-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Skały: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_1989.jpg[/IMG] A tu TZ ufocił na plaży briarda, specjalnie żebym mogła go tu wsadzić :evil_lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_2062.jpg[/IMG]
-
[quote name='deer_1987']Czekam na fotki i gratuluje powiekszenia stada :D krolisie sa slodkie ;) mi brakuje kogos kto by sie na weekend kiedys zaopiekowal dwoma psami zebysmy mogli gdzies sami pojechac.. ale nie ma to nie jezdzimy i tez ok :D[/QUOTE] Ja też chyba z 7 lat nie byłam na wakacjach, dopiero w tym roku dwa razy na kilka dni Mazury i morze... Dziękuję za gratulacje :) Tylko na razie nie mam szczęścia do adopcji. Jedna króliczka z Łodzi została adoptowana na miejscu, druga rudaska która mi się spodobała Na Paluchu odeszła za TM 2 dni po przywiezieniu do schroniska :-( Ale dzielnie szukam dalej. I fotki: Meduza [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_1918.jpg[/IMG] Chmurki [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_1930.jpg[/IMG] Ja i mój kocyk, który kupiłam nad morzem - nie mogłam się powstrzymać :evil_lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_1939.jpg[/IMG] Karmienie mew: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_1946.jpg[/IMG] Morze wieczorkiem: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_1987.jpg[/IMG]
-
[url]http://i277.photobucket.com/albums/kk71/Martyna_018/Puszek/S6301162.jpg[/url] Piękny uśmiech :) [url]http://i277.photobucket.com/albums/kk71/Martyna_018/Puszek/S6301165.jpg[/url] Nawet królik się załapał :cool3: Też proszę o fotki królisia - sama niedługo może się takimi odwdzięczę, bo trwają u mnie przygotowania do adopcji królisia :loveu:
-
[url]http://images28.fotosik.pl/273/087539ff0a416466.jpg[/url] piękny :) [url]http://images31.fotosik.pl/357/6a1fc027ac1b94ac.jpg[/url] Mikuś to był mój pierwszy pies - maskotka husky :evil_lol: Moja babcia do dziś ma spaczenie i jak widzi husky, mówi "O, Mikuś" :lol: Jak myślisz poważnie o maturze i dostaniu się na wete, polecam Ci w klasie maturalnej kursy przygotowujące do matury. Mi kurs z biologii dał więcej niż 3 lata rozszerzonej biologii w LO. Nie wiem jaku Ciebie, na pewno przy uczelniach też masz takie kursy, ale ja byłam w W-wie na sggw. Kurs kosztował ok. 600 zł za przedmiot, trwał od pażdziernika do lutego (kl. maturalna). Zajęcia trwały ok. 4-5 h, w soboty. Były 2 zmiany, jakoś 10-14 i 14-18. Ew mozna było iść np. na biologię i chemię, i siedzieć od 10 do 18. Fakt, było to męczące, przez kilka miesięcy każdy weekend zrąbany, ale efekt się opłacił, bo miałam 82% na rozszerzonej maturze z bioli :evil_lol:
-
...........................
-
[url]http://i180.photobucket.com/albums/x191/niufka/tn_P9079524.jpg[/url] Piękna wtulona :loveu: [url]http://i180.photobucket.com/albums/x191/niufka/P9059502.jpg[/url] Niesamowita! TZta urzekło i pyta jaki masz aparat :p
-
[url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Obraz513.jpg[/url] dwa zadki, jeden włochaty, drugi gładki :lol: [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Obraz539.jpgZnajomy[/url] widok :) A fafelek cudowny :loveu:
-
[quote name='deer_1987']super ze Wam sie w koncu udalo pojsc na laki :D[/QUOTE] Nareszcie się udało :p Może teraz zaplanuję jakiś fotograficzny wypad do lasu ;) [quote name='eria'][URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/3-2.jpg[/URL] woooow pajęczyna robi wrażenie !! przepiękna !! [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/15.jpg[/URL] a jak panna pozuje !!!!!!!!:loveu::loveu:[/QUOTE] Pajęczyn było mnóstwo, ale ciężko było ufocić tak, żeby była dobrze widoczna. A najlepszą zerwała Baryłka - przebiegła sobie przez nią kiedy próbowałam cyknąć zdjęcie. [quote name='Martynia&Pusio'][URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/3-2.jpg[/URL] pajeczyna robi wrazenie! :crazyeye: cudna :loveu:! . [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/15.jpg[/URL] sliczna! :loveu:a jaka mokra :loveu: .[/QUOTE] A dziękujemy :cool3: [quote name='Szarik']Cześś! :loveu: Wreszcie zdjęcia ;) Pajęczyna - arcydzieło! [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/15.jpg[/URL] Mokra baryłka o poranku :loveu: [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/19.jpg[/URL] Kto znajdzie czterolisną? :cool3:[/QUOTE] Już próbowałam, ale nie mogę się dopatrzeć ;) Z nowości - byliśmy z TZtem kilka dni nad morzem, Barył w tym czasie zamęczała babcię piłeczką :cool3: Wstawię zaraz kilka fotek znad morza, jedna nawet psia :loveu: Nasze stadko wkrótce prawdopodobnie wreszcie się powiększy o królika miniaturkę. Jestem na etapie poszukiwania króliczka do adopcji. Koniecznie rudaska :loveu:
-
[B]Iss[/B], a może suczka w ten sposób chce zwrócić na siebnie uwagę, kiedy jesteś w domu i akurat się nią nie zajmujesz? Inteligentne psy potrafią sobie przyswoić, że strzelenie w domu kałuży od razu wywołuje wielkie zainteresowanie ukochanej pańci :evil_lol: Przemawia za tym fakt, że nie sika w nocy ani kiedy jest sama w domu.
