Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='Elurin'] A co do wieku, to wiemy wszyscy, że starsze pieski są kochane, z drugiej strony rozumiem ludzi, którzy boją się brać psy "wiekowe" ze względu na choroby, na możliwość szybkiego odejścia takiego psiaka...[/QUOTE] A ja osobiście nie miałabym oporów przed przygarnięciem starszego psiaka. Choroby.. Zachorować może każdy pies, nawet bardzo młody. Starszego psa nie musimy zwykle uczyć wszystkiego od podstaw, często jest spokojniejszy, ma mniejszą potrzebę ruchu niż młode rozrabiaki. A to że prawdopodobnie spędzi u nas kilka, a nie kilkanaście lat może być też plusem. Różne rzeczy się w życiu zdarzają i łatwiej podjąć wewnętrzne zobowiązanie o opiece nad psem, który ma przed sobą 2, 5, 7 lat życia niż np. 17. Nawet jeśli miałoby to być tylko kilka wspólnych tygodni czy miesięcy, pozostanie świadomość, że chociaż na samym końcu życia dzięki nam los psiaka się odmienił, że odszedł wiedząc, że życie może być piękne.
  2. Ja osobiście nie kupuję psu prezentów typu obroże, smycze, miski, bo myślę, że dla niego to bez różnicy z czego je i jakiego koloru jest to, co ma na szyi. To bardziej prezenty dla mnie ;) Obróżkę, szczotkę czy inne gadżety to ja mogę chcieć od rodzinki :evil_lol: Najlepiej kup coś, co psiakowi sprawi radość - jakieś smakołyki, zabawki..
  3. Moja psica na ogół dostaje na gwiazdke tylko smakołyki. Ją nie cieszy nic, czego nie mogłaby umieścić w swoim żołądku :lol: No, może jeszcze patyki i piłki. Kiedy była mała, spędzałyśmy święta u ciotki, która miała królika miniaturkę [*]. W wigilijny wieczór w czasie jednej z zabaw w berka zwierzaki zaplątały się w kabel od lampek i choinka poległa :cool1:
  4. Jestem tego samego zdania. Właściciel ma w taki sposób kontrolować swojego psa, zeby nie doszło do niepożądanego kontaktu z innym. Pies na smyczy moim zdaniem może sobie salta fikać i śpiewać arie operowe, a problemem innych właścicieli jest posłuszeństwo i zabezpieczenie ich psów.
  5. Czyli zostaje sam bardzo mało i jeśli poza noszeniem butów niczego nie niszczy ani nie hałasuje, to problem powinien dać się szybko rozwiązać. Ale mimo wszystko polecam stopniowe przyzwyczajanie psiaka do zostawana samemu na dłużej, bo w przyszłości może się to okazać przydatne.
  6. [quote name='Gosierra']czasem jak wychodze tez próbuje troche sobie powyć i wtedy mama która siedzi z nim w domu musi go ratowaćććć[/QUOTE] Jak to ratować?? :crazyeye: Robiliście coś w kierunku, żeby przestał wyć?
  7. [quote name='bea100']Dlatego- bezwzględnie banować- oprotestowywać na Allegro i na innych portalach taką" sprzedaż" i gadać o tym wokoło- bo ludzie nie zdają sobie sprawy ile złego jest w "kupnie okazyjnym pieska do kochania". (...) No i uświadamiać...ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że z rozmnażalni mają dużą szansę na chorego nie tylko fizycznie ale przede wszystkim psychicznie zwiarzaka- to jest naprawdę dobry argument i dociera. [/QUOTE] Właśnie przez moje gadanie na temat rodowodów u rasowców znacznie powiększa się grono osób uważających mnie za czubka :lol: Jedyna osoba, do której trafiło to, że przy psie bez papierów jest znacznie większe ryzyko chorób genetycznych, to moja najlepsza kumpela, której rodzice w zeszłym roku kupowali goldena. Reszta posądza mnie o snobistyczne zapędy i psychiczne spaczenie. Nawet osiedlowe miłośniczki psów, które fakt, bezdomne psiaki dokarmiają, etc. ale większość jest wyznawczyniami poglądu "Hurra niech się rozmnażają ile wlezie, są takie kochane! Uspić miot?? Zbrodnia! Wysterylizowałaś sukę?? Jak mogłaś.. Zabrałaś jej radość życia!" :mdleje:
  8. Zgadza się. Ja nie oczekuję, że beauceron non stop będzie leżał na kanapie, tylko że spotkałam się z opinią, że malinka po 2-3 godzinach spaceru z intensywnym wysiłkiem fizycznym i umysłowym potrafi przespać się kilka godzin, i chcieć od nowa :p A aż tyle to ja chyba nie podołam. Chyba bosek jest mniej wymagający? Co do fotek, to trudno mi powiedzieć o jakie mi chodzi - jakie masz? może jakaś mała próbka na maila? :cool3:
  9. [B]Kiłi[/B] nie to miałam na myśli ;) Są rasy, które doskonale czują się na zewnątrz i mogą przebywać tam na stałe, jednak moim zdaniem każdy pies powinien byc przynajmniej czasami wpuszczany do domu, choćby ze względu na psychikę. Bo można psa trzymać na zewnątrz, gdzie ma swój kojec, zamykany w razie potrzeby, czasem brać psa do domu, a można wsadzić do kojca sukę i tylko wkładać samca i jedzenie, a wyciągać szczeniaki... I akurat to drugie miałam a myśli. [B]Chefrenku[/B] u mnie na osiedlu jest kobieta, która ma juz drugą z kolei jamniczkę bez papierów i co roku, czasem co pół, produkuje miot. Ma 200 zł od szczeniaka i nie ukrywa, że robi to dla kasy. O sukę dba, szczepi, nie jest zabiedzona więc nie ma gdzie tego zgłosić, bo pod ZK nie podlega. I co to jest, jak nie pseudohodowla..?
