Czy po prostu składa się wniosek i dostaje zezwolenie?
  13. A do naszego wyposażenia niedawno dołączył kliker ;)
  14. Słyszałam o sposobie z przyłożeniem do gumy kostki lodu. Zmarznięta guma powinna dać się wykruszyć. Ubranie można włożyć do zamrażalnika, ale z psem raczej taki numer nie przejdzie :eviltong:
  15. Martens

    Jajka

    Ja od dawna sprawdzam cyferki na jajkach, odkąd z nudów przeczytałam wszystko, co było napisane drobnym drukiem na spodzie przzykrywki jajkowego pudełka ;)
  16. [quote name='Berek'] A to w temacie wszechpanuącej wśród psiarzy tolerancji - a propos yorków: - Wychodzac z yorkami (zaznaczam, dobrze wychowanymi) mojej Mamy rózne rzeczy słyszę. Na przykład że takie psy z kokardkami, tfy, to tylko k....y miewają. Albo że to g....no nie pies. Albo że pies pana Y to by takiego... jedną łapą.... o! Albo po co ktoś sobie kupuje taki drobiazg, wypowiadajacy się nigdy by sobie takiego czegoś nie kupił.[/QUOTE] Ja bym sobie nie kupiła, bo wolę większe psy, ale nie widzę najmniejszej potrzeby wyrażania tego poglądu każdemu napotkanemu człowiekowi z yorkiem :) Mało tego, uważam to za chamstwo. Ktoś sobie kupuje bo chce, lubi, nie mam więcej pytań. A co do właścicielek psów z kokardkami... To ta sama sytuacja co z TTB. Bo ASTy mają tylko sadystyczni łysi drehole :evil_lol: Po prostu przyszła chwila, kiedy nad mądrze prowadzonymi, wychowywanymi jak Psy, rodowodowymi yorkami, zaczęły przeważać pseudoyorki za 200 zł kupowane jako modny element ubioru przez wątpliwej inteligencji młode damy. Media też robią swoje. W brukowcach pełno fotek pań ze świata showbiznesu, z przewieszonymi przez ramię jednym, dwoma, pięcioma (tak, tak!) miniaturowymi pieskami... Panie w większości wykreowane na słodkie lalki nieskalane myśleniem, ubiór wysoce nieskromny, w kolorach landrynkowych. Jak można chcieć się do kogoś takiego upodobnić..? :shake: Współczuję normalnym właścicielom yorków... :p [quote name='Berek'] Z kolei jaśnie oświecony pan (na oko częsty bywalec forow internetowych poświęconych psom, hm hm, hi hi :evil_lol:) uświadamiał mnie że fakt iż jego totalnie wychodząca spod reki ON-ka pędząca za przerażonym szczenieciem yorka i usiłująca walnąć pieska kagańcem odrabia za mnie, rozpindrzoną (?) "typową właścicielkę yorka" cała robotę, jaką? Ano, SOCJALIZUJE go.... :shake:[/QUOTE] Moją (wcale niemałą) sukę "zsocjalizowali" :angryy::angryy::angryy: państwo z młodym bokserem w kagańcu. Była ze mną na środku pustej łączki (fakt, bez smyczy) i coś ćwiczyłyśmy. Na obrzeżach pojawiła się parka z bokserem w kagańcu. Nie szli w naszą stronę, a pies się ich trzymał, więc nie stwierdziłam niebezpieczeństwa. Dopóki nie wystartował znienacka i nie przegonił mojej przerażonej suki łukiem aż po horyzont, przy ulicy :angryy::angryy::angryy: Po chwili stwierdziłam, że psiak jest młody i po prostu bez wstępów chciał zacząć zabawę, ale moja suka (koło 6-8 miesięcy wtedy) chyba tego nie wiedziała, bo piszczała wniebogłosy i cała się trzęsła kiedy juz do mnie wróciła. Skutkiem owej socjalizacji jest to, że do dziś, po 8 latach nie pozbyła się do końca urazu do psów z krótkim pyskiem, zwłaszcza zakagańcowanych. Państwo zaś po spotkaniu ze mną nabyli chyba urazu do owej okolicy miasta, bo nigdy więcej ich nie spotkałam :diabloti: Też przebąkiwali mi coś o socjalizacji :mad:
  17. Miejmy nadzieję. Jak dla mnie ten facet to nie artysta, tylko zwyczajny czub, którego powinni gdzieś zamknąć. A ludziom, którzy obojętnie na to patrzyli albo, o zgrozo, podziwiali 'dzieło sztuki' życzę podzielenia losu tego psa i podobnej obojętności otoczenia.
