Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77387[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28765[/url] W dziale Żywienie jest tego mnóstwo ;) Z tym, że pełno jest tam sprzecznych opinii na temat różnych marek karmy. W razie wątpliwości polecam forum Krakvetu - tam weterynarze rzeczowo i sensownie rozwiewają wątpliwości co do jakości karm.
  2. Z tego, co zauważyłam, jest twarda jak każda inna - w sumie ma ścierać osad z zębów. Ale jesli psiaka bolą dziąsłą, zawsze można ja namoczyć.
  3. [B]loki[/B] W takim razie mało prawdopodobne, żeby była to kwestia genów. Obstawiałabym, że suczka ma jakiś uraz, może jakieś błędy wychowawcze, ale czy i jakie, to naprawdę ciężko zgadywać przez internet :shake: Mogę Ci polecić chyba tylko jak najwięcej zajęć dla psa - spróbuj może agility, tropienia, a może kliker? On też uczy psa samodzielnej pracy. [B]Marta i Wika[/B] da Ci sporo pozytecznych linków, jak do niej napiszesz ;) No i chyba coś na kształt powtórnej socjalizacji, oswajania z ludźmi, wyrabiania pozytywnych skojarzeń. Nie wiem, co jeszcze mogłoby pomóc.
  4. Poszukaj na telekarma.pl - Eukanube 15 kg mozna kupic za 170-180 zł, Royal Canin jest nieco drozszy, zwykle ponad 200 zł. Ale jest mnóstwo naprawdę dobrych, tańszych karm. Choćby Acana.
  5. Zgadzam się w 100%. Widzisz, wiedzę na pewno jakąś miałaś decydując się na dość wymagającą rasę, no i konsultowałaś się ze szkoleniowcem ;) Ja osobiście bym powiedziała, że Twoja suczka była nie tyle niepewna siebie, co po prostu nieufna, nie chciała mieć kontaktu z obcymi (w duzym stopniu to kwestia rasy). Lękliwa, bojaźliwa jednak nie była, bo nie reagowała w takich sytuacjach nerwowo, strachliwie czy agresywnie. Po prostu nie życzyła sobie kontaktu i już. I taki pies jest dobrym materiałem na IPO. Pies, który panicznie się ludzi boi - już zdecydowanie nie. [B]loki[/B] jakiej rasy jest Twój psiak? Albo w jakim typie?
  6. [B]Tofik1[/B] spróbuj odłożyć z kieszonkowego. Może w ten sposób przekonasz mamę, że Ci zależy na tym naprawdę? Uzbieraj sama na pierwszy worek i potem porozmawiaj. Ja w ten sposób przeszłam z Pedigree na Eukanubę i Royal Canin :cool3: A nie było łatwo - u mnie w domu panuje pogląd, że karma z Biedronki to dla 'zwykłego' psa, a Pedigree dla championa. I potem ktoś się dziwi, że nie oglądam telewizji, bo mam uraz - całe starsze pokolenie w mojej rodzinie ma mózgi wyprane reklamami i tym, "co w telewizji mówili" :wallbash:
  7. A nie wydaje Wam się, że koleżanka chce po prostu odchować słodkie szczeniaki swojej suni? :roll: Rodziców na ogół ciężko namówić na rozmnożenie psa (przynajmniej tych, co mają trochę oleju w głowie), a tu taka okazja, Tata sam chce... Jeśli argumenty zdrowotne i humanitarne do Taty nie trafiają, to może warto uświadomić ile kosztuje i jakie katastrofalne zniszczenia niesie za sobą odchowanie miotu w mieszkaniu? Ja ze wstydem przyznaję że 6 lat temu odchowałam szczeniaki mieszańce mojej suki. Teraz wiem, że to była głupota. Na szczęście psiaki mają dobre domy. Było ich tylko 3, ale gwoli uświadomienia powiem, że gdy udały się do swoich domów, musiałam wyrzucić łóżko, połowę książek, zmienić wykładzinę na podłodze i połowę drzwiczek od regału. Koszty wszystkiego astronomiczne. Pieniądze zwróciły mi sie tylko za 1sze szczepienie, bo takiej ceny zażądałam od moich nabywców. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się poważnie, co z takich psiaków wyrośnie, niezależnie do jakiego psa dopuściłabyś Korę. Jeśli do mieszańca, zostaniesz z miotem do niczego niepodobnych kundelków i prawdopodobnie będziesz błagać, żeby ktoś w ogóle wziął je za darmo. A jeśli połączysz sukę o nieznanym pochodzeniu i charakterze (w tym momencie nie da się stwierdzić czy suczka nie ma wadliwego genetycznie charakteru, np. nadmiernie agresywnego, który może przekazać potomstwu) z psem w jej typie (AST, pitbull) - boże! Wiesz co z nich może wyrosnąć??? Nadmieniam, że za pokrycie reproduktorem suki bez uprawnień hodowca może wylecieć ze Zwiazku. A AST bez papierów tatusiem..? Nie dość, że nie wiadomo, co za bestia może z tego wyrosnąć, nakręcisz w ten sposób pseudohodowlę, z którą dogomaniacy tak bardzo starają się walczyć...