  10. :candle::candle::candle::candle::candle: Podziwiam Waszą troskę o sunie i walkę do samego końca. Na pewno była bardzo szczęśliwym psiakiem i była przez Was kochana..
  11. [B]Malati[/B] to może być reakcja poszczepienna.
  12. A ile czasu i jak często zostaje sam?
  13. [quote name='Rinuś'][I][B] jak dla mnie najlepsze są domowe hodowle gdzie są góra dwie suki...a nie z pięć...[/B][/I][/QUOTE] A dlaczego nie pięć - to tylko kwestia mozliwości finansowych hodowcy. Ktoś może mieć przykładowo 7 psów i suk danej rasy, trzymać je w domu i dbać jak nalezy, a ktoś może mieć 2 suki w kojcach w psudohodowli. Liczy się troska o zwierzęta, a nie ich ilość. Choć trudno mi sobie wyobrazić posiadanie 50 psów i indywidualna troskę o każdego z nich :lol:
  14. Masz rację, poczekaj chociaż parę dni. Nie jestem pewna w 100 %, ale z tego co wiem, USG jest bezpieczniejsze niż oddziaływanie promieniami RTG.
  15. A masz możliwość dla pewności zrobić USG gdzie indziej?
  16. Zamknij więc pieska w swoim pokoju, albo pochowaj buty - zostaw mu za to dużo zabawek (najlepiej takich, do których nie ma na codzień dostępu i będzie dostawał je tylko na czas Twojego wyjścia) i jakiś dość przepocony elemnet Twojego ubioru, np. podkoszulek - psiak najpewniej przytuli się do niego i będzie spał, uspokoi go Twój zapach. Prawdopodobnie to właśnie z tęsknoty za Tobą znosi pachnące Toba buty w pachnącą Tobą pościel, i tak umila sobie czas, kiedy musi być sam. Czy poza tym sprawia jakieś kłopoty? W jakim wieku jest psiak?
  17. No to czekamy :) [B]Gosierra[/B] pies wyje nawet, kiedy ktoś jest w domu?! Tylko po prostu kiedy Ty wychodzisz? I jest tak od początku?
  18. [B]sota36[/B] ja doskonale wiem, że jest zakaz i absolutnie nie jestem za kopiowaniem, ale sama wiesz jak to wygląda w Polsce... Chciałam po prostu zapytać miłośników tej rasy, jakie psy im się bardziej podobają i co sądzą o kopiowaniu, tylko trochę za ogólnie ujęłam pytanie. Mi osobiście bardziej podoba się beauceron kopiowany, ale nigdy nie przełożę estetyki ponad humanitaryzm. We mnie już farbowanie psu sierści budzi jakiś niesmak, a co dopiero obcinanie organów... :angryy: [B]Karmi[/B] masz może jeszcze jakies fotki, np. z wystaw? Jeśli chodzi o IPO czy Ring ja naprawdę lepiej widzę tam malinois niż beaucerona, mimo wszystko. Czy beauceron jest bardziej samodzielny, mniej wpatrzony w przewodnika niż malinka (nie mówię broń Boże że w ogóle wpatrzony nie jest)? Czy to się jakoś przekłada na znoszenie zostawania samemu w domu?
  19. Ba, jak ktos zabuli za kundelka 6 stówek, to i potem wstyd... :roll:
  20. I właśnie ze względu na tę wrażliwość wyobrażam sobie, że lepiej poradzę sobie z beauceronem niż z malinois. Z dominacja kłopotów nie będzie, bo ja mam charakter apodyktyczny acz spokojny, i nawet rozwydrzone psy znajomych mają do mnie szacunek ;) Co sądzicie o cięciu uszu o bosych? Lepiej z czy bez?