  18. 121 665 Brak słów...
  19. [quote name='Vectra']:evil_lol: ten osobnik który z nami wojne rozpoczął , on wojuje my olewamy , to musi być mimo wszystko grzeczny :diabloti: żeby dojechac na swoje pole musi przejechać po mojej prywatnej drodze :evilbat: brama już kupiona więc musi uważać :evil_lol: inaczej będzie musiał jechać dookoła ok 10 km :siara:[/QUOTE] Oświeciłaś go o tej bramie? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  20. Ja kiedyś byłam u sąsiada z dołu a zarazem kumpla na filmie. On ma pokój pod moim pokojem, i jak zapadła cisza, stwierdziłam, że doskonale u niego słychać, jak moja suka tupta pazurkami po wykładzinie :razz: Na szczęście sąsiad sam ma 2 psy i nie widzi problemu, nawet jak moja suńka szczeknie sobie w nocy (oczywiście bardzo rzadko ;) ). No ale są i tacy, co potrafią sąsiadom psiarzom w ciągu dnia skrobać w drzwi i drażnić zwierzaka, a potem przyjść z awanturą, że szczeka...
  21. W zoologu często droższe karmy mozna kupić na wagę. Ewentualnie wejdz na wątek 'gdzie można zamówić bezpłatne próbki karm'. Ja wczoraj zaoptarzyłam się w PP i MP, i teraz mam aż 2 próbki Friskiesa, z którymi pojęcia nie mam co zrobić :roll: Może wyniosę dla blokowych psiaków. Ale u mnie niektóre blokowce i klatkowce są tak rozpieszczone, że na szynkę kręcą nosem :evil_lol:
  22. [quote name='model11']Rozumiem ciebie doskonale, tyle tylko że ja jestem z drugiej strony że tak powiem, ponieważ to mój pies jest agresorem. Niestety trzy razy już stało się tak że wyrwał się i pogryzł jakiegoś psa... Mało brakowało a nie zagryzł by Huskiego... Głupio mi zawsze z tego powodu dlatego jak chcę psa puścić luzem wsiadam w samochód i jadę z nim do głębokiego lasu... Żeby się nie spotkał z innym psem i go nie zaatakował to muszę go izolować :/[/QUOTE] Widzisz, z kagańcem byłoby zupełnie inaczej. "Zakagańcowanego" psa nie bałabym się np. spróbować odciągnąć za obrożę, gdyby rzucił się na moją sukę, a nie zaraz kopać czy traktować gazem. Ok, duży może narobiłby mi siniaków, ale to nie to samo co zębata paszcza...
  23. Moja suńka sama zrobiła sobie dzień kundelka :) Splądrowała śmietnik, pożarła surowe skóry z łososia i zarzygała mi pół pokoju :evil_lol:
  24. [quote name='BBeta']I teraz nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z tą wypowiedzią[/QUOTE] Mi również ;) Nie zgodzę się że barf to jedyna słuszna dieta (a takie przekonanie uderzyło mnie w poście [B]Eve-linki[/B]). Znam mnóstwo psów, którym barf nie służy (w tym moja własna suka), są karmione czymś innym i wszystko jest w porządku. Skoro wiadomo, że przetworzone zboża są przyswajalne i nieszkodliwe dla psa, to nie wiem w czym problem, o ile ktoś nie karmi psa misą makaronu z łyżką mięsa. Ale tego nikt nie powiedział, podobnie jak tego, że daje śmieci z Biedronki i smalec z ziemią.
  25. Te najtańsze karmy są produkowane ze składników bardzo niskiej jakości. W jakiejś analizie składu doczytałam się, że przykładowo Pedigree zawiera [B]4% produktów pochodzenia zwierzęcego[/B] (czyli nawet nie mięsa). Ja kiedyś karmiłam Pedigree - po zmianie na dobrą karmę różnica jest ogromna! Sucha, wypadająca sierść teraz jest piękna i lśniąca, pies nie puszcza non stop bąków i dużo mniej wydala (wcześnie wydawało mi się, że odchodów jest więcej niż tego co jadł - nie wiem czy w ogóle cokolwiek przyswajał... :roll:). Mama nie chce się zgodzić? Miałam ten sam problem. Na pierwszy worek Eukanuby uzbierałam ze swojego 'kieszonkowego'. Potem wytłumaczyłam, że dzięki mniejszemu dawkowaniu różnica w cenie jest naprawdę znośna. I się udało.
×
×
  • Create New...