Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Myślę że Loluś radzi sobie znacznie lepiej niż ja... Nie ogarniam już tego domu z nadkompletem psów i kotów. Do południa wiało i świeciło to oprałam Lolka pokój. Jego apartament ze śliskim parkietem cały zasłany jest starymi kapami, na to pościele..Nie ślizga sie ,a jak pielucha nieszczelna no to urządzamy pranie .... Areszt domowy kota Dudika skończył się kocia kupą zakopana w moja kołdrę.. W ciągu dnia Lolek ma swój pokój otwarty,ale tym samym blokuje kotom dostep do kuwety i michy.A że z kotów wychodzących zrobiłam niewych.. no to mam za swoje... Kosy dalej okupują mi ogród mimo że sto metrów dalej maja Lasy Państwowe..... Ale cos niezwykle osobliwego obserwujemy z mężem od paru dni. Na wysokim świerku i sośnie rosnacych blisko siebie są dwie budki lęgowe.Jedna szpaków a w drugiej zagnieżdziły sie maleńkie modre sikoreczki .Szpaki już dość długo karmia swe pisklaki ktore drą sie niemiłosiernie...U sikorek jeszcze spokój bo to okres wysiadywania... I jedna z sikoreczek,zniecierpliwiona czekaniem na potomstwo zabrała sie za dokarmanie szpaków...! Uwija sie jak w ukropie dzień cały a prawowici rodzice przymykaja na to oko..... Bardzo dziwne. Wajrak cos kiedys pisał o rozwiązłości modraszek,ale w ramach tego samego gat.. Ale żeby modraszka ze szpakiem....?:crazyeye: I żeby z tego były dzieci..? eeee....
  2. bubu jest" nocnym markiem"....sms jest bezpieczny jak sie krępujesz?
  3. No to całe szczęście że jest po staremu.....! uf....
  4. Bamboo...pani wet. powiedziała dokładnie to co Ty. Ze to niedotlenienie.... Stąd te upadki.... W zimie Reksiulkowi łapeczki sie rozjeżdżały, ale to było co innego. A teraz te omdlenia...! Nie zazdroszcze Irenie, bo to stres i wielkie zmartwienie.Pewnie codziennie ,jak zaglada rano do Reksiulka to ma czarne mysli...
  5. Reksiu znowu bardzo słaby.....! Wywraca sie w ogródku podczas spaceru...Idzie, idzie i nagle wali sie na bok...:shake: Irenie zamiera serce bo nie wie czy Reksiu sie podniesie...? Niedawno podczas tekiego upadku dostał drgawek.... Prowadzące pani wet. rozkłada ręce...Reksiu dostał już wszyskie najlepsze leki...Nic więcej z med. pkt widzenia zrobić już nie można. Je też marniutko a zawsze był wielkim łakomczuchem. Irenka zaczęła mu gotować....ech...Reksiu, Reksiu.. trzymaj się chłopak!!!!!
  6. Miała maleńka niedzielna wizytę Cioteczek?
  7. Lolus też ma w swoim pokoju śliski parkiet zasłany starymi narzutami a na tym stare pościele żeby mu sie łapeczki nie rozjeżdżały....Pokój wyglada dziwnie ale Lolo nie narzeka....
  8. Ładnie to ihabe ze starej kobiety sie naigrywać...?:shake: burza nad górami krąży....moje psy całe w nerwach a Lolo nic.?! Za to wystrzałów to boi sie bardzo....Nie bez powodu,skoro nosi w sobie śrut... Ocho...muszę kończyć bo grzmi bliziutko...
  9. Dopiero teraz znalazłam ten wątek dzieki banerkowi Pinczerki...! Zbieg okolicznośći rzeczywiście wyjątkowo szczęśliwy....No to czekamy....
  10. Jak znajdziesz czas to prosimy...bardzo!!! Rok temu wątek Mobika-Mopa aż parzył..! A dzisiaj cicho, obojetnie...! A przecież Mobik zyje, jest kochany, choruje..i wciąż jest psiakiem potrzebującym... Pomóżcie Kochani.....!
  11. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Zojka znalazla dzisiaj dom :multi::multi::multi::multi:[/quote] Trzymajmy kciuki za Zojeczke żeby dom okazał sie tym prawdziwym i na zawsze...
  12. [quote name='Lidan']Jeden wątek a tyle smutku wymieszanego radością. Śledzę losy Lilu chyba od samego początku. Płakałam gdy była chora, cieszyłam się, że znajdywała jeden domek tymczasowy za drugim i równocześnie chętną wziąć ją na stałę. W większości przypadków cieszę się i oddycham z ulgą gdy pies znajduje stały domek. Jednak tu było tyle emocji, że zamist cieszyć się (tzn. trochę się cieszę) dobrym zakończeniem ryczę do trzech dni. Ihabe, jesteś wrażliwą, wspaniałą i odpowiedzialną osobą. Podziwiam Cię bardzo i jednocześnie współczuję bo nawet spokojnie nie potrafię myśleć o tym rozstaniu. Bardzo pomogłaś Liluni w powrocie do zdrowia. Mam nadzieję, że dobre wieści od Kaja_K pozwolą Ci pogodzić się z przeprowadzką Lilu, choć teraz brakuje Ci takiego małego perszinga... Kaja_K jesteś teraz szczęśliwą właścicielką maleńkiego delikatnego skarbeczka. Wierzę, że zakochacie się w sobie szybko, a Lilu w zdrowiu i pełnej harmoni z kociskami będzie dorastać i starzeć się u Ciebie dostarczając Tobie i nam wszystkim radości :-)[/quote] Piękne słowa i myślę że każda z nas ujełaby historie ihabe , Lilu i Kaji_K w ten sam sposób.... Tak sobie wspominam; ta maleńka Lilu z kartonowego pudła pod schronem...z pyszczulkiem pełnym odrażających strupów...potem ten wypadek.. I ta bieda maciupinka poruszyła, zjednała, zbliżyła.. tyle osób ! A sama odzyskała zdrowie..! No cud prawdziwy !
  13. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Ihabe, chowaj męża :evil_lol:[/quote] chowaj...chowaj..przed Pinczerką...:evil_lol: Odwali egzaminy i na pewno czynnie sie włączy w Lolusiową rehabilit. A Pinczerka nogi ma 2 metrowe i całokształtnie jest prześliczna i w ogóle...... Lolo miał być dzisiaj w K-cach ale nie był z róznych powodów.Ale zaliczylismy wizyte w lecznicy...Lolo dał taki popis że 2 pańcie z kiciusiami same zaproponowały żebysmy weszli przed nimi... Zupełnie jak dziecko z ADHD.... Potem musiałam wyjść z domu na 4 godz. Myślałam że ten czas Lolo prześpi w swoim pokoiku ale z relacji męża Lolo dał taki koncert kwiko-szczeku że mąż nie wytrzymałi wypuścił Lolka z psami do ogrodu.... U sąsiadów za płotem przyjechał w gości nowy pies, to Lolo z całą bandą wzdłuż płotu....tam i z powrotem....tam i z powrotem...A płot 70 mb. jak nic... Z pełną pieluchą i w pełnym biegu ..... Jak wrócilam do domu to pierwszą rzeczą było wsadzenie Lolka pod prysznic...Tak jak dzisiaj to jeszcze nie wyglądał...Usmarowany po pachy... A..kosy przeżyły.! Mąż małych widział 5 ja 3. Pieknie latają choc wciąż trzymaja sie swojego świerka i mojego ogrodu... Zwracam kotom wolność... Po południu 2 koty wyszły po tygodniu kwarantanny sie przewietrzyć a jutro wolność odzyska kot Dudi..kolekcjoner ptasich pisklaków..:razz:
  14. [quote name='ihabe']A mój to gorol z Dąbrowy Górniczej:loveu: Ale rolady, modro kapusta i kluski z dziurka pokochoł od razu. A ze ja jestem w dołku, więc nie bedzie w niedziele tego jadjospisu, dlatego drogą głosowania zadecydowalismy, ze na obiad przyjedziemy do Ciebie :loveu::loveu::loveu:[/quote] Dopiero teraz to doczytałam....!!!!! ciężko będzie, bo z propozycji obiadowej w lodówce tylko sama kapusta...:evil_lol: ...tak wyszło, tzn. reszta wyszła......sorry....;) Ale w przyszłości poprawie się i zapraszam...!!! [B]ihabe[/B]..doszłaś juz troszeczke do siebie? Lepiej Ci..? Jak znam życie to dogo. nie da Ci spokojnie pożyć...Pewnie znowu jakaś kolejna bieda skradnie Ci serce...
  15. [B]rytka!!!![/B] podkłady doszły przed chwilą! Ogromnie Ci dziękuję...bardzo,bardzo. Ale błyskawiczna akcja! Co ja czytam[B] ichabe[/B]!!! Twój przystojny mąż zawita i po Lolusia??? O matko! biegnę do fryzjera trwałą ondulację sobie zrobić ..loczki jakieś...żeby się mnie nie wystraszył...:evil_lol:
  16. Mam specjalistke , tyle tylko że egzaminy zalicza....Ale mysle nie odmówi jak sie jej przewali... Tylko co ze zdjęciem do banerka? W sumie jest tylko to jedno?
  17. A ja mam chopa z Katowic...! I na niedziela szykuje rolady, modra kapusta i kluski ślunskie...:evil_lol:
  18. Klaudusku sorry....ale Sara agnieszki jest r e w e l a c y j n a...!:evil_lol: a jęzor zwłaszcza!!!!
  19. No Własnie!!!!! cudny jest !!!! Obłożony poduchami jak szejk arabski... Tylko mu nałoznicy brakuje...:razz:
  20. Bo to teraz jego jedyna przyjemność.... Poza tym..........nie ma nic :shake:
  21. [quote name='starlet1']Czy dotarły kosmetyki, które wysłałam na Lolusiowy bazarek?[/quote] starlet, zdaje sie że adresat przesyłki nie zagląda na wątek... ;) pozostaje Ci p.w.
  22. Ta" bidula" ma w sobie potencjał i ja w to wierzę...!!! Tylko trzeba maleńkiej troszeczke pomóc!!!
  23. Wg. Pani rehabilitantki teraz potrzebne są zabiegi podtrzymujące i stymulujace co drugi , trzeci dzień... Ciągle widać nowe postępy u Lolka, choćby ten ogonek skręcający...! Jak Lolek "zarzuci" ogon na grzbiet to chyba bankiet wydam!!! A jeszcze 5 tyg. temu ogonek zwisał smętnie jak sznureczek bez czucia... Mówiło sie że obumrze, że trzeba będzie amputować... A tu..proszę!!! W dalszej rehabilitacji cała nasza nadzieja..... O ile wiem , przyszłym tygodniu zaczyna rehabilit. niechodząca, stareńka Frela to koszty dojazdu sie rozłożą... Dojazd jest droższy od zabiegów.To w końcu prawie 70 km a jak jedzie Budrysek to jeszcze dalej... Marzy mi sie Lolo bez pieluchy....marzy....
  24. ambiwalentne uczucia człowiekiem targają...! Ihabe ma doły....Kaja szczęśliwa.....nic,tylko przeczekac te emocje...!!!
  25. Matko Jedyna...ihabe...!!! Kto Cie skrzywdził??? Na jakim wątku!!!:angryy: Pisz prędziutko a przyfruniemy z odsieczą.....!
×
×
  • Create New...