Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Spacer parę razy w tygodniu, tak to na chwilę przed dom... Mój królik ma więcej rozrywek :razz: Nie rozumiem sensu brania psa jakiegokolwiek, jeśli dla kogoś częste długie spacery to przykry obowiązek. I tyle pielęgnacji sierści wystarcza, żeby uznać psa za kłopotliwego w moim odczuciu, bo ja nawet lalkami się bawić nie lubiłam, stąd od psa oczekuję, że będzie wymagał zapewniania ruchu, dobrego karmienia, szkolenia, a nie zabiegów fryzjerskich jak Barbie.
  2. Martens

    Barf

    [quote name='annber']kupiłam watrobe wierzowa ale ja nie jestem az tak sceptycznie nasawiona , a zarazenie zdarza sie b.rzadko jak juz ktos wczesniej wspominał [/QUOTE] Rzadko, nie rzadko, ale choroba Aujeszky'ego właściwie zawsze kończy się śmiercią psa, a nie np. niestrawnością... Ja bym naprawdę nie ryzykowała, zwłaszcza, że mięso w Polsce w ogóle nie jest badane, nie ma obowiązku badania świń na fermach, a i Polak potrafi, i jak dla ludzi to niegroźne to da sobie radę i jakoś sprzeda.
  3. [quote name='Pies Pustyni']Myslalem o amstafie, ale spotkalem sie z kilkoma, ktore zle znosily goraco, co moze przeszkadzac jesli chce sie z psem uprawiac survival.[/QUOTE] Szczerze mówiąc to ja spotkałam też kilka astów - jak i staffików, które ten upał źle znoszą - mój znosi potwornie; przy tegorocznych upałach po wyjściu o 15.00 na siku z 3 piętra, dobre pół godziny chłodził brzuch o podłogę i dyszał - dużo gorzej niż moja włochata wiekowa suka, która po takim wyjściu po 3 minutach już nawet nie ziaje. Kwestia niskich temperatur też jest; ttb lubią komfort, łatwo mogą np. przeziębić pęcherz w przeciągu.
  4. A od kiedy psy sikają w domu złośliwie? Psy sikają kiedy nie mają poczucia bezpieczeństwa, otaczają się swoim zapachem - często kiedy zostają same czy gdy w otoczeniu nastąpiły jakieś zmiany; zdarza się, że sikają, żeby zwrócić na siebie uwagę - ale też nie "po złości" tylko dlatego, że nieświadomie nauczono je, że kałuża na podłodze powoduje zamieszanie wokół psa, skupienie na nim uwagi. Co ma w ogóle złość psa do tego, że pies nie może wytrzymać całą noc? Wtedy się bada mocz u weterynarza pod kątem stanu zapalnego, analizuje kiedy pies jest karmiony, może trzeba trochę przesunąć porę - a nie wydziwia, że pies sika w nocy żeby zrobić na złość. York z ulicy mógł być trzymany przykładowo w klatce w pseudo, i może nie mieć bladego pojęcia, że w domu się nie sika, skoro większość życia przesiedział w swoich odchodach; wtedy problem nie ma nic wspólnego z rozpieszczeniem czy złośliwością, co Ty sugerujesz.
  5. Martens

    Barf

    [quote name='annber'] ja wczorak psu jesc nie dałam , dopiero przed chwilą dostał kefir i łyzke miodu , mysle ze jutro tez to samo[/QUOTE] Nie przy mało ciut? ;) [quote name='annber']wiec jak to z tymi skorupkami ....jesli np mam te mieso wieprzowe bez kosci czy teraz tego jelenia to zeby uzupełnic wapn dodac skorupki z jaj ???? czy lepiej kurze łapki?????[/QUOTE] Możesz podać do tego po prosty więcej bardziej gołych kości, kurze łapki będą ok. Możesz też podać więcej nabiału, skorupki z jajek też mogą być. [quote name='arcana81']Jak miałam ostatnio praktyki u weta, to przestudiowaliśmy wspólnie sporo różnych mądrych publikacji nt. choroby Aujeszky'ego i wszędzie jak byk stało, że możliwość zarażenia się psa z mięsa jest bardzo znikoma. Ryzykowne są surowe podroby.[/QUOTE] Zgadza się ;) Kości ze schabu, ogony spokojnie można podawać - niebezpieczne są podroby, szczególnie mózgowie. Zresztą w Polsce powoli zaczyna się coś ruszać w kwestii obowiązkowych badań na tę chorobę.
