-
Posts
242 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mi-la
-
A ja się zastanawiałam co tu tak cicho....
-
A ja ostatnio doczytałam, że hodowla z której pochodzi ojciec mojej sunci prześwietla swoje psy i suki pod kątem dysplazji łokciowej. Chciałabym napisać, że jestem mile zaskoczona, ale ja wiedziałam, że akurat ta hodowla jest ok. Mile zaskoczona poczułabym się natomiast, gdyby taka wiadomość dotyczyła hodowli mamusi. Jednak jak mi napisali Zk tego nie wymaga.
-
[quote name='nenemuscha']Bo chcesz za szybko..zacznij od zmiany komendy np na "weż" i od wkładnia przedmiotu i wyjmowania,potem dopiero trzymania..to pracochłonne ale skutkuje..a jak marchewką się nie da..to tylko siłowo ci zostanie...więc próbuj[/quote] Wkładanie i wyjmowanie ćwiczyłam juz jakiś czas, ale to również nie zdało egzaminu. Nawet w tak krótkim momencie suczysko ruszało szczękami. Jak juz wczesniej pisałam próbowałam przytrzymywac pychol żeby trzymała, ale robiłam to jedną ręką. Wczoraj zmiana metody. Suczysko na smyczy a smycz przywiazana w połowie uda. To po to, żeby nie podskakiwała jak nieujeżdżony koń. Apotr w paszczę, przytrzymanie ręką od góry, sucz memla, więc druga ręką przytrzymałam od dołu.I tu już memlać nie było jak, chociaż próbowała. Zabranie aporu i nagroda.Kilkurotne uzycie obu rąk. Następnie komenda "trzymaj" i już tylko jedna reka podtrzmywała dolną szczękę, nagroda. Potem juz był tylko palec pod brodą, nagroda. Po kilkunastu takich podejściach nastapił cud...suczysko już bez moich rąk trzyma aport. Tyle tylko, że bardzo krótko. Jednak mam nadzieje, że i to sie z czasem zmieni. Może sposób mało wyszukany i nie do konca cacy, ale juz mi brakowało koncepcji
-
Ale jak ja mam ją przekonać żeby nie muldała? Ja jeszcze trzymam w ręce a ona już żuje! Twarde, miękkie, okragłe, długie nie ma znaczenia...wszystko da się wymemlać! Próbowałam przytrzymac zamkniety pysk ręką, żeby chociaz przez sekundę trzymała to coś w paszczy, wtedy mogłabym nagrodzić, ale gdzie...A gdy mówię "trzymaj" i zabieram rękę to momentalnie dupsko do góry, muldanie i trzepanie aportem jakby to był najwiekszy wróg. Gdzieś coś robię źle...sucz kompletnie nie łapie o co mi chodzi! Gdzies kiedys przeczytałam "nie ma głupich psów, są tylko głupi właściciele" i tak się teraz czuję:oops:.
-
[quote name='Mrzewinska']A dlaczego nie uczysz jej od konca? Od trzymania aportu w pozycji siedzacej przed Toba? Jesli zrozumie, ze haslo jakies, moze byc "aport", moze byc cokolwiek, oznacza "siedze z aportem przed paniusia", to wystarczy jedno haslo, to ktorym nazwiesz koncowy moment cwiczenia. Powtarzanie blednie skojarzonego hasla tylko deprymuje psa i przewodnika. slusznie zauwazylas, ze pies nie wie, o co chodzi. Zacznij od konca - i wprowadz haslo nowe dopiero jak sucz bedzie twardo siedziec przed Toba z aportem w pyszczku. Zofia[/quote] Nie potrafię! Nie wiem jak jej to wytłumaczyć. Próbowałam tak: Sucz siedzi przede mną, trzymam w ręce koziołek lub cokolwiek innego, mówię trzymaj i tu się zaczyna...dla niej trzymaj = się gryź, muldaj, podskakuj. A jak nawet usiądzie to juz bez aportu. Wychodzi z zalożenia, że skoro nie mozna muldać to po co to cos trzymać.
-
Hmm drapanie to mały pikuś. Gdyby sie tylko drapała. Od czasu gdy je nutrę coś złego dzieje się ze skórą. Ponieważ karma była ogólnie zachwalana przyczyn szukałam gdzie indziej. Najpierw woda w której pływała, później wina spadła na jajko, kurczaka , indyka itp. Była też u mnie przez 2 tygodnie suczka na tymczasie, zapchlona okrutnie, więc to też było wziete pod uwagę. Było tez przypuszczenie, że nie do końca pozbyłyśmy sie przytarganego z hodowli grzyba, ale to tez odpadło. Teraz już nie mam gdzie szukać przyczyn, została tylko karma.
