-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by togaa
-
-
Sama wiesz jak trudne są to decyzje. Sunia ma apetyt, płuca czyste, bez przerzutów , wyniki nie najgorsze. Wycinek poszedł do badania. Irenka nasza kochana weźmie Ją "na dożycie" . Gdy 2 lata temu interwenc. trafił do Stowarzyszenia Dużak, pierwszy wet. ,zobaczywszy co pies ma pod ogonem, sugerował eutanazję. W B-B , w Asie, Dużak został zoperowany i żyje już u Irenki 2 lata . Aktualnie..
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Początkiem lutego pofrunął do Duszeńka zapas Kreonu ( 230,00 zł). Buziaki wielgachne dla naszej MikaAgi ,która pamięta o Dusiowych wydatkach. (Dwie wpłaty po 50,00 zł - 8.03 i 14.02.2019r.) .Dziękuję, kochana. Pani Wioletta przysłała w podzięce nowe fotki.Wstawię przy okazji.;-) -
I kolejne wyzwanie, spadek po zmarłej Pani. Te psy nie znają przestrzeni, słońca, człowieka, życie spędziły w piwnicy. Dwie sunie i chłopczyk. Na razie trzeba zaszczepić i szukać dt lub hoteliku by je nauczyć życia. I wysterylizować, oczywiście… Psów jest więcej, ale te ‘przypadły” naszemu stowarzyszeniu. Resztą zaopiekuje się inna fundacja.
-
Zniknęłam z powodów osobistych ( ciężka choroba męża) ale to nie znaczy że nic się w Stowarzyszeniu nie dzieje. Dziewczyny działają , choć z kasą dramatycznie krucho a ja ubolewam że niewiele mogę im pomóc. Przynajmniej na razie… Tym bardziej dziękuję wszystkim, którzy pamiętają o naszych bidach; Poker, za wpłatę 235,00 zł (31.12.2018r.), MikaAga, czyli Aguni z Mikusią za wpłaty dla Duszka – 100,00 zł ( 14.02. i 8.03. 2019), Anetek100 za pracowity bazarek – 230,00 zł ( wpłata 15.02.2019) I oczywiście Mamie Alfika która wspiera nas comiesięczna wpłatą 50,00 zł. Jesteście bardzo kochane. A to najnowszy nabytek, jeszcze bezimienny. Sunia wyciągnięta z rowu. Szkielet, choć tego na zdjęciach nie widać a w uchu nowotworowy, cuchnący guz. Od kilku dni w Lecznicy AS w B-B, już po zabiegu…Co dalej, nie mamy pomysłu ?
-
Kochana OneczkaO3, zawsze taka akuratna, pamiętającą. No, kochana po prostu !!!! Strasznie się na mnie zwaliło w tym roku. Posypaliśmy się zdrowotnie, zwłaszcza mąż który od 2 m-cy jest w szpitalu a ja jeżdżę prawie codziennie tam i z powrotem. Nawet Loluś się pochorował ( ale już zdrowiusi), no koszmar jakiś…. Bella wycofała pieluchy które Lolo do tej pory nosił. Wprowadziła nowy, ‘ulepszony” model .Niestety, pielucha jest krótsza i nie nakrywa siusiaka. Z Oneczką zrobiłyśmy akcję wykupienia resztek starej wersji Happy 5 dostępnej w necie, na co poszedł prawie cały fundusz transportowy… Resztę, mam nadzieję dopiszę wieczorkiem . Pozdrawiam wszystkie Lolusiowe ANIOŁY, Bez Was nie wiem jak przetrwalibyśmy te 10 lat.
-
-
Smyczku, próbowałam..... ;-) Mogą być ? A wszystkim, dziękujemy za życzenia i pozdrawiamy poświątecznie . Najlepszego, kochane !
-
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
I zdrowo się czuje. A to m.inn. dzięki naszej MikaAga, która dba o finanse Duszkowe, by było na niezbędny Kreon. Dziękujemy Aguniu. !!! 50,00 zł z Twojej grudniowej wpłaty , już na koncie Duszkowym. -
Wybuziakowany Smyczku . Od blisko 2 tyg. Lolo dostaje ten sam preparat co Twój Tobiaszek. Oneczka03 kochana zafundowała z bazarku ;-).
