Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. A ja boje sie do[B] ihabe[/B] zadzwonić, że bedzie nie w porę.... I miejsca sobie w domu znależć nie mogę........ Cały czas wyobrażam sobie całą akcję i główkuję.. Skoro na widok człowieka sie wycofuje to nie ma w nim agresji, tylko strach... żeby juz bylo jutro ....co za nerwy..... Za to Kochana[B] ihabe[/B] będzie wieczorem jak przekłuty balonik...
  2. [quote name='bemolka']to moze ktos zna pełne dane Budryska i mogłby mi podesłac? nr konta znam[/quote] Zapytaj[B] bubu[/B]. Najlepiej na [EMAIL="adopcje.bielsko@interia.pl"]adopcje.bielsko@interia.pl[/EMAIL] Ma z Budryskiem stały kontakt.
  3. Zaglądam do maleńkiej.. Szkoda że dalej po staremu :-(
  4. Ale sie tu dzieje !!!! Tez trzymam kciuki za jutrzejszą akcję.!!!! Bede z Wami sercem i myslami.... Oby szpikulec zachowywał sie przyzwoicie i zrozumiał że chcecie/my mu pomoc... Do czasu znalezienia szpicukowi domu stałego,dalej podtrzymuje deklaracje comiesiecznych wpłat...!
  5. Gad wrócil....czyli wg. niego wszystko wróciło do normy....;) Czuje sie jak u siebie w domu, bestia jedna...!!!! W ogrodzie szalał ze szcześcia..... W pokoju też fruwały posciele którymi zasłany jest parkiet,żeby sie chłopak nie ślizgał. Chyba to wyrzucę, bo Lolo do swojego pokoju już nie wchodzi tylko wbiega.... Tylko nie zauważyl że Kudłatej już przeszło i z lekka ją nagabuje...
  6. Co za cudny czupir !!!! Dwa lata w schronie ??? Niewiarygodne! Mikus mieszka w biurze, bo na zdjęciach tak po domowemu...?
  7. [quote name='Hund']W lecznicy zaczyna wojować. Szczeka i piszczy kiedy się go zostawia :( nie chce być sam :( przecież przytulanie jest takie miłe:) Arka pomoże tak jak przy Lolusiu.[/quote] Niedobrze....wywalą go z lecznicy ! I co wtedy ?
  8. [B]lilo[/B]....za tą PANIą to ja Cie zaraz trzasnę...:2gunfire: A co do mojej rodziny to sie specjalnie nie poświęca i w tym problem... posty przeskakują...
  9. wilczek...bez Twojej pomocy chyba sie nie obejdzie.. Ty masz najwiekszy 'kontakt' z psem i obyta jesteś w schronie... ihabe..jesli wogóle w tą sobote dojedzie do całej akcji, to te szelki są do kitu,bo trzeba je zapiąć na brzuchu.... Dziewczyny! czy pies ma na sobie obrożę ?
  10. No właśnie mamy w B-B wielki problem z domami tymczasowymi. Praktycznie nie ma żadnego....! A marzy się nam chocby jeden !
  11. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Togaa, obiecałam też Bubu, że ukradnę kiedyś Lolusia na parę godzin - bo mam obecnie w mieszkaniu spragnioną zabawy 2 letnią suczkę mojego brata, która ponoć bardzo zgrałaby się z Lolusiem... ;) Nie jestem pewna, czy dam radę w ten weekend :( Ale obietnicy dotrzymam :)[/quote] Eeee.... jakie to zabawy w mieszkaniu! Graty,meble,dywany... Zapraszam z sunieczka do ogrodu ! Moje spacyfikuję i Lolo bedzie miał Twoja panienke na wyłączność....;)
  12. [quote name='Maks i Spark']...no to mamy problem, a czy próbowałyście go zachęcic do kontaktu np. kiełbaską.... moim zdaniem w schronie zaniedbali jego kontakty z człowiekiem:diabloti::mad: Jedyne wyjście, to chodzić do niego, najlepiej jakby przenieśli go do oddzielnego boksu i siedzieć z nim, zachęcać i.....czekać. Obawiam się, że do soboty może się nie udać:shake:, nie wiem jaka jest P.Ania, ale śilna ręka, tak ale przede wszystkim spokój, opanowanie, ciepło i serce. A.[/quote] Ja myslę tak samo jak m&s. Tylko kto sie tego podejmie ? I jakie ma szanse na przeniesienie do osobnego boksu? Identyczna sytuacja była z pudlem Frodo w Zywcu! Gryzł, nie dał sie dotknąć. Długo trwało nim poszedł na pierwszy schroniskowy spacer.Ale cioteczka Irena zawzieła sie, przyjeżdżała do niego, siadała przy klatce, gadała z nim..Trwało to troche...Potem był u niej na tymczasie.Teraz ma dom stały ... A w miedzyczasie tez chapnął kilka osób. Najpierw gryzl,potem myslal... A tu..praktycznie jeden dzień jest na decyzję....! No własnie..co p.Ania na to?
