Jump to content
Dogomania

olgaj

Members
  • Posts

    1421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olgaj

  1. dajcie juz spokoj ona jest .... Z wiadomosci o Karlice: pojawia sie w miejscu swojego poprzedniego zamieszkania. :)
  2. To niestety nie jest pierwszy wystep szansy. Od jakiegos tygodnia zdarza jej sie niszczyc rozne sprzety w domu. Zaczeło sie od poduszki, potem byly moje rajstopy, kołdra na ktorej lezały na balkonie, posłanie ktore dostała od szajbusa, reklamówki i dzis moja kołdra i poszewka. Jesli tak dalej pojdzie i nie znajdziemy jakigos na nia sposobu bedzie musiała jechac do hotelu. Mam w domu klatke, ale jest niestety zamała na Szanse. 9 godzin kiedy jestem w pracy - trudno mi sobie wyobrazic ja siedzaca w tej ciasnej klatce. Problemem jest to ze nawet nie mozna jej skarcic bo kazdy podniesiony glos lub proba skarcenia konczy sie calkowitym wycofaniem. zadnego zainterewania adopcja nie ma, do tej pory nie było zadnego telefonu, mimo ze oglaszenia sa juz od dawna i jest ich duzo.
  3. [quote name='ciapuś']Szansa jest już pod naszą opieką więc płacimy sami za wszystko[/quote] Ok wszytko jasne, wiec prosimy o wpłaty na szanse bo same nie damy rady.
  4. Ciotki Szansa jest chora, wczoraj prosto z lasu pojechalismy do lecznicy. Brzuch puchł w oka mgnieniu, juz w domu nie chciala sniadania, ale myslałam ze to dlatego ze widziala ze szykuje sie jakas wycieczka. Potem pojawiła sie biegunka. Brzuch puchł w oka mgnieniu. W lecznicy zrobiono rentgen i usg. Dostała antybiotyki. Nie stwierdzono guza ani ropomacicza, ani zadnego ciała obcego. Stwierdzono, ze w jelitach jest płyn i gazy, ale to pewnie wynik biegunki. Dzis jest jakby lepiej brzuch jest troche mniejszy. Mamy wiec dług w lecznicy. [B]Czy fundacja Emir zgadza sie zebysmy wzieli fakture za te badania na nich?[/B] [B]Ewa , Agnieszka zadzwonicie prosze i zapytajcie.[/B] Inaczej musze płacici z własnej kieszeni. A i ze szczesliwych wiadomosci jeszcze... Kuba prawdopodobnie zaraził sie grzybkiem :( tez jest na antybiotyku :(
  5. Tobi jest juz w zaprzyjaznionym hotelu, jest w domu nie w boksie. Za hotel musimy placic niestety nie mamy pieniedzy. Ja mam u siebie inny tymczas , nie dam rady z 3 psami, poprostu nie mam na to warunków, dlatego Tobi jest w hotelu. Jego stosunek do innych psów jest zupełnie obojetny, do kotow ludzi i dzieci rowniez. To ze gryzie to woerutne kłamstwo, obecnie przebywa z 2 latkiem, nie mam zadnych problemów i wczesnej tez nie było.
  6. [quote name='ElzaMilicz']Gdzie on teraz jest ?[/quote] Jest u mnie w domu, ale niestety nie moge go trzymac.
  7. Pewnie że nie spałniał, jak miał spedzac jak nie był Yorkiem!!!! " Ale on jest duży...ojej" Takie były pierwsze slowa tych ......... jak przyjechali po Tobiego.
  8. Aaaa, chcieli go oddac do schronu w Lublinie tylko Ruda i pogroziła i przywiezli.
  9. Dzis o 5.15 Tobi został odstawiony pod moje drzwi przez "swoich cudownych wlascicieli" Przyczyna - sika, jest zastraszony, warczy na dziecko. Nawet go nie poglaskali na pozegnanie. Odpieli swoja smycz i ... jak rzecz. Wierutne kłamstwo. Ponadto stwierdzili rowniez, ze Tobi jest taki zastraszony dlatego, ze przebywal w jednym domu z amstafem i owczarkiem niemieckim Szansa . No i tu nie wiem czy mam sie smiac czy plakac. Dziewczyny zabierajcie Szanse bo problem z jej psychika jest tez pewnie dlatego, ze z amstafem przebywa!!!
  10. Czy mozemy liczyc na jakies wsparcie finansowe dla Szansy. Musimy ja zaszczepic i odrobaczyc. Potrzebujemy tez karme lub puszki
  11. "Ja stokrosia uwielbiam puszeczki :)" Zajadla sie wczoraj z takim smakiem ze az milo bylo patrzec :)
  12. Popularnoscia sie nie cieszy :( a ja zaczynam ja coraz bardziej kochac
  13. Posłuchajcie . Jest podejrzenie bilałaczki jakiejs tam, nie potrzfie powtorzyc bo ta wiadomosc dostałam wczoraj bardzo pozno wieczorem. [B]Potrzebujemy pieniedzy na badania. (USG)[/B] [B]Kto pomoze z ogloszeniami?[/B] [B]Kto pomoze z bazarkami?[/B] Wczoraj sunia miala brzuch jak balon, cos ja trawi od srodka. Potrzebne fundusze na Usg . [B]To malenki piesek, mysle ze bedzie wielkosci pinczera, tylko na zdjeciach tak wyglada.[/B]
  14. [B]Ciotki Stokrotka ma bardzo zła mofrologie. Jest bardzo zle.[/B] Nie moge znalesc jej watku.
  15. Tekst do papierowych ogłoszen, prosze wydrukujcie kto moze dodajcie zdjecia i rozklejajcie gdzie mozna. Ja u siebie tez rozklejam. Niestety nikt od tej pory sie nie zainteresował. Haniu bardzo dziekujemy za tekst :calus: Są takie miejsca w Polsce, które mienią się przytuliskami, a tak naprawdę są umieralniami dla zwierząt, które bezradne bez możliwości upomnienia się o swoje prawa gasną jak płomyki świec, tak jakby nigdy ich nie było. O takich miejscach dowiadują się organizacje pro zwierzęce, które ratują życie sponiewieranym psom. Z takiego miejsca pochodzi Szansa. Dla Szansy Krężel miał być bezpieczną przystanią, a okazał się obozem śmierci. Widok leżącego psa na stercie zgniłego siana, psa, który nie dawał sygnałów życia, był tym czego nie zapomni się bardzo długo. Jakaś myśl kazała schylić się nad zwłokami i okazało się, że serce słabiutko bije. Pies został natychmiast przewieziony do lecznicy lekarskiej i poddany wielu zabiegom ratującym życie. Udało się. Sunia przeżyła. Otrzymała imię Szansa. Jeden etap, ten najtragiczniejszy w jej życiu już się zakończył. Pozostaje jeszcze ten podajże w tej chwili najważniejszy. Dom dla Szansy pilnie potrzebny! Takie ogłoszenia ślemy w całą Polskę. Sunia zasługuje na dom pełen marzeń, marzeń o pięknym życiu, które staną się jawą, a nie tylko snem. Szansa jest psem o niezwykłej łagodności i uroku. Jest psem, którego tak łatwo pokochać. Szansa potrzebuje tylko spokoju i czasu aby zaufać ponownie człowiekowi i odzyskać wiarę w to, że może być kochana. Ona nie jest pewna tego czy za niezasłużone winy przypadkiem nie spotka jej jakaś kara. Podniesiony głos, choćby był to śmiech, powoduje, ze Szansa kuli się, przywiera płasko do podłogi i czeka na gromy z jasnego nieba. Dlatego zwracamy się z ogromną prośbą do ludzi wielkiego serca o dom dla Szansy, dom który mógłby stać się dla niej bezpieczną przystanią do końca jej życia. Szansa ma ok. 7 lat, jest w trakcie leczenia choroby skóry, przebywa w domku tymczasowym w Łodzi. Kontakt w sprawie adopcji: Olga 665-219-777
  16. Nikt aniu nikt :( ani jednego telefonu , nic , zero zainteresowania.
  17. :lol!: Szansa chodzi juz bez smyczy. Taka jestem z niej dumna :bigok: koniec :painting: ze smyczą :wink:
  18. Wszyscy zapomnieli o Szansie :(
  19. Doszło bardzo dziekujemy , nie spdziewalismy sie, ze bedzie taki duzzzzyyyyy :) Szansa i Kubuś dziekuje za za niespodzianke :) Smakowało :calus:
  20. Ciotki tak długo, az wreszcie spotkamy " jej człowieka " :) Niestety zero zainteresowania, ani jednego telefonu :(
  21. Dzwonilam . pies podobno został zabrany na tymcza prze dziewczyne ktora go znalazla. Ruda bedzie dwonic i dowie sie czegos weicje
  22. Ciesze sie ze juz nie musza siedziec w tych klatkach :)
×
×
  • Create New...