  6. Jak nie dostanie energii z jedzenia to pobierze z tkanki tłuszczowej. Jeśli to zdrowy dorosły pies, mieszkający w domu a nie w budzie na mrozie, to nie ma co się rozczulać - nadwaga jest dużo bardziej szkodliwa niż normalne odchudzanie nawet w okresie zimowym. I żelazna zasada przy jakimkolwiek odchudzaniu psa - ZERO przekąsek poza posiłkami czy przy stole i dużo ruchu. O dziwo zazwyczaj samo to wystarcza, żeby pies schudł, bez potrzeby kupowania karm typu light, które często są po prostu drogimi napakowanymi trociną kulkami o nikłych wartościach odżywczych.
  7. Strasznie mi przykro to czytać, ale nie powiem, że nie podejrzewałam, że tak właśnie będzie... :( Czy to ostateczna decyzja na już? Co zdecydowała siostra Oli? Czy pies może zostać jeszcze do świąt tak jak było mówione, może coś w nim jeszcze drgnie? 3 tygodnie to wydaje mi się strasznie mało w porównaniu do 2 lat cierpienia, braku oparcia, braku normalnego traktowania... Z mojego bazarku jest 141 zł, przelać już dla Quatro, czy się na razie wstrzymać?
  8. [quote name='Elcia2010']ah no i czytaj dokladnie napislam ze"moge" z nim spac co nie znaczy ze bede uwierz mi znam sie na psach jesli chodzi o zachowania. Moja suczka np wiedziala kiedy moze ze mna spac a kiedy nie, wiedziala kto jej pozwla wchodzic na lozko a kto nie, zwierzeta to madre istotki i rozumieja pewne prawa rzadzace w domu[/QUOTE] To ja jeszcze wrócę do tego i wyjaśnię. Nie każdy pies taki jest. Jeśli będziesz miała psa o silniejszym charakterze, szczególnie samca, może się okazać, że jak twój mąż wróci z piwa, pies zwyczajnie nie da mu wejść do łóżka, a znając podejście większości facetów, pies wtedy zostanie z łóżka zwalony, co skończy się albo pogryzieniem od razu, albo konfliktem w kolejnej takiej sytuacji, i to konfliktem pies-mąż, i konfliktem mąż-ty na dokładkę. Jeśli przewidujesz, że będą sytuacje, że pies raz śpi w łóżku, raz nie, to od pierwszego dnia ucz go na smakołyk polecenia "zejdź" - bez żadnego spychania, szarpania, wyganiania, tylko z samą zachętą i nagrodą za zejście. Nigdy psa nie spychajcie, nie zrzucajcie z łóżka, bo pies skojarzy źle sytuację on na łóżku - wy podchodzicie, a to prosta droga do problemów z agresją "łóżkową" o której sporo wątków przewinęło się w dziale "wychowanie".
  9. [quote name='Elcia2010']Heheh czy to jaka aluzja to innego tamtu;P[/QUOTE] A też, też :evil_lol: [quote name='xxxx52'] Jak moze szczeniak w klatce zalatwic sie ,przemieszczac sie pobiegac ,odwrocic?.Dla mnie jak juz pomysle to horor .Moja sasiadka kupila olbrzymia klatke dla swego psa ktory niszczyl drzwi po nieobecnosc opiekunow(za potrada "trenerki")w ktorej pies mialby byc zamykany na 3 godziny.Piesek owszem nie niszczyl ,ale wyl.[/QUOTE] Dobrze prowadzony trening klatkowy służy często miedzy innymi nauce czystości. I nie wiem, jaką klatkę sobie wyobrażasz, żeby pies nie mógł się w niej odwrócić :crazyeye: To dopiero byłoby znęcanie. Mój pies ma taką klatkę, że spokojnie mogłyby się w niej położyć rozciągnięte jak długie dwa psy jego wielkości; może też stanąć na tylnych łapach opierając się przednimi o kratę i nie dotyka głową sufitu. Gdybym chciała w ten sposób niwelować lęk separacyjny, to ta klatka byłaby dla niego wręcz za duża. Klatkę trzeba umiejętnie wprowadzać przez kilka tygodni jako miejsce odpoczynku, karmienia, przyjemności i dopiero później zamykac psa na krótkie chwile kiedy je albo jest zmęczony i śpi. Jak ktoś kupuje klatkę, wsadza do niej psa na 3 godziny i wychodzi, to problemy są murowane, ale to nie dlatego, że klatka jest fuj, tylko ktoś jest ciemny w kwestii stosowania jej. [quote name='psyja']jak najbardziej pies moze sie czuc niebezpiecznie jesli jest pozostawiony zupelnie sam na bardzo duzej powierzchni. duze powierzchnie sa przytlaczajace dla psow. nie mowie oczywiscie, ze moj spi tylko w klatce bo absolutnie tak nie jest. klatka jest azylem, kiedy jest sam w domu. kiedy sa domownicy spedza czas z nami, spiac na kanapie, w legowisku lub przytulony do drugiego psa. kazdy ma swoje zdanie - moje jest takie, ze kazdy pies powinien miec swoja klatke, zeby czuc sie bezpiecznie samotnie oraz w podrozy, w obcych miejscach miec chociaz kawalek swojego domku. to mu zapewnia duzo wiekszy komfort i mozliwosc odpoczynku[/QUOTE] Całkowicie się zgadzam. Zresztą gdyby klatka była w jakikolwiek sposób dla mojego psa przykra, unikałby jej żebym go czasem nie zamknęła, a nie sam wchodził tam spać i chował swoje żarcie i zabawki. [quote name='DoggyStyle']Pieski jednak nie są zwierzętami, które się trzyma w klatce, potrzebują trochę miejsca żeby sobie pochodzić, wyciągnąć łapki. [/QUOTE] Ale kto mówi o trzymaniu psa w klatce? Psa wsadza się do niej na czas nieobecności czy żeby nie zrobił sobie krzywdy kiedy robimy coś dla niego niebezpiecznego i nie chcemy, żeby przeszkadzał. Psa wkłada sie do klatki na kilka godzin, uprzednio porządnie wybieganego na spacerze, wybawionego, zmęczonego, żeby był senny i przespał spokojnie czas "uwięzienia". Po wypuszczeniu też zapewnia mu się spacer, zabawę; nie zamyka się go przecież na tyle, żeby miał problem z wytrzymaniem bez załatwiania się. Można mu zostawić kość, kong wypełniony czymś smacznym, żeby miał zajęcie jeśli nie będzie mu się chciało spać. Dzieci też nie są stworzeniami do trzymania w klatkach, a jakoś nikt nie robi rabanu, kiedy dziecko siedzi w kojcu czy łóżeczku z drewnianymi szczeblami (dziecięca wersja klatki), kiedy matka się kąpie czy robi obiad i dziecko może się poparzyć przy chwili nieuwagi. Klatka dla psa jest na tej samej zasadzie. Nie ma nic wspólnego z tym co robią niektórzy pseudohodowcy, czyli z trzymaniem yorków jak świnek morskich 24 na dobę w klatce - to jest skrajność, patologia, i używanie klatki w domu nie ma z tym nic wspólnego.
  10. [quote name='xxxx52']Jezeli byl szczepiony (ma ksiazeczke szczepien )to szczepi sie jeden raz w roku. (...) Wirus parwo moze byc niebezpieczny dla psow nawet do 2 lat.[/QUOTE] Jeśli pies miał zrobione już wcześniej szczepienie na parwo z drugą dawką przypominającą, z zachowaniem wszystkich wskazań (pies do szczepienia zdrowy i wcześniej odrobaczony), to potem spokojnie wystarczy doszczepianie co 2-3 lata. Zbyt częste szczepienia też nie są obojętne dla zdrowia, a już tylko nieliczni weterynarze szczepią psy na wirusówki co roku, bo odporność na nie utrzymuje się o wiele dłużej; w przypadku nosówki 5-7, nawet do kilkunastu lat. Sporadycznie zdarza się, że na parwo choruje nieszczepiony, ale osłabiony nawet kilkunastoletni pies.
