Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. :candle: Co stwierdził wet...?
  2. Oznaczenie jednego hormonu tarczycy (ft4 bodajże) kosztowało ok. 50 zł, pełny profil tarczycowy z cholesterolem ok. 90 zł - ceny z sggw, próbki wysyłane na Gagarina w W-wie. Na początku badania robi się częściej; po ustaleniu dawki co 1-2 lata, chyba że są jakies niepokojące objawy. Przy okazji badań co 1-2 lata wypada robić ekg, bo podawanie sztucznego hormonu tarczycy zwiększa ryzyko niewydolności serca, przez długi czas bezobjawowej. Przy badaniu hormonów tarczycy warto zbadać poziom kortykosteroidów we krwi (nie wiem czy dobrze napisałam), bo podobne objawy może dawać nadczynność kory nadnerczy (często występuje równocześnie z niedoczynnością tarczycy). Tylko przy tym schorzeniu leczenie jest już trudniejsze, a z tego co słyszałam, mało co można w ogóle z tym zrobić.
  3. Czy więc nie można wprowadzić jakiejś poprawki do prawa..? Na razie mam kundelka, praktycznie nie jeżdżę z nim komunikacją publiczną, więc mało mnie to interesuje, nie szczepię i koniec, ale chcąc psa wystawiać czy jechać gdziekolwiek pozostają tylko przekręty :roll:
  4. [quote name='Koreksonowa'] A właśnie.. jak to jest z burakiem ćwikłowym? Można też wrzucić? Taki ogródkowy z ekologicznego chowu?[/QUOTE] Można, najlepiej tarty. Tylko nie przestrasz się potem czerwonej kupy ;)
  5. Ja z kolei czytałam o złym wpływie za częstych szczepień na tarczycę (autoimmunoagresja na komórki tarczycy i później niedoczynność i inne kwiatki).
  6. [quote name='*Monia*']Przy Sabie to najgorsze problemy były ze starszymi paniami, które dochodząc do rogu posesji, gdzie był stos cegieł, zaczynały wymachiwać lachami swoimi :-o myśląc że nikt nie widzi :angryy:. Nie wiem po cóż tym babciom były takie atrakcje.[/QUOTE] Nie wiem czy dobre miejsce, ale widziałam dziś ciekawą sytuację. Za płotem baba grzebie w ogródku i biega pies. Coś jak wilczarz irlandzki, kremowy, tylko bez ogona i jakiś taki potężny :) Chodnikiem idzie starsza kobitka. Pies ujada na nią zza ogrodzenia. Skakał tak wysoko, że przednie łapy i łeb miał dobrze nad siatką, na wysokości twarzy tej kobiety. A ona;;; w śmiech i zaczęła mu machać przed pyskiem parasolką... Nie wiem, czy to atak głupoty na starość, czy taka odważna... Ten pies miał pysk może z 30 cm od jej twarzy. Gdyby naprawdę chciał, to by się wydostał. Gdybym ja tam szła, zeszłabym chyba z chodnika. Pani psa zerwała sie z grządek, chwilę trwała korrida - próbowała odgonić psa od płotu a ten zmiatał i pędził tam od początku. W końcu wzięła jakiś kawał przęsła od płotu, taką ramę z siatką, i przywaliła psu parę razy :razz: Byłam po drugiej stronie ulicy i z psem, a bałam się, że tamten się wydostanie, bo coś bym powiedziała i jednej i drugiej (właścicielce też, że taki płotek to dla spanielka, a nie takiego psiska) - no ale przedstawienie było niezłe. Miałam oczy na szypułkach dosłownie.
  7. 5-tygodniowy szczeniak powinien być jeszcze z matką przez 2-3 tygodnie! :-o
  8. I czemu służy naskakiwanie? Można by narobić smrodu koło tyłka kolejenmu pseudohodowcy, ale jeszcze kilka ostrych wypowiedzi i nawet nie dowiemy się, co wynikło ze sprawy. Choć przyznam rację, przed zakupem psa powinno się dowiedzieć tak podstawowych rzeczy jak to, w jakim wieku szczeniak może byc odłączony od matki.
  9. Martens

    Barf

    Ja nie daję nic, ale jeśli zimą pojawią się jakieś problemy z kulawką na mrozie to może zainwestuję w arthroflex.
  10. I co z psiakiem?
  11. Dzisiaj rano znowu to samo :cry: Po raz pierwszy w dzień, nie wieczorem. U mnie wygląda to tak, że pies nagle się zatrzymuje i zapiera łapami, a jak poluzuję smycz, robi w tył zwrot i usiłuje wracać do domu. Dziś z braku pomysłu kazałam jej leżeć, bo tak szarpała, że chyba głowę by sobie ukręciła. I kilkanaście metrów pociągnęłam ją dosłownie siłą, bo inaczej nie dało rady. Uspokoiła się w końcu i poszła normalnie. W ogóle o dziwo ona w chwilach strachu o wiele szybciej się uspokaja, gdy zareaguję ostro, krzyknę porządnie, niż kiedy udaję, że wszystko ok, jak radzą szkoleniowcy :razz:
  12. Nic nie zauważyłam, ani błysków, ani grzmotu. Zresztą ona na burzę aż tak nie reaguje, zawsze spokojnie spacerowała przy nadchodzącej burzy, nawet gdy już trochę grzmiało, boi się tylko trochę przy najgorszych nawałnicach.
  13. Wypadałoby coś z tym zrobić, po pierwsze, żeby inni się nie nacięli, po drugie, żeby nie cierpiały i nie umierały kolejne psy... Czy szczeniak był rodowodowy? Jeśli tak, możesz napisać skargę do ZK (jeśli nawet szczeniak był bez papierów, a hodowca jewt zarejestrowany i ma też szczeniaki z rodowodem, to jest naruszenie regulaminu i możesz pisać do ZK). Jeśli jednak to "hodowla na dziko) możesz tylko zainteresować nią organizacje broniące praw zwierząt (jeśli panują tam złe warunki). Napisz na forum do EMIR lub ARKA, może uda się zorganizować kontrolę warunków hodowli...
  14. [quote name='zerduszko'][B] Martens [/B]nie pisz mi tu proszę o darmowym rozdawaniu szczeniaków, bo przecież ja nie o tym piszę. Czy ja się w ogóle buntuję, ze to jest za drogo??[/QUOTE] Może się nie zrozumiałyśmy ;) Tylko mówiąc już bardziej ogólnie, skoro według niektórych osób, nabywca nie powinien płacić za koszty wychowania szczeniaka (bo to niby sprawa hodowcy, że ma takie hobby), to skąd brać w ogóle cenę :niewiem: Za drogo, za tanio - właściwie u nas jedno i drugie, bo wiele osób marudzi, że psy z papierami są za drogie i kupuje pseudorasowce z bazaru... Z drugiej faktycznie w porównaniu z zachodem szczeniaki są tanie i to po części przyczynek do tego, że wiele z nich jest traktowanych tak, a nie inaczej...
