Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='Alusia'] [COLOR=SandyBrown][B]Efektem jest rasowy, ale zdrowszy pies o przewidywalnym wyglądzie i cechach charakteru.:evil_lol:[/B][/QUOTE] A co można przewidzieć krzyżując psy o skrajnie różnych charakterach :lol:
  2. [quote name='karjo2']powraca jak bumerang zalozenie, ze psy musza byc oznakowane, baza danych z wlascicielami, od momentu urodzenia do potwierdzonej smierci psa. Opodatkowane rozmnazanie, niezaleznie od rasy czy typu ( w promocji psow rasowych, mozna przemyslec opcje znizek dla miotow rejestrowanych w organizacjach kynologicznych). I drakonskie mandaty za niedopilnowanie zwierzecia, zaniedbania, odpowiedzialnosc cywilna polaczona z kwestiami finansowymi przy szkodach wyrzadzonych osobom postronnym. Wtedy kazdy wlasciciel, z miasta, wsi itd, zastanowilby sie, czy jest w stanie zapanowac nad zwierzakiem, pewnie duzy zbyt znalazlyby linki treningowe ... I moze wtedy wzrosloby uzycie szarych komorek ;)[/QUOTE] I to popieram w 100%. A sterylizacji nie ma sensu odgórnie osobom prywatnym nakazywać. Zresztą moim zdaniem to zły pomysł również ze względu na różne skutki tego zabiegu (dział weterynaria/sterylizacja wątek 'rzetelne za i przeciw sterylce' i nie tylko). Metoda marchewki jest możliwa. Edukacja, akce, propagowanie sterylizacji, objazdowa klinika wykonujaca sterylizacje na wsiach po obniżonych cenach (jak mammobus dla kobiet). Nakaz spowoduje tylko, że pokrzywdzeni będą odpowiedzialni właściciele, którzy z jakichś powodów zabiegu nie chcą, a Ci, którzy sa głównym problemem nie poniosą żadnych konsekwenci, bo bez oznakowania wszystkich psów nakazu nie da się wyegzekwować, zwłaszcza tam gdzie byłby najbardziej potrzebny.
  3. Kwestia na ile odgórny zakaz jest wykonalny. Bo moim zdaniem w Polsce będzie to kolejny martwy przepis.
  4. Fakt, może trochę przesadziłam ;) Ale fakt faktem, że ekokynolodzy (czyt. kolejni niepotrzebni rozmnażacze) jako argument podają właśnie to, że psy rasowe są bardziej podatne na choroby, zwłaszcza dziedziczne. Tylko że to nie tyle kwestia tego czy pies jest rasowy, tylko czy dana rasa ma problemy ze zdrowiem. Bo nie ma co porównywać ilości i częstotliwości występowania chorób dziedzicznych (i nie tylko) przykładowo u shar pei i ras pierwotnych, w budowie zbliżonych do dzikiego psa/wilka. U shar pei już sama budowa anatomiczna powoduje różne schorzenia. Ale to nie znaczy że w tym celu trzeba go krzyżować z czym poopadnie, jak to twierdzą ekokynolodzy.
  5. Coś okropnego :shake: Ja bym tę osobę przeciągnęła po schroniskach, i zapytała, czy odda swoje dochody na utrzymanie nieszczęść, które pomaga produkować...
  6. To może być mnóswto przyczyn, także groźnych dla życia, zwłaszcza że to juz jest pies starszy. Koniecznie trzeba zrobić jej badanie krwi, nie można leczyć jej w ciemno!
  7. [quote name='lis']Nie - chodzi o to,żeby nie było więcej niechcianych,porzucanych i włóczących się samopas psów.[/QUOTE] Niestety większość psów, które są odstrzeliwane, to psy wsioków, którzy wypuszczają je samopas, żeby się wyżywiły, i na to kastracja niewiele pomoże, bo czy te psy będa kastrowane, czy nie, oni i tak będą je wypuszczać, albo psy ludzi niby odpowiedzialnych, którzy lekceważą przepisy i puszczają nieposłusznego psa na spacerze po lesie, co też niewiele ma wspólnego ze sterylizacją.
