Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='deer_1987']No wiec wlasnie do paru co dzownilam to sie pytali czy natychmiast operacja bo ropomacicze.. jak uslyszeli ze nie tylko dla zabezpieczenia ito juz im glos odszedl i nie byli tacy chetni zeby robic.. to ma zwiazek z dawnym i nie waznym przepisem ze tylko z powodow medycznych - ropomacicze - wolno kastrowac. przepis zdjety ale w glowach ludziom zostalo zeby przedwczesnie nie kastrowac.. [/QUOTE] A czy pytałaś o jakieś uzasadnienie medyczne tego, że wykastrować nie chcą? Ja akurat nie jestem za tym, żeby koniecznie sterylizować wszystko co żyje, ale sukę z ciążami urojonymi wykastrowałabym jak najszybciej.
  2. U mnie w rodzinie były 2 samce (nie konkretnie moje) niekastrowane. Jeden odszedł w wieku 20 lat na niewydolność serca; drugi przybłeda z ulicy, po ok. 5 latach od znalezienia uśpiony z powodu agresji na tle neurologicznym. Żaden nie chorował z powodu braku kastracji.
  3. Bazarki dla połamanego Frania... [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-ezoteryczny-wrozby-karty-zaklecia-dla-polamanego-frania-123520/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiazki-kasety-vhs-psie-kocie-akwarystyczne-rarytasy-123522/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/babskie-ksiazki-kultowych-autorek-dla-polamanego-frania-123524/[/url]
  4. Bazarki dla Frania: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-ezoteryczny-wrozby-karty-zaklecia-dla-polamanego-frania-123520/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiazki-kasety-vhs-psie-kocie-akwarystyczne-rarytasy-123522/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/babskie-ksiazki-kultowych-autorek-dla-polamanego-frania-123524/[/url]
  5. [quote name='Rut']nie usprawiedliwiam.ale wydaje mi sie,ze chodzenie w tym na policje to lekka przesada.Jasne,powinni miec lepsze ogrodzenie,ale moze ich nie stac.A pies wystawil tylko glowe,nie wylazl caly.sytuacja jest trudna do wyjasnienia.[/QUOTE] Przy takich obrażeniach szczeniaka to raczej nie jest przesada. Jeśli kogoś nie stać na płot, to będzie stać na opłacanie kosztów leczenia i odszkodowań. Sama co kilka dni muszę mijać podwórko, gdzie również duży wilkowaty pies wystawia głowę między prętami brami. A niestety pies jest tak zbudowany, że jak przejdzie cała głowa, to dopiero na barkach się zatrzyma. Przy wąskim chodniku duży pies może wystawic pysk dosłownie na pół przejścia. Też szłam wtedy z psem i nie miałam pojęcia, że na tym podwórku jest jakiś stróż - mało nie dostałam zawału, kiedy wystawił łeb i kłapnął zębami koło mojego kolana - a wcale nie szłam blisko ogrodzenia! Dobrze, że psa miałam po drugiej stronie. Sytuacja jest bardzo jasna - gdyby szczeniak wetknął cokolwiek na posesję i stałaby mu się krzywda - został niedopilnowany. Ale gdy pies stróżujący wystawia cały łeb za bramę i chwyta szczeniaka za ogrodzeniem, jest to tylko i wyłącznie wina właściciela posesji!! Skoro taka sytaucja jest rzekomo w porządku, to może jeszcze zacznijmy wieszać tabliczki, że przejście chodnikiem grozi pogryzieniem? :roll: [quote name='zofia&sasza'][B]Nie jest, ale za zaistniałe z jego winy wypadki na tymże chodniku właściciel posesji odpowiada tak, jakby był.[/B] Wiem co mówię, latami byłam tym argumentem naganiana do sprzątania śniegu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] To tym bardziej zobowiązuje do odpowiedniego zabezpieczenia psów ;)
  6. Już robię bazarki dla Frania; jak skończę, wkleję tu linki, to możecie wsadzić do 1-wszego postu.
  7. Ja też nie polecam karmy, którą podajesz. U mnie suka gazowała nawet na Royalu i Acanie. Teraz od kilku miesięcy jest na Barfie i po kilku tygodniach, kiedy przewód pokarmowy przyzwyczajał się do nowego pożywienia, gazów nie ma wcale.