  21. A macie może galerię z fotkami? Albo jakieś zdjątko? Chętnie zobaczę tą małą odważną :evil_lol:
  22. [quote name='Paulina87'] A co w tego, że pseudohodowca dba o szczeniaki, hodowla polega na rozwoju rasy, na przemyślanych kryciach opartych na ogromnej wiedzy kynologicznej no i po części weterynaryjnej, a który pseudohodowca jedzie np na drugi koniec Polski czy do innego kraju kryć suczkę bo uważa, że ten reproduktor będzie dla niej odpowiedni? Albo który pseudohodowca wykonuje swioim psom badania na dysplazje, oczy, serce? [/QUOTE] Nic dodać, nic ująć. Wiele osób na tym wątku powinna sprawdzić w encyklopedii czym jest Hodowla zwierząt rasowych w ogóle, nie tylko psów. I czym się różni od chowu. Odnośnie tego co napisała dużo wcześniej Kiessa - pan od którego kupiła swoją Lunę miał dalmatyńczyki z papierami, ale szczeniaki nie miały rodowodu, a rozmnożył je bo... kochał rasę??? Nie pojmuję! Skoro ktoś kocha rasę, to dlaczego ją, na Boga, psuje?! Odpowiedni typ (wyglądu i charakteru) zwierząt w rasie jest wynikiem dziesiątek, a nieraz i setek lat doboru odpowiednich osobników, ciężkiej pracy hodowlanej wielu ludzi - prawdziwych jej miłośników! A jak ktoś rozmnaża papierowe psy bez badań, wglądu w cechy przodków, w dodatku kryje własnym samcem, bo tak najwygodniej, nieważne co z tego wyrośnie (na przykład taka Luna Kiessy, która ma głowę niezbyt prawidłową dla dalmatyńczyka), to jest to miłość do rasy?? Czy raczej kaprys posiadania słodkich cętkowanych kluseczek w domu i poczucia się jak "hodowca"? Podobnie z osobami, które płacą nieraz po 700 zł za psy bez papierów. Bo nie stać? Było już mówione, że można na psa uzbierać, a jak się nie da, to z czego ta osoba zamierza psa utrzymać..? Bo się kocha rasę? Już napisałam wyżej - po co przyczynia sie do jej psucia? Dla charakteru? Cóż - przy zakupie psa bez papierów ryzyko niespodzianki jest nieporównywalnie większe. Więc co zostaje? Wygląd! Żeby móc popatrzeć w domu na psa który wygląda jak rasa, która nam się podoba, tudzież, żeby mogli popatrzeć na takowego inni. Nie mam osobiście nic do samych psów - z papierami czy bez. Wszystkie zasługują na miłość, opiekę i szacunek. Nie mogę natomiast pojąć ani poprzeć bezmyślnego rozmnażania "z miłości do psów". A osobę która napisała, że kundelki wyginą, zapraszam do działu PWP, najbliższego schroniska oraz zapoznania się ze statystykami, ile owych bezdomnych niechcianych kundelków jest w Polsce. Myślę, że przez najbliższe 100 lat nie ma powodów do obaw :cool1: A jedyne osoby, w których postach wyczułam dyskryminację kundelków, to były właśnie te, które posiadają "rasowce" bez rodowodów. Właściciele psów rodowodowych na tym wątku jakoś żadnych kompleksów nie mają, nawet jeśli mają także kundelka.
  23. Moja suczka jest na RC Medium Mature z vet size. Jedyny kłopot z trawieniem to trochę bączków, ale w umiarkowanej ilości. Bardzo mi nie odpowiada jeszcze rakotwórcze BHA :shake: I przymierzam się właśnie do Acany. W bardzo wielu miejscach doczytałam się że jakość Acany i Royala jest porównywalna, za to w cenie spora różnica. Nie chciałabym przepłacać za produkt podobnej jakości. Z kolei na forum Krakvetu przeczytałam opinie weterynarza, który wyraźnie stwierdził, że Acana to niezła karma, ale nie ma mowy, żeby postawić ja na równi z najlepszymi, czyli RC, Eukanubą i Hill'sem. Eukanubę Mature też mieliśmy, ale bardziej zadowolona jestem z RC. Więc jak to jest..? Myślałam o Acanie Senior, ale nawet w tym wątku trafiły się niepochlebne opinie na temat tego jej rodzaju. Co myślicie? I jakiej wielkości ma granulki? Bo z tego co czytalam Acana ma ogólnie raczej małe, a moja suka małych nie chce gryźć. To co było w Eukanubie dla małych i średnich ras, łykała jak proszek ;) A może ktoś zaproponuje jej inny rodzaj odpowiedni dla suczki 23 kg, 8 lat, po sterylce, z niedoczynnością tarczycy (skłonności do tycia, bardzo sucha sierść)?
  24. Jeśli chodzi o beaucerona, mi IPO nie jest koniecznie do szczęścia potrzebne - bardziej bym się skupiała na szkoleniu na posłuszeństwo. Beauceron i tak ma w psychice potencjał jeśli chodzi o obronę i mi to wystarczy. Słyszałam, że beaucerony są spokojniejsze, mniej nerwowe, ale bardziej skłonne do dominacji, zwłaszcza samce. Z kolei wszystkie belgi mają bardzo delikatną psychikę, łatwo je zepsuć, momentalnie łapią urazy psychiczne - i to mnie trochę przeraża. Podobno potrzebują też więcej ruchu, są bardziej żywe i energiczne. Jednak to wszystko tylko teoria. Ile w tym prawdy, może wiedzieć chyba tylko osoba która miała albo przynajmniej szkoliła obie rasy.
×
×
  • Create New...