  8. Jest mnóstwo możliwości :shake: Długo juz to trwa?
  9. [quote name='czarnula87']sama znam ludzi, którzy psy bez rodowodu i rodziców czempionów traktują jak nie psy. wrrrrr...[/QUOTE] No to nie są to miłośnicy psów. I nie znaczy to zaraz, że z kolei rasowe są gorsze ;) W ogóle w jestem przeciwna całej tej "ekokynologii". Polepszanie zdrowia ras powinno się odbywać poprzez stopniową selekcję w kierunku starszego, mniej udziwnionego typu budowy, a nie cudowanie z krzyżówkami. Dla mnie to przede wszystkim kasa i szpan za szlachetną przykrywką, i niebezpieczna zabawa z genami, co może się skończyć przyjściem na świat szczeniąt jeszcze bardziej chorowitych niż rodzice. Może wskutek tej zabawy powstaną takie wady genetyczne, o jakich nam się nie śniło.
  10. A czy to, że pies został wysterylizowany/wykastrowany sprawi, że nie zostanie odstrzelony? :razz: Poza tą sterylizacją i kastracją zgadzam się z Tobą w pełni.
  11. To ja tak wymienię o sterylizacji suki: Plusy: * brak cieczek i związanych z tym niedogodności * brak możliwości zapłodnienia (aczkolwiek byłabym w stanie jej pilnować w czasie cieczki) * suka nie zachoruje na ropomacicze (aczkolwiek może i tak by nie zachorowała) * brak takiego typowego psiego zapachu sierści, nie dla każdego przyjemnego (choć mi nie przeszkadzał) Minusy: * choroba o podłożu hormonalnym, najprawdopodobniej spowodowana właśnie sterylizacją - niedoczynność tarczycy, i co się z tym wiąże: - coroczne wyjazdy na badania do W-wy, (co jest dla mnie bardzo kosztowne, bo nie mam samochodu a podróż pks odpada), - konieczność podawania psu leków do końca życia (koszta plus obciążanie wątroby) - duże ryzyko, że mój pies odejdzie na chorobę serca lub nerek jako powikłanie tejże choroby i skutki uboczne podawanych leków - potworne linienie przez cały rok plus łyse placki na portkach, które nijak nie chcą zarosnąć - duże problemy z utrzymaniem wagi, mimo diety i ruchu * suka zaczęła znaczyć teren i zrobiła się agresywniejsza wobec innych psów Stąd moje zdanie jest takie, a nie inne. Jeśli chodzi o minusy, to znam wiele osób, które mają jeszcze mniej szczęścia :cool1: I uważam, że zdrowej suki, którą właściciel jest w stanie upilnować, nie ma sensu ciąć.
  12. [quote name='Nikki']No, ale z jednej strony niektórzy ludzie sami jakieś śmieci kupują w hipermarkecie dla siebie do jedzenia, to psu bedą kupować cos lepszego? sami sie zastanówcie[/QUOTE] Ano właśnie. Tylko że to wybór człowieka, jesli chce żywić się zupkami z proszku. Pies nie ma możliwości wyboru.
  13. [quote name='Regina.F']Nie wiem czy to prawda, ale dystrybutor Royal wypowiadal się,ze opakowanie inne ale zawartość ta sama, jesli chodzi o sklepowego royala i weterynaryjnego - taki marketing. [/QUOTE] Ja z kolei słyszałam, że linia sklepowa i weterynaryjna dość wyraźnie różnią się jakością. Za to karmy dla poszczególnych ras tak naprawdę tak niewiele różnią sie składem od karm z linii dostosowanej do wielkości, że wpływu na zdrowie psa to praktycznie nie ma - za to znajduje odzwierciedlenie w podwyższonej cenie ;) To wiem od osób z dogo mądrzejszych ode mnie, które na jakimś wątku analizowały składy. Czyli ja skłaniałabym się raczej ku linii weterynaryjnej, ale tej zwyczajnej, w Twoim przypadku Maxi, a nie udziwnień dla poszczególnych ras. Czy jest teraz produkowany w Polsce nie wiem. Podobno przynajmniej część miała być. Jak jeszcze rok temu kupowałam ten z vet size, to był robiony we Francji, bo specjalnie przelustrowałam opakowanie.