  8. [quote name='Rut']Moze ci ludzie maja takie a nie inne ogrodzenie bo nie chca zeby im psy sikaly pod plotem?[/QUOTE] Więc ich psy mają prawo poranić każdego kto zbliży się do ogrodzenia?? :crazyeye: Chyba żartujesz... Ja przykładowo po drodze na działkę mam bardzo ruchliwą ulicę i choćbym chciała, środkiem ulicy iść nie mogę. Wynikałoby z tego, że mam co kilkanaście metrów przechodzic przez ulicę a miejscami po prostu frunąć. Chodnik nie jest prywatną własnością właściciela posesji. Jeśli ktoś, pies czy dziecko, wsadzi rękę/pysk na teren posesji - jak najbardziej rozumiem. Ale jak możesz usprawiedliwiać sytuację, kiedy duży pies wystawia poza ogrodzenie całą głowę??
  9. W poście wyraźnie jest napisane, że pies wystawił za ogrodzenie [B]całą głowę[/B], a szczeniak był na smyczy i obwąchiwał trawę obok ogrodzenia. A jesli przykładowo obok czyjejś posesji jest tylko wąski chodnik, tak jak u mnie w drodze na działkę, to ludzie z psami mają chodzić po ulicy? :-o I co innego kiedy psy pogryzą się wzajemnie przez siatkę (z czego wynika, że właściciel tego na zewnątrz nie umie nad psem zapanować) - wtedy i jeden i drugi pies musi "wetknąć" jakąś część ciała w ogrodzenie; a co innego kiedy "zamknięty" pies jest w stanie pogryźć tak dotkliwie szczeniaka stojącego OBOK ogrodzenia.
  10. Martens

    BARF in (e)motion

    [quote name='furciaczek']Haha pozowlisz ze ukradne pomysl na TZta:diabloti::evil_lol: Przyda mi sie napewno:loveu: A dajesz do tej papki jakies miesko czy same warzywa??[/QUOTE] Pomysł działa, tylko wcześniej przygotuj warzywka, opłukaj, a jak będzie mielił, to dyskretnie dokładaj do sterty :evil_lol: Papkę zamrażam samą, a przed podaniem dodaję pokrojone żołądki, albo wątróbkę, no i olej albo tran. [quote name='olekg18']Mam pytanie ile wynosi miesięczny koszt wyżywienia na barfie psa o wadze 30kg i psa o wadze 14kg tak +-:cool3:[/QUOTE] To zależy od bardzo wielu czynników :) Choćby od tego jakie masz ceny w mięsnych i ile Twoje psy mają ruchu i ile zjedzą. Mnie utrzymanie ok. 25 kg psa ze skłonnościami do tycia kosztuje od 0,50 do 4 zł dziennie, zależnie co akurat podaję. Dodatki (oleje i inne) to u mnie jakieś 80 zł rocznie.
  11. Jeśli facet nie ma dowodów, że to jego pies, może Ci naskoczyć... Mało tego, pies przechodzi na twoją własność po 2 latach jeżeli komuś zaginął, a po 3, jeśli został skradziony. Czyli nawet jeżeli facet udowodni, że kiedyś był to jego pies, również nie ma już do niego praw. 3 lata jeszcze nie minęły, więc żeby mieć jakiekolwiek szanse na odzyskanie psa, musiałby udowodnić, że ktoś mu psa ukradł. A jeśli wtedy nie zgłosił tego od razu na policję, to praktycznie nic nie może zrobić.