-
Od naszej mamy-Alfika , przyszła do Irenki zapowiedziana paczka dla Pana Czesława. ;-) W sobotę ją Mu przekażemy, tak jak i dary od Pokerka. :-). Przy okazji , Poker pięknie dziękujemy za listopadową wpłatę 120,00 zł (21.11.2018). :-) na nasze psiaki. Wielkie podziękowanie również dla MikaAgi z Mikusią za mikołajkowy prezent dla stowarzyszeniowych bidulek. Całe 100,00 zł sfrunęło na nasze konto 3.12.2018 i tradycyjnie 50,00 zł dla Duszka na Kreon. Dziękujemy kochana Aguniu.
-
W internecie jest wszystko, Pokerku.;-). Podobno szybko można je utuczyć, co im szkodzi na zdrowiu, ale jak tu nie dogadzać maleństwu? Kiedyś ,dawno, przechowywałam jeża w szopie, ale był większy i trochę podsypiał zimą, a wiosną odzyskał wolność. ;-) Pewnie tak, Smyczku . Wszystkie pociągają nosami pod drzwiami szopy. W lecie, pod schodami urodziły się małe jeżątka. Gdy wieczorem wychodziły na spacer, bohaterski Lolo obchodził je wielkim łukiem ;-). Lolo nawet przed muchą zwiewa... Zima u nas...
-
Południe, temperatura – 5 C a do miseczki z zamarzniętym jedzeniem przytuptało jeżątko. Było to przy kocich domkach, no to ja jeża w koci kocyk i pod pachę…Myślałam że podrzucę malucha Panu Specjaliście od dzikich zwierząt, a tam okazuje się tłok ; 20 jeży na głowie, nie mają kasy, nie mają mocy przerobowych i w ogóle…Ja to rozumiem. Wpakowałam tuptusia do kartonu ze słomą i siedzi w szopie. Latam do niego 3 razy dziennie z coraz to nowym jedzonkiem i podtykam…Może urośnie i zaśnie?
-
Ta ogromna waliza ‘odzieżowa” i dwie paki art.spożywczo-higien. przyjechały do mnie zeszłej soboty z Wrocławia od kochanej Poker. Czekamy jeszcze na buty od MamyAlfika by wszystkie te dary w najbliższym czasie zawieźć p.Czesławowi. (Żywność od Poker podzielimy na dwa razy.) Natomiast wciąż nie wiadomo co z opałem, czy uda się coś załatwić przez pomoc społ. ? Jak nic się w tej sprawie nie podzieje, będę wtedy prosić o wsparcie finansowe i przypomnę się kochanym deklarowiczom . Jeszcze raz ogromnie Wam dziękuję, za tak duży odzew i chęć pomocy człowiekowi w biedzie.
-
Teraz dopiero zdałam sobie sprawę że może to fatalnie wyglądać, gdy prezes Stowarzyszenia zbiera pieniądze na prywatne konto i czy nie wpuszczam kochanej Anety na minę….? Równie źle by wyglądało, gdybyśmy udostępnili konto Stowarzyszenia ( to z pierwszej strony) i dali do rozliczenia księgowej faktury za cukier,jaja czy konserwy. To już teraz nie wiem jak to ugryźć ?. Może ktoś spoza Stowarzyszenia użyczy konta ? Sama nie wiem. Aldrumko, wstrzymaj się aż coś ustalimy.
-
Bardzo, bardzo Wam dziękuję, dziewczyny. Na Was zawsze można liczyć. :-) Przedwczoraj Darek i Aneta zawieźli Panu Czesławowi zebrane przez nas; pościel, ubrania i trochę żywności.Jak jeszcze dojdą paki od MamyAlfika i Poker, to Pan będzie na jakiś czas zaopatrzony. Anulko, mdk8, to może z tego, co chciałyście przeznaczyć na ubrania, zrobić Panu żywnościowe zakupy przed Świętami? Mam już nr. konta Anety S-Cz.( naszej p.Prezes), która by sobie sprawę wzięła na głowę . Tak jak sugerowała Anula, Aneta będzie interweniować w MOPS w sprawie opału. Nas też czeka kawał roboty.Kotów u p.Czesława jest 21 :-( .Większość nie sterylizowana, wymagająca leczenia. Może w sprawie sterylek miasto pomoże finansowo? Robimy starania, ale i tak wyłapanie kotów i wożenie ich na zabiegi,spadnie na Stow. (a to nie jedyne 'zakocone" miejsce w B-B).