-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='beatus105']Idąc tropem waszego rozumowania wszystkie psy powinny chodzić na smyczy, oprócz tego waszego bo wy sobie nie zyczycie by inne się z nim bawiły. Bo to chamstwo. To dopiero obłęd.[/QUOTE] Bardzo Ci współczuję, skoro chyba nigdy nie widziałaś tak dziwnego zjawiska jak pies odwoływalny. [quote name='beatus105']Słyszeliście, że w niektórych niemieckich miastach wielorasowe psy sa masowo usypiane bo nie ma dla nich miejsca? Może w PL też tak zrobimy?? Po co kundle bedą podbiegać do waszych psów?[/QUOTE] Chciałam to skomentować, ale rozmyśliłam się, bo żal. Beton to beton. [B]Shin[/B] już skomentował odpowiednio ;) [quote name='beatus105']Chamstwem można nazwać ubliżanie drugiej osobie jak pies na smyczy szczeknie, chamstwem można nazwać to jak ktoś przeklina w mojej obecności, chamstwem można nazwać wyżywanie się na właścicielu czworonoga tylko dlatego że ktoś miał zły dzień. Niewłaściwe jest tez, jak w centrum miasta na środku chodnika leżą odchody zwierząt. Ale fakt, że pies podbiega do innego psa to średnio do tego pasuje. Jakie to szczucie gdy psy się obwąchują? No przecież to tragedia jest, koniec świata, że psy razem biegają, że się socjalizują. [/QUOTE] Gdzieś tam wspominałam już coś o betonie... :roll: Może kiedyś będziesz miała psa chorego, któremu radosny skok podbiegającego ni stad ni zowąd kolegi może wyrządzić krzywdę... Może psa, który po przejsciach u poprzedniego właściciela boi się innych psów panicznie, będzie sikał pod siebie i wyrywał się na jego widok na oślep... A moze takiego który innych psów nie toleruje i to niekoniecznie za sprawą braku wynoszonej przez Ciebie na piedestał socjalizacji, i będziesz spędzała spacery mając ręce niemal wyrywane ze stawów przy próbach ratowania cudzych podbiegaczy... Tylko nie wiem po co w ogóle to piszę, skoro tyle już o tym było, a po Tobie spływa jak woda po kaczce :shake: Od takich entuzjastów socjalizacji "zawsze/wszędzie/z każdym" Boże uchowaj. Taka właśnie wymuszona socjalizacja sprawiła, ze mój pies od lat boi się psów w typie boksera. Bo pajac nie umiał pieska odwołać i mój został przegoniony po całej łące, w tym przy szosie, obok jadących samochodów. Bokserek chciał się tylko pobawić. Mój pies zaskoczony zaczął uciekać i po owej przedniej zabawie i socjalizacji trząsł się z przerażenia, piszczał. Przeszkodzono nam w nauce polecenia "zostań", utrudniło to potem ćwiczenie, bo psica zamiast skupiać się na mnie ciągle rozglądała się na boki wypatrując nadbiegających potworów. Właściciela obdarłabym ze skróy gdyby nie był jakieś 200 m ode mnie a niestety więcej go nie spotkałam. A mogłoby być tak miło, podszedłby z pieskiem na długiej lince, [B]kulturalnie[/B] zapytał, pieski by się poznały, puściłoby się je do zabawy... Ale niestety chamstwo górą i dlatego ten wątek jest taki długi :evil_lol:
-
[quote name='shin'] Btw, domownicy sie nie dadza namowic :eviltong: A ja mam zakaz produkcji ludzkiego papu az do skonczenia zapasow podrobow dla psa, zebym nigdzie nie probowal przemycic 'swinstewek' :evil_lol:[/QUOTE] Nie wierzę, żołądki są pyszne :eviltong: Ja zawsze kupuję podwójną porcję w mięsnym, żeby i też sobie ugotować i pożreć, nawet bez dodatków ;)
-
Prawdopodobnie zapalenie pochwy, zdarza się po kryciu. Jeśli leczone - raczej nic groźnego.
