-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by togaa
-
Dzisiejsza wiadomość od mojego dziecka; Mamuś znalazłam ta rasę; "coton de tulear "i tego psa z wystawy. Jego pani prowadzi psiego fryzjera !! https://www.facebook.com/1925068887567752/photos/rpp.1925068887567752/2085649098176396/?type=3&theater
-
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Kreon pofrunął do Duszenia w czwartek. Dziękuję kochanej Aguni z Mikusią za kolejną wpłatę 50,00 zł dla maluszka.( 24.09.2018) .:-) W sumie to aż 130,00 zł się "uzbierało" i wydało..:-) Raz jeszcze ogromnie dziękuję. -
Do ludzi super łagodna. Wymiziałam przez kraty a jak przybiegła do samochodu gdy zabierałyśmy szczeniule to po prostu wzięłam pod pachę i odniosłam dziewczynce. Może ważyć z 10 kg. Za tydzień dokładnie się dowiemy. Przypomina wielkością cavaliera. Na pewno ma duży instynkt łowiecki, bo wspinała się na łapki i wpatrywała w łąkę i las, gdzie często przychodzą sarny.. Podobno nie raz za nimi ganiała. Ma max 2 lata.
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Ach, jak ten czas leci, pora na nową dostawę Kreonu dla Dusia. Muszę to w tym tygodniu załatwić. Od Aguni z Mikusią doszło 22.08.2018- 50,00 zł dla Dusia. Bardzo, bardzo dziękuję MikaAga kochana !! :-) -
-
To nie jest ciekawe umaszczenie, to grzybica i nużeniec w jednym. Do tego potworne wychudzenie. Była obawa że ma chorą trzustkę itp. ale nie…wyniki ten pies ma dobre. Odebrany interwencyjnie, po zgłoszeniu , że na posesji, z dala od ludzkich oczu i przy budzie żyje ON. Skazany na śmierć głodową i cierpienie. Od ponad tygodnia Cyryl vel Cedryk przebywa w Lecznicy a dziewczyny codziennie wyprowadzają go na dłuższe spacery, dożywiając przy okazji. Bardzo przypomina owczarka belgijskiego. Gdy wydobrzeje, będzie pięknym psem. Sprawa będzie zgłoszona do prokuratury. Wygląda na to że właścicielka celowo głodziła psa :-( Wielka prośba o grosik, koszty leczenia będą duże..
-
Bardzo, bardzo zaległe rozliczenia i ogromne podziękowania dla Was kochani, za wsparcie. Poker - 30.08.2018 wpłata 462,00 zł z 'dawnych' bazarków od Poker i kolejne wpłaty Poker; 3.09.2018zl- 13,00 zł i 12.09.2018r.- 100,00 zł dla szczeniaków. Pokerku, ogromnie dziękuję. :-) Nikaragua - " Z włóczek przelałam na konto SBM 290zł". Bardzo Ci dziękuję, Elu. Wpłata 290,00 zł z Twojego włóczkowego bazarku już od 12.09.2018 na koncie stowarzyszenia .:-) Nesiowata, Tobie również ogromnie dziękuję za wsparcie psiej rodzinki.20,00 zł sfrunęło dla szczeniuli 17.09.2018 :-) Od Smyku dwa razy po 50,00 zł :-) , czyli całe 100,00 złociszy !! Haneczko, już się pogubiłam co bazarkowe a co nie ?. Całokształtnie bardzo dziękuję. :-) mama_Alfika- 150,00 zł wpłata 1.08.2018r. ! Iwonko, nie mogę znaleźć linku do tego bazarku. Szukam i szukam..;-(. Nie mniej, ogromnie Ci dziękuję jak i za co miesięczne zlecenie stałe.;-) i nasza MikaAga z Mikusią, oczywiście;-). Już od 22.09.2018, na koncie Stowarzyszenia 200,00 zł. w tym 50,00 zł na Kreon dla Duszka. Aguniu, Ty wiesz...;-) Dziękuję Wam, dziewczyny kochane !!!
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
togaa replied to Poker's topic in Już w nowym domu
'Żabcia", wypisz, wymaluj.... Pokerku,podziwiam. Skąd Ty bierzesz siły? -
Odzyskałam swój laptopik ! Hurraaa... Prosiłam Lolusia by był miły i zapozował...wabiłam smaczkami, miauczałam ,cmokałam . I co? I nic.. Wredota jedna...
-
Po 4 reklamacjach, odzyskałam swój laptop. Pan naprawiacz nie wróży mu długiego żywota, ale póki co… Dziękuję za wszystkie wpłaty z ostatniego okresu, postaram się jak najszybciej je wyszczególnić i potwierdzić zwłaszcza te bazarkowe. Mam też ogromną prośbę. W piątek wylądowałam na interwencji w Szczyrku. Terenowa droga, taka na 2 koła ,wycięta w zboczu tak stromym, jak to tylko w górach możliwe. Ani gdzie nawrócić, ani jak zjechać. Czułam że się zsuwam, makabra. A na miejscu; niewielki kojec pod gołym niebem, malutka sunia, trzy szczeniaki i plastikowa beczka. Zero wody, choć gorąc był jak cholera. Ogólnie bida z nędzą. Mamusia.. Całą sobotę i niedzielę główkowałam gdzie te szkraby umieścić. Obdzwoniłam wszystkie znane i nie znane hoteliki, znajomych, nieznajomych i nic… Dopiero dzisiaj stał się cud, ale o cudzie napiszę jutro. Maluchy już ogłaszam, ale trzeba je oporządzić, zaszczepić, mamę wysterylizować a więc wydatki, wydatki. Stąd moja gorąca prośba o wsparcie rodzinki… Każda złotówka na wagę złota. Pomóżcie kochani.
-
Kiedyś byli przyjaciółmi. Gdy przyszła starość, nasz Lolo pilnował przed Mikusiem misek z wodą. Ten, nawet nie mógł się do nich zbliżyć, bo nasz kochany Lolo warczał...
-
-
Kochane, ten straszny brud na parkiecie, który to na zdjęciach bije po oczach, , to owszem, brud jest, ale głównie to parkiet wydrapany do żywego, do kleju prawie . 9 psów go wydeptało, a i koty się przyłożyły. I mogę sobie szmatą mazać a w napadach szczotą ryżową drapać, efekt ten sam…Już za swego życia tych podłóg nie odnowię, bo i po co? Żeby się potem użalać nad najmniejszą ryską? Tak mnie naszło przy sobocie się wytłumaczyć .. ;-)
-
-