  14. Martens

    zeby yorkie

    Tak, im szybciej tym lepiej - zbyt długo pozostawione przetrwałe mleczaki mogą doprowadzić do skrzywienia zębów stałych. I może mieć to wpływ nie tylko na noty wystawowe, ale i na późniejsze problemy z zębami, kamieniem, itp. Oj tych ras yorków to jest :evil_lol: Ostatnio na maltańczyka znajomej ktoś powiedział "biały york" :lol:
  15. Spróbuj wieczorem karmić psa później, tak 22-23. Ewentualnie jeden główny posiłek podawac z rana, a drugi znacznie wcześniej, max o 17 i psa wyprowadzić na długi spacer przed snem. Z tym, że ta rada niekoniecznie podziała od razu, prawdopodobnie dopiero po kilku dniach jego przewód pokarmowy przestawi się do nowego planu dnia :) A czemu pies mieszka w piwnicy..? :razz:
  16. [quote name='Regina.F']Tydzień temu kupilam ta sama karme co zwykle, a tu nagle rozwolnienie:angryy: o co chodzi? czy mozliwe ze cos zmieniono w karmie? mieliscie ostatnio podobne przejscia z Royalem? (karma GermanShepherd).. totalne rozczarowanie! Dodam tylko, ze psiak nic innego nie dostał- tylko suche (zadnych przysmaków czy przekasek). Polecacie jakas dobra, sprawdzona karmę dla seniora? Ostatnio znajoma namawiala mnie na HappyDog, ale jakos nie mam zaufania.[/QUOTE] Ja podawałam swojej suce Royala Medium Mature, z serii vet size, nie tej sklepowej, i to była najlepsza karma dla seniorów, jaką wypróbowałam, więc pewnie Mature Maxi z tej serii też jest dobry. Być może w karmie coś się zmieniło, a może biegunka była z zupełnie innej przyczyny i przypadkowo zbiegła się z zakupem karmy? Biegunka ustąpiła?
  17. Mój pies raz ślinił się przez kilka minut po podaniu Fiprexu, ale wet powiedział, że to normalne i się czasami zdarza. Objawów skórnych nie było. Jeśli ze spot-onem macie problemy, może spróbuj obróżki? My wymieniliśmy właśnie Fiprex na obrożę Prevenctic, bo słabo działał przez chorą tarczyce. Z tym że obróżka też może miejscowo podrażniać skórę. Mojej suce odrobinę przerzedza się pod nią sierść, ale większość psów w ogóle nie reaguje na nią źle.
  18. Ktos schrzanił sprawę - albo "przedobrzono" szkolenie obronne, albo pies nie miał do niego odpowiedniego charakteru, albo pies był maltretowany. A najprawdopodobniej wszystkie przyczyny jednocześnie. Ciekawi mnie tylko jak pies zaliczył IPO, którego elementem jest właśnie uderzanie psa przez pozoranta kijem/pałką. Być może coś stało się już po zaliczeniu egzaminu, pies miał jakieś traumatyczne przeżycie, może został skrzywdzony przez kogoś podczas pilnowania posesji? Ale to tylko domysły, chyba tylko hodowca może to wyjaśnić. I prawdopodobnuie była to jedna z przyczyn sprzedania psa, bo pełnowartościowe, wyszkolone zwierzę wystawowe hodowcy sprzedają bardzo rzadko, a jeśli już, to za naprawdę ciężkie pieniądze.