  15. Kilka miesięcy temu juz miałam taką dziwną sytuację - po wyjściu z klatki schodowej i 2-3 krokach na chodniku pies nagle zaparł mi się wszystkimi kończynami i postanowił wrócić do domu. Widać było, że się boi. Jakby zapadła jej się jakaś klapka w głowie i nic do niej nie docierało. Myślałam, że to jednorazowy incydent, może ktoś akurat rzucił petardę (miałam słuchawki, więc niew iem), ale ostatnio taka akcja powtórzyła się 2 razy w ciągu kilku dni... Za pierwszym razem sunia zaparła się i pozostało mi posiedzieć z nią chwilę na schodach i wrócić do domu. Za drugim razem poczekałam parę minut na schodkach, żeby panika minęła, ostro powiedziałam "idziemy" i po kilku krokach marudzenia zapomniała zdaję się o swoich obawach. Za blokiem przypomniało jej się znowu, bo odwróciła się w stronę domu i zamarła jak posąg patrząc gdzieś w dal, po chwili znów zaczeła ciągnąć do domu. Też się z nią nie cackałam, i po paru minutach uspokoiła się, i poszłyśmy na spacer. Nie mam pojęcia co się z nią dzieje. W tamte dni nie stało się nic niezwykłego, nikt nie strzelał, nie było nic czego mogła się przestraszyć, tylko jacyś ludzie w oddali, na co nigdy nie zwraca uwagi. Czy to tak na starość..? Mam nadzieję, że nie nasili się to tak, żeby utrudniało nam życie :-( BTW wczoraj nie wiedzieć czemu mieliśmy istną kanonadę, chyba na rynku, pies siedział pod szafką, trochę szczekał, ale było znośnie.
  16. Mam sunię z chorą tarczycą, z tego powodu nieszczepioną już dobre 2 lata, i przymierzałam się, czy w niedługim czasie jej nie zaszczepić. Skoro jednak pojawiają się takie historie, to chyba jednak sobie daruję :razz:
  17. Dzwonili z krakvetu, ze klatek 100 cm na magazynie brak i mają być w czwartek - mam nadzieję, że w piątek dotrze. Jeśli nie - stowarzyszenie do tego czasu pożyczy mi jakąś klatkę ;) Przed sobotą postaram się wstawić jeszcze jakieś zdjęcia Baryłki - ale pewnie nie za ciekawe, bo u nas zrobiła się jesień na całego, ziąb i wicher dmie :roll:
  18. Z jednej strony rozumiem Wasze obawy, ale z drugiej dobrze by było, gdyby każdy bezdomny pies dostał choć taki domek... :roll:
  19. [quote name='zerduszko']A ilu takich hodowców jest?? Czy ktoś, kto nie ma założonej działalności gosp. ma prawo "domagać" się zwrotu kosztów poniesionych na swoje hobby?? [/QUOTE] No ale w takim razie szczeniaki powinno się oddawać za darmo? Nie, bo mają one jakąś wartość. Tylko jak ją policzyć, jeśli nie po kosztach ich wyhodowania? Artyści żądają pieniędzy za dzieła sztuki - nawet za muzykę, która podobno jest dla wszystkich, trzeba płacić. A przecież to sztuka, przyjemność dla twórcy, który może w ten sposób wyrażać siebie. Dlaczego za to płaci się grube pieniądze? Jeśli dla kogoś hodowla jest pasją i przyjemnością, nie znaczy, że osoby zainteresowane jej "owocami" mają dostawać je za darmo lub za półdarmo...
  20. [quote name='ARKA']Ale tego nikt nie ukrywa, nawet czyszczenie zebow pod narkozą moze niesc za soba komplikacje. Teoretycznie kazdy zabieg czy operacja przy ktorych uzywa sie srodkow narkotycznych. [/QUOTE] No właśnie - dlaczego więc ktoś ma bez wyraźnej potrzeby narażać sukę czy psa na ryzyko związane z narkozą? Weźmy choćby ropomacicz. Ok. 1% suk niesterylizowanych umiera (umiera, podkreślam, nie choruje, bo choruje więcej). Ok. 1% psów umiera na skutek podania narkozy (zabiegu pod narkozą). (Linków do tych stron akurat nie pamiętam, niemniej jednak po przeczytaniu byłam na tyle zdziwiona, że zapamiętałam to dokładnie). Czyli ryzyko śmierci suki przy sterylce jest praktycznie takie samo, jak ryzyko śmierci na skutek ropomacicza. Co do raka sutka - sterylka w 100% chroni przed nim tylko jeśli jest przeprowadzona przed pierwszą cieczką (co jest medycznie niewskazane); później ryzyko i tak jest całkiem spore (po 3-ciej cieczce identyczne jak u suki niesterylizowanej) i moim zdaniem ta niewielka różnica nie jest warta krojenia zupełnie zdrowej suki. Ja nie wiem po co to oburzenie. Żadna z osób przeciwnych nakazowi krojenia wszystkiego co nie ma hodowlanki nie kwestionuje zalet zabiegu jako zapobiegania bezdomności, chorobom gdy suka ma zaburzenia hormonalne. Ale odgórny nakaz nie ma sensu! Po pierwsze ze względu na wątpliwe skutki zdrowotne, na które nie każdy ma ochotę narażac swojego psa; po drugie dlatego, że w Polsce jest to przynajmniej na tę chwilę (i jeszcze bardzo długo) nie do wyegzekwowania; po trzecie dlatego, że panowie na górze też zdają sobie sprawę z niewykonalności tego nakazu i raczej nie wejdzie on w życie w tym stuleciu :roll: Jeśli chodzi o zapobieganie bezdomności, przydałoby się najpierw wszystkie psy zachipować i kontrolować, co się z nimi dzieje, karać właścicieli, którzy te zwierzęta krzywdzą i porzucają. Bo nakaz sterylizacji będzie jak każdy inny psi przepis przestrzegany przez właścicieli świadomych i odpowiedzialnych, chodzących z psami do weterynarza, mieszkających zazwyczaj w większych miastach. A na zabitych dechami wioskach, gdzie pies dynda na łańcuchu i szczeka, nikt nawet nie weźmie tego nakazu na poważnie. A nawet jeśli - ciekawe ile łańcuchowych suk przeżyje rekonwalescencję po operacji :angryy: Jeszcze kwestia finansowa: większości właścicieli psów nie będzie stać na wyciągnięcie minimum 200 zł na zabieg. Mówicie, że dofinansowanie... Ale KTOŚ tak czy siak za to zapłaci. Nie lepiej za te pieniądze psy chipować? Bez chipowania i tak żadnego takiego nakazu nie da rady wyegzekwować.
  21. [quote name='Juszes']Aaa i jeszcze gadali coś tam, że nie dobrze brać dorosłego psa ze schroniska[/QUOTE] Tiaa, czyli wszystkie dorosłe psy w schronach lepiej uśpić... :roll: Chociaż faktycznie przy małych dzieciach problemowy pies nie wydaje mi się genialnym pomysłem, ze względu na niego samego. Żeby nie było potem zwrotu, bo cośtam... :roll:
  22. Objawy wskazują na problemy z nerkami, ew. cukrzycę. Jedno i drugie wymaga badań krwi, specjalnej diety i leków... Jeśli jest to pies podwórkowy, o którego mało kto się troszczy, czarno to widzę :-( Może uda sie jakoś pomóc psu, zabrać go, albo poszukać pomocy na dogo? Ew. jeśli to suka, bardzo prawdopodobne, że to ropomacicz. Wtedy szybka operacja, po której prawdopodobnie zupełnie wróci do zdrowia...
  23. Jak dobrze pójdzie, królik przyjedzie w sobotę :)
  24. Też słyszałam takie bzdury - wykrywania narkotyków psy uczy się tak samo jak szukania każdych innych rzeczy. zresztą od samego zapachu trudno by było je uzależnić.
  25. Wiedzę czerpałam przede wszystkim ze stron zachodnich - na polskich niestety również ciężko znaleźć rzetelne informacje na ten temat. Skoro czytałaś, na pewno wiesz, że sterylka nie składa się z samych zalet; możliwe są komplikacje zarówno związane z samym zabiegiem, jak i bardziej długofalowe nieprzyjemne skutki. Dlatego nigdy nie zgodzę się z odgórnym nakazem poddawania temu zabiegowi wszystkich zwierząt niehodowlanych.
×
×
  • Create New...