-
Czy ktoś z Was spotkał się, słyszał o uczuleniu na karmę Nutra Nuggets?
-
[quote name='Wyjątek']Nie no ja mojej ciąc to nie zamierzam! Za miesiąc czyli w wieku 5 miesięcy zrobimy prześwietlenie:) a wracajac do tematu i do jedzonka to kurze łapki suszone to znalazłam ale nigdzie nie moge dostac takich do ugotowania.... Dziwne sklepy wkoło mnie...[/quote] Tak, tak wiem, że ciąć nie zamierzasz , tylko jakos tak mi sie ten biedny maluch przypomniał. A ja jednak mimo wszystko, prócz kurzych łap, szkieletorów i przełyków podaje suni arthron complex.
-
[quote name='Wyjątek']Jedyne co mnie zastanawia to jak stawia tylne łapki podczas jedzenia i czasem gdy po prostu stoi. Tzn tak jakby w ixy... kolankami do siebie... Ale podczas chodzenia i biegania jest wszystko okej, prościutko i nie kuleje ani nic.[/quote] Jakiś czas temu widziałam pieska, który własnie tak stawiał łapki. I parę dni temu znowu go widziałam. Teraz juz nie stawia łapek na ixy...Teraz wygląda hmm...teraz łapki, a właściwie stopy, po prostu schodzą mu się do środka. Gdyby udało mu sie te łapki zbliżyć do siebie do pazury były by dokładnie na wprost. Jak to mówią na Śląsku ten maluch ma uły. Właścicielka ze łzami w oczach powiedziała, że niepotrzebnie zgodziła sie na cięcie 3 miesięcznego pieska.Teraz z nim jeździ do Wrocławia.
-
Oj tak...miło popatrzeć. Szczególnie wzruszył mnie widok jak piesa oddaje aport.Ja nie potrafię mojej suczy do tego przekonać. Nie umiem jej wytłumaczyć o co mi chodzi.Bez aportu "do mnie" wykonywane bezbłędnie. Z aportem sucz owszem przybiega, ale stoi i gapi się na mnie. Jak powtarzam "do mnie" to puszcza aport, z reguły dostaje po palcach, i dopiero siada jak należy.
-
c'est la vie...jedni szukają odpowiedzialnych właścicieli, inni hodowców.
-
Kończy nam sie karma a suczysko skończy za jakis czas roczek. I mam dylemat...bo większość karm jest do 12 miesiąca. i nie wiem czy dalej taką czy już coś innego.
-
[quote name='Mrzewinska']Mi-la, czy te ON-ki, po ktorych jest Twoje zwierzatko, byly rodowodowe? Jesli tak, to ciekawam tych rodowodow. Zofia[/quote] Tak. Rodzice mojej suni są rodowodowi. Z przyczyn, nazwijmy to technicznych, więcej informacji pozwole sobie przesłać na PW.
-
[quote name='ayshe']zamkne sie i juz.bede sobie tylko pisala do "swoich" bo my jestesmy od siebie uzaleznieni i musimy:diabloti:. to tyle i skonczmy juz bo zaraz ban sie ani konczy i zacnzie sie znowu jazda wiec moze odetchnijmy troche i oddajmy sie raodsnemu pisaniu trzy po trzy:evil_lol: na tym watku. [/quote] Jak to do swoich? To ja chcę być Wasza! Albo dajcie mi namiary na tych wszystkowiedzących to łapki poobcinam. Nim sie kikutkami naucza pisać troche wody upłynie.
-
[quote name='ayshe']jeeeszuuuu jaki slodki maly pluszowy grzdyl:loveu:. mi-la -pewnie juz to zmienilas ale ci powiem ze nagradzaj psa nie za te same schematy komend.i jesli wymagasz szybkosci to czesciej nagradzaj. iii te ucha...uo ranyyy:D[/quote] Właśnie te same schematy komend dają mi teraz popalić bo suczysko bawi sie w proroka. Mam wiele watpliwosci do tego co robie dobrze a co źle. Np. uczyłyśmu się "siad w marszu" no i miałam ogromniasty problem, w którym momencie ja ją mam nagrodzić. Na szczęście suczysko samo załapało o co "homo sapiens" chodzi. Za to waruj w marszu to totalna porażka. Od tamtej pory wiele się pozmieniało.To co było "do mnie" jest zastąpione "noga", a do mnie czasami bardzo boli bo w 90% dostaje nosem w...w. I nie wiem czy tak ma być, czy mam ja tego oduczać, bo ona na mnie po prostu włazi! Jakby mogła to pewnie siedziała by mi na stopach, ale gabaryty jej na szczęście nie pozwalają.