  11. Martens

    Barf

    Ja robiłam jednodniową głodówkę i od razu potem przestawiałam, ale to robimy ze zdrowym dorosłym psem; przy psie o wrażliwym żołądku, szczeniaku, staruszku lepiej robić to stopniowo. Na początku podawaj tylko kości z drobiu i królika, najlepiej z ręki tak żeby pies nie połknął tego łapczywie tylko nauczył się ogryzać. Kości wołowe czy wieprzowe najwcześniej po tygodniu, kiedy przewód pokarmowy trochę się przyzwyczai, i też na początku dawaj je w niewielkich ilościach.
  12. Zadzwoń do matki, może da radę wyrwać się z pracy i iść/jechać do weterynarza, albo tak jak pisze mala_czarna, pożycz od sąsiadki i idź sama. Objawy wyglądają nawet trochę jak skręt żołądka; to rzadkość u małych piesków, ale zdarza się; jeśli to skręt, pies za godzinę bez pomocy może nie żyć. W każdym razie ewidentnie cierpi, coś go boli i potrzebuje pomocy i jestem w szoku, że nie piszesz, że martwisz się o jego zdrowie, tylko że ci przeszkadza... :shake:
  13. I przede wszystkim to skupienie czy uczenie psa dobrego zachowania powinno się odbywać na smyczy lub długiej, kilkunastometrowej lince. Nie do pomyślenia jest, żeby rzucający się do innych psów, nieszczepiony(!) pies biegał luzem - to może się skończyć źle dla niego - i dla Ciebie czy rodziców, bo jeśli niezaszczepiony pies kogoś ugryzie, może skończyć się grzywną dla Was i kwarantanną dla psa, a nawet uśpieniem.
  14. A czy pies był już kiedyś szczepiony na parwo?
  15. Moja suka to dama niczym kotka, która przytula się i daje buziaki, kiedy sama chce, za to chłopak jest przytulaśny, uczuciowy, uwielbia pieszczoty ;)
  16. [quote name='evl']Są psy, którym trzeba jasno dać do zrozumienia, że dane zachowanie jest przez nas nieakceptowane - ja ze swoją szczekaczką staram się stosować skupianie na mnie czy na zabawce, jednak czasami muszę porządnie na nią huknąć, żeby wiedziała, że obszczekiwanie innego psa naprawdę mnie nie bawi. Oczywiście jak tylko przestanie drzeć japę to pochwała, smaki, zabawa i tak dalej.[/QUOTE] Też można, nie mówię, że nie ;) i często działa. Ale nie na każdego psa zadziała tak jak byśmy chcieli.
  17. Mój staffik ma klatkę odkąd u mnie jest - traktuje ją jak azyl, legowisko, chętnie tam śpi czy chowa się kiedy jest zaniepokojony, a ja mam możliwość zamknięcia go, kiedy jest upierdliwy przy gościach albo kiedy z jakichś względów nie chcę, żeby wchodził na łóżko. Moja 11-letnia suka nigdy klatki nie miała, ale po tym jak patrzy na klatkę małego i jak chetnie śpi pod biurkiem i stołem widzę, że chciałaby taką, i rozważam kupienie jej ;) Wyrodny właściciel to taki który psa bije, albo karci go za rzeczy których pies nie rozumie; klatka nie ma z tym nic wspólnego. Co do czasu przebywania w klatce, dorosły pies, solidnie wybiegany i wybawiony przed i po, może spędzić w niej jakieś 8-9 godzin maksimum; dla szczeniaków liczy się to dodając 1 do wieku w miesiącach, czyli dla półrocznego psa będzie to 7 godzin.