  12. Zgłosić na policję i wszcząć postępowanie o zwrot kosztów leczenia, plus jeśli pies miałby być wystawowy, być może o zwrot strat związanych z tym. Jeśli pies wystawił głowę poza ogrodzenie posesji, to znaczy, że była źle zabezpieczona, i to o tym jest mowa w przepisach - że posesja ma być zabezpieczona! Nie ma nic do rzeczy, czy tułów psa był na posesji. Głowa była na zewnątrz, a nie powinna, i z tego powodu zaszło to, co zaszło. Nie daj sobie wmówić, że pies był na posesji i za ogrodzeniem i nic nie można zrobic!! Posesja nie była należycie zabezpieczona. To nie Twój szczeniak wsadził na nią pysk, tylko tamten pies wytknął głowę. Poproś weterynarza o zaświadczenie na piśmie na temat obrażeń stwierdzonych u psiaka i rachunek za leczenie.
  13. A czy właściciel zgłaszał kradzież psa od razu po jego zaginięciu, czy dopiero teraz udał się na policję? Bez dowodów na to, że to jego pies, nie może Ci go odebrać.
  14. Wpłaciłam obiecane 100 zł z florkowego bazarku - dziś powinno dojść.
  15. [quote name='Equus']J Otóż ostatnio moja 3 letnia suczka zaczęła przejawiać behawioralne symptomy urojonej ciaży, choć nigdy wcześniej w ciązy nie była, nie miewała urojonych, a wysterylizowałam ją zaraz po pierwszej cieczce. Jednak ostatnio znalazła piszczącą zabawkę (piłeczkę) i się zaczęło... Matka z niej pełną gębą:evil_lol: Muszę dodać tylko, że nie ma przy tym obiawów fizjiologicznych - nabrzmiałych sutków itp. Natomiast instynkt macierzyński się jednak odezwał, mózg robi swoje;) Bardzo mnie to zdziwiło bo wcześniej nie słyszałam o takich przypadkach, ale jednak jak się okazuje zdarza się! BTW weterynarz zaleciła odebranie zabawki...[/QUOTE] U mnie ostatnio zdarzyło się dokładnie to samo... Mam sukę 9 lat, sterylizowaną po drugiej cieczce. Ciąż urojonych nie miała nigdy. Wcześniej miała piszczącą piłkę, którą ostatnio rozpierniczyła w drzazgi, więc ostatnio kupiłam jej piszczącego gumowego prosiaka. No i właśnie się zaczęło... Jak go przycisnęła to przerażona płakała razem z nim, lizała i trącała nosem. Rzuconego do aportowania nie łapała z całej siły w zęby jak piłkę, tylko siadała obok i się gapiła albo ostrożnie zanosiła na posłanie. Wyglądała przy tym na tak nieszczęśliwą i zmieszaną, że zabrałam jej zabawkę i schowałam. Pół dnia jej szukała :roll: Przy czym objawów fizjologicznych też ani śladu. Teraz prosiak chodzi z nami tylko na spacery, i wtedy reaguje normalnie. Ale w domu jej go nie daję.
  16. No niestety zdania są podzielone. Ja swoją sunię od razu wyprowadzałam bez ograniczeń i nic się nie stało, nie zachorowała. Co nie znaczy że przypadki zapalenia pęcherza się nie zdarzają. Ale na pewno nie nagminnie.
  17. Ja poproszę nr konta, ale na maila [email]blackpoint@poczta.onet.pl[/email] bo od wczoraj forum mi nie chodzi, teraz jestem gościnnie. Przydałyby się jakieś fotki Malwinki w nowym miejscu ;) Cieszę się, że w końcu jest bezpieczna.
