-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Bo zdjęć nie ma, TZ pożyczył aparat :angryy:
-
[quote name='anika_82']słuchajcie,a może to wina płynu do mycia podłóg?:hmmmm: Wczoraj Kędziorzyna(z Kędziora robi się Kędziorzyna: Kędzior ,który na spacerach wtranżala jeżyny :razz:)leżał na podłodze rozłożony jak zwykle-cała długość ciała przy ziemi koniecznie z wszystkimi łapami w różne strony świata:cool3:. I tak sobie pomyślałam,że może te pęcherzyki,plamki czy jak to tam zwać- właśnie z podłogi brać się mogą? hę?? Może są jakieś antybakteryjne środki do mycia podłóg?[/QUOTE] To możliwe, ale prędzej to alergia na środki chemiczne do mycia niż problem z jakimis bakteriami.
-
Czy na pewno psu nic się nie stało, nikt mu nic nie zrobił? Np. kiedy Cię nie było? Pisałaś na innym wątku, że część rodziny ma dość nieciekawy stosunek do psa ze względu na jego zachowanie. Inny powód może być taki, że pies jest chory i coś go boli. Więc jesli rodzina się upiera, że nic się nie stało, po prostu zabierz go do weterynarza.
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Martens replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Po takiej ciszy miło przeczytać dobrą wiadomość :) Trzymam kciuki ;) -
[url]http://img352.imageshack.us/img352/1540/dsc00066md1.jpg[/url] To zdjęcie wygląda na artystyczne :cool3: Chętnie zobaczyłabym Barfowe zdjęcia chi albo yorka ;)
-
Z tego co wiem, wet nie powinien oddawać nie wybudzonego do końca psa... No ale mi niestety też takiego wydano po zabiegu...
-
Może nie aż tak... Ja bym zapytała jak zwykle, czy mam swojego psa nosić na głowie, czy wozić w klatce na kółkach, bo ona swojego nie może upilnować...
-
A to mój pies mnie zszokował, bo żarłok wielki a samą surową wątróbka wzgardził (w papce zjada normalnie).
-
[quote name='Charly']Taka karma chappy np. zawiera 4% miesa. a reszta???[/QUOTE] Mięsa? Optymizm :evil_lol: 4% produktów pochodzeni zwierzęcego, czyli równie dobrze mielonych kłaków :D anika 82, zdarzają sie przypaki, że psa uczula gotowane mięso, a surowe nie :roll:
-
[B]1. Czy u dorosłej suki, sterylizacja idzie równie sprawnie jak u małych suk?[/B] Sunia nie jest wiekowa, więc ryzyko związane z narkozą nie jest specjalnie duże. Nie jest również gruba, więc operacja powinna przebiec sprawnie. Moja była sterylizowana ok. 2 roku życia. [B]2. Jak duża jest rana cięta?[/B] Trudno mi powiedzieć w cm u psa każdej wielkości :) U mojej suni blizna zaczynała się ok 5-6 cm od narządów rodnych i kończyła blisko pępka - jest to tzw. cięcie tradycyjne, z większą raną. Jest jeszcze metoda tzw. haczykowa, gdzie usuwa się narządy przez kilkucentymetrową ranę - jednak ja jestem za metodą tradycyjną Jajniki są tak zbudowane, że trudno usunąć je w całości, tak żeby nie zostawić skrawka. A skrawek jajnika może spowodować poważne problemy, od zaburzeń hormonalnych po zrosty w jamie brzusznej, czasem powodujące nawet śmierć zwierzęcia. Przy większym cięciu ryzyko pozostawienia jajnika jest mniejsze. [B]3. Czy można, i ewentualnie po ilu dniach wyjść z suką na podwórko. Nie chodzi mi o spacer, a ewentualne przeniesienie jej do ogrodu? Czy świeże powietrze może być niebezpieczne dla rany?[/B] Moja sunia była sterylizowana jakoś po południu. Do domu wróciła po 15, jeszcze skołowana. Ok. 17-18 była już zupełnie przytomna i zaczęła popiskiwać - wtedy zgodnie z zaleceniem lekarza podałam środki przeciwbólowe. Tego wieczora już nie chciała wyjść ani się nie załatwiała. Wyniosłam ją rano na drugi dzień, a następnego wieczora, 24 h po operacji wyszła już sama, na smyczy. Środki przeciwbólowe dostawała przez ok. 48 h, potem nie były już potrzebne. Świeże powietrze nie zaszkodzi ranie, wręcz przyspeiszy gojenie. Jeśli możesz suni pilnować żeby nie lizała szwu, to niech leży na czystym posłaniu bez opatrunku. Jeśli akurat nie możesz jej obserwować, załóż fartuszek, ja zrobiłam taki z prześcieradła ;) [B]4. Czym karmić sukę i dlaczego prawie wszyscy twierdzą że wysterlizowane suki są ociężałe, ospałe i grube? Czytałam że to nieprawda, suka jest taka sama, bo co ma sterlizacja do wyglądu? Suka musi mieć jeszcze więcej ruchu niż przedtem, czy może być tyle samo?