-
[quote name='Mrzewinska']Jakiego pochodzenia jest ten szczeniulek? Dlugo jak na takiego malca - bo chyba nie mial wiecej jak 12 tygodni? wytrzymywal w skupieniu. Zofia[/quote] To DON-ek po ON-kach (jeśli o to chodziło w pytaniu) i miała dokładnie 12 tygodni. Teraz też potrafi sie długo skupiać, przynajmniej tak mi się wydaje. Ćwieczenia trwaja z reguły godzinę i prędzej mnie znużą niż ją. Choc bywa i tak, ze panna ma dzień pt. kiepsko cię słyszę.
-
Skoro nikt nie drwi i nie krytykuje to coś Wam pokażę. Było to z jakies 9 miesięcy temu i od tamtej pory trochę sie przeformatowałam, ale poczatek był właśnie taki... http://pl.youtube.com/watch?v=QQWfwIBWQiQ
-
[quote name='ayshe']ruda-widok tych kolcy podnosi mi cisnienie.a jak napisal michal w watku o stresie jestem arogancka wiec uwazaj...:diabloti:.zdejmij to albo zaloz normalnie tj za uszami.ale ..wiesz...zdejmij..po prostu...jak bedizesz widziala CO dokladnie i JAK skorygowac to wtedy zaloz.[/quote] Hmm...moja sucz nosiła dokładnie tak samo kolce :oops:. I szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że tak jest źle. Teraz już ma obrożę i co ciekawe wydaje mi sie, że dużo lepiej chodzi na obroży niż na kolcach.
-
A tekst: "ja Wam tu...piiii...pośpię na zajęciach" rozbawił mnie do łez.
-
[quote name='PsySportowe.pl']Ogladalem te wszystkie filmu i jestem w szoku jak ktos moze sie godzic na takie traktowanie przez szkoleniowca. Dziwi mnie ze ktos wytrzymuje z takim szkoleniowcem, ktory tak sie drze, przeklina i jest taki arogancki....[/quote] Wiesz...ja też jestem w szoku po ich obejrzeniu!!! W życiu nie widziałam nikogo z taka pasją, nie wiedziałam , że są tacy napaleńcy! Kurcze jak ja im zazdroszczę.
-
Sucz Chyba Za Szybko Rośnie i...Zmiana diagnozy
mi-la replied to mi-la's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='arrakis']No nie,tyle zdjęć i nadal nic nie wiadomo:shake: Mi-la, a jak sucz ci się zachowuje, widzisz u niej jakieś objawy?Nie rozumiem jak ta dysplazja może się tak pojawiać i znikać, szczególnie przy tylu zdjęciach.[/quote] Sucz zachowuje się hmm...jakby jej piatek klepki brakowało! Co do objawów to właśnie nic sie nie dzieje. Suczysko jest nareszcie w swoim żywiole, nadrabia zaległości z czasów gdy wszystko było zakazane. Na zdjęciach to choróbsko na d sie nie pojawia i znika, tylko są różne na ten temat opinie. Był moment, że jak zaczęła kuleć na lewą łapke to się nawet ucieszyłam, że może to jednak enostoza. No i już sama nie wiem co myśleć. -
Możesz przybliżyć?
-
Sucz Chyba Za Szybko Rośnie i...Zmiana diagnozy
mi-la replied to mi-la's topic in Owczarek niemiecki
Zdjęcia robiłam u dr Gierka ( te, wg diagozującego lekarza były zrobione bardzo dobrze) wcześniejsze ...hmm te pozostawie bez komentarza. -
własnie nie wiemy jakie błędy popełniamy a ja to juz chyba w szczególności. Czytam sobie forum i stwierdzam, że ja nic nie wiem! Niby wszystko pisane prostym, polskim językiem a ja wielu rzeczy jakoś nie łapię. Pytałam o niezbędne minimum bo mam iście szatański plan, który co prawda musze jeszcze przemysleć, ale ta informacja była mi do niego niezbędna.
-
Sucz Chyba Za Szybko Rośnie i...Zmiana diagnozy
mi-la replied to mi-la's topic in Owczarek niemiecki
Sunia miała na przednie łapki chyba z 20 zdjęć w różnych okresach czasowych. Oglądało je dwaj niezalezni lekarze. jeden kazał podac kwas hialurynowy, drugi natomiast kazał natychmiast zrobić operację, ale o tym to juz chyba pisałam. Po podaniu kwasu suczysko przestało kuleć. Było 1,5 miesiąca spokoju i zaczęła ponownie utykać tyle tylko, że na lewą łapkę. Trwało to trzy dni a było już dośc dawno temu. Stąd moje pytanie. Bo ten wet, który kazał podać kwas stwierdził, że nie pomógł by on na dysplzję, więc już sama nie wiem co myśleć. Czy mam się już cieszyć, czy to może jednak chwilowa poprawa.