-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Szyjka czy korpus z kurczaka nie powinny stanowić żadnego problemu ;)
-
Zawsze można napisać PW do jej autorki :p
-
[quote name='NUTELLASTELLA'] Rasowce niczym się nie wyróżniają od kundelków, prócz papierów. [/QUOTE] To zależy z której strony na to patrzeć ;) A co masz na myśli mówiac że kundelki wyglądają jak rasowce? (BTW ja usłyszałam kiedyś od sąsiadki, że kundla poznaje sie po zakrecony ogonie - ciekawe co na to właściciele szpiców) Psy pseudorasowe bez rodowodu? W sumie jest sporo ras, które wyglądają jak kundelki, choćby lancashire heleer.
-
[url]http://www.dogomania.pl/forum/f503/barf-e-motion-111167/index7.html[/url] Tu można obejrzeć barfującego yorka ;) Wiem, że barfują również buldożki francuskie, chińskie grzywacze...
-
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
Martens replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
Ja o tym wiem jednak dyskusja poszła raczej w kierunku zasadności tworzenia list ras niebezpiecznych w ogóle. -
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
Martens replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
Generalizując, że wszystkie psy małych ras są niewychowane, zaczepne i puszczane samopas, robisz dokładnie to samo co autorzy pożal się boze listy, którzy stwierdzili, że wszystkie rottki/ONki/amstaffy są niebezpieczne. Naprawdę, moim zdaniem wszystko rozchodzi się o odpowiedzialność i kontrolę właściciela, a nie o to, jakiej rasy jest pies. -
Oj, po karmie to dopiero były gazy :shake: Teraz na barfie sporadycznie zdarza się mały bączek. No a niestety objawy które opisujesz, to lizanie, świadczyło o bardzo kiepskim przyswajaniu pokarmu, wzdęciach no i cierpieniu psa niestety - psy bardzo często odreagowują takie dolegliwości lizaniem...
-
U mnie to było kilka dni ;) Na początku pies karmiony wcześniej suchymi bobkami był w szale, że dostał COŚ TAKIEGO i podobnie jak Twój chcial połknąć w całości. Jak dotarło, że teraz będzie tak codziennie, trochę się opanował :)
-
Udaj się koniecznie do weterynarza, bo suka może mieć zaburzenia hormonalne i ropomacicz. To drugie bywa niebezpieczne dla życia...
-
Do końca życia ;)
-
Nie miel tylko trzymaj kość w ręku, kiedy pies ją obgryza. Nie uda mu się połknąć całej (chyba że z ręką :diabloti: ) i będzie musiał obgryzać powoli. W ten sposób przyzwyczai się, że kości sie ciumka a nie połyka ;)
-
[quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]nie można porównać utraty życia albo psiego zdrowia, jak chapnie agresor, do wysokości mandatu za osranie trawniczka***:angryy: w parku. No litości, fakultaty!!!! To jest kompletnie durne. Nawet jak to jest wielka kupa albo zagryzienie miałoby kosztować 4 koopy???!!!![/FONT] A na czym opiera się prawo? Zauważ, że można sobie wyliczyć również, że zabójstwo=ludzkie życie kosztuje tyle co x kradzieży (tu w latach akurat). Spodziewasz się, że przy pogryzionym psie ktoś wymyśli inaczej, bardziej patetycznie? Postulujesz zabicie psa jako karę dla człowieka, który go nie upilnował? :razz: Bo tak można wywnioskować z Twojego postu.