  18. [quote name='Elcia2010']nie wyobrazam sobie spac w trojke:P a gdzie tu seks potem? Bleeee jaka intymnosc byc musi tak uwazam, dlatego spanie z psem jak najbardziej ale jesli ktos jest sam...[/QUOTE] Jak już ktoś słusznie zauważył, nikt nie bzyka się całą noc, a z moich doświadczeń wynika, że mały piesek chrapiący w nogach łóżka w niczym nie przeszkadza ;)
  19. [quote name='Evelynkaa']Martens a jak tam u Was z alergią?? Z tego co pamiętam z innych tematów to wy na barfie byliście?[/QUOTE] Żarcia wet kazał nie zmieniać, bo objawy są prawdopodobnie alergii, ale nie pokarmowej... Dostaliśmy na razie maść na sterydzie, żeby powstrzymać drapanie, które osiągnęło rozmiary kosmiczne; w piątek będę po inny lek i wyniki posiewu, bo wzięli mu próbkę z paszczy na wszelki wypadek, żeby wykluczyć jeszcze jakieś wtórne zakażenie bakteryjne.
  20. Jeśli pies już w tej chwili szczeka, bez ceremonii bym zawróciła i poszła z psem gdzie indziej cały czas podejmując próby skupienia go na zabawce, żarciu, sobie. Następnym razem starałabym się stopniować bodziec nakręcający na szczekanie, żeby móc psa opanować z odpowiedniej odległości. Ale trudno to jakos dokładniej określić nie wiedząc o jaką sytuację konkretnie chodzi.
  21. [quote name='konfirm13']Maków znam od 5 lat i nie wiem , jak dużo/mało tu było kiedyś psów. Niewątpliwie, jest mniej osr.....od Stolicy, ale też co nieco się znajdzie......najgorzej, jak pod butem.[/QUOTE] W Makowie jest jeszcze kwestia tego, że bloki są 4- a nie 10- czy kilkunastopiętrowe i nie stoją jeden na drugim, dużo jest domków jednorodzinnych, więc na powierzchnię osiedla tych psów na pewno nie ma tyle co w W-wie ;) A 8 psów na 10 mieszkań czy stada bezdomnych to jeszcze czasy mojego dzieciństwa, więc raczej nie macie możliwości pamiętać jak tak ;) No to z Buką już nie najlepiej :( jeszcze o tyle dobrze, że mieszkacie na parterze - ja mam 3 piętro, więc jeśli Barył będzie miała problemy z chodzeniem po schodach to chyba tylko podkłady nam zostaną, bo ja nie dam rady ze względów zdrowotnych taskać 25 kg kilka razy dziennie w tę i z powrotem kilka pięter :(
  22. [quote name='niufek1']Ta sunia robi to po zlosci .Ty ja ciagniesz ,a ona sie ociaga . Nie wiem co jej u was w domu nie pasuje ,ale cos sie jej nie podoba .To nie znaczy ze ona ma u was zle , jej cos nie odpowiada .Obserwuj ja , zobacz co ja zlosci , albo jest przez was za mocno rospieszczona??[/QUOTE] Jak masz w zanadrzu tylko takie rady i "mądrości" to może lepiej w ogóle nie komentuj, bo przez Ciebie ktoś zrobi jeszcze większą krzywdę psu :roll:
  23. Jeśli pies się błąkał, może mieć problemy z pęcherzem, stan zapalny - trzeba złapać mocz do badania i podać odpowiedni lek - bez tego żadna nauka nic nie da, bo pies fizycznie nie będzie w stanie wytrzymać z sikaniem.
  24. Kości jakichkolwiek nie należy podawać razem z karmą lub w krótkim odstępie czasu przed/po, bo powstają problemy z trawieniem i wchłanianiem. Możesz za to urozmaicać karmę nabiałem, szczególnie jogurtem naturalnym i jajkami, gotowanymi lub surowymi zmiksowanymi warzywami i owocami, mięsem, a kość podawać raz na kilka dni jako dodatek w ciągu dnia - ostrożnie z ciężkostrawnymi kośćmi wołowymi, cielęcymi, wieprzowymi, bo nieprzyzwyczajony pies po zjedzeniu całej takiej kości może mieć problem z wypróżnieniem.
  25. A w jakim celu to robić? Dorastający pies dużej rasy potrzebuje wysokiej jakości białka i minerałów w odpowiednich proporcjach, a nie trocin zapychających przewód pokarmowy. Taki dodatek jest całkowicie zbędny i nie ma żadnej wartości odżywczej.
×
×
  • Create New...