-
[quote name='beatus105']Wiedziałam, że wam się spodoba mój post:multi: Teraz to już zaczęłam was podpuszczać, czy zareagujecie. Jednak wasze opinię są już mniej agresywne, a to chciałam osiągnąć. bonsai_88 ach co to za wynurzenia, nie podniecaj się tak. [/QUOTE] Zabawne, że żadna z obecnych tu "rozkrzyczanych nastolatek" nikogo nie podpuszcza ani tym bardziej nie ekscytuje się tym do tego stopnia, co Ty... :roll:
-
[quote name='beatus105']Zadziwiające że dla was chamstwem jest wszystko to co wam się nie podoba. Zerknijcie sobie do słownika chamstwo to zbiór cech należących do chama; brak kultury, nieokrzesanie, ordynarność, grubiaństwo, prostactwo, wulgarność. Co ma do tego podbieganie psa, zwracanie uwagi czy smycz.[/QUOTE] Co? To że ktoś może sobie zwyczajnie tego nie życzyć z najróżniejszych powodów, począwszy od tego, że jego pies może być chory, poprzez to, że pies może mieć uraz po schronisku i nie tylko, owocujący agresją lub lękiem wobec innych psów, czy wreszcie po to, że niektórzy o dziwo ze swoim psem pracują i podbiegający, rozpraszający czy szczekający piesek im tego nie ułatwia, wrecz przeciwnie. Dla mnie to, że ktoś bez pytania zmusza mnie/mojego psa do kontaktu ze swoim jest chamstwem - grubiaństwem, brakiem kultury, poszanowania mojej przestrzeni osobistej, etc. A popatrz, nie jestem rozemocjonowaną nastolatką.
-
[quote name='anastoki']Moja ma 9 i chce wiedziec,czy jest to jakis blad genetyczny i czy ma on wplyw na zycie"seksualne"?A raczej na problemy z bezplodiem?[/QUOTE] Z tego co mi wiadomo ilość sutków, czy jest ich 6 czy 12 nie ma wpływu właściwie na nic.
-
[quote name='NUTELLASTELLA']Nie każdego stać, aby zakupić pieskowi rodowód. ;)[/QUOTE] Dla mnie trochę dziwaczne, żeby kogoś nie było stać na papierek, który kosztuje tyle co 1/10 psa z metryką ;)
-
Spróbuj polać kefirem/jogurtem naturalnym. Jesli lubi ;)
-
[quote name='Saint']Martens - jak dobrze, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty :loveu: [/QUOTE] I może na dogomanii już niedługo mnie nie będzie z takimi poglądami :eviltong: Bo co to za dogomaniaczka, jak ani R=R, ani kastracji na hura nie popiera... Raz mnie jedna zapalona kobieta straszyła, że moda poszczuje, bo pisanie o ubocznych skutkach sterylizacji na wątkach o tym zabiegu to spam :cool3:
-
[quote name='NUTELLASTELLA']No np. mieszańce, to kundelki. Wiele mieszańców, np. amstaffa, wygląda bardzo podobnie do amstaffa... ;)[/QUOTE] A to nieprawda, bo jak można się dowiedzieć z fachowych źródeł mieszaniec i kundelek to nie to samo :cool3: Mieszaniec to pies mający oboje rodziców rasowych, ale różnych ras lub tylko z nich jedno rasowe, drugie nieznane. Kundelek za rodziców ma mieszańce lub psy w których nie można wyróżnić żadnej rasy. Taki kompletny mix. Pies "rasowy" bez papierów nie jest ani kundlem ani mieszańcem, jest psem w typie rasy. Stąd ortodoksyjni głosiciele R=R popełniają duży merytoryczny błąd nazywająć czyjegoś psa w typie kundlem. A chyba każdy wie, jaki wydźwięk w Polsce ma słowo "kundel", więc czemu dziwią ostre reakcje? Między innymi dlatego cała akcja R=R zdecydowanie przestała mi się podobać, nie tyle ze względu na samą ideę, która jest bardzo szczytna, co właśnie z powodu formy propagowania, która bardziej przypomina rasizm i gnojenie ludzi za niewiedze niż propagowanie czegoś.
-
[quote name='moon_light']Nocne spacery w miescie maja jedna wade- mozna spotkac smietnikowych nurków, z wielkimi torbami... i w sumie to nigdy nie wiem jak moj pies zareaguje:) (choc do tej pory bylo spokojnie )[/QUOTE] Jakie znajome, tylko u mnie zaczyna się już po 22 :evil_lol: Co do nadwagi, ehhh... Znajomy ma psa, właściwie tro jego rodzice... To najgrubszy pies jakiego w życiu widzialam :-( Suczka niższa połowę od mojej, może mniejsza, a tułów podobnej objętości. Nie potrafi zejść sama z 4 piętra, spacer wokół bloku w żółwim tempie musi mieć przystanki... Raz widziałam jak niosą jej skrzydełka z mięsnego - całą torba, chyba z 3-4 kilo. I pani uradowana mówi, że to na dwa dni :crazyeye: Moja by jadła to chyba z tydzień. Tłumaczyłam przy okzaji, ale śmieją sie że piesek pulchny i fajny :wallbash: Raz w trakcie mojego tłumaczenia rzucili jej BOCHENEK CHLEBA który wkrótce zniknął. To powinno być karalne :angryy: I Wielkiej Brytanii chyba jest/miało być? Musialam się wyżalić :cool1:
-
PiS grzmi - sterylizacja jest okaleczeniem zwierzęcia!
Martens replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Sterylizacje
[quote name='Mrzewinska'] Od trwalego oznakowania i obowiazkowej rejestarcji musi sie zacząc, inaczej wszystkie przepisy beda martwe. Zofia[/QUOTE] DOKŁADNIE. Inaczej znów okaże się, jak z większością psich przepisów, że dotknęły tylko odpowiedzialnych właścicieli, którzy się nimi przejmują. A chodzi o to, żeby dotrzeć dalej. -
Mi wydaje się, że przede wszystkim dlatego, że jest dość mocno tuczący. No i ciężkostrawny, zwłaszcza świeży.
-
[quote name='beatus105'] Mój pies i jeden i drugi [COLOR="DarkRed"]chodzą na smyczach,[/COLOR] ale są takie miejsca u nas na osiedlu gdzie nie muszą, np. to gdzie miał miejsce ten niemiły incydent. Czy Wy też prowadzicie psy na łąkach na smyczy?? Wogóle ich nie spuszczacie? Nie mówię tu o chodniczku przed blokiem, tylko o dużym niezabudowanym terenie.[/QUOTE] To czy psy muszą czy nie muszą chodzić na smyczach, określają lokalne przepisy. Niemniej jednak ja nie wyobrażam sobie puszczania luzem psa nieposłusznego, wyjąwszy miejsca w których jestem w stanie zauważyć ludzi i inne psy z na tyle dużej odległości, żeby być w stanie psa zapiać. [quote name='beatus105']A co do kopania, mam psa 7 lat, właściwie zawsze chodzi na smyczy i o takiej sytuacji tutaj piszę. Szczeknęła, a ktoś mnie zwymyślał, szczeknąła a ktoś postanowił ją kopnąć. Niektórzy nie lubią zwierząt więc się czepiają.[/QUOTE] Ktoś kopnął Twojego psa czy zwymyślał Ciebie, gdy Twój pies szczeknął przy tobie, będąc na smyczy? Cóż, faktycznie chamstwo i sytuacja niedopuszczalna. Jeśli jednak pies obszczekuje ludzi podbiegając do nich samowolnie, no to cóż, i ja choć lubię zwierzęta, na pewno bym się Ciebie w takiej sytuacji "czepiała". [quote name='beatus105']Pies ze schroniska słucha mnie na tyle żeby nie uciec, nie zaginąć i nie zginąć. Może to i nierozważne wypuszczać go na spacerze żeby pobiegał z moim drugim psem, ale nie zamierzam z tego rezygnować. [/QUOTE] Tylko, że pies będący u Ciebie w domu tymczasowym nie jest właśnością Twoją a schroniska (chyba że w tym konkretnym przypadku umówione jest inaczej). Naprawdę radziłabym Ci puszczać psa na kilkunastometrowej lince, [B]dla jego bezpieczeństwa[/B]. Sama proponujesz linkę dla bezpieczeństwa małego pieska. A pomyślałaś co będzie, jak Twój pies podbiegnie do będącego na smyczy agresywnego zwierzaka i stanie mu się krzywda? Pczujesz się wtedy do odpowiedzialności za zdarzenie, czy będziesz wypierać sie, że to tamten powinien mieć kaganiec, tamten nie powinien być tu gdzie biegają małe niewychowane pieski :razz: [quote name='beatus105']Nadal uważam, że taki mały piesek, zwłaszcza taki i w takim miejscu powinien chodzić na lince. Sorry ale w miejscu gdzie biegają duże psy (nie tylko moje) i wszyscy o tym doskonale wiedzą to jest problem. Arden nie przeszkadza mi biegający luzem York, przeszkadza mi jeśli biega w miejscu, w którym jest przewaga dużych psów. Moje pieski to kundelki jeden mały, drugi średni, ale pomyśl sobie że ludzie wypuszczają tam amstafy.[/QUOTE] Cóż, w między nieodwoływalnymi silniejszymi psami i linka yorkowi nie pomoże. Tylko czy to aby na pewno czyjś pies ma chodzić na lince bo jest mały (czy może w ogóle nie wychodzić?) czy raczej wszyscy właściciele powinni popracować trochę nad kontrolą poczynań swoich zwierzaczków :roll:
-
PiS grzmi - sterylizacja jest okaleczeniem zwierzęcia!
Martens replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Sterylizacje
[quote name='WŁADCZYNI']A ja nie - nikt nie może mi kazać wyciąć moim zwierzakom macicy/jąder. To że zwierz jest zdolny do rozrodu nie znaczy że będzie rozmnażany. Cięcie wszystkiego co nie ma papierów to przesada. Oznakowanie, opodatkowanie miotów itd jestem zdecydowanie za. [/QUOTE] Zgadzam się. Uważam, że staranie się o wprowadzenie nakazu nie ma sensu - lepsze będą starania o propagowanie i dofinansowywanie zabiegu tam gdzie jest najpotrzebniejszy - na wsiach, w schroniskach. Nakaz będzie kolejnym martwym przepisem, który nie dotrze tam, gdzie najbardziej byłby potrzebny. No i na zachodzie wcale nie jest on normą, jak się niektórym nie wiem na jakiej podstawie wydaje. Wystarczy przejrzeć przepisy - obowiazek kastracji niemal wszędzie dotyczy jedynie zwierzat bezdomnych, schroniskowych, bo zmuszanie ludzi do niego w większej skali jest po prostu nierealne, a już zwłaszcza na polskie warunki. Myślę, że bardzo ważnym a pomijanym aspektem w całej kampanii jest uświadomienie ludziom skali problemu nadpopulacji psów w Polsce. Bo przeciez nie chodzi tylko o to, że są maltretowane, bo to oczywiste dla większosci ludzi. Trzeba uświadamiać, że jest ich po prostu za dużo i co z tym się wiąże. Wtedy odpada argument "bo moje szczeniaki pójdą w dobre ręce". Tu nie chodzi o to czy będą miały dobre życie czy nie, tylko o to, że psów jest za wiele. Skoro dla posła sterylizacja jest okaleczeniem, to czym w takim razie jest usypianie tej nadwyżki zwierząt? Przecież morderstwem. -
Jaka wielgachna! :mdleje: Rośnie jak na drożdżach!
-
Czyli cieczka w normie. Nie powinno nic się stać. [B]Jeśli jesteś w 100% pewna że w czasie cieczki nie było kontaktu z psem[/B], to pewnie jest to dość łagodna ciąża urojona. Zabieraj sunię na długie spacery, niech się rozrusza i zapomni o swoich urojeniach ;) Jeśli mleka nie ma, wet nie jest konieczny.
-
Ile trwała cieczka, były widoczne objawy? Czasami pierwsza cieczka niema widocznych objawów, jest nietypowa... Kiedy zdarzył się incydent z psem? Miesiąc po cieczce - może to być pora na ciążę urojoną. Czy suni powiększyły się sutki?
-
Jeśli sunia nie miała cieczki i pies wskoczył na nią tylko na kilka sekund to niemal na pewno w ciąży nie jest. W jakim wieku jest sunia, kiedy miała ostatnio cieczkę?
-
[quote name='n_aga76'] Zdecydowałam sie na kupno obrozy antyszczekowej .. :([/QUOTE] A co Ci da obroża skoro pies prawie nie szczeka...? :shake: Myślę, że tu wcale nie chodzi o szczekanie... Zamiast narażać zwierzę na stres zajęłabym się sąsiadami i uprzedziła ich sama udając się do spółdzielni i przedstawiając jak wygląda sytuacja. Najlepiej złóż pismo na ten temat. Jeśli sąsiadka zrealizuje groźby, a Twoje pismo o jej poczynaniach będzie już leżało w spółdzielni, to raczej ona narobi sobie problemów, nie Ty.