-
Na ile czasu pies zostaje sam?
-
Można, tylko kotka nie może być akurat w rui - z tym że ruja może wystąpić nawet 1-2 tygodnie po porodzie.
-
Oglądałam pierwszy odcinek, i nie zachwyciło mnie - wolę posiedzieć na dogo :diabloti:
-
Warta przeczytania jest książka Jerzego Wojsa "One i my" - sporo tam o tym jak zwierzęta pomagają człowiekowi, m. in. o resocjalizacji właśnie. Na PW wysyłam adres do allegro ;)
-
Są dwie opcje, prawdopodobnie chodzi o obie naraz. Suka w cieczce znaczy teren i sika częściej, żeby zawiadomić ewentualnych partnerów o swoim stanie. I wiele suk uważa, że łóżko to też dobre miejsce :p Suki w cieczce często są rozkojarzone, nerwowe, nieposłuszne... Suka na codzień ułożona, podporządkowana, nie sprawiająca problemów w czasie cieczki często zachowuje się dziwnie, może się buntować, czuć dyskomfort, chcieć zwrócić na siebie uwagę, głuchnąć na polecenia, itd. it. I właśnie przykładowo sikać na łóżko.
-
Zdublowało się...
-
Też się nad nią zastanawiałam, tylko obawiam się problemów zdrowotnych - u mnie w mieście ciężko nawet o weta dla psa, a jeśli ona ma/może mieć stałe problemy ze zdrowiem (oczko, usunięte zęby), to trudno mi będzie zapewnić jej jakąś stałą pomoc dobrego weta. Co innego gdybym mieszkała w W-wie... Bo jednak co innego wziąć królika zdrowego, zawsze jest ta świadomość, że może zachorować i wtedy trzeba zapewnić mu opiekę, ale jednak co innego króliczek, o którym od początku wiadomo, że prawdopodobnie będzie potrzebna większa opieka weta.
-
O narkozie konkretnie nie wiem, ale skoro pies z chorą tarczycą gorzej znosi wszelkie szczepienia i leki, wolniej rozkłada trucizny, to i narkoza prawdopodobnie jest bardziej ryzykowna. No i przy tarczycy często zdarzają się choroby serca, więc przed narkozą koniecznie EKG, żeby w takcie jak pies zejdzie za TM nie okazało się, że miał niewydolność serca w stadium bezobjawowym (a często zdarza się to pzy wieloletnim podawaniu syntetycznych hormonów tarczycy). No niestety podejście niektórych osób do sterylizacji to kompletne klapki na oczach, żadne argumenty nie trafiają, a ich zdaniem każdy kto suki nie wysterylizuje jest nieodpowiedzialny i na pewno chce mieć pseudohodowlę :roll:
-
[quote name='APSA'] królica 16/08 nie przeżyła drugiej doby, trafiła do schroniska ciężko chora. [/QUOTE] :-( Z chęcią bym pojechała, ale ciężko mi dotrzeć w godzinach otwarcia... Napiszę zaraz na PW do kogoś stamtąd.
-
Moja suka była przez 7 lat szczepiona właśnie szczepionkami 5-składnikowymi, co roku, plus wścieklizna, no i wysterylizowana. No i dorobiłyśmy się niedoczynności. A wszystko było dla dobra psa :roll: Kiedyś problemy z tarczycą były u psów sporadyczne, ale i sterylizacja suk była sporadyczna, podobnie coroczne szczepienia na tyle chorób. Teraz na zachodzie psów z rozwaloną tarczycą jest po prostu wysyp; to efekty m. in. masowego sterylizowania suk. W Polsce jesteśmy dopiero na etapie zachwytu sterylkowego, później będzie zdziwienie, bo o mniej sympatycznych efektach sterylizacji można wyczytać tylko na obcojęzycznych stronach. Mało który wet wie, że sterylizacja suki dużej rasy przed ukończeniem 1 roku życia bardzo zwiększa ryzyko złośliwego raka kości, na którego i tak wiele dużych ras jest już podatnych. Albo że ryzyko nietrzymania moczu po sterylce u ras olbrzymich dochodzi do 30%... :roll:
-
Wasze zdanie na temat sterylizacji i kastracji miluśińskich...
Martens replied to raptorek's topic in Sterylizacja
Uważam, że powinno się sterylizować suki schroniskowe, bezdomne, narażone na niepożądane zapłodnienie, mające problemy hormonalne, które zwiększają ryzyko ropomacicza i raka sutka (np. ciąże urojone). Suk zdrowych, pilnowanych przez właściciela moim zdaniem nie ma sensu sterylizować, nierzadko przynosi to więcej szkody niż pożytku. (Patrz temat "rzetelne za i przeciw sterylce" w tym dziale oraz temat o obowiążkowej sterylizacji psów i kotów w dziale Akcje) Co do samców - kastrowałabym je tylko w sytuacji gdy zachowanie psa jest nie do opanowania (i są przesłanki, że kastracja może pomóc) oraz gdy mamy psa i sukę, bez możliwości izolowania, a do sterylizacji suczki są przeciwwskazania. Na polskie realia kastracja samców przynosi bardzo małe efekty w temacie ograniczania populacji. A cóż z tego, że kastracja zapobiega łagodnemu przerostowi prostaty, skoro w zamian zwiększa ryzyko wystąpienia jej złośliwego nowotworu... -
Piękny! :-o Tylko już dość dawno ogłaszany, jest jeszcze w schronisku? W ogóle myślałam właśnie o wycieczce na Paluch, tylko niestety małe mam szanse dotrzeć tam w godzinach otwarcia... Czy jest jakaś osoba, która mogłaby przy okazji sprawdzić, czy ten zwierzak jeszcze tam jest, ew. inne podobne? I czy jest w miarę oswojony? No i czy to miniaturka czy raczej taki duży królik? Albo czy znalazłby się ktoś, kto ma czas malucha odebrać ze schroniska, a ja późnym popołudniem odebrałabym go od tej osoby? EDIT: Już się doczytałam, że królik nie żyje :cry: Ja naprawdę nie mam szczęścia do tych wybrańców...
-
[quote name='iwi10']Witam Fakt ludzie różnie reaguję. Miałam kiedyś przypadek z matką i dzieckiem.Dziecko rzucające wielkimi patykami na prawo i lewo i jeden wylądował prawie na mojej suni, więc grzecznie zwracam uwagę no i dostałam odpowieć"PRZECIEŻ TO TYLKO DZIECKO" odebrało mi mowę ,bo w takiej sytuacji ręce opadają.[/QUOTE] Trzeba było powiedzieć, że jak pies ugryzie, też powiesz "To tylko pies..." :roll:
-
Zastrzyki bardzo odradzam nie tylko ze względu na tarczycę. To są leki do stosowania jednorazowo, kiedy cieczka wypada np. w czasie wyjazdu którego nie można przełożyć czy czegoś podobnego. Kilkakrotne czy nie daj boże stałe stosowanie ich co cieczka bardzo źle wpływa na zdrowie suki, zwiększa znacznie ryzyko raka sutka (i tak duże u suk niesterylizowanych), oraz ropomacicza, wszelkich rakowych zmian w układzie rozrodczym. Niestety weci o tym rzadko informują, nie wiem czy z niewiedzy, czy po prostu na zastrzykach zarabiają. W Twojej sytuacji najlepszym wyjście byłoby izolowanie suki na czas cieczki - może te 3 tygodnie 2 razy w roku da się zorganizować?; sterylka i związana z nią narkoza przy tym schorzeniu też jest dość ryzykowna...
-
Jeśli pies dobrze toleruje, nie widze przeciwwskazań. Sprawdź tylko, czy dzienna dawka witamin rozpuszczalnych w tłuszczach nie przekracza normy (wit. A, D, E). Chociaż myślę, że w zupełności wystarczy zmieniać karmę co worek lub dwa.
-
Bo składniki karmy wymieniane są w kolejności od największej procentowej zawartości w karmie do najmniejszej.