  18. [quote name='sacred PIRANHA']a będzie lepiej, co raz lepiej...dzis mnie sasiad z wiezowca ktory jest dumnym posiadaczem jurka z kokardka zapytal czemu skrzywdzilam tak ta sliczną kruszynke:diabloti: ja sie umsiechnelam a on cos dodal o tym ze sie bawie psem czy cos... wiec mowie do kolesia: " czlowieku twoj piesek wisi na smyczy z kokardka na lbie a moj idzie ze mna radosnie podsikujac krzaczki i kto tu ktorym sie bawi?" facet sie zamknal i poszedl dalej...:diabloti:[/QUOTE] No przecież taki elegancki piesek wstydzi się, jak go oszpeciłaś :evil_lol: I jeszcze sam musi po ziemi chodzić i w krzaki sikać, jak plebs jakiś :shake: A gdzie pozłacana kuwetka? A tak serio to nie myślałam, że kiedys to napiszę, ale podoba mi się taki york :-D
  19. Czyli Malwinka jedzie dziś do hoteliku?
  20. [quote name='moniska']Mamy samca Skaypera ale w kojcu :) i wyprowadzam go na smyczy. A Xena jest jeszcze młoda i biega luzem. W czasie cieczki chyba bedziemy musieli ją zamykać do garażu gdzie ma swoje miejsce ;)[/QUOTE] Czyli powinno być dobrze :) Tylko z garażu wyprowadzaj ją zawsze na smyczy.
  21. Jeśli chodzi o wpłaty z mojej strony, czekam tylko na numer konta. Jestem za hotelikiem, przynajmniej na te pierwsze 2 miesiące do odchowania szczeniaka i choć minimalnego oswojenia suni.
  22. Zastrzyki hormonalne bardzo zwiększają ryzyko ropomacicza i raka sutka. I też nie powinno się ich podawać od pierwszej cieczki. Ja proponowałabym suni przypilnować (to nie jest nie wiadomo jak trudne tylko trzeba chcieć), a jeśli się nie uda, to wysterylizować 2-3 tygodnie po cieczce, kiedy płody są wielkości pestki z wiśni :p Co do pilnowania: Nie wypuszczać suki poza dom/szczelne ogrodzenie bez smyczy. Nie zostawiać suki samej przed domem, nawet jeśli ogrodzenie wydaje się szczelne. Skoro w domu jest samiec, to mam nadzieję, że macie w domu choć jedno pomieszczenie zamykane na klucz? Zamknąć tam psa albo sukę, i niech jedna osoba nosi klucz, żeby nikt przypadkiem zwierzaków nie wypuścił. Moga tam oczywiście siedzieć na zmianę, żeby nie było, że tylko jedno jest ciągle "uwięzione". Ewentualnie kiedy suka jest w domu, psa wysadzać na podwórko (też drzwi na klucz, żeby nikt przypadkowo nie wpuścił/wypuścił). Mogą dużo pomóc też tabletki chlorofilowe albo spraye do psikania suki z cieczką - ale w żaden sposób nie zwalnia to od pilnowania suki ani nie zapobiega ciąży - to tylko po to, żeby drugi pies w domu był spokojniejszy.
  23. [quote name='magda222']A propos karmy na telekarmie jest promocja. 30 kg karmy BRIT dla aktywnych psów lub dla szczeniąt kosztuje 169 zł. Mogłabym kupić i wysłać tam gdzie zostanie Malwinka umieszczona w ramach tych 50 zł,które oferowałam co miesiąc.Byłabym zwolniona z kosztów na 3 miesiące. Co Wy na to?[/QUOTE] Też właśnie oglądałam tę promocję i pomyślałam o tym samym co ty :) Ale mi wszystko jedno, równie dobrze mogę dołożyć do szczepień czy sterylki.
  24. Ale mówisz o ropomaciczu otwartym, czy sytuacji, gdy przy ropomaciczu zamkniętym do jamy brzusznej wylała się ropa z powodu pęknięcia macicy? Bo to dwie różne historie. Ropomacicz otwarty to taki, w którym szyjka macicy jest otwarta mimo okresu spokoju płciowego, i ropa naturalną drogą wypływa na zewnątrz, przez co i praktycznie nie ma ryzyka pęknięcia macicy - stąd mówi się że jest mniej groźne. Z kolei przy ropomaciczu zamkniętym, gdy ropa zbiera się w macicy, może dojść do jej pęknięcia, i dopiero wtedy dzieje się to o czym piszesz.
×
×
  • Create New...