  8. [quote name='Gajesia']Jaka dostojna Dama :lol: Mój Ariel też ma niestety braki w uzębieniu. Przez to za bardzo nie daję mu suchego, najwyżej Frolic, bo nie jest jeszcze taki twardy. Dajecie swoim seniorkom sucha karmę, którą polecacie?[/QUOTE] Frolic jakościowo najlepszy nie jest. Możesz podawać pieskowi normalną suchą karmę, ale namoczyć ją jakieś 20 min. wcześniej w ciepłej wodzie. Ja dawałam mojej psicy najpierw Eukanubę Small&Medium Mature, teraz ma Royal Canin Medium Mature z serii vet size, ale chyba wrócimy do Eukanuby, bo lepiej ją trawiła. Cenowo są to karmy podobne, dość drogie. Eukanuba jest bardziej wydajna w dawkowaniu. Ale są i tańsze karmy dla staruszków, o wiele lepsze jakościowo od tych z supermarketu, np. wiele osób poleca Acanę dla starszych psiaków. [B]mimiś[/B] współczuję sytuacji :-( Ja chyba nie zdecydowałabym się psa uśpić, nie widząc wyraźnych oznak bólu, cierpienia... To naprawdę trudne... Trzymam kciuki, żeby tak czy inaczej się ułożyło.
  9. [quote name='Marta_Ares']to w jaki sposob podchodzisz do swoich psow, jak sie o nie troszczysz to chyba rzadkosc u facetow:evil_lol: [/QUOTE] Święta prawda :evil_lol:
  10. Tropienie dobrze wpływa na pewność siebie psa dając mu poczucie, że znalazł zdobycz (w sensie pokarm, smakołyki, działa to też po części na instynkt łowiecki psa - który u dzikich psowatych jest podstawą przeżycia), i właśnie zrobił coś samodzielnie. Pies sam się wysila, podejmuje decyzje, musi pracować we własnym zakresie - właściciel tylko kontroluje jego pracę i nagradza. No i oczywiście [B]też[/B] buduje to więź z właścicielem - zadanie do wykonania, nagrody, etc. (Wiedza zaczerpnieta od pani Mrzewińskiej ;) ) Ja rozumiem różnicę w sportowym szkoleniu obronnym i szkoleniem np. psów służbowych - jednak nie podpisałabym się pod polecaniem zajęć z IPO niepewnemu siebie psu. Owszem, pies uczy się zdobywać szmatkę, ale uczy się to robić poprzez brutalne zachowanie wobec człowieka. Ty masz dużą wiedzę na temat psiej psychiki, trafiłaś na wspaniałego szkoleniowca (który być może w innym przypadku odradziłby IPO, ale w Waszym konkretnym akurat uznał je za wskazane), na dobrego pozoranta. Nie zawsze jest tak dobrze - ktoś może mieć mniejszą wiedzę, trafić na gorsze szkolenie... I z psa zostanie zrobiony rozhisteryzowany potwór, który nauczy się, że ludzie są naprawdę niebezpieczni i nieprzewidywalni, a reagowanie agresją jest nagradzane.