-
[quote name='Saite']Jednak co z tymi rasami, których przeznaczeniem było np. polowanie na wilka? Tu nie jestem pewna czy owo "polowanie" na wilka opiera się na klasycznej agresji łowczej, czy właśnie na walce z przedstawicielem swojego gatunku, czy walce z wrogiem gatunku obcego, wiec mądrzyć się nie będę ;) Niemniej jednak rasy typowo "na wilki", jak np. borzoje, na żadnych listach nie figurują ani nie odznaczają sie wybitną agresją wobec innych psów. [quote name='Saite']Każda rasa jest na swój sposób specyficzna, z czego niektóre są specyficzne wybitnie w kontekście pies-pies, pies-inne zwierzę, pies-pies (identyfikowany jako zwierzyna łowna) więc co innego w tej sytuacji pozostaje, jeśli nie PRZEDE WSZYSTKIM (piszę po raz któryś, do znudzenia) karanie nieodpowiedzialności ludzkiej? Uśmiercanie przedstawicieli tych ras, które są skłonne postąpić wg. instynktu klasyfikując je jako chore, łamiące normy? (Stawiam pytania poniekąd retoryczne...) Ano właśnie. Uśpienie psa za przynależność do rasy to prawie jak obcinanie rąk za domniemane myśli o kradzieży. Z tym, że człowiek ma rozum, ktory mu nie pozwala robić pewnych rzeczy, podobnie pies ma pana, w tym samym celu co człowiek ów rozum. W przypadku pogryzienia powinno się karać właściciela, psa zaś usypiać jeżeli stanowi zagrożenie dla otoczenia (nie za karę, lecz dla bezpieczeństwa ogółu), a za takowe nie uważam psa agresywnego pod odpowiednią kontrolą.
-
[quote name='Saite']Mówiono tu o tym, że polowanie dla psa jest naturalne, a walka nie. Poproszę zatem o podanie różnic między atakiem psa z zamiarem walki, a atakiem psa z zamiarem upolowania innego psa, jakie to ma znaczenie dla "ofiary"? Że w pierwszym przypadku jest chociaż co szyć, jest czas na rozdzielenie psów, a w drugim... chyba nie muszę pisać. Obie opcje mogą wystąpić i występują, jak dla mnie druga jest groźniejsza i efektywniejsza, a przecież wynika z poniekąd naturalnych pobudek. Ktoś źle się wyraził, i walka i polowanie jest dla psa naturalne, z tym, że w interesie gatunku leży unikanie walki z przedstawicielami swojego gatunku; w przypadku polowania - odwrotnie. Jednak agresja łowcza skierowana na przedstawicieli swojego gatunku już naturalna nie jest. A miejsce mieć może przykładowo gdy duży pies z silnym instynktem łowieckim atakuje biegającego pieska miniaturkę. Problem w tym, że w jego odbiorze może nie być to pies, tylko ofiara z tej samej półki co mysz czy zając. Takie sytuacje są stosunkowo rzadkie, ale się zdarzają, i nie powiedziałabym, że coś nie tak jest z psem który chce zaatakować, tylko z ludźmi, którzy wyhodowali rasę, która bywa nierozpoznawana jako przedstawiciel tego samego gatunku przez inne psy ... [quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]Skoro pytasz to znaczy że nie wiesz, a skoro nie skumałaś do tej pory tej sprawy, to musisz uwierzyć. Ma znaczenie.[/FONT] A słyszałaś o pytaniu retorycznym? :cool3: To poziom gimnazjum, więc fakultety niepotrzebne. Moim zdaniem znaczenia nie ma, jako że uśpienie agresora tragedii nie cofnie. Znaczenie ma natomiast czy nie dojdzie do ponownej tragedii. I mniej już istotne czy za sprawą kontroli nad agresorem, zmainy właściciela, czy kontroli nad nim. Kara finansowa oczywiście swoją drogą, i to dotkliwa. P.S. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i wierzyc w nic nie muszę, a już na pewno nie w Twoje pseudonaukowe wywody.
