Jump to content
Dogomania

olgaj

Members
  • Posts

    1421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olgaj

  1. Wszystko jedna która ciotka, wszystkie mile widziane zwłaszcza w tygodniu od 8-16 :cool3: ;) Dzikowac nie trzeba. Trzeba sie spakowac i przyjechac mieszkac u mnie z Kaja, bo ona straszna histeryczka. A tak powaznie błagam pomyslcie jak to zorganizowac, chociaz po kilka godzin kazdy AsiaK wysłałam pw.
  2. Sorrki to chyba ze zmeczenia. Nie jest dobrze wyjscie z klatki zajeło jej 2 minuty, bardzo boi sie zostawac sama w domu. wogóle bardzo boi sie zostawac gdziekolwiek, dzis zawiozlam ja do kolezanki do pracy ktora zawiezie ja na operacje, wyje od 7 rano.
  3. nie ma jej na www, nie ma rowniez ogloszen ze szuka domu , mysle ze czas ruszyc z takimi rzeczami, nie ma jej rowniez na dobkowym forum, jutro jak mi sie uda w pracy zalogowac na forum to napisze o niej. Dzis mialam ciezki dzien bo moj kuba rano spadł ze schodow i uszkodzil noge, wiec nawet w pracy bylam 2 godziny i zwolnilam sie jezdzac z nim po wetach. Wiecej jednak moj szef nie zniesie :) A swoja droga Tygrisica zapraszam w odwiedziny w wekend, bede uziemniona z Kaja po operacji wiec chetnie przyjme goscia i poznam z Kaja :) Podaje do siebie rowniez telefon 665-219-777 na wypadek gdyby ktos chcial zapytac o cos , moze akurat ktos bedzie zaineresowany np: adopcją :)
  4. Najbardziej potrzebne nie ukrywam pieniadze, ja dzis wyłozylam, ale nie dam rady tego robic przy kazdej wizycie. Relacja z dzisejszego dnia: Zadna z postawionych diagnoz nie okazala sie własciwa, okazalo sie ze suka ma zaawansowane ropomacicze, tak zaawanowane ze operacja miala byc jeszcze dzis, jednak dlatego, ze nie bylam w stanie ustalic czy jadla czy nie, operacja odbedzie sie jutro. Kaja po wizycie u dr. Jachmana przyjechala ze mna do domu. Jest nauczona czystosci, prosi łapka gdy chce wyjsc, potrafi sie zajac sama soba. Pije hektolitry wody! Na kube nie reaguje narazie w zaden sposbo, raczej nieufna. Ma maksymalnie rok. Jest przerazliwie chuda. Bardzo boi sie spacerów, ciagnie do domu. Teraz spi. Jezeli ktos moze pomoc finansowo to bardzo prosze o pomoc.
  5. Nie wiem, narazie nie mysle juz o tym, bo nie mam na to juz dzis siły, za duzo wrazen jutro sie bede martwic, dzis ide spac. Jeszcze tak nie było, zeby nie było :) i tego sie bede trzymac.
  6. Nie wiem ile, narazie nie mamy ani złotówki. wszystko bedzie potrzebne opatrunki i rece do pomocy. Suka po operacji bedzie u mnie, o innej opcji nie ma, bede wiec potrzebowla kogos kto pomoze w opiece nad nia, trzeba bedzie z nia siedziec, jak ja bede w pracy, zeby nie dłubala przy szwach.
  7. Poprostu lubie konkrety. Z dobermanka wcale nie jest dobrze, zabralam wyniki i skonsultowala, z dr Jachmanem Prawdopodbnie na 95% jest to chłonniak na śledzionie, wykluczył trzustkę. Jutro zabieram Kaje- tak ja nazwałam na usg, prawdopodobnie operacja bedzie w srode. Bedzie potrzebna pomoc finansowa w pierwszej kolejnosci. Jesli guz peknie sunia nie przezyje. Wogóle nie wiadomo czy bedzie zyła, wszytko zalezy od tego jaki to guz. W przypadku Kai to wlasciwie wyscig z czasem.
  8. Biegac bedzie mogła do woli, ja zaraz po pracy bede zabierala ze soba Kubka i razem z nimi tam bede, a potem zobaczymy jak sie sprawy potocza jesli bedzie sielanka to poprostu zabiore ja ze soba do domu.
  9. My sie chyba nie rozumiemy niestety. :) Zeby mogła byc w domu z kuba, musi go poznac i przyzwyczaic sie troche, byc moze bedzie ok od pierwszego razu, ale ja wole załozyc mniej optymistyczna wersje. Spotkanie z kuba w schronie jest wykluczone. Ponadto musi z nim pobyc dłuzej niz 5 minut. W chwili gdy bralam Stefana miałam opcje mojej mamy i drugiego mieszkania, w razie jakis zgrzytów. W tej chwili takiej opcji nie ma i w najblizszym czasie nie bedzie. To nie sa małe pieski, a mnie nie ma w domu przez 9 godzin i musza sie poznac. P.S podjade po te badania po 16- ok? Kojec nie jest zamkniety , jest ogromny teren do biegania.
  10. Słuchajcie, nie czas na spekulacje czy dom tymczasowy sie wycofał czy nie. Dom tymczasowy nie miał czasu napisać. Rozumiem Karlinka, ze ci sie spieszy z pomoca, ale to nie jest malutki piesek, tylko doberman, a ja mam w domu asta i pracuje zawodowo. Najpierw musze poznac Kube z Dobka, a nie na gwałt wyciagac a potem ... co... jesli bedzie problem? A teraz dla zainteresowanych niesieniem pomocy naprawde ;) Dobcia dzis albo jutro zostanie zabrana ze schronu, narazie zamieszka w boksie z buda, bedzie sie spotykac z kuba i nie wykluczone ze bardzo szybko zabiore ja do domu. Wszystko zalezy od jej zachowania w stosunku do kuby. Dlatego potrzebuje jakiejs starej kołdry albo koców i rak ktore chca ponmoc w sprzataniu boksu. Ja niestery juz nie mam nic co mogłabym jej tam dac, wszystko zostało zasrane przez mopsa i wyrzucone, mam jeszcze tylko swoja kołdrę, ale wybaczcie na razie nie oddam :)
  11. Hania potrzebuje te badania zeby z nimi do jachmana podjechac, bo chce zeby na te badania spojrzał.
  12. mops na tymczasie do soboty, dobermanka najpierw do sprawdzenia czy mi kuby nie bedzie chciała zagryść :) ale mysle ze w sobote juz cosik bedziemy kombinowac. Haniu jak ona do psów? No i czy ma ogonek? :)
  13. Pregus w domu dawno, teraz na tymaczasie mops, tez jedzie do domu, czas na dobermanke
  14. Boże dziewczyny , no i co ja mam teraz poczac, nic tylko sprawdzic jak na kube zareaguje
  15. Mam u siebie tego staruszka mopsa, troche starszy niz sie domki spodziewaja wiec prosze rozpuscic wici, bo narazie pomieszka ze mna, jest fajniusi sra gdzie popadnie byle nie na dworzu :) ale narazie wybaczam bo do chory. W kazdym razie mysle,ze sie o niego bic nie beda :)
  16. W poniedzialek bede jechala do naszych psow. Jesli kazda kupi chociaz 3 klio karmy chetnie odbiore od was i zawioze. Zawsze to cos, a wydatek 10 złotych.
  17. Ten bark wiesci jest beznadziejny. Ja bym jednak chciala jakis kontakt na tych, ktorzy zajmuja sie teraz dobkiem, nie podoba mi sie ze nic no nim nie wiem.
  18. No maja niestety tak , ale tylko w ten sposob moge pomoc, moj kubek jest psem który wogole nie potrafi sie bronic, wiec nie moge go skazac swiadomie na zdominowanie go we wlasnym domu. Chyba, ze jest jakas suka totalnie niedominujaca i niekonfliktowa, to równiez jest taka ewentulnosc.
  19. [quote name='andzia69']ale te psy NIE WALCZYŁY!!!! więc jakie byłyby podstawy do ich uśpienia???? nie są agresywne do ludzi...:-( poza tym ja nie mówię o RSPCA czy innej tego typu organizacji tylko o organizacji w typie fundacji AST - ratującej pitbulle... np. ta: [URL]http://www.pitbullrescuesandiego.com/[/URL][/quote] Mam kogos kto przetłumaczy i wysle do wszytkich mozliwych zagranicznych organizacji pismo w sprawie pomocy. Zastanówmy sie tylko i zbierzmy adresy tych organizacji.
  20. [quote name='andzia69']Doddy pisała o dt dla maluchów u Rudej z Łodzi... tu tez jest dt dla malucha... jak pisałam na wątku adopcyjnym - maluchy to nie problem - problemem są te wyniszczone, wyeksploatowane sunie - to im pilnie potrzebne są dt....[/quote] Zgodnie z obietnica w Łodzi czekaja u Sylwi i u mnie domy tymczasowe, ale narazie sprawa utkneła w miejscu wiec do momentu rozwiazania jak napisał doddy czekamy cierpliwie.
  21. Pepsi nosi również drugie imię - " Mini-Mini"
  22. A gdzie przebywa nasza modelka ? :)
  23. No z tym rozmiarem to leekkkkooo przesadzilas cioteczko :), ale najwyzej przyjade bez zeby strat nie było :)
  24. ciociu przyjade tylko pytam, bo nie wiem czy mam ubrac sie w takie ubranko, ktorego nie bedzie szkoda w razie czego :) Mam nadzieje ze nikt tu sie nie obrazi, tylko tak mi zapadło w pamieci " koza dominika i .... zwierzatko co wyrywa ubranka" :)
  25. Dzis chcialam troche posprzatac. Wziełam do rak szmatke do podlogi i poczulam znajomy zapach. Stefanku to był twoj zapach :( zapach , ktory pojawil sie w domu wraz z twoim przyjsciem, taki charkterystyczny i i taki różny od zapachu kuby, smrodek z ktorego smiałysmy sie z mama, zapach leczonego psa, opatrunków i bandazy. I tak mi sie zrobiło przykro. Przypomnieles sie w taki dziwny sposób :)
×
×
  • Create New...