  11. Może przeżyła jakiś uraz, o którym akurat nie wiesz..? Albo to po prostu kwestia charakteru. Z tropienia na początek polecam ćwiczenie z szyszką. Idź pod drzewo, gdzie leży mnóstwo szyszek, weź jedną, wymiędol porządnie w rękach i później rzuć między inne identyczne szyszki. No i aporcik ;) Potem możesz układać proste ślady ze smakołykiem na końcu, na początku Twoje, potem może i innych osób. Później na śladzie może być jeszcze zguba, itp. Świetna zabawa ;) Z tym że do pracy na śladzie kup szelki - pies ma wysilać się sam i nie mozna nim kierować za pomocą obroży i smyczy :)
  12. Podałam ten link jakieś 2 strony temu. Niestety do niektórych i to nie trafia... :roll:
  13. Czyżby początki młodzieńczego buntu? :evil_lol: Jeśli suczka zna podstawowe komendy, najprościej będzie zdyscyplinować ją wydając polecenie 'siad' albo 'leżeć'. Zwłaszcza to drugie, jesli jest dobrze opanowane, działa na psa bardzo uspokajająco.
  14. W takim razie trzymam kciuki za ta ostatnią deskę ratunku... Niemniej jednak nie wygląda to ciekawie, skoro psy po dłuższym rozstaniu zareagowały na siebie jeszcze większą agresją. Nawet jeśli od biedy udałoby się je jakoś pogodzić, to można zapomnieć o pozostawianiu ich razem bez dozoru. I awantura może wybuchnąć na nowo przy każdej konfliktowej sytuacji. Dlatego jeśli efekty pracy z tą behawiorystką nie będą rewelacyjne, to chyba lepiej będzie zostawić psy tak, jak są teraz. Jeśli będą pod dobrą opieką, na pewno się przyzwyczają. Nie ma sensu narażać ich zdrowia i życia.
  15. Moja psica kiedyś wcinała Pedigree, z moje niewiedzy :shake: Na szczęście na ogół nie samo - dostawała też gotowane posiłki: mięso lub puszka z ryżem, makaronem, płatkami jęczmiennymi, warzywami, itp. Teraz jest tylko na suchej karmie, najpierw miałam Eukanubę, teraz Royal Vet Size, ale chyba wrócimy do Eukanuby, bo jakos bardziej jej odpowiadała. Rozumiem, że właściciele psów wystawowych bardziej troszczą się o niektóre aspekty żywienia, np. o jakość sierści. Ale ogólnie nie ma dla mnie róznicy w karmieniu rasowców i mieszańców.
  16. Też wydaje mi się, że nie ma sensu porównywanie środków ostrozności stosowanych przy psach ważących przykładowo 5 i 50 kg. Ideałem byłyby testy psychiczne, na podstawie których wydawano by orzeczenie, czy danego psa właściciel może puszczać luzem w miejscu publicznym, czy musi on nosić kaganiec, etc. Wtedy nie byłoby dyskryminacji wielkości - kagańce nosiłyby tylko psy stwarzające jakieś zagrożenie, a nie tylko dlatego, że urosły większe niż przewiduje ustawa. Ale wątpię bysmy się czegoś takiego doczekali :cool1: W tej konkretnej sytuacji 'cały pies jest pogrzebany' w tym, że zwierzak w momencie zdarzenia był bez opieki. Być może na krótko, być może uwiązany, ale jednak bez opieki. A to przecież tylko zwierzak. [B]marerka[/B] zajścia nie widziała, więc można tylko spekulować, co się stało. Być może facet psa zaczepił, a nawet celowo rozdrażnił - wtedy to on mógłby zostać ukarany na podstawie ustawy o ochronie zwierząt. Nie ma jednak żadnej możliwości dowiedzenia, co się tak naprawdę stało. Gdyby psiak był na smyczy, nawet bez kagańca, ale pod opieką, nawet gdyby zaatakował, właścicielka mogłaby go powstrzymać. Moim zdaniem nie jest to kwestia kagańca, ale właśnie pozostawienia psa samego w miejscu publicznym. Z tym że polskie prawo jak widać patrzy na to zupełnie odwrotnie :roll:
  17. [quote name='Cala2']No własnie w którym punkcie ustawy jest ujęte ze do 10 kg nie trzeba zakładać kaganca a powyzej trzeba ???[/QUOTE] Z tego, co wiem ogólnopolska ustawa nie określa takich szczegółów. To są juz przepisy lokalne. U mnie przykładowo spółdzielnia mieszkaniowa wywiesiła na klatce kartki, że każdy pies musi być wyprowadzany na smyczy i musi [U]posiadać[/U] kaganiec (cokolwiek znaczy te posiadać :roll: ). Mój pies posiada. Z tym, że na ogół w domu, a nie na pysku.
  18. Jak by nie było w ZK, to podlega właśnie pod Ustawę O Ochronie Zwierząt i sprawa powinna znaleźć się w prokuraturze. ZK i fora swoja drogą. A tak na marginesie czyje są te krowy? Jego własne?!
  19. [quote name='akodinka']po tym, co sie niedawno wydazylo u mnie w okolicy wole, nie zostawiac psa pod sklepem...[/QUOTE] A co takiego się stało..?
  20. [quote name='monita']Kiedyś miałam wyżła niemieckiego ( ze schroniska ) jego panem była jedna osoba, ta która wzięła go z azylu :p [/QUOTE] Podobno tak właśnie często jest ze schroniskowymi psami. Dlatego po psiaka do domu wolontariusze najczęściej radzą przyjeżdżać całą rodziną.
  21. [quote name='Gajesia'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/103/d2e34f8c64c2c2f7.jpg[/IMG][/URL] [/U][/QUOTE] Uwielbiam te staruszkowe siwe mordki :loveu:
  22. To i ja zrobię wykaz sąsiadów z mojej klatki, od dołu idąc ;) 1. Mają małą suczkę, dokarmiają bezdomne psiaki i miziają moją psicę :loveu: 2. Mają małego kundelka i przesympatycznego psiaka w typie ASTa, ogólnie lubią psy. 3. Starszy pan, kiedyś miał doga, stosunek do psów obojętny. 4. Ja ;) 5. Sympatyczna pani z małą sunią, bardzo lubi Baryłkę. 6. Miła pani o niezidentyfikowanym stosunku do psów, rzadko ją widzę. 7. Bardzo niesympatyczna baba, która psów się brzydzi, patrzy na mnie krzywo, i non stop zalewa nam pranie na balkonie wodą z ziemią z kwiatów, bo nie zamierza marnować pieniędzy na podstawki do doniczek :cool1: Kiedy moja suńka była mała, skomentowała, że idealnie pasowałaby do jej futra, i od tamtej pory kojarzy mi się z Cruellą De Mon ze "101 dalmatyńczyków" :eviltong: Jej córka, która czasem przyjeżdża jest sympatyczniejsza, ale kiedyś zwaliła mnie z nóg mówiąc do synka: "zobacz, idzie ta pani, powiem jej żeby przyprowadziła tego dużego psa i cię poszczuła jak będziesz niegrzeczny" :mdleje: :shake: 8. Dość niesympatyczni państwo, właściciele suczki pinczerka. Mojego psa uważają za bestię, która powinna chodzić tylko na smyczy i w kagańcu (mimo iż jest bez porównania posłuszniejsza od ich strachliwego szczekacza). Jeśli chodzi o psy, są snobami, rasistami i przeganiają spod bloku każdą bezdomną psinkę, którą ktoś chce nakarmić (brudny kundel roznosi choroby, etc.) 9. Starsi państwo, którzy straszą swoje wnuczki moim psem :wallbash: (nie podchodź, bo cię ugryzie, zrobi ham!!! zobaczysz!), aczkolwiek na ogół sympatyczni. 10. Starsi państwo o stosunku do psów przyjaznym, aczkolwiek psa nie mają i nigdy nie chcieliby mieć. Mam więc w klatce spore nagromadzenie małych suczek, co raczej jest mi średnio na rękę, bo moje suczysko uważa je za zwierzynę łowną, i najchętniej pogoniłoby je na drzewo. Tylko pańcia niedobra nie pozwala :evil_lol:
  23. Ja niestety nie mam skanera, ale jak się uprę, to mogę dziś przepisać, bo cały dzień będę się kisić w domu ;) Ale szczerze mówiąc nie ma tego dużo i dla samego info o pudlach chyba nie warto kupować.
  24. No to wspaniale. Wszystko dobrze się skończyło. Teoretycznie facet może wnieść sprawę do sądu, ale skoro masz poparcie weterynarza, to nie ma powodów do obaw. [quote name='marerka']Po drugie pies do 10 kg. nie musi nosić kagańca, [/QUOTE] Jest to u Was jakoś dokładnie ujęte w lokalnych przepisach?
×
×
  • Create New...