-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='WŁADCZYNI']fakt nie mieszkam z rodzicami bo mój ojciec nie żyje, mieszkam z mamą. Wet od zawsze był moją sprawą bo to mój pies, mama z Su u weta była raz kiedy mój wyjazd zgrał się z kontrolą u weta po antybiotyku. [/QUOTE] Sytuację mam identyczną tylk omoja matka za chiny ludowe by z psem do weterynarza nie pojechała, stąd ja bardzo szybko nauczyłam się myśleć o wszystkim co psa dotyczy. Kiedy miałam 13 lat i moja suka w nocy dostała straszliwej biegunki ze śluzem i kawałkami nie wiem czego, pojechałam kilkanaście km do weta taksówką ze swoimi oszczędnościami. Bo jak się jest dzieckiem i rodzice mają psa w nosie, to niestety trzeba mieć odłożone pieniążki na taki przypadek i wiedzieć co robić. A jak się pieniążków nie pomyślało odłożyć odpowiednio wcześniej i w razie kłopotów umie się zareagować tylko płaczem, to przykro mi, ale nie dorosło się do bycia właścicielem psa.
-
To ciekawe, bo kilka lat temu u mnie w mieście właśnie jamnik rozszarpał dziecku policzek (stąd mój przykład nie był z kosmosu wzięty). Nie wiem czy szwów było akurat 15, ale gazet nikt nie fatygował, chyba nawet w lokalnej prasie o tym nie było. Mimo to, i mimo że nie przepadam za jamnikami, nie obstaję za ich eksterminacją, tylko za zmuszeniem do odpowiedzialności WSZYSTKICH właścicieli psów.
-
Skoro rodzice tacy są, to ja poczekałabym z posiadaniem psa do momentu, w którym nie będę od nich aż tak zależna. Bo szkoda psa. A co jeśli stanie się coś poważniejszego i pies umrze, bo nie będą chcieli go zawieźć...?
-
BTW przypadków ugryzienia dziecka zakończonych szyciem jest mnóstwo, tylko krzyku nikt nie robi, bo jamniki czy pudle nie są tak medialne jak wstretne ttb :evil_lol: A rozharatanie buzi niemowlaka nie jest trudnoscią i dla małego psiaka, morderczego amstaffa do tego nie trzeba. [quote name='yoreczka95']Mnie to pachnie brakiem wiedzy o higienie. Może stawaj od strony zawietrznej w przeciwnym razie nikt z Tobą nie wytrzyma.:cool3: [SIZE="1"]Przepraszam, już więcej nie użyję metafory, bo niektórzy nie mogą doskoczyć do takiego poziomu dyskusji, doskwiera brak fakultAtów :eviltong:
-
[quote name='WŁADCZYNI']jakoś nie wyobrażam sobie snu bez wybudzenia od 8 wieczorem do rana. Do 6 rano to jest aż 10 godzin. :crazyeye:[/QUOTE] To nie widziałaś mojego suczyska :evil_lol: Dla niej 12 h snu w nocy to norma, nieraz zdarza się dłużej ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
I po co się dalej produkować? Jak będzie chciała i tak rozmnoży. Oburza się, że wszyscy piszą to samo, nie przyjdzie do głowy że może w takim razie coś w tym jest. Tylko pomyliła fora, bo to forum miłośników psów, a nie egoistów - miłośników swojego i tylko swojego psa, zapatrzonych w czubek swojego nosa.
-
:lol: A nie słyszałaś jakiś czas temu o przypadku pogryzienia niemowlaka przez rottka właśnie? Jak już napisano to rott czy doberman w swojej przeszłości były selekcjonowane m. in. odnośnie agresji do ludzi; TTB nigdy. Jak zaczniesz wytykac palcem do zagłady każdą rasę, której przedstawiciel ugryzł dziecko, to niedługo wyjdzie, że żaden pies nie ma prawa żyć. Ale Ty tradycyjnie najeżdżasz tylko na TTB. Pachnie mi to jakimś ciężkim urazem na psychice i myślę, że jazgotaniem na forum nie da rady tego wyleczyć :roll:
-
[quote name='gops']a jak jest z kurzymi lapami? kupilam 1 kg i daje codziennie po jednej czasem dwoch ;) gotuje je zeby obydwa zjadly (jeden surowego nie ruszy ) i niewiem czy moge je troche posolic? i jak zostaje taka galaretka jakby to moge im ja dac? zmienia sie jakos wartosc odzywcza jak ugotuje?[/QUOTE] 1. Nie radziłabym dawać gotowanych kości psu. 2. Po co je solić? Dla psa to żadna wartość odżywcza, wręcz przeciwnie. 3. Galaretka jest jak najbardziej wskazana do podania. 4. Jak ugotujesz, kolagen i inne pożyteczne substancje idą do wody, co sprawia że łapka traci część wartości odżywczych i dobroczynny wpływ na stawy, a dwa - kości stają się niebezpieczne dla przewodu pokarmowego.
-
Zastanawiające. Dziecko było pod opieką matki i nie wiadomo jak doszło do wypadku :cool1:
-
Ale właśnie, czy według przepisów kierowca ma prawo odmówić zabrania psa wyposazonego w smycz, kaganiec, książeczkę i zachowującego się spokojnie?
-
Ja jeżdziłam kilkakrotnie ze szczeniakami mieszczacymi się na rękach i raz z małą sunią do DT, i zawsze spotykałam się z miłym przyjęciem, nikt nie wymagał ani kagańca, ani nawet nie pytał o świadectwo szczepienia. Raz tylko zapłaciłam 5 zł, choć zawsze pytałam czy za psa też płacę. Co prawda raz trafiłam na zatkany autobus. Miejsca nikt nie ustąpił, choć nietrudno było zauważyć, że niezbyt mi wygodnie jechać na stojąco z wiercącym się 7-8 kg szczeniorem na rękach. Po godzinie szlag mnie trafił i skomentowałam sytuację, i nagle miejsce się znalazło :p Jednak mam również dużą sunię i szczerze mówiąc nie wiem jakie byłyby reakcje. Cóż, pasażerowie zionący alkoholem czy puszczający muzykę z telefonu na cały autobus to niestety normalka :shake:
-
Ja też chciałabym dodać, że chętni często ustawiają się w kolejce, ale dopóki krycie jest w planach albo suka jeszcze szczenna. Z kulkami u Ciebie w domu też wszyscy chętnie się bawią. Tylko jak przychodzi do odbioru szczeniąt, nagle okazuje się że ten wyjeżdża, tamtemu babcia zachorowała, inny nagle się dowiedział że dziecko ma alergię, ktośtam jeszcze w ogóle zrywa kontakt... I z 5-10 chętnych robi się 1-2. To akurat nie są zmyślone sytuacje. Tak jest naprawdę, i Ci sami ludzie którzy przekonywali mnie że mają mnóstwo cudownych chętnych i pieski oddadzą - potem chcą pomocy w szukaniu domów,bo pieski rosną, niszczą w domu, kosztują, chętni zniknęli, a oni szantażują mnie, że jak nie pomogę to pieski pójdą do schroniska, gdzie marny ich los.
-
PiS grzmi - sterylizacja jest okaleczeniem zwierzęcia!
Martens replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Sterylizacje
[quote name='z_pastorowej_sfory'] W Stanach jesli pies jest wystawiany i hodowlany to wlasciciel musi miec zaswiadczenie o tym przy sobie, zeby wejsc z nim np. do parku, gdzie wchodzic moga tylko wysterylizowane i wykastrowane zwierzeta. [/QUOTE] Mogę prosić o konkretny przepis i źródło wiedzy? Bo co ja już się nie naczytałam na dogo jak to prawie wszystkie państwa cywilizowane sterylizują obowiązkowo niehodowlane zwierzęta, a jak zaczęłam szukac konkretnych przepisów to nagle wyszło szydło z worka, że te państwa na palcach 1 ręki się dadzą wyliczyć i jeszcze palców zostanie :eviltong: I jak już jest bębnione od x stron - jak jakikolwiek podatek ma być ściągalny, skoro psy nie są oznakowane i zarejestrowane?? To jest podstawa do jakichkolwiek działań. -
[quote name='Jakaranda']W Regulaminie hodowli psów rasowych paragraf 15, pkt 2 brzmi: [COLOR=Blue]Dla reproduktorów nie ustala się górnej granicy wieku hodowlanego ani limitu kryć[/COLOR] [COLOR=Black]Można sprawdzić na stronie ZG ZKwP w zakładce Regulaminy. [/QUOTE] Faktycznie, głupotę palnęłam :oops: Skąd mi się te 9 lat wzięło? Nie było dawniej takiego przepisu?
-
[quote name='Marcinex']Witam! Kryłem moją sunię labradorkę 6 letnim labradorem. 10 minut i psy się zakleszczyły, pies jest bardzo ambitny na krycie. Do jakiego wieku może pies kryć?? Czy z wiekiem będzie spadała liczebność jego miotów i jakość szczeniąt?? Czy 6 letni pies to stary ? Pozdrawiam![/QUOTE] W Regulaminie Hodowlanym ZK wyraźnie jest napisane, że pies może kryć do 9 roku życia. Z wiekiem spada często płodność, a wiec liczba szczeniąt. Jakość nie, choć to zależy co masz na myśli.
-
PiS grzmi - sterylizacja jest okaleczeniem zwierzęcia!
Martens replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Sterylizacje
Więc wychodzi na to, że nic się nie da zrobić? Niestety i chipowanie kosztuje, i dofinansowanie sterylek kosztuje, wszelkie akcje edukacyjne też. Wszystko, co będzie miało realny wpływ na los zwierzat w Polsce, kosztuje. W tym chyba rzeczywiście najlepsze byłoby te zarządzenie o obowiązkowej sterylce. Państwo wyda przepis, i jak zwykle na tym skończy się jego rola, czyli będzie dokładnie tak jak do tej pory :eviltong: Przepis będzie, ale niech już psiarze się martwią pieniążkami i egzekwowaniem. Nawet jak pseudohodowcę przed sąd z tym zawleką to co? Zakatowanie psa jest czynem mało szkodliwym społecznie, a więc co dopiero brak sterylizacji. I tak skończy się na tym, że zapaleńcy uproszą zrzeczenie się psa i sami go wykastrują. Czyli dokładnie tak jak w tej chwili. -
[quote name='Jota']Nie zmieniła się też skłonność do prób "dominowania" innych psów poprzez wykonywanie czasem podczas zabawy ruchów kopulacyjnych np. na ich głowie. Jak to zinterpretowalibyście?[/QUOTE] Zdarza się, że u suki sterylizacja takie zachowania nasila, związane jest to z czynnością nadnerczy, zwiększoną po sterylizacji. Może też pojawić się znaczenie terenu.
-
Odpowiem najpierw na pytanie. Suka nie powinna rodzić od wieku 7-8 lat. Pierwszy poród powinien odbyć się w ciągu pierwszych 3-4 lat życia, potem jest duże ryzyko komplikacji. Zwykłe kundle to nie będą, ale rasowe również nie, tylko psy w typie malamuta dokładnie mówiąc. Malamut to bardzo trudna rasa, nadaje się właściwie tylko dla miłośników, zapaleńców, nie dla przeciętnych osób, które chcą mieć pieska. Zapraszam na fora i strony adopcyjne, zobacz ile takich psów czeka tam na dom, sterczy po schroniskach, bo właściciele sobie z nimi nie poradzili. Psów mnóstwo, odpowiedzialnych chętnych jak na lekarstwo. Wiec jeśli kochasz rasę i masz odpowiedzialnych chętnych na malamuty, zachęć ich do przygarnięcia psa tej rasy, nie produkuj kolejnych nieszczęść ani nie odbieraj potencjalnego domu tym, które już czekają. Suce szczeniaki nie są potrzebne ani dla zdrowia, ani do szczęścia.
-
Ja spróbuję jeszcze bardziej łopatologicznie ;) Ucząc psa chodzenia na luźnej smyczy uczymy, że ciągnięcie jej jest nieopłacalne = nie skutkuje dotarciem w zamierzone miejsce (gdy pies próbuje nas zawlec tam gdzie chce, uniemożliwiamy mu to zatrzymując się, zawracając, itp.). Za to utrzymywanie smyczy luźno jest nagradzane. Po długich trudach osiągamy sukces. I kupujemy flexi... W pies w mig się uczy, że po pociągnięciu smyczy dociera tam gdzie chce. Uczy się tego błyskawicznie, jako że jest to zachowanie samonagradzające się. Gdy chce więc dotrzeć poza zasięg smyczy ciągnie. Gdy smyczy zabraknie - ciągnie bardziej bo przeciez w końcu poskutkuje. I wniwecz idą tygodnie pracy... Już o wiele sensowniej kupić kilkunastometrową zwykłą linkę i na niej "wybiegiwać" psa, trzymając ją cały czas luźno i ćwiczac przywołanie. Tak myślę nad tą krótszą i dłuższą flexi, myślę, ale sensu wydumac nie mogę :hmmmm: Chyba że chodzi o to, że jak pies na krótkiej flexi zaczyna ciągnąć, kupujemy dłuższą żeby ukryć problem, a potem jeszcze dłuższą, i jeszcze... :evil_lol: Tylko nijak to się ma do układania psa.
-
PiS grzmi - sterylizacja jest okaleczeniem zwierzęcia!
Martens replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Sterylizacje
[quote name='zielony']Witam serdecznie. Kastracja NIE, sterylizacja NIE, eutanazja NIE, selekcja w schroniskach NIE. :cool2::hmmmm:To jak mamy w schroniskach i nie tylko zmnieszyć liczbę zwierząt.:???::hmmmm::Dog_run:I poprawić warunki w schroniskach. Ma ktoś dobry pomyśł?[/QUOTE] A gdzie tu na wątku widzisz osobę, która jest przeciwna kastracji i sterylizacji? :hmmmm: Między propagowaniem, a prawnym zmuszaniem do tego wszystkich właścicieli psów jak leci jest jednak różnica. I nie wiem po co po raz setny dywagować nad przepisem, który i tak nie zostanie (na szczęście) wprowadzony. [B]Cockermaniaczka[/B], a co ma moja nierozmnażana suka czy niewykastrowany, również nierozmnażany pies [B]Shina[/B] do rozmnażanych jak popadnie psów bez papierów? Sugerujesz że jesteśmy wirtualnymi pseudohodowcami czy jak? Czy może wszyscy właściciele psów powinni kłaść swoje zwierzaki na poważną operację z otwarciem jamy brzusznej ot tak, dla przykładu podczas gdy znając polskie prawo, pseudohodowcy i ciemnota nadal będzie robić swoje i produkowac pieski? :shake: -
PiS grzmi - sterylizacja jest okaleczeniem zwierzęcia!
Martens replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Sterylizacje
[quote name='AdaK']Jesli moge spytac dlaczego tak sadzisz lub dlaczego tak jest?[/QUOTE] Odsyłam do wątków : [url]http://www.dogomania.pl/forum/f104/rzetelne-za-przeciw-sterylce-31832/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f104/chce-wysterylizowac-moja-sunie-przed-pierwsza-cieczka-czy-nie-za-wczesnie-101108/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f104/nietrzymanie-moczu-po-sterylizacji-30991/[/url] i linków w nich zawartych, tam już morze słów o tym padło i nie chcę tu zaśmiecać ;) Aczkolwiek od razu mówię, że nie popieram żadnych dziwacznych przesądów o jednym miocie w życiu, cierpieniu z braku macierzyństwa, że pies musi sobie poużywać i temu podobnych bzdur. -
PiS grzmi - sterylizacja jest okaleczeniem zwierzęcia!
Martens replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Sterylizacje
[quote name='AdaK']Witam zawitałam na wątek. Nie wiem dlaczego uważa że sterylizacja jest okaleczeniem, według mnie to samo dobro, zapobiega chorobom (ropomacicz itp.).[/QUOTE] Tradycyjnie nie zgodzę się absolutnie, że samo dobro, ale w polskich warunkach i realiach schronisk jest konieczna jako element walki z bezdomnościa. -
Ja mogę ;) Odezwij się na PW z wiekiem, wagą i aktywnością psiaka.
-
[quote name='Berek'] [SIZE=2][FONT=Verdana][SIZE=2]Szczerze mówiąc miałam ochotę wręczyć mu wizytówkę i wyjaśnić że może zadzwonić do mnie w sprawie lekcji bo ma totalnie niewychowane zwierzę... To była druga myśl, bo pierwsza, i owszem, szanowna[/SIZE] [/FONT][B][COLOR=black][FONT=Verdana]beatus105 - [/FONT][/COLOR][/B][FONT=Verdana][SIZE=2]Dorosła Opiekunko Piesków Schroniskowych – obrzucić durnia obelgami albo może go... walnąć[/SIZE]. :angryy: [/FONT][/SIZE] [/QUOTE] No wiesz... Wykazałaś się nieprawdopodobnym chamstwem, puszczając posłusznego yorka w miejscu gdzie mógł biegać duży piesek :cool3: A jak piesek się boi to jak sama zauważyłaś, nie powinnaś z nim z domu wychodzić. A w ogóle to wszystko Twoja wina bo go nie socjalizowałaś (czyt. nie puszczałaś radośnie do wszystkiego co żyje, znane czy nieznane, agresywne czy nie). :evil_lol::evil_lol::evil_lol: BTW rozumiem ból, bo ja w opisanej sytuacji też wybyłam z suką w łyse pole, żeby w spokoju poćwiczyć, widać mnie było chyba z pół kilometra i widać było że pracujemy, a sądząc po odległości w jakiej znajdował się właściciel, miał masę czasu by psa złapać w porę. Szkoda, że potem strach było podejść do nas, i słusznie, bo wykazałabym się chamstwem nie lada miast grzecznie podziękować za socjalizację dygoczącego z przerażenia psiaka :diabloti: [quote name='bonsai_88']Wiecie co... właśnie zdałam sobie sprawę, że mam DWIE piwnice i balkon :multi:. Zastanawiam się, które przeznaczyć na toaletę 2 niesamowicie ruchliwych dziewczyn [ta mniej ruchliwa to półborderka :diabloti:]...[/QUOTE] I dobrze myślisz, świat to ty zostaw ludziom z kompletnie niewychowanymi za to świetnie zsocjalizowanymi pieskami. Miejsce tych odwoływalnych jest tam gdzie słońce nie dochodzi, bo jeszcze właściciele zsocjalizowanych dzikusków wpadną w kompleksy :diabloti: