Jump to content
Dogomania

mi-la

Members
  • Posts

    242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mi-la

  1. Chyba troszkę źle to ujęłam. Pisząc o skierowaniu nie miałam na myśli skierowania na papierze tylko...no własnie weterynarz widzi, że juz pora coś zrobić z problemem i zaleca jakieś badania lub pójście do specjalisty. Znowu lekki przypał z mojej strony. Wiesz myślałam, że to jakaś kolejność, że to prowadzący wet powinien jednak zasugerować.no cóż, człowiek niestety uczy sie na błędach. Pytałam jednak wczoraj weterynarza o ortopedę i stwierdził, że nie zna takowego w tym mieście.Tu jest chyba nawet problem z RTG...przynajmniej tak wnioskowałam z miny lekarza.Miasta w którym obecie mieszkam nie znam zbyt dobrze, ale postaram sie coś do poniedziałku znaleźć.Chyba jestem na siebie zła.
  2. Kiedy ja sugerowałam skierowanie, juz poraz kolejny, ale ...nikt mnie nie słucha! Sugerowałam już jak była takim maluszkiem, bo od tamtej pory wciąż podwija łapę na która teraz własnie kuleje.Wtedy przekonywano mnie , że ja też przecież nie leżę na baczność, więc sunia leży jak jej wygodnie.Teraz dla odmiany jeszcze za młoda.Nienawidzę zmiany lekarzy, ale chyba będę musiała to zrobić.Wiele bym dała żeby okazało się, że jak juz przestanie rosnąć tak intesywnie i wymieni zęby wszystko, jak przkonywał mnie wet może minąć, ale jako przwrażliwiona pancia PANIKUJĘ!
  3. Witam ponownie. Wczoraj poraz kolejny poszłam z sunią do weterynarza. No i tu mam problem bo lekarz patrzył na mnie jak na przewrażliwioną panikarę. Niestety dalej jestem w punkcie wyjścia. Nie badał łapek tylko opierał sie na tym co ja mówię...a ja przecież nawet nie wiem jak zbadać psu łapę. Szczerze mówiąc to nawet sie boję żeby nie złapać jakoś źle i nie narobić jeszcze większego uszczerbku. Skierowania na RTG znowu nie dostałam bo jak powiedział lekarz: psom w tak młodym wieku może to zaszkodzić. sunia nie dostała również żadnych lekarstw więc podaje jej Arthron Complex i Reumaphyt (tu korzystam z wiedzy forumowiczów).Ale na Boga ja nie jestem weterynarzem! Nawet nie wiem czy dawki, które podaje są dobre (1xdziennie po tabletce). Kazano nam się zgłosić za 10 dni i wtedy zobaczymy co dalej, czyli ewentualnie RTG, ortopeda itp. Czy 10 dni to nie za długi okres czasu?Czy nie wpłynie to na pogłebienie dolegliwości? Czy jest możliwe, że to samo przejdzie? Sunia zaczęła kuleć w momencie , jak dla mnie, bardzo intensywnej wymiany zębów i wzrostu...Czy to może mieć wpływ na to jej kulenie? Nie wiem też co z witaminami.Obecie dostaje Dolfos, ale lekarz stwierdził że podawanie ich jest zbędne, bo w karmach jest wszystko dokładnie zbilansowane. Może i jestem panikarą, ale wierzcie mi to żadna przyjemność patrzeć na chorego psa. Teraz wciąż "idą" zęby i suczysko ślini się jak diabli...toż to kuśtykające półtora nieszczęcia!
  4. Jestem kompletnie zielona w temacie wystaw itp. Od jakiegoś czasu jednak frapuje mnie pewna myśl...jak to wszystko działa? Hodowcy od których kupowałam sunię powiedzieli mi, że mam się nie przejmować, gdy na kilku pierwszych wystawach będzie zamykała listę uczestników...choćby była najpiękniejsza i najmądrzejsza bo... sędziowie jej nie znają, więc zawsze wygrywać będą tylko znane hodowle. I chyba nie wiem co ma piernik do wiatraka.Chciałabym, aby moja psica oceniana była za to, co sobą reprezentuje a nie za długość znajomości wystawowej. Poza tym nie rozumiem również jak to jest, że suka i reproduktor zajmują wysokie, jak nie najwyższe lokaty na wystawach a dzielą badziewnymi genami? Czyli, że niby tylko wygląd wystarczy?Czy nikt tego nie kontroluje? Taka np kontrola miotów...wszystko niby ok. a po jakimś czasie okazuje się, ze połowa szczeniąt ma np. wadę zgryzu albo jakieś inne cholerstwo. Szczenięta już maja przechlapane, ale i suka i reproduktor dalej robią swoje i wciąż zajmują wysokie lokaty na wystawach. Albo z innej beczki. Jeśli dobrze zrozumiałam przepisy ZK to wystarczy by suka lub pies raz wzięły udział w wystawie na której dostaną minimum 3 doskonałe, by dostać uprawnienia hodowlane.Więc bierze się takiego 9 miesięcznego szczeniaka na wystawę i juz? Oczywiście zakładając, że się nie jest tym nieznanym.Coś mi w tym wszystkim nie pasuje, nie potrafię sobie tego poukładać w logiczną całość. A jak jeszcze widzę na stronie, znanej hodowli zdjęcia szczeniąt do sprzedania to zastanawiam się na co liczą sprzedający. Patrzę na maluchy a one pyszczki przy wąsach łyse, piękne okulary, na noskach też placki ...jakbym patrzyła na moja sunię miesiąc temu.A potem gdzieś na forum czytam, jakie to szczenięta mają ostre ząbki i jak to sobie sierść potrafią wygryźć.I nie wiem czy się śmiać czy płakać.
  5. [quote name='14ruda']To jak u ludzi.wybieraja najpiekniejszą laske na świecie a panna pisze "dzienkujem".[/quote] Hehehe...dobre. Szkoda tylko, że takie prawdziwe.
  6. A co do hodowli Tensor, to ja mam b. b. b. dobre zdanie o tej hodowli.[/quote] Ja też nie mam nic złego do powiedzenia na temat tej hodowli. W zasadzie to moja sunia jest u mnie właśnie dlatego, że ojcem jej jest jeden z Tensorów.
  7. MOJA WINA! oczywiście, ze ma grzyba a nie świerzba!Oczywiście świerzb i grzyb to nie to samo. Wszystko przez czytanie miliona postów na raz...dałam plamę! Więc jeszcze raz...moja sucz ma grzybicę. Sorki za zamieszanie.
  8. Moja sunia obecnie jest leczona na Swierzba.Odmianę mamy cudną bo jakąś końską. Zaczęłyśmy od zeskrobin, diagnoza pozytywna i poszedł w ruch IMAVEROL. Mimo, iż na ulotce jest by przeprowadzić jedną "całościową" kąpiel, a potem punktowo, nasza weterynarz zaleciła 4x kąpiel całego psa.Minął prawie miesiąć od zaczęcia terapii i wizualnie jest już poprawa.Weterynarz kazała powtórzyć zabieg po dwóch miesiącach. Ponieważ mieszkam w zasadzie w dwoch miastach to w tym drugim poszłam do weta, który powiedział, ze terapia powinna trwać minimum dwa miesiące i...do tego sie dostosowuję.Choć nie wiem czy wet prowadzący sunie byłby ze mnie dumny. Nie wyrzuciłam niczego z czym sunia miała kontakt bo...nic by mi nie zostało.Lekarz stwierdził, że najpierw walczymy z grzybem na suni a pod koniec leczenia zajmiemy się mieszkaniem.Powiedział, że zwykłe codzienne sprzątanie narazie wystarczy.Ponieważ jestem z natury lekko panikująca to myję wszystko w prawie wrzątku z dodatkiem zwykłego "Ludwika". Piorę w tych samych proszkach w których prałam. Kupiłam mydło przeciwgrzybiczne i dostałam opiórki od weta i słuszne bo zmywało cała ochronę z rąk więc po wszystkim wyskakiwało mi uczulenie. Sunia, czego nie wiedziałam wcześniej, od małego miała na sobie tego grzyba i nikt z domowników od ponad trzech miesięcy się nie zaraził.
  9. Ja jestem ze Śląska, choć obecnie gości mnie ziemia świętokrzyska. Kiedyś też przez swoja niewiedzę miałam kundelka kupionego z pośrednictwa w Chorzowie.Niestety psiak miał chorą trzustkę, jelita i źle się to dla niego skończyło. Teraz też wiedzą nie błysnęłam...myślałam, że wystarczy rodowód i już wszystko będzie cacy.
  10. [quote name='ayshe']ja szczenietom daje tylko granulat dla szczeniat i raz w tygodniu suplementuje polowa dawki[witaminki bewi doga].oraz dostaja arthron complex.po pol tabletki na dzieciaka.od 6 tygodnia.ponizej 6 tygodnia na 4 szczenieta 1 tabletka.[/quote] A czy prawie 5 miesięczną sunię też pół tabletki obowiazuje?
  11. Ayshe...obiecuję, że pytań będzie dużo i mam nadzieje, że wytrwasz. Marmara...Tak sobie patrzę a tu Gliwice i juz pomyślałam, że może masz pieska z hodowli Tensor,później dopiero doczytałam, że nie.
  12. W marcu pójdę na wystawę w Katowicach i pooglądam sobie jak to wygląda od środka.Wtedy pewnie będę miała mnóstwo pytań. Chciałabym wystawiać moja sunię, ale nie wiem czy dam radę. Wszędzie piszą tego uczyć od szczeniaka temtego też od szczeniaka.A my miast się uczyć to najpierw walczyłyśmy z kilkoma pokoleniami pcheł i parwo a teraz z jakimś końskim grzybem i kulawiznom.Patrzę na zdjęcia jak pieknie stoją ONki a moja sunia, gdy chcę by choć przez chwilkę staneła jakoś ładnie to podgryza mi ręce albo swierdza, że warowanie bardziej jej odpowiada. Pokazywanie zębów też jest wyzwaniem, momentalnie dostaje szczękościsku a zwieracze pęcherza przestają istnieć.Pewnie zabieram się do wszystkiego od d...strony.Mam nadzieję, że będziecie tu mieli dla mnie wiele cierpliwości i wybaczycie serie banalnych pytań.
  13. Jedzonko to:ryż+kurczak+marchewka+burak+wołowina+ryba+żółtko surowe+jajko gotowane+półtusty biały ser+płatki owsiane+płatki kukurydziane+makaron+serca drobiowe+obierane kurze łapki+kasza manna. Właśnie mam wrażenie, że za szybko rośnie i , że stawy jakoś sobie na dają z tym rady.Przez tydzień się tak wyciągnęła, ze wygląda jak patyczak.
  14. Sunia kuleje na prawą łapkę.Tzn kuleje i nie kuleje i znowu kuleje i znowu nie kuleje. Z RTG mam jeszcze moment poczekać.Dowiedziałam się, że niektóre okazy tak mają w okresie wzrostu i wymiany zębów.Ponoć organizm z czasem to nadrobi.Oj...i wiem, że nic nie wiem.
  15. Prawie 5 miesięczna suczka owczarka niemieckiego karmiona jedzeniem gotowanym.Cos mi się jednak wydaje, że mam problem z prawidłowym bilansowaniem pokarmu. Weterynarz poleca RC.Tu naczytałam się, że niekoniecznie RC jest takie dobre.Ja zastanawiałam się nad Boshem, ale też nie ma dobrych opinii. Muszę szybko pdjąć decyzję bo nie podoba mi sie jak sunia rośnie. Widziałam ON-ka o miesiąc od niej starszego, ale dwa razy większego (Na szerokość)i jakoś mi sie dziwnie zrobiło.Jego właściciel powiedzial, że karmi go Britem. Nie wiem co wybrać.
  16. Ilościow wyglądało to tak...50-60% mięsa a reszta ( warzywa,wypelniacz) po równo po 20%.To tak na przykładzie posiłku z mięsem.A w sumie dostawała, a w zasadzie jeszcze dostaje, 5 x po 1,5 szklanki.Nie wiem czy to nie za mało, ale tyle kazał jej dawać lekarz.
  17. Przepraszam za te posty. Co chcę poprawić to idzie kolejny.Jak się zorientuję jak się tego pozbyc to usunę
  18. Jedzonko to:ryż+kurczak+marchewka+burak+wołowina+ryba+ż
  19. Jedzonko to:ryż+kurczak+marchewka+burak+wołowina+ryba+żółtko surowe+jajko gotowane+półtusty biały ser+płatki owsiane+płatki kukurydziane+makaron+serca drobiowe+obierane kurze łapki+kasza manna. Sunia kuleje na prawą łapkę a co do RTG to dowiedziałam się, że to ostateczność i jeszcze nie pora bo po zmianie jedenia może wszystko być dobrze.
  20. Jedzonko to:ryż+kurczak+marchewka+burak+wołowina+ryba+żółtko surowe+jajko gotowane+półtusty biały ser+płatki owsiane+płatki kukurydziane+makaron+serca drobiowe+obierane kurze łapki+kasza manna. Sunia kuleje na prawą łapkę a co do RTG to dowiedziałam się, że to ostateczność i jeszcze nie pora bo po zmianie jedenia może wszystko być dobrze.
  21. Tyle się napisałam i gdzieś to wcięło. No nic w skórcie napisze jeszcze raz, może tym razem zdążę. Nawet nie wiem czy pod dobre podforum pisze, ale sprawa dotyczy owczarka, więc chciałam zasięgnąć rady madrzejszych ode mnie. Moja prawie 5 miesięczna suczka zaczęła jakoś dziwnie stawiać łapy i zauważyłam również , że zaczyna kuleć.Podczas zabawy ze szczeniakiem po pół godziny musiałam moje 18 kg maleństwo zanieść na rękach do domu.Po chwili odpoczynku jest wszystko ok, ale boję się, że jednak nie wszystko jest cacy. Bylam z tym u weterynarza, który stwierdził, iż jest to związane z niedoborem wapnia i fosforu.Wymienił nawet jak ta dolegliwość się nazywa, ale niestety zapomniałam nazwy. Wiele czytałam na forum o zbyt szybkim rośnięcio ON-kow i zastanawiam się czy to może być z tym związane. Do tej pory sunię karmiłam gotowanym jedzonkiem +(wg zaleceń weta)pół łyżeczki rozdrobnionych na miał skorupek z jajka+Dolfos+cirrusPro. Jednak najwyraźniej nie potrafię prawidłowo zbilansować jedzenia. W związku z tym postanowiłam przejść na suchą karmę. Zapytałam więc o nią lekarza a on mi na to,że naj naj naj jest Royal.No i jestem w kropce bo czytałam też , że Royal nie jest najlepszy i już sama nie wiem jaką karmę mam dawać suni. Proszę o jakieś sugestię.I...czy jak już dostanie odpowiednią karmę to wszystko wróci do normy? Zdaję sobie sprawę, że postów na temat żywienia jest mnogo jednak nie znalazłam nic na temat żywienia zaczynających kuleć patyczaków...bo tak mniej-więcej od tygodnia wygląda moja sunia. Pozdrawiam
  22. Szkoda, że temat się urwał i nastąpiła cisza. Ja też chciałabym moja sunię wystawiać, ale ponieważ jest to mój pierwszy rasowy pies, nie mam pojęcia jak sie za to zabrać.Tam gdzie kupowałam psa obiecali pomoc, ale niestey na moje pytania nie odpowiadają. Chetnie poczytam czym to się je.
  23. Mojej suni gdy chorowała podawałam wg zeleceń lekarza smecte, to na powstrzymanie biegunki oraz glukozę...pół łyżeczki dodawałam do picia.Na moje szczęście sunia nie chciała jeść, ale piła więc i jedno i drugie znikało z miski.
  24. Też się cieszę, że to nie nużyca chociaż ten grzyb to też jakieś paskudztwo.Moja sunia przytargała najprawdopodobniej z hodowli w której ją kupiłam grzyba ponoć typowego dla koni i bydła a mianowicie...TRICHOPHYTON. Mam nadzieje, że jednak zniszczymy to coś i już wszystko będzie dobrze.
  25. Na jutro mam odbior wyników badań na grzybice, ale już dziś znam diagnozę. Moja sunia jest chora na grzybicę skóry. Nie jestem z tego zadowolona, ale przynajmniej już wiem co to jest, no i z dwojga złego to chyba jednak "lepsze" niż nużyca. Dziś idę do weterynarza, więc się o tym przekonam. Mam nadzieję, że leczenie będzie w miarę szybkie i skuteczne. Jeśli ktoś już leczył swojego pieska na grzybicę skóry to proszę o jakieś informacje. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...