-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by togaa
-
Gdyby to tylko ode mnie zależało, to kto wie Pokerku, kto wie? Przez sentyment do szpiców, chciałabym temu psiakowi jakoś pomóc, choćby ogłoszeniami.
-
Czy te psiaki nadal są w Schronisku ? Szczególnie interesuje mnie psiak w typie szpica wilczego.
-
Dobry wieczór. Godzina młoda a na dworze ciemno jak w ......;-)
-
Dobrej nocy wszystkim.
-
Szaro buro za oknem, a jeszcze wczoraj było tak pięknie.
-
Jakiś nocny Marek.
-
Wieczorkiem zaglądam.
-
Lolo znacznie skrócił sobie spacery. Niby wszystko dobrze, wychodzimy w podskokach, co kilka kroków obwąchiwanie ,’posikiwanie”, po czym po przejściu 200 m. staje i robi w tył zwrot. Żadna perswazja, żadne przeczekanie. Lolo wraca . Została mi jeszcze do spacerów Igunia, ale Lolo wpada w taką histerię jak Iga wychodzi bez Niego, że w obawiam się o Jego serducho. Szkoda wielka, bo spacer z psem to wielka , często niedoceniana przyjemność . ;-) I skręt z leśnej alejki w uliczkę do domu...
-
Kto tu jeszcze dzisiaj zajrzy ?
-
Dziękuję pięknie za kolejny bazarek dla Stowarzyszeniowych bidulek.
-
Lolusia fryzurka ślicznie odrasta, a że przez kilka ostatnich dni w domu i na dworze było nieco chłodniej, Lolo paradował w kubraczku. ;-)
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Końcem czerwca pofrunął do Duszeńka pakiecik z Kreonem, a tu znów czas zakupu i wysyłki. MikaAga, dziękuję Słoneczko za wsparcie. Ciężko byłoby bez Twojej pomocy. Letnie zdjęcie naszego Dusia. Gdzie byłoby mu Lepiej ?. Wygrał chłopak los na loterii. -
To były 4 intensywne i piękne dni . Zastanawiałyśmy się z Iwonką czy Lolo pozna, jak zareaguje ?. W pierwszym momencie tak jakby nie dowierzał co swoim wielkim nochalem wywąchał, ale już po sekundzie były młynki radości , szczekanie i pełnia szczęścia po obydwu stronach. ;-) Oczywiście Iwonka uruchomiła swój przewoźny salon fryzjerski i ...było po loczkach. Wiem, wiem to przez te dredy i filce i ogólne zapuszczenie ;-)Póki co mamy Lolusia „gołego”, a że jest mięciutki i tłuściutki, miło się Go tuli. Iwonko, Krzysiu, jeszcze raz ogromnie dziękuję że chciało Wam się dla siusiumajtka taki szmat drogi przejechać, za górę prezentów , smakołyków i w ogóle za przemiło spędzony czas. Wielka szkoda że dzieli nas prawie 500 km... Miłość.... Tak mnie Mamusia Iwonka urządziła;
-
O jejku.... Ciocie panikary. Lolo cały i zdrowy . ( Stosownie do wieku. ;-). Taki ‘mamusiny” się zrobił. Gdzie ja, tam On. Panika i lament, gdy mnie nie ma. Słyszy ale nie słucha, widzi co chce. A mądry bardzo. Smyku zawsze pisała o swoim „Synusiu” i synusia mam i ja.;-) Dla naszej Oneczki, Lolo z dzisiejszą gazetą; I Lolo z tego lata;
-
.
-
Też mamy liczyć oddechy ,plus leki UpCard i Cardalis i za 10 dni zdać relację .