-
[quote name='M@d'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/38236.html"]akodirka[/URL] ja też zawsze zwalniam jak widzę w pobliżu psa ;) Znaczy jest nas więcej - szkoda, ze tak mało ... :roll:[/QUOTE] A ja nie zwalniam, ale też nie przebiegam tuż obok psa, w miarę możliwosci staram się jakoś łukiem ominąć... Teraz już nie biegam i jeszcze dlugo nie będę z powodu kontuzji, ale z czasów biegania pamiętam, jak do szału doprowadzały mnie właśnie kochane pieski :roll: Może 1 na 20 nie zwracal na mnie uwagi, reszta ryczała na smyczach, ba ujadała nawet z drugiej strony ulicy... 3/4 biegania miałam serce w gardle, że wyskoczy na mnie bydlę bez smyczy albo ktorys z psów się urwie/właściciel go nie utrzyma. Potem zaczęłam biegać w kółko po szkolnym boisku, bo po innych terenach to wiecej nerwów niż przyjemności. Psa na jogging też brać nie mogłam - wziełam raz i nigdy więcej, dosłownie co 20 m musiałam się zatrzymywać i odganiac małe burki :wallbash:
-
Zdarza się :) Moja mama została obszczekana z przerażeniem, raz po powrocie od fryzjera, drugi - gdy przyszła w nowym kapeluszu :eviltong:
-
Jeśli to ropomacicze, może umrzeć.
-
Wzięłabym jeszcze pod uwagę, że dla wielu osób duża kara pieniężna będzie dotkliwsza niż uśpienie psa. Bo pies to niestety tylko pies, o nowego nietrudno, a pieniążki oddac to juz jednak ból jest.
-
[quote name='yoreczka95'] To że kara powinna być nieuchronna i odpowiednio wysoka to jest wyleniały frazes , hasło i mydlenie oczu byle zamydlić ,bo w tym wydaniu to nic nie oznacza dla człowieka spacerującego w parku z psem na lince, którego napadnie i dotkliwie poturbuje albo zagryzie jakieś wściekłe bydle. Ja proponuje w tym miejscu: igła i wypchanie. To jest konkret .Tyle tylko i aż tyle.:lol: Przepraszam, a jakie znaczenie dla tegoż człowieka ma fakt, że bydlę zostało uśpione, skoro tragedia już nastąpiła? A i owszem, dla psa naturalne jest polowanie i współpraca, stąd trudno oceniać jako walkę "upolowanie" psa 20-krotnie mniejszego od siebie, jeśli został sklasyfikowany jako ofiara a nie zwierzę tego samego gatunku :evil_lol: Tu należałoby raczej winić twórców udziwnionych ras ;) [SIZE="1"]Dla tych co nie rozumieją - to uwaga teoretyczna, a nie próba udowodnienia, że duże pieski mogą zjadać mniejsze.
-
[quote name='zaba14']Moja znajoma kupiła sobie goldena bo ładny, miły... nie lubie do niej chodzic, nie lubie jak z nim przyjezdza, pies jest wszedzie naraz... trzeba pilnowac psa a nie mozna pogadać.. nagle jest tu pozniej gdzie indziej, zje to, tamto, wskoczy na Ciebie z całego rozpędu bo to przeciez swietna zabawa, dla mnie katorga.. nieywbiegany pies, ktory niszczy w obecnosci Ciebie a jeszcze bardziej jak cie nie ma... :shake:[/QUOTE] Też mam koleżankę z goldenem, więc znam Twój ból :cool1: Kiedy u niej byłam, pies przednimi lapami non stop był na mnie, niezależnie od tego czy stałam czy siedziałam, próbował kopulować na mojej nodze, a kiedy położyłyśmy się na kanapie obejrzeć film, cały czas próbował się na mnie położyć. Mało tego, warczał na nią kiedy próbowała go ze mnie zdjąć, a wyproszenie go z pokoju nie wchodziło w grę, bo odizolowany od nas zaczynał ujadać wniebogłosy, a w domu spała jej babcia :roll: O ile dobrze pamiętam to była moja ostatnia wizyta u niej w domu.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Kisses_xox'] Moze to nie na temat mojego psa, ale na wystawie przy Westach usłyszałam 'Bardzo ladne sznaucery' [/QUOTE] Wiesz, ludzie mają dość łatwe sposoby odróżniania ras ;) Co z bródką to sznaucer, czarne to rottweiler, niebieskie oczy = husky, a z kropkami to dalmatyńczyk. Na to ostatnie kumpel sie kiedys nabrał ;) Zbliża się do nas szaro nakrapiany seter angielski. Kumpel: - "Oo dalmatyńczyk" :cool3: Pies coraz bliżej.. - Yy, ale dziwny jakiś! To one są i długowłose?? :lol:
-
Ale płacić za co? :roll: Lepienie mandatów to obowiazek policji, i z takich solidnych kar chyba raczej uzyskają wpływy, a nie straty :p Te setki tysięcy i miliony to czego? Bo chyba nie TTB :lol: Psów jest w Polsce ok. 9 milionów, a jaki śmiesznie mały ulamek z tego to psy rasowe? 1%? To by dało 90 000. No to teraz policzmy ile z tego to te kilka ras :cool3:
-
[quote name='Kisses_xox']Ja również znam ( w sumie to znałam [*] :-() psiaczka z tej 'listy' Doberman - psia oaza spokoju. Nie jeden golden mógłby zazdrościc. dobrze ułożony, dla dzieci anioł! Kota nosił na swoich plecach, bawił się z moim bratem, chodziłam z nim na długie spacery, spuszczałam na łąkach, aportował... NIGDY w jego 12-letnim życiu na nikogo się nie rzucil, nie pogryzł... Pod koniec jego życia biedak leżal pod kroplówką :-( Więc jak slysze o takich listach, to nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać. Zwykłe brednie i kolejny mit jak dla mnie...[/QUOTE] Doberman też nie jest na liście ;) Zawsze się u licha zastanawialam dlaczego on nie, a rottweiler tak. Aż wreszcie skojarzyłam sobie że za mało razy był na pierwszych stronach gazet w tamtym okresie. Wtedy na topie były pogryzienia przez rottweilery i jakiś głośny przypadek z kaukazami. Pozostale rasy z listy są wręcz egzotyczne - chyba twórcy listy myśleli przyszłościowo; lista jest i odczepcie się, zrobiliśmy swoje, a rasy rzadkie żeby za dużo roboty potem nie było z pozwoleniami :cool1:
-
Niby w czystości rasy... Jednak rozmnaża się często osobniki z wadami psychiki, nadmiernie agresywne, a tę cechę starają się tępić uczciwi hodowcy, miłośnicy rasy. Nierzadko do rozmnażania dobiera się psy agresywne wobec ludzi, co u amstaffa jest wręcz spaczeniem, bo nawet z racji niechlubnej przeszłości agresji do ludzi nie miał prawa wykazywać. I dla mnie to nie są już amstaffy tylko właśnie psy w typie, których właściciele i "rozmnożyciele" rozminęli się z właściwymi dążeniami w rasie, czy w hodowli psów w ogóle. I niestety te psy w typie, których selekcja ma niewiele wspólnego z dążeniem do zrównoważonego typowego dla rasy charakteru, pracują na opinię calej rasy. A wszystkie sankcje dotkną najpierw odpowiedzialne osoby mające zwierzęta zarejestrowane, a dopiero później, jeśli w ogóle, psy bez papierów i właścicieli którzy w nosie mają jakiekolwiek prawo. Dla mnie prawo w Polsce wcale nie jest najgorsze, już w jego ramach dałoby się zrobić wiele, tylko niestety egzekwowanie tego prawa woła o pomstę do nieba.
-
Tylko, ze ta średnia o ktorej piszesz tyczy się przede wszystkim psów w typie, bez rodowodu. Bo nie chce mi się wierzyć, żeby ttb z dobrych zarejestrowanych hodowli nagminnie trafiały w ręce psychopatów i odpadów społecznych. I tak oto dyskusja trafia do tego samegomiejsca co większość tego typu na forum. Wszystko sprowadza się do odpowiedzialności właścicieli (niestety zmuszenia ich do niej) i rozwiązania problemu pseudohodowli.