[/B] Kilka dni po sterylce lepiej unikać kości i suchej karmy, jeśli sunia miewa zaparcia. Ogólnie - jeśli ma dobrą przemianę materii i dużo ruchu karm tak samo, ale uważaj czy nie tyje. Jeśli tak - mniej jedzenia, więcej ruchu. Uwaga, tycie mimo mniejszej dawki pożywienia i większej ilości ruchu (plus ew. problemy skórne ale nie zawsze)może oznaczać niedoczynność tarczycy, która niestety nierzadko zdarza się po sterylce. Trzeba zrobić wtedy badania na poziom hormonów tarczycy we krwi i do końca życia psa podawać hormony w tabletkach. Lepiej nie lekceważyć takiej możliwości, bo nieleczona tarczyca prowadzi m. in. do anemii i chorób serca. Moją sunię niestety dotknęły problemy z tarczycą. Moja suka po sterylce absolutnie nie jest ospała ;) to w dużej mierze zależy też od charakteru zwierzecia. Ospałość niestety często powodują właśnie niewykryte problemy z tarczycą. [B]5. Ile średnio zrasta się rana? Po ilu tygodniach blizna znika?[/B] Kilka dni. Szwy zwykle zdejmuje się po 10 dniach. Moja sunia po tygodniu już biegała bez smyczy, bo rana goiła się bez komplikacji, z tym, że jeszcze nie bawiła się z innymi psami, nie skakała, itp. Blizna , taka cieniutka i mało widoczna zostaje do końca życia, ale naprawdę szybko się goi, jeśli nie ma komplikacji. [B]6. Jak duży jest ból?Weterynarz mówił, że dzień po sterylizacji suka ma najgorszy kryzys, wymiotuje, jest bezwładna itd. Jak można jej pomóc?[/B] Moja nie wymiotowała. W zasadzie tylko pierwsze 24-36 h po operacji była niemrawa i głównie leżała, ale nie było to tak straszne jak myślałam. Popiskiwaniem dawała znać, kiedy leki p/bólowe kończą działanie i dostawała tabletkę, po 10-15 min znów była spokojna. Karmiłam ją też dopiero na drugi dzień i przez ok. 2 dni tylko połowe tego co zwykle.
-
Do 10-12 tyg. życia przydałoby się mielić pokarm (zwykła maszynka do mięsa a korbkę podobno jest najlepsza), tylko czasem podać coś do pogryzienia w całosci. Potem mozna wprowadzać szyjki z kurczaka, kurze łapki, następnie korpusy z kurczaka, szyjki indycze... Yorki zostały wyhodowane do łapania szczurów, to są teriery, więc nie przesadzajmy, że nie zgryzą szyjki z kurczaka ;) A jeśli chodzi o sierść, to barf daje większe pole do popisu niż sucha karma - oleje roślinne i rybne (uwaga na tran, łatwo przedawkować; lepszy jest olej z mięśni ryb, np. EFA oil w kapsułkach), jajka, algi (na ładne wybarwienie)... W razie pytań chętnie pomogę też na PW ;) EDIT: Ja podaję skrzydełka, ale np. udek się nie odważyłam. Dla szczeniaka lepiej ich oszczędzić. Co do Barfu dla szczeniąt - w przypadku rasy miniaturowej w okresie wzrostu daruj sobie jakiekolwiek odliczanie dawek, karm szczenię do woli, tylko patrz, czy za mocno nie tyje. Proporcji nie musisz ustalać wagowo, tylko bardziej na przestrzeni dni. Przykładowo 2x w tygodniu dzień papki warzywno.owocowo podrobowej, reszta dni chrząstki plus ze 2 razy w tygodniu dodatkowo coś z nabiału (jajko, twaróg, jogurt nat.). W przypadku rosnącego psiaka, jeśli podajesz kości i chrząstki obrośnięte w miarę mięsem, nie podawaj dodatkowo mięsa poza podrobami w papce. Tylko jeśli kości i chrząstki są wybitnie "gołe", możesz raz w tyg. podać odrobinę mięsa (ważne, żeby nie podawać za dużo fosforu, którego dużo jest w mięsie, a znacznie mniej w chrząstkach i nabiale, które dają wapń). Co jakiś czas możesz zrobić u weta badania na poziom pierwiastków we krwi, głównie wapń:fosfor, ale szczerze mówiąc, poza drastycznymi zaburzeniami niewiele po nich można stwierdzić. Są psy, które fizjologicznie mają ilość tych składników poza normą; zdarza się też, że w okresie wzrostu kości poziom wapnia jest nieco za wysoki, a nie daje to żadnych niepożądanych skutków. Pocieszę Cię, że łatwiej spaprać barf w okrsie wzrostu szczeniaka rasy dużej niż małej, bo u dużych psów wszelkieproblemy ze stawami mają o wiele gorsze następstwa. U yorków ewentualne problemy kostno-stawowe mają zazwyczaj przyczyny genetyczne, a nie związane z żywieniem.
-
W takiej sytuacji to i ja bym pomyślała o legalnej broni... Nie mówisz o tym psie, którego sprawa była głośna na dogo - zagryzł małą sunię, dosłownie obdarł ją ze skóry?
-
Wydaje mi się, że takie sytuacje mozna rozwiązać właśnie tylko poprzez skargi na piśmie, jak najwyżej do góry, plus nagłaśnianie. A jesli to nic nie da, to nie wiem. Wyjdzie na to, że Polska jak dziki zachód, psa odstrzelić..? Jak nie będzie innego wyjścia...
-
Poproś rodziców lub kogoś pełnoletniego o napisanie skargi do Komendy Głównej Policji. Zanim dojdzie do tragedii.
-
[quote name='mijakimi']Kompletnie nie rozumiem ludzi ,,kłócących " się o papierek. na forach jest czasami piętnowanie tych drugich po czym te psy są pozbywanie z domów itd.[/QUOTE] To co to za właściciel, jeśli pozbywa się psa dlatego, że ktoś mu powiedział prawdę - że bez papierka nie jest rasowy?? Jeszcze nie spotkałam się, żeby ktoś z dogo piętnował psa bez rodowodu, namawiał do pozbycia się go czy odmawiał mu prawa do czegokolwiek, co należy się psu, z rodowodem czy bez. Za to spotkałam mnóstwo osób, które kupiły psa "rasowego" bez rodowodu i w słowie "kundelek" czy "pies w typie" widzą wielką obrazę. I kto tu jest "rasistą"..? Bo tym słowem często nazywa się osoby promujące r=r, mimo że to one mają i zwierzaki rasowe, i kundelki ze schroniska, podczas gdy dumny posiadacz rasowca bez rodowodu widzi w swoim psie tylko amstaffa czy onka, a nie to co najważniejsze - przyjaciela...
-
Nawet niekoniecznie tyle, ale przynajmniej aż ogarniesz i ułożysz pierwszego psiaka ;)
-
Na odległość nic Ci nie pomożemy. Jeśli sunia jest chuda, ma problemy z trawieniem, to może miec pasożyty, przykładowo tasiemca, którego nie zwalczają wszystkie środki odrobaczające. Wet powinien zrobić badanie kału, jeśli jeszcze nie było robione i ewentualnie dobrać lek. Co to jeszcze może być - jakaś poważniejsza choroba zakaźna, którą szczeniak mógł złapać jeszcze przed szczepieniem. Drapanie się i łupież mogą być skutkiem alergii pokarmowej. Poczytaj o tym więcej na dogo. O weta najlepiej zapytaj w dziale 'weterynarze', bo tu niekoniecznie musi wejść ktoś z Twojego miasta.
-
Sama skóra i kości! Po szczeniakach! Tosia ma wspaniały dom
Martens replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Bo jej o wiele bardziej brak miłości niż ciepłego kąta i pełnej miski... -
Osobie niedoświadczonej nigdy nie poleciłabym wychowywania 2 szczeniaków jednocześnie. Na wychowanie młodego psa trzeba poświęcić mnóstwo czasu i to zadanie wiele osób przerasta nawet w przypadku jednego szczeniaka, a co wtedy, gdy oprócz wychowywania dwóch (2x więcej czasu i pracy) będziemy musieli pracować nad tym, by nie związały się ze sobą bardziej niż z nami, nie nabierały od siebie złych nawyków (co dzieje się błyskawicznie)? Nie zgodze się, że dwa psy w tym samym wieku, razem wychowane nie będą ze sobą walczyć. Jeśli będą tej samej płci i razem zaczną dorastać, to konflikty są o wiele bardziej prawdopodobne niż wtedy, gdy drugiego psa dokupimy przynajmniej po roku. Ktoś napisał, że dwa psy nie będą się nudzić - moim zdaniem jeśli nie jesteśmy w stanie jednemu psu zapewnić tyle uwagi, żeby się nie nudził, to tym bardziej nie będzie czasu na drugiego. Nikt nie zwrócił uwagi na ważną sprawę. Dwa psy, zwłaszcza wychowane razem od małego, albo pies i suka, na spacerach, gdy zostaną puszczone luzem, będą zachowywać się jak sfora. Jeśli wyobrażamy sobie sielankowe spacery z dwoma pieskami puszczonymi luzem wśród innych czworonogów, możemy się srodze zawieść. Jeden będzie bronił drugiego niekoniecznie adekwatnie do zagrożenia. Suka będzie o wiele bardziej konfliktowa wobec innych suk, gdy obok będzie "jej" samiec, podobnie na odwrót. Byle co może wywołać spięcie. I najlepsza część - spróbujcie w takiej sytuacji te 2 psy odwołać. Jest to zadanie 4 razy, a nie 2 razy trudniejsze od odwołania jednego psa (co już niektórym w konfliktowej sytuacji nastręcza trudności). Z uwagi na to, że nasze czworonogi z natury będą bardziej związane ze sobą niż z nami (przynajmniej w przypadku większości ras), będą bardziej zwracały uwagę na to, co robi/sygnalizuje/decyduje psi towarzysz, a nie my. Żeby było inaczej, trzeba poświęcić dużo czasu każdemu psu z osobna. Co z miejsca przeczy temu, że dwa psy wymagają mniej czasu niż jeden. Ja nigdy nie odważyłam się puścić swojej suki i psa [*] jednocześnie luzem, między innymi psami; zwłaszcza że samiec, przygarnięty z ulicy miewał problemy z dobrymi manierami. Więc wspólnie szaleć mogły tylko w domu, i na wielkich łąkach; poza tym przynajmniej jeden zawsze musiał być na smyczy.
-
Sama skóra i kości! Po szczeniakach! Tosia ma wspaniały dom
Martens replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Kiedy sunia jest uśmiechnięta, wygląda na zupełnie innego psa... -
Anglicy planuja wyrzucic owczarki niemieckie w Afganistanie
Martens replied to xxxx52's topic in Wojsko - policja
Podpisane i rozesłane do znajomych. -
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
Martens replied to spring_'s topic in Sterylizacje
No i właśnie dlatego, że suki mogą zapaść na taki nowotwór, właściciele czy hodowcy mogą je wysterylizować. Ale nie muszą. Wszystkie psy stosunkowo często zapadają nowotwory skóry. Czy to powód, żeby profilaktycznie wszystkie z niej obdzierać? <żart> :lol: Ja prosiłabym jeszcze zwolenników takiego nakazu, o podanie nazwy kraju (plus link ze źródłem informacji), gdzie wprowadzono nakaz sterylizacji WSZYSTKICH psów/suk niehodowlanych (nie tylko w schroniskach!) na stałe (nie tylko czasowo) i obowiązuje do dziś. I oczywiście jest przyzwoicie egzekwowany. Bo spotkałam się z nakazem sterylizacji psów wydawanych do adopcji, schroniskowych, agresywnych czy ras uznanych za niebezpieczne, psów rasowych z wadami dyskwalifikującymi, ale nigdzie nie spotkałam się ze stałym, skutecznym nakazem sterylizacji wszystkiego co się rusza i nie ma uprawnień hodowlanych. No ale może za słabo szukałam. -
Sama skóra i kości! Po szczeniakach! Tosia ma wspaniały dom
Martens replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Bannerek już mam, tutaj jest trochę mniejszy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10643995#post10643995[/url] -
[quote name='Charly']dzięki - tez nie mamy:angryy: mamy kaufland- nie prowadza dziczyzny, bo sie nie sprzedaje. Carrefour (czy jak to sie pisze) mieli krolika juz jakos nafaszerowanego i biedronke. tam nie ma dziczyzny. Ale dzieki:)[/QUOTE] U nas była tylko biedronka, ale jak w takiej dziurze jak moja lidl niedawno zbudowali to może i ty sie doczekasz ;)
-
[quote name='Charly']u nas nie ma tesco;) [/QUOTE] Różne dziwne mięsa, w tym królika i dziczyznę, można dostac w lidlu.