  13. Pinczerka! zapraszam w sobote lub niedziele... Zresztą obiecałaś z kamerka sie u mnie zjawić.... Lolo nie tyle chodzi ...co biega, szaleje...U mnie potrafil wskoczyć na tapczan! Rehabilitacja u p.Haliny napewno pomogła Lolkowi najwiecej... 30 wizyt za nami..kto by pomyślał? Potem leki, zatrzyki co drugi dzień. I b.pomocnym okazało sie moje dopingujace go do ruchu stado i wielki ogród..... Szcześciarz w sumie... Jutro o tej porze będe już drapać jego łepetyne i całą reszte Lolusia..;)
  14. [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/6504/dsc0291j.jpg[/IMG] To fakt..... gad ma powalajace spojrzenie.....;) Maskotka !
  15. To dla nas też cud prawdziwy....Wczoraj była 30 wizyta u pani Haliny....! A jutro Lolo znowu mój.!;)
  16. Ale to i tak jest troche wiecej niz połowa...! Co z reszta? A szczepienie,odpchlenie...?
  17. Dzisiaj rozmawiałam z Irenka.O Reksiu powiedziała tylko że 'słabnie.." Przypomne bubu ,żeby znalazła czas na zdjęcia Reksia. Sama jestem jego ciekawa...
  18. [quote name='ihabe']Żuczek po rehab może dzis podskakiwać, więc dalej na pierwszą żuczku, niech Cię ciotki zauważą :loveu::loveu::loveu:[/quote] ihabe, Ty spotkałas sie z Zuczkiem dzisiaj u p.Halinki? Co mówiła? Jak mały zniósł zabiegi...?
  19. Ale walnełaś z grubej rury....!!! Masz racje ihabe!!! Edukacja humanitarna w szkołach to podstawa!
  20. Gisic! zrobiłaś i tak wiele dobrego! Wielkie dzięki i uznanie dla Ciebie !!!:loveu:
  21. Dzieki Xeniu !!!! Na szczęście moje bielskie dziewczyny maja tego świadomość i wspólnie pchamy ten Lolusiowy wózek....! Z Zuczkiem i bubu byl dzisiaj na rehabilitacji.Pewnie grał role aniołka.. Tylko mnie i Michałowi włazi na głowe...;) Nie wiem czy o tym pisałam,nie chce mi sie czytac własnych postów. W zeszłym tyg. Lolo zaczął robic kupy..."raz, a dobrze".. Nie wiedziałam czy to aby nie ten jego ustawiczny szczek to powodował.. Przy szczekaniu kupale pieknie same opuszczaja Lolka...:evil_lol: Ale wczoraj bubu potwierdziła że kupy są dalej dwie, a nie jak kiedys...Co zmiana pieluchy,to bobek... Czyli wciąż są jakieś postepy.... Żeby mu jeszcze ten kranik chciał sie zakręcić...
  22. [quote name='golf']jutro rano mamy fizjoterapie,zobaczymy co powie Lekarz. Boje się tylko,że go zamęczy taki tryb dnia,jaki ja mu zapewnię, tj o 7:30 wyjazd,8:30 fizjoterapia, a potem 8 h w biurze, z przerwa na krotki spacer.i znowu 1h w samochodzie (pewnie bedzie upał) i dopiero odpoczynek w domu...[/quote] Pies to jakos przeżyje...musi... Gorzej jak Ty dasz rade!???? To dużo dla jednej osoby.....Niechodzący pies, praca,dojazdy na rehabilit.....
  23. To jeden z moich ulubionych wątków... Jak juz kompletnie mnie zdołuja wątki adopcyjne i własna sytuacja, zagladam do Bambaryły...Ten pychol rozbawi każdego....
  24. Do zakochania!!!! Cudny jest i lat po nim nie widać ...
  25. Czujemy sie wszyscy bezradni.... Dropsa może uratowac tylko dom. Ale kto zechce starego,chorego, psa ?
×
×
  • Create New...