  19. Mi osobiście wydaje się, że jeśli coś byłoby tam niezgodnie z prawdą (kolejność), to producenci jak jeden mąż na pierwszym miejscu wymienialiby mięso. Z wiadomych przyczyn. A że niektórzy wymieniają kukurydzę albo pszenicę... Jeśli jest inaczej, to chętnie się dowiem.
  20. Właśnie nie - bilans zaburzylibyśmy dodając do karmy jakieś znaczące ilości pojedynczych składników pokarmowych - samo mięso czy inny pokarm białkowy, albo zboża. Wtedy zmieni się skład procentowy. Skoro i jedna i druga karma jest w 100% zbilansowana, i każdej podajemy po 50 dawki, to żaden bilans się nie zaburza. Może się zdarzyć pies z wrażliwym żołądkiem, który mieszania karm nie będzie tolerował, ale nie z powodu zepsucia bilansu... Przykładowo, zupełnie teoretycznie, mieszamy równo po połowie 2 karmy. Jedna ma 26% białka, druga 28. Po zmieszaniu karm, otrzymamy pożywienie, które zawiera 27% białka, a więc nadal zbilansowane, wypośrodkowane pomiędzy tymi dwiema karmami. Podobnie mozna policzyć inne składniki. Nie ma dwóch karm, które miałyby identyczną zawartość poszczególnych składników, niemniej jednak w karmach podobnej jakości i typu są to wartości zbliżone. Zmieszanie takich karm powoduje tylko wypośrodkowanie zawartości procentowej składników pokarmowych pomiędzy nimi, nie dzieje się nic strasznego, skoroi jedna, i druga karma posiada wartości procentowe tych składników zaspokajające potrzeby psa. Bo rozumiem, że miesza się przykładowo dwie różne karmy typu adult, a nie juniora z lightem, bo to już byłoby bezcelowe, faktycznie.
  21. [quote name='Izabela124.']Ale fajna meduza A ona żywa była?[/QUOTE] Żywa, bo tylko na chwilę wyniosłam ją z wody do zdjęcia ;) W ogóle to była jedyna meduza jaką widziałam w tym roku. Kilka lat temu było ich zatrzęsienie. Czyżby w bałtyku był aż taki syf, że wymierają? :razz:
  22. [quote name='Wyjątek'][COLOR=RoyalBlue][B] [I][U]Martens[/U][/I], właśnie na te kursy na sggw chce się zapisać. Mówisz, że warto? Chodziłaś też na chemię? Czy tylko na biologię? Na zastanawiam się właśnie bardziej nad chemią, bo biologii jestem w stanie sama się nauczyć ale chemii to na bank nie:shake:[/B][/COLOR][/QUOTE] Chodziłam na biologię tylko. Na chemii byłam na wrześniowym kursie wyrównawczym przed rozpoczęciem studiów. Naprawdę warto. Oczywiście te 4 h przedmiotu tygodniowo nie wystarczą, żeby nauczyć się przedmiotu, trzeba sporo doczytać w domu, zapoznać się z zagadnieniami, które są zadane, bo przecież nie da się przerobic 3 lat rozszerzonej biologii ta takim kursie. Polecam Ci mimo wszystko oba przedmioty. Na kursie z biologii tłumaczone są bardzo dokładnie i prosto procesy biochemiczne, które też są w programie; i akurat sporo z tego miałam na maturze. Ale najważniejsze jest to, ze tam też uczą, jak się uczyć i odpowiadać na pytania na nowej maturze - co wbrew pozorom nie jest takie proste, często punkty lecą za samą odpowiedź, która według egzaminatora jest nie na temat, nieścisła, itp. Poza tym biologia rozszerzona to jest potworna ilość materiału, tego nie da się nauczyć na pamięć, a na kursie dopowiedzą Ci, co musisz wiedzieć, a co możesz sobie odpuścić ;) Ja osobiście byłam tymi kursami zachwycona. Efektem też.
  23. Już napisałam. Jest niesamowita :loveu:
  24. Co lepszy wet sam zaleca oprócz kontroli hormonów regularne ekg, ale zazwyczaj trzeba się upominać ;)
×
×
  • Create New...