-
Ja proponowałabym przede wszystkim: 1. Absolutne zaprzestanie dokarmiania między posiłkami. Kawałeczek tu, kawałeczek tam i dla małego psa dorabia się druga miska. Posiłki powinny być podawane 2-3 razy dziennie, miska na 10-15 min, potem zabierana. Jedzenie nie może stać cały dzień. 2. Koniecznie spacery. Dla każdego psa bieganie po posesji to za mało. Sunia codziennie powinna isć na długi spacer. Trening zależy od tego na ile jest sprawna i jak duża jest nadwaga. Możesz wstawić jej zdjecie? Przy bardzo dużej nadwadze trzeba zacząć od diety i zwyczajnych spacerów; dopiero kiedy pies trochę schudnie można zaczać bardziej intensywny ruch - bieganie z psem, biegi przy rowerze, skoki przez przeszkody. Inaczej może uszkodzić stawy. Wiosną, jeśli masz możliwosć, bardzo dobre jest pływanie. 3. Dieta... Co suczka jadła do tej pory? Jeśli karmę, to może lepiej przy karmie pozostać. Tylko jaka? Na początek proponuję karmę typu light, na opakowaniu powinna znajdować się tabelka z dawkowaniem odpowiednim do utrzymania wagi oraz dawkowaniem przy odchudzaniu. Kiedy trochę schudnie i zaczniesz z sunią intensywniejszych ruch, bieganie, pływanie, polecałabym Ci karmę dla psów aktywnych - Acana Sport, albo Orijen. Są to co prawda karmy wysokobiałkowe i kaloryczne, jednak podawane w dawce mniejszej niż na opakowaniu i w połączeniu z dużą iloscią ruchu odchudzają psa zdrowiej i skuteczniej niż klasyczne "lighty". Jeśli wolicie jedzenie domowe, należy wyeliminować z niego prawie zupełnie węglowodany - ryż, kasze, makaron, chleb. Sunia powinna otrzymywać mieso z gotowanymi warzywami oraz dodatkami witaminowymi i łyżeczką oleju z pestek winogron lub lnianego. Oczywiście porcje jak najbardziej skromne ;) Zdrowe psy po sterylizacji nie tyją ot tak po prostu. Po zabiegu spada nieco zapotrzebowanie kaloryczne, i jeśli pies jest karmiony tak jak wcześniej lub o zgrozo do woli i ma mało ruchu - cóż, tyje. Warto jednak zrobic suni badanie krwi na oznaczenie poziomu hormonów tarczycy. Po sterylizacji zdarza się niedoczynność tarczycy. W przypadku tej choroby metabolizm jest spowolniony, pies tyje dosłownie "z powietrza", a odchudzanie nie da efektów dopóki nie rozpocznie się leczenia.
-
[quote name='yoreczka95'] [FONT=Verdana]A my se dyskutujemy: pogryzł biedny bulliś, to nie jego wina, latał bez linki, to wina właściciela, zagryzł bulliś pieska, zdenerwował się okropnie, na kotka też, to nie jego wina, dajmy mandacik a jakże, może nawet 2 stówki, a pieska dajmy na obderwację do INSTYTUTU OBSERWACJI ZNERWICOWANYCH BULLISIÓW, leczmy bullisie, zatrudnimy profesorów wielokrotnie magistrowanych, dajmy im 23 szanse, apelujmy o litość dla piesków, a jak się nie uda, trudno, zmiana terapii, bo to nie ich wina, to życie tak ich stresuje i debile, i społeczeństwo musi płacic za bullisiowy INSTYTUT i leczenie.[/FONT] A NIE? Co niby w ramach tej bezsensownej ironii proponujesz w zamian? Pewnie wypychanie :evil_lol:
-
Moja psica sama w domu śpi jak aniołek, no ale to zasługa dobrego wybiegania przed tą samotnością, no i po części wieku, bo 10 jej w tym roku stuka. Za młodych czasów zdarzały się szaleństwa :evil_lol: ale bardziej pod kątem poobgryzania tego co ja bałaganiara zostawiłam w zasięgu tudzież zjedzenia jeśli jadalne. Hałasowania czy mega demolki nie było.
-
Pech tylko taki, że pies może rozsmakować się w ostrych przyprawach, albo połknąć to w całości - efektu wychowawczego brak za to możliwe kłopoty żołądkowe ;)
-
Na skrzydełkach jest więcej mięsa (białko), łapki są bardziej korzystne na stawy. Może sunia instynktownie wybiera coś, czego jej potrzeba? Dawaj więcej łapek ale i nie rezygnuj zupełnie ze skrzydełek ;)