-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='anitaaa i bartis'] Sara to rodezjan ?[/QUOTE] I który to już raz :evil_lol:
-
[quote name='Talia']Ja coraz bardzie zaczynam przekonywać się do BARFa. Tylko troszkę przerażają mnie te surowe kości drobiowe. Czy one nie szkodzą psu? Zawsze słyszałam, że mogą uszkodzić żołądek i jelita. Może po malutku zaczniemy się przestawiać na ten sposób skarmiania ;)[/QUOTE] O wiele niebezpieczniejsze są kości gotowane. Surowe rzadko wywołują problemy, o ile oczywiście są podawane z głową.
-
[quote name='Berek'] Z calym szacunkiem, ile z tych kilku tysięcy (hmmm jest ich więcej...) powołuje do zycia dodatkowe "lewe" mioty? Bo okazuje się że najczęstszym pytaniem słyszanym w telefonie przez nabywców r=r bywa ostatnio "ale chce pan z metryką czy bez"? :angryy: Jak zamiatamy, to zamiatajmy wszędzie - na naszym podwóreczku takoż.[/QUOTE] Ano właśnie! Jestem jak najbarzdiej za tym, żeby dobrać się do d... ZK. Bo inaczej cała akcja R=R traci sens :roll:
-
[quote name='magmar']czytałam gdzieś, że chcą wprowadzić zakaz trzymania psów na łańcuchach, jeżeli ktoś go nie będzie przestrzegał prawdopodobnie będzie płacił kary. no ale zanim wprowadzą taki zakaz to na pewno trochę minie .[/QUOTE] I psy będą trzymane w byle jak skleconych klatkach metr na metr, bo lepsze to niż kilkumetrowy łańcuch... Taką ustawę trzeba dobrze opracować - żeby nie było jeszcze gorzej, dokładnie ustalić warunki w jakich nie można trzymać psa.
-
[quote name='Vectra']to jak wg Ciebie rozwiązać ten problem ? :cool3: jak klasyfikować psy które mogą mieć macice i jądra i na te które muszą się ich pozbyć ? Jeśli schroniska by systematycznie kastrowały swoich podopiecznych , jeśli każdy wyadoptowny pies zanim trafi do nowego domu , został wyciachany ... po kilku tam latach , problem rozwiązał by się sam :p może nie całkowicie , ale znacznie .. mamy za dużo psów i za dużo się rodzi kolejnych ... [/QUOTE] Ale tu chyba nikt nie pisał, żeby nie kastrować w schroniskach..? ;) A co do sterylizacji - zachęcać, propagować, organizować akcje na wsiach, obalać ten mit jednego miotu każdej suki... To da więcej niż martwy nakaz.
-
Boksia to ja za bardzo nie widzę... Są baaardzo żywiołowe. Chyba że najspokojniejszego szczeniaka z miotu :razz:
-
[quote name='Berek']Martens, dajże pyska ...! Racja, racja i jeszcze raz racja. Problem w tym że ile razy się wywiązuje tego typu dyskusja, hmmm, ideologiczna - to nagle się okazuje że w wielu ludziach jest niepokojące dążenie do... ściany? :lol: Darujcie żart - dążenie do naciągania struny. Więc od pomysłu - słusznego oczywiście - zeby sterylizować psy bezdomne w schroniskach (powiem cynicznie - choćby po to żeby w panującym tam przepelnieniu nie pojawiały się dodatkowe małe pieski...) - nagle lądujemy przy "sterylizowac wszystko co na drzewa nie ucieka" itd. :lol: :evil_lol: Wszelki fanatyzm jest szkodliwy, a myśl że komunistycznie można rządzić nakazami i prikazami jest z lekka błędna. Zamiast mnożyć martwe przepisy należaloby się zastanowić po pierwsze nad wyegzekowaniem już istniejących, po drugie - nad, ewentualną, mocną penalizacją W MOMENCIE gdy się jakaś patologia pokaże. A nie ZANIM cokolwiek się stanie. [/QUOTE] Jak miło poczytać jak ktoś dobrze prawi :lol: Przepisy, które już są, wcale nie są najgorsze, tylko co z ich egzekwowaniem. Co da odgórne ustalenie: wszystko kastrować, wszystko na smycz, wszystko w kaganiec... Kto będzie tego pilnował? Nawet ustawą o rasach agresywnych mało kto się przejmował i egzekwował, a co dopiero ustawa o zwykłych burkach...
-
A collie? P.S. Mod prawdopodobnie doklei tę dyskusję do wspomnianego wcześniej wątku.
-
Bezdomne, latające samopas - tak. Ale nie wszystko co żyje i nie ma hodowlanki :razz: Rinuś, wiem o czym mówisz, bo jeszcze kilka lat temu, kiedy było u mnie więcej bezpańskich psów, taki widok miałam często przez okno. Bezdomna suka z cieczką, wokół ze 4 psy, pisk, jazgot, warkot... Gryzły się między sobą i napadały na inne, które się przypałętały. Psiak sąsiadki zaciekawiony podbiegł do takiej gromadki się przywitać i skończył na szyciu. Bałabym się pojawić obok tych psów z samcem, nawet na smyczy.
-
Posrebrzana Morka i podpalaniec Hasan:) Azuś [*] Negruś [*]
Martens replied to Dobcia's topic in Foto Blogi
Oj współczuję przeżyć z psami :shake: Chyba po prostu instynkt pogoni mu uderzył do głowy - małe przestraszone ucieka piszcząc, to trzeba dorwać :razz: Moja suka chyba by podobnie zareagowała na mniejszego nieznajomego psa na swoim terenie. Będzie trzeba je zapoznawać pod kontrolą ;) -
Dawajcie chmurki na PW, a się chętnie zamienię i odeślę palące słońce :cool1: I znowu szlag mnie trafia, bo gówniarze na osiedlu rzucają petardy. Raz zadzwoniłam na policję, to zwątpiłam, bo radiowóz przejechał koło bachorów, które w tym momencie rzuciły petardę i.. nic. Musiałam zadzwonić po raz drugi i opisać chłopca od góry do dołu, żeby wrócili i pan policjant łaskawie wysiadł i kazał dzieciakowi stamtąd iść. Zza płotu zresztą, bo nie chciało mu się fatygować do furtki na boisko. Teraz gówniarze się wycwaniły, walną 1 petardę i ich nie ma. Albo rzucają co 10-15 min a w międzyczasie udają aniołki. A mój pies trzęsie się pod szafką.
-
Ja na widok dzików chyba bym wlazła na drzewo :evil_lol: U mnie na osiedlu tylko kociska i czasem jakiś zając się zabłąka - za to na działce bażanty i kuropatwy :cool3: Ostatnio mało nie dostałam zawału po drodze do lasu, bo ze 3 m przede mną sarna przebiegła mi drogę :lol:
-
[url]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200807/41761/122589/00000011.jpg[/url] Jaka rodzinka :loveu: To mój ulubieniec :cool3: [url]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200807/41761/122589/00000016.jpg[/url]
-
A który wet jest taki mądry, że podał szczeniakowi 2 szczepionki naraz?? Mi przy dorosłym psie każe robić minimum 2 tygodnie odstępu :wallbash:
-
Mleczaki można rozpoznać, są bielsze od stałych zębów, drobniejsze, i ostre jak szpilki. W czasie wymiany zębów wyraźnie to widać, stałe są jakby o rozmiar większe. Mojej suce kły wypadły w wieku 4 m-cy. Mleczaki nie mogły jej do tego wieku nie wyrosnąć w komplecie. Choć zdarzają się psy z genetycznymi wadami uzębienia, właśnie brakami zębów, o których wspominałaś. Dasz radę zrobić fotę ząbków?
-
Witam Sabcia śliczna, pokaże TZtowi jak wróci z pracy, to się zakocha - on miłośnik długowłosych owczarków i nowofundlandów ;) Bardzo mi się podoba Benio - nie taka delikatna miniaturka, tylko śliczny kundelek z przesympatyczną mordką. Chociaż po ostrzyżeniu naprawdę bardzo yorka z mordki przypomina ;) Skąd go macie? Biedak chyba nie miał wcześniej lekkiego życia.
-
Z tym, że codzienna nieobecność nikogo w domu przez ponad 8 h dziennie to w ogóle nie są warunki na wychowywanie szczeniaka. Przynajmniej takie moje zdanie. Aczkolwiek można to rozwiązać prosząc zaprzyjaźnioną osobę o wyprowadzenie szczeniaka w ciągu dnia, ew. przynajmniej na kilka pierwszych miesięcy wynająć opiekuna, który do psa zajrzy. Na pewno nie można wsadzić szczeniaka do klatki na 8 godzin! Tyle może wytrzymać pies 7-8 miesięczny, ale nie szczenię, które co 2-3 godziny potrzebuje się załatwić. W lesie, jeśli to teren koła łowieckiego, jest zakaz puszczania psa luzem. Teoretycznie grozi za to grzywna, w praktyce już niejeden dogomaniak stracił w ten sposób psa i nie miał co liczyć nawet na odszkodowanie. Jeśli jednak mimo to chcesz psa puszczać - musi być idealnie ułożony i w jaskrawej obroży/kamizelce. Odradzam przede wszystkim psy gończe (beagle, basset itp.) oraz rasy pierwotne (husky i inne), teriery, charty - te mają silny instynkt pogoni i trudno nauczyć je posłuszeństwa. Wyżły, spaniele i retrievery też mają silny instynkt myśliwski, ale są łatwiejsze do wyszkolenia, bardziej posłuszne. Najlepszy byłby jednak pies z grupy owczarków. To czy pies zdziczeje czy nie zależy od tego, ile czasu poświęcisz mu po pracy ;) Jeśli po południu masz czas i ochotę na zapewnienie psu ruchu i zajęcia to ok - jeśli jesteś zmęczona i zamierzasz wyprowadzać psa tylko na pół godzinki, to raczej będą problemy.
-
[quote name='Rinuś'][B][I]ale znajdź teraz takiego właściciela :p[/I][/B][/QUOTE] Ja u siebie znałam prawie wszystkie psy, nawet jeśli nie znałam osobiście właścicieli... Wystarczyłoby przyuważyć później. I prawdę mówiąc ustalanie personaliów właściciela to nie moje zmartwienie tylko odpowiednich służb. Co zajęłoby raptek kilka sekund, gdyby psy były chipowane :cool3: Przyjeżdża SMz czytnikiem, sprawdzają w bazie, puk puk z pieskiem do pana, i mandaciiiik... :loveu: Eh, marzenia.
-
Zaraz tam żaba... A może to książę :evil_lol:
-
Zgadzam się. Ja oprócz suki miałam kilka lat małego psa (wtedy już była sterylizowana). Nie wyobrażam sobie co by się stało, gdybym wyszła w czasie cieczki na spacer z obojgiem, a 3 czy 4 adoratorów wdało w walkę z psem. Który znając jego charakterek na pewno by suki bronił. Jedyne lekarstwo na takie problemy to egzekwowanie od właścicieli odpowiedzialności za poczynia pupili.
-
A u nas zazwyczaj, albo skwar, albo ziąb. Rzadko jest tak naprawdę idealnie ;) Oj tak :diabloti: Ale wolę na poduszce psią doopkę niż wymemlaną świńską racicę w prezencie na dobranoc :lol:
-
[quote name='Vectra']Martens , ale ja nie napisałam , że to wina suki gdyby był nakaz kastracji , to by nie urwał się i nie latał jak wściekły , gdyby było obowiązkowe ewidencjonowanie , można by znaleźć właściciela i pociągnąć do odpowiedzialności .. [/QUOTE] A ja nie napisałam że Ty tak napisałaś. Peace ;) A czy nakaz kastracji aż tyle zmieni? Po pierwsze trzeba by baaardzo podnieśćpoziom egzekwowania prawa w Polsce ogólnie, po drugie oznakować WSZYSTKIE psy. Inaczej znowu będzie to przepis, do którego zastosują się właściciele odpowiedzialni, a Ci, którzy sprawiają opisane przez Ciebie problemy, wymigają się od obowiązku. Bo to trudno by było? Psa się pozbędą, schowają, a prawdopodobnie będzie jak z psami z listy. Nieoznakowany, nie ma papiera - to jakby go nie było. I wykastrowanie wszystkich psów nie sprawi, że ich właściciele staną się odpowiedzialni w kwestii puszczania psów samopas.
-
[url]http://img507.imageshack.us/img507/6923/79nc4.jpg[/url] Spragniony? :cool3:
-
[url]http://i180.photobucket.com/albums/x191/niufka/tn_P8198055.jpg[/url] A co to za śliczne stworzonko? :cool3: [SIZE="1"]I ja się do kciuków dołączam :cool3:[/SIZE]
-
[quote name='deer_1987']e tam nie chcesz... tutaj pada i bedzie padac znow pare tyg i co? nigdzie nie mozna wyjsc z psem zadnych zdjec..[/QUOTE] Oj, chcę... Wyjść to mogę teraz max do 9 rano, bo później skwar i pies się męczy. A jak chłodniej to cały dzień nasz ;) W dodatku mam okno od zachodu i tak od 14 do 20 nie mam życia.. Siedzę w samej koszulce i ledwo żyję :shake: [quote name='Kinguska'][url]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz005.jpg[/url] ach. Jakie słodkie fotko. Zapraszam do nas. ;)[/QUOTE] Dzięki, zaraz zajrzymy :cool3: [quote name='aneczka0106']Wreszcie mam chwilę na odwiedziny. Fotka ziewająca śliczna:loveu:Pozdrawiam[/QUOTE] O, jak miło :) Pozdrowienia